Prawie jak Cover Flow

31 maja

Uwaga! Ten wpis ma ponad 7 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Przypomniał mi się taki staaaary dowcip - przychodzi facet do psychologa ten rysuje mu na kartce kółko i pyta z czym mu się to kojarzy. Z gołą babą - odpowiada tamten. Lekarz rysuje trójkąt i znów pyta o skojarzenia. Z gołą babą - mówi pacjent. Kwadrat i znów ta sama odpowiedź. Nie mam wątpliwości, pan jest erotomanem - mówi psycholog. Ja? A kto mi te wszystkie świństwa narysował?! - oburza się pacjent. Ukazała się właśnie nowa wersja beta środowiska graficznego KDE o numerze 4.1. Wygląda znajomo? A może mi się tylko wydaje?

1212132496583987-1

Coverflow466Podglad-2

1,578

komentarzy: 13

  1. 1 31 maj 2008 o 11:02
    link
       

    Zboczeniec. Wszędzie byś się tylko podobieństw doszukiwał. Jakby producenci nie mieli innych inspiracji niż apple ;)

  2. 2 31 maj 2008 o 11:44
    link
       

    Hmm, ciekawy podgląd otwartych okien… w sumie ciekawe dlaczego Apple nie zastosowało widoku cover flow dla podglądu uruchomionych programów - oczywiście jeżeli ich nie ma zbyt dużo…

  3. 3 31 maj 2008 o 11:54
    link
       

    bo cover flow to wodotrysk - o ile dobrze sprawdza sie do przegladania okladek plyt (w itunes czy na iphonie) o tyle juz jako przegladarka plikow czy okien duzo gorzej. podobnie jak wynalazki znane z beryla czy visty http://blog.fotoge...rawie-jak-os-x-3/ - po prostu okienka w pseudo 3D wzajemnie sie zaslaniaja. imho duzo lepiej dziala - choc jest mniej widowiskowe - stare dobre expose. nie wiem jak wy ale ja tu widze granice ktora oddziela funkcjonalnosc od efekciarstwa.

  4. 4
    dadaista
    31 maj 2008 o 14:39
    link
       

    Linuksowcom mogę te wszystkie zapożyczenia wybaczyć. Robią amatorsko ten system sami dla siebie, nie żądając w zamian pieniędzy. Ale dla M$ nie ma litości. Nie dość, że chcą by im za te zżynki płacić, to jeszcze mają często czelność twierdzić, że to był _ich_ pomysł. Nic, tylko wystrzelić takich w kosmos.

  5. 5 31 maj 2008 o 15:45
    link
       

    Ech. Gdyby iść waszym tokiem myślenia (a raczej oburzania się), to każdy samochód miałby inny przyrząd do kierowania. Jeden koło, inny trójkąt, jeszcze inny dżojstik, bo przecież nie wolno niczego skopiować.

    Jeśli coś się dobrze sprawdza, a nie jest opatentowane, to czemu nie zastosować? Ja się z tego cieszę, mam podobne interfejsy w różnych systemach, nie wymyśla się niczego na siłę, a Apple musi wymyśleć coś nowego, by być na przedzie. Na czym zyskujemy przede wszystkim my.

  6. 6
    Tobijasz
    31 maj 2008 o 18:08
    link
       

    Fanatyk to ktoś, kto nie może zmienić zdania i nie może zmienić tematu.

  7. 7 31 maj 2008 o 23:10
    link
       

    Apple też zapożyczył kilka rozwiązań z Linuksa… ale chyba to dobrze.

  8. 8 1 czerwiec 2008 o 18:52
    link
       

    No cóż, Coverflow też chyba nie jest wynalazkiem chłopców z Cuppertino, więc… Życzyłbym sobie, by panowie z Apple zapożyczyli kilka rozwiązań z Gnome czy KDE. To nic złego implementować sensowne rozwiązania wykombinowane przez kogoś innego. Linuks tym się różni od OSX, że nikt tego nie zabrania robić.

  9. 9
    dadaista
    2 czerwiec 2008 o 8:39
    link
       

    @ CoSTa

    Fakt, Coverflow nie jest pomysłem firmy Apple, nie został jednak bezczelnie zerżnięty z konkurencji, a kupiony. KUPIONY. Jest różnica, prawda?

  10. 10 2 czerwiec 2008 o 10:57
    link
       

    dadaista:
    Owszem, jest. Spaces przepraszam skąd się “nagle” w Leopardzie wzięło? Z tym że tu Apple nie musiało dawać ani dolca bo ideę i kody źródłowe mogło se z dowolnej dystrybucji wziąć i przerobić na swoje. Powtarzam: nie ma nic złego w implementowaniu sensownych rozwiązań interfejsu wymyślonych przez kogoś innego.

  11. 11
    abcd
    13 czerwiec 2008 o 14:13
    link
       

    Ku ścisłości - ten efekt w linuksowych środowiskach graficznych ma już z pół roku - pojawił się jeszcze w Berylu (obecnym Compiz Fusion). Za to Amarok wykorzystuje ten efekt identycznie jak iTunes.

    I tak Scale (Expose) sprawdza się zdecydowanie lepiej.

  12. 12
    Niedzwiedz
    14 czerwiec 2008 o 12:46
    link
       

    Też nie rozumiem oburzania się niektórych iFanatyków… Zwłaszcza, że te efekty są dość stare. To teraz jeśli Mac OS weźmie cokolwiek z Linuksa (a np wirtualne pulpity były dużo wcześniej) to też będziecie atakować Apple? Czy wtedy będziecie go bronić? Tak, to jest pytanie retoryczne.

    Tak naprawdę wszyscy od siebie zgapiają i już. Apple zgapił od Linuksa wirtualne pulpity, Windows zgapił od Mac OSa np gry (szachy), Linux zgapił od Mac OSa CF… Takich przykładów można mnożyć. Jak tu ktoś powiedział - w takm razie czemu nie czepiacie się, że wszyscy producenci samochodów stosują okrągłe kierownice?

  13. 13
    Echu
    17 czerwiec 2008 o 3:20
    link
       

    A mi sie wszystko kojarzy z projektami Xerox PARC, niewielkie zmiany wprowadzone pozniej przez Apple, MS czy Linuksa nie zmieniaja sily tego skojarzenia.

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*