HA-HA-HA-MAC
Uwaga! Ten wpis ma ponad 6 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Pamiętacie że Apple zezwalało kiedyś na produkcję
mak-kolonów?
W 1994 r. Apple zaprezentowało rodzinę PowerMaców - pierwszych Macintoshy opartych na niezwykle szybkich procesorach PowerPC, opracowanych wspólnie z IBM i Motorolą. PowerPC pozwalał Macintoshom konkurować z nowymi procesorami Intela, a w wielu wypadkach wręcz je przeganiać. (…) Spindler zdołał też w końcu sprzedać kilku firmom licencje na Mac OS-a. Wśród nich znalazła się firma Power Computing, jeden z bardziej znanych producentów klonów Macintosha. Jednak wielu uważa, że Apple stosowało zbyt restrykcyjną politykę licencjonowania i tylko kilka firm dostało zgodę na produkowanie klonów Macintosha… Kilka lat później po powrocie Jobsa
pozostał mu do rozwiązania jeszcze jeden wielki problem - klony. Jobs był zdania, że producenci klonów, tacy jak Power Computing, naruszają rynek droższych maszyn należący do Apple’a, bo tam zwykle można było liczyć na największe marże. Klony, zamiast rozszerzyć rynek komputerów z systemem Mac OS zaczęły odbierać Apple klientów. Jobs znalazł radykalne rozwiązanie nieudanego eksperymentu z klonami - całkowicie je skasował.

Wczesną jesienią 1997 r. Apple ogłosiło zamiar odkupienia licencji na Mac OSa od Power Computing i przejęcia większości inżynierów tej firmy. Kilka miesięcy później Power Computing upadło, a Apple objęło pomocą techniczną klientów tej firmy. Apple odkupiło także licencje na swój system od Motoroli i IBM-a. Umaxowi pozwolono jeszcze działać, ale za cichym porozumieniem, że będzie sprzedawał komputery tańsze, w cenie poniżej 1 tys. dolarów. Umax wyprzedał swoje zapasy Macintoshy i teraz sprzedaje pecety. (fragment powyższy pochodzi z nieistniejącej już niestety strony apple-history.jabluszko.com, tłum. D. Ćwiklak, P. Ciupiński). Tak mi się jakoś przypomniało w związku z… ha-makiem. Żeby było jasne - nie sądzę żeby warto było kupować takiego frankensteina, więc nie potraktujcie tego jako reklamy! Jeżeli koniecznie chcecie mieć w domu hakintosza to lepiej już poskładajcie go sobie samemu. Przynajmniej się czegoś nauczycie… Swoją drogą ciekawe co na to Apple Polska?
Zobacz inne
Wczoraj Apple udostępniło nową wersję narzędzia wspomagającego tłumaczenie programów AppleGlot 3.4 oraz dodatkowo słownik polskich zwrotów wykorzystywanych w oficjalnym tłumaczeniu Leoparda. Jeżeli zajmujecie się programowaniem lub tłumaczeniem programów warto z niego korzystać - nie dość [...]
Grzegorz Pawlik - autor popularnego PYM Playera i wielu innych przydatnych aplikacji - udostępnił właśnie nową wersję swojego słownika o nazwie PYM Dictionary. Przypominam, że jest to program umożliwiający korzystanie na maku z windowsowego [...]
komentarzy: 4
link
eee… hakintosha to można postawić na zwykłym PCie -> nic nadzwyczajnego…
link
No ja nawet tej części historii Apple nie znałem.
Moim zdaniem nie powinno być klonów w ogóle. Jak chcę się napić kawy, to nie robię sobie kawy zbożowej np. Inki, tylko robię sobie dobrą czarną kawę.
Produkty firmowe powinny być czyste.
link
Jaka strona taki komputer…
link
Odnosnie ‘czarnej kawy’.
To, ze OSX da sie zainstalowac na PC, wynika z tego, ze obecne Maczki maja juz taka sama budowe, jak obrzydzane wszystkim PeCety.
Wiec kto tu kogo sklonowal?