Z wielkiej chmury mały deszcz?
Uwaga! Ten wpis ma ponad 6 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Komisja Europejska chce zmusić popularny, internetowy sklep muzyczny - iTunes, by był dostępny także dla nowych krajów Unii, w tym Polski. Obecnie z tego internetowego serwisu mogą korzystać jedynie obywatele Europy Zachodniej, choć i tak nie mają pełnej swobody wyboru. - napisał dziś
onet.pl (za IAR).
To dyskryminacja ze względu na narodowość i trzeba to zmienić - komentuje komisarz do sprawy ochrony konsumentów Meglena Kuneva. (…) Bruksela już raz zajmowała się nierównym traktowaniem Europejczyków, ale po kilku miesiącach zakończyła sprawę. iTunes wyjaśniał bowiem, że część firm fonograficznych, z którymi podpisuje umowy uważa, że nowe kraje Unii nie dają pełnej gwarancji ochrony praw autorskich. Jak myślicie - jak będzie tym razem? Z małej chmury duży deszcz czy odwrotnie - z wielkiej mały?

Zobacz inne
Ciekawe, macie z tym jakieś problemy? Bo europarlamentarzyści najwyraźniej. Podobnie jak niektóre rządy, urzędnicy i dziennikarze. Żeby nie było całkiem offtopic - na zdjęciu ilustrującym tekst widać MacBooka! Informacje te - jak to w tradycyjnych [...]
W Software Update znajdziecie aktualizację systemu do wersji 10.5.4. Smacznego!
Ciekawe czy załatali dziurę w ARDAgent? Pojawiła się też nowa wersja Safari 3.1.2 oraz Security Update 2008-004 dla Tygrysa.
komentarzy: 8
link
Jak KE dowie się o istnieniu czegoś tak bandyckiego jak ZAIKS, to stwierdzi, że nie warto bronić interesów Polski
link
Ja myślę, że KE mogła by zająć się właśnie ZAIKSEM za dyskryminacje polaków
No bo jak inaczej nazwać cenę albumu wyższą niż za zachodzie (ten sam wykonawca) przy różnicy w zarobkach?
link
psy szczekaja karawana idzie dalej
link
KE zmusiła już iTunes i S. J. do ujednolicenia cen. Była głośna dość sprawa. Komisarz telefonicznie rozmawiała w tej sprawie z S. J. Groziły poważne kary finansowe - cieszyć może to, że KE nie boi się dawać takich kar. Jednak S. J. zapowiedział, że w ciągu określonego czasu (nie pamiętam ile to miało być) ceny zostaną ujednolicone. Chodziło o to, że w różnych krajach UE ceny w iTunes Store były różne, a np. klient z Anglii nie mógł kupić w sklepie z innego kraju wewnątrz UE, ponieważ nie przyjmowało karty kredytowej - jakoś o to chodziło. Moim zdaniem S. J. powinien zostać zmuszony do zaniechania takich praktyk a karę i tak powinni nałożyć. W tym samym czasie zostało wszczęte postępowanie o którym mowa powyżej. Jednak tłumaczenie S. J. zostało przyjęte i zaniechano dalszych działań - niestety. S. jeszcze tłumaczył, że firmy fonograficzne nie zgadzają się na udostępnienie niektórych utworów i iTunes nie jest w stanie różnicować dopuszczania utworów do obrotu w danym kraju. Moim zdanie jest to śmieszne i jeśli prawdziwe to Komisja powinna zająć się firmami fonograficznymi. Skoro jesteśmy w UE to pewne normy prawa autorskiego muszą być spełnione i takie gadanie jest dla mnie śmieszne. Albo jesteśmy w UE i mamy takie same prawa albo nie.
link
Moim zdaniem problem z iTunes Store leży jednak po stronie firm fonograficznych, a nie samego Apple. To firmy fonograficzne i organizacje ochrony praw autorskich stwarzają bariery poprzez różnicowanie cen w zależności od rynku i stosowanie odmiennych polityk sprzedaży dla poszczególnych krajów. Dla tych firm nie istnieje pojęcie “wspólnego rynku” UE, a wszystko pod płaszczykiem ochrony praw autorskich. Warto zauważyć, że żadna firma oprócz Apple, sprzedająca muzykę on-line nawet nie próbuje wprowadzać (legalnie) systemu sprzedaży międzynarodowej. Myślę, że w dobrze pojętym interesie własnym i nas, potencjalnych klientów, Apple powinien ściśle współpracować z Komisją Europejską, aby te bariery przełamać. Tylko wspólnymi siłami może się to udać, żadna firma pojedynczo (nawet tak silna jak Apple) nie jest w stanie sama tego dokonać.
link
Równie dobrze można by wejść na głowę BBC za ograniczenie ichniego iPlayera tylko do terytorium Wysp. Wszak mnie - członka UE - też to “dyskryminuje”. Problemem nie jest sklep, który pewnie z chęcią pozbył się dziwnych ograniczeń w ofercie i związanych z tym problemów, tylko interesy wytwórni, które tak licencjonują dzieła robiących dla nich wykonawców.
Niechaj KE się za fonograficzny i medialny podział rynku europejskiego weźmie. Z chęcią zapłacę BBC za możliwość oglądania ich programów pod jednym wszakże warunkiem: muszę mieć do nich dostęp. Jabcok daje sklep ale przecież polityki nie będzie robił i sprzątał naszego europejskiego licencyjnego bałaganiku. To UE musi zrobić we własnym zakresie. Fajnie by było, by japcok pomógł w miarę swoich możliwości.
Co z tego będzie? Zwyczajowo - nic. Wydane zostaną dyrektywy, które i tak zanim wejdą w życie będą już o lata spóźnione wobec sytuacji na rynku, który przecież zmienia się bardzo dynamicznie w miarę postępującej informatyzacji i cyfryzacji. Za trzy-cztery lata przemysł rozrywkowy będzie wyglądał diabli wiedzą jak. Jedno jest pewne: inaczej a dostęp do mediów bardzo się zrówna. Wytwórnie będą się do tego musiały jakoś dopasować. Platforma już jest (iTS) a problem polega chyba na tym, że jest za duża i wytwórnie nie mogą z niej wycisnąć, ile by chciały. A ze zunifikowanym rynkiem będą mogły wycisnąć jeszcze mniej. I chyba w tym cały problem.
link
Wiwat eurosocjalizm, skończy się na tym, że wszędzie będzie drogo. Jak na Kubie, gdzie wszyscy mają po równo.
Teraz np. kupno Macbooka w UK jest tańsze o ok €150 niż w strefie Euro, dzięki różnicom kursowym. I dobrze, różnorodność na lokalnych rynkach jest dobra.
link
Rafalski:
MacBooka masz i w Anglii, i na kontynencie. Angielskiego contentu iTS na kontynencie już nie znajdziesz. W tym problem.
Inni napisali
[...] [via blog.fotogenia.info] [...]
[...] blog.fotogenia.info] Copyright © 2008 Polygamia. Ten wpis pochodzi ze strony http://polygamia.pl. Jeżeli nie [...]