SDK czyli iPhone 2.0
Uwaga! Ten wpis ma ponad 9 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Jak donosi francuskojęzyczny serwis
macbidouille.com (nie panikujcie - angielską wersję znajdziecie pod adresem
hardmac.com) nowa wersja oprogramowania dla iPhona będzie nosić okrągły
numer 2.0 i obok obiecywanej obsługi aplikacji firm trzecich (czyli po prostu
SDK które zyskało ładnie brzmiącą nazwę iClips) będzie zawierała także m.in. obsługę
flasha, długo wyczekiwane
kopuj/wklej wraz z - co szalenie ciekawe! - wysyłaniem do iphonowego schowka treści poprzez bluetooth lub e-maila (!) oraz mobilną wersję iChata. Ujawnione informacje wyciekły ponoć z francuskiego Orange i nie są oczywiście pewne… Niemniej brzmi to wszystko dosyć prawdopodobnie. Przynajmniej jeśli idzie o
numerację. A już na pewno apetycznie, prawda?

Cóż, poczekamy - zobaczymy. No chyba że szybko zyskamy potwierdzenie ze strony applowskich prawników którzy zażądają od hardmaca i macbidouille usunięcia informacji… Kto wie?
Zobacz inne
Ostrzegałem was wcześniej przed pochopną aktualizacją do 1.1.3 ale ostatnio jeden z moich koronnych argumentów stracił rację bytu - otóż cały proces stał się prosty i powtarzalny. Teraz iPhona odblokować może każdy - wystarczy tylko [...]
Jeżeli kupiłeś właśnie iPhona i nie wystarcza ci wbudowany weń “aparat fotograficzny” zrób sobie nowy… Z pudełka. Wprawdzie to nie aparat robi zdjęcia ale posługując się takim narzędziem na pewno uzyskacie ciekawsze efekty niż [...]
komentarzy: 11
link
Jakby Apple ugięło się przed Flashem, to w sumie smutna sprawa, bo wtedy tego binarnego bloba już nic nie powstrzyma
Jak na razie iPhone jest przynajmniej jednym ważnym środowiskiem, gdzie niepodzielnie królują otwarte stanardy sieciowe.
link
flasha i tak juz nic nie zatrzyma. najwyzej jakis inny flash ale co to za roznica?
ja to sobie wyobrazam raczej tak jak itransmogrify http://blog.fotoge...wanie-iphone-cz5/
slowem ze samemu wybierasz ktore z obiektow maja sie wyswietlac
link
Taaa… Aż przesiąkłem ekscytacją po prostu.
Może tak Apple wzięłoby się za cywilizowaną sprzedaż swoich produktów? Może ktoś tam nareszcie pomyślałby o iTunes Europe/Polska? Może ktoś tam zacząłby rozbudowywać bazę serwisową i handlową nie tylko w Stanach?
iPhone jest fajny, nie zaprzeczam. Ale na fajności się kończy bo cała reszta to kpina z ludzi po prostu. Nie mam pojęcia dlaczego i tym razem iPhone nie trafił do Polski w oficjalnym kanale dystrybucyjnym ale to całe dzielenie świata na kraje lepsze i gorsze zaczyna mnie mocno irytować. Płacę za zasranego docka dwa razy więcej niż Amerykanin a okazuje się, że i tak żyję w kraju gorszym.
Zapowiada się rozwiązanie nierozwiązywalnego jak do tej pory problemu copy/paste? Łomatko, zagrzmiały fanfary w niebiesiech…
link
Costa, ty uwazaj, bo nastepna gleba ipoda skonczy sie duzym brzdek
Steve-o patrzy z gory 
link
@costa - masz racje. to wkurzajace. ale odpowiedz dlaczego jest jednak dosyc racjonalna. apple potrzebuje operatorow i ich infrastruktury - iphone to nie tylko urzadzenie ale takze przeciez usluga. i to nie tylko itunes. we wszystkich krajach gdzie jest oficjalnie dostepny ma specjalnie sprofilowany abonamentu, voicemaila i kto wie co jeszcze w przyszlosci (jakies bardziej zlozone wsparcie dla locateme i google maps?). gdyby tylko wprowadzili telefon na rynek bylby to tylko kolejny z miliona aparatow - szybko by przepadl w powodzi innych. rozpoczynajac wspolprace z operatorami i podpisujac umowy i cyrografy apple wchodzi w ten rynek na dluzej i glebiej. a potrzebuje tego wsparcia bo w porownaniu z innymi graczami na boisku jest tylko malutka firemka z dziwacznym telefonem i dziwacznymi pomyslami. oczywiscie dostepnosc iphona jest w zwiazku z tym skandaliczna ale z drugiej strony dosyc dobrze wykorzystuja slabosc przemieniajac ja w przewrotne narzedzie marketingu - kazac na siebie czekac to kazac sie pozadac jak mawiala marlena dietrich… a polska? no coz - my jestesmy jeszcze ciagle o 50 lat do tylu za reszta cywlizowanego swiata. taka jest nasza rzeczywstosc - zyjemy w kraju gorszym i drozszym. dotyczy to przeciez nie tylko cen ale i innych dziedzin zycia… fatalnie ale trudno miec o to pretensje do apple.
link
Mnie jednak juz te wyjaśnienia o trzecim świecie nie przekonują. Myśle, że Polska jest z jakiś powodów systemowo olewana. Dlaczego? Jeszcze niedawno sami sobie wmawialiśmy, że iTunes to nie, bo w Polsce piractwo niesamowite i sie Apple nie opłaca - dziś słyszymy, że Apple negocjuje w sprawie iPhona z Chnami, Tajlandią, Indiami czyli iTunes musi sie tam pokazac choćby nawet muzyki mieli nie sprzedawać - czyli można. WIem, zaraz powiecie, że tam wiecej ludzi mieszka ale co na ten przykład ze Szwecja? Maja iTunes choć raptem jest tych szwedów z 5 milionow. Wiem, powiecie, że bogatsi. Idąc dalej, taka Rosja - niby nie bogata (per capita) ani nie aż taka liczna a otwierają biuro, zatrudniają regionalnych przedstawicieli - nie zdziwilbym się, gdyby biuro objęło swoim działaniem Polskę i iTunes otworzyli bo przeciez rosjanie nie piratują i kaski wiecej maja. Przepraszam, ale nie sądzę żeby potencjał w Polsce był mniejszy niż w takiej Portugalii. Za chwile się okaże że Polska to trzeci świat a Azja, Rosja już nie i dalej nawet iPoda nie bedzie można kupic bo jak go niby zupgrejdować? Żenada.
link
Bartek:
Owszem, to wszystko prawda ale pozostaje właśnie to “ale”. T-Mobile czy Orange mamy i u nas, z tym że najwidoczniej nikt nie zamierza w tym kraju rzucać się z inwestycjami. Apple nie musi wzbudzać impulsu konsumpcyjnego w tym kraju - konsumujemy potwornie dużo odbijając sobie lata niedoborów i to mimo miejscami dwukrotnie wyższych cen w porównaniu do Stanów, które o dziwo jesteśmy w stanie płacić. Tu nic nie trzeba pobudzać, tu nic nie trzeba kombinować, tu trzeba “po prostu” otworzyć sklep. Czasy zmieniły się o tyle, że prócz płacenia mamy czelność jeszcze czegoś wymagać. Polska wersja systemu, pozbycie się SADu i masy związanych z nim kłopotów itd. itp. Prawda jest taka, że Apple jest za małą firmą, by wkroczyć na rynki światowe. Mam tego świadomość i wiem, że sytuacja będzie trwała jeszcze długo tym bardziej, że Apple nie oferuje tylko hardware ale solidne, kompleksowe rozwiązanie dla domu i dla niektórych profesjonalistów. Wdrożenie takiego rozwiązania z dnia na dzień w jakimś kraju (kaman, sprzedają u nas Apple TV a na co nam ono bez iTS?) nie jest możliwe. Wiem o tym. Niemniej szlag mnie trafia, że oto kolejnym updatem firmware być może rozwiąże się problem copy/paste w iPhone ale jakoś nie widzę nawet starań, by stworzyć warunki do zaoferowania owego ajfona nieco większej ilości odbiorców niż tych kilka wybranych krajów.
Płacimy więcej, wsparcia nie mamy żadnego, serwis można między bajki włożyć a z dostosowania softu do naszych warunków mamy jakieś płatne nakładki robione bóg raczy wiedzieć jakimi metodami. Nic na to nie poradzę, że czuję się najzwyczajniej w świecie lekceważony. Wiem, że przeciętnego hamerykańca gówno obchodzi egzotyczny kraj o nazwie Polska, którego pewnie na mapie by nie potrafił znaleźć. Dla niego ważne jest, by copy/paste wreszcie się pojawiło. OK ale nie mam zamiaru ani przez chwilę w związku z tym rozgrzeszać jabłka za to, co z mojego punktu widzenia jest ogromnym zaniedbaniem wobec mnie, ich klienta i to płacącego więcej.
Bartoszu, sam wiesz najlepiej, że kilku menedżerów sensownych z lekkim finansowym wsparciem jabłka rozkręciłoby tu interes co się zowie. W rok-dwa lata powstałby nasz iTS, z naszymi treściami - kwestia ponegocjowania z naszymi wydawcami i dobicia targu. Dlaczego miałoby się to nie udać u nas, skoro udało się w takiej na ten przykład Grecji? Infrastruktura do usług oferowanych przez iPhone to nie kwestia czyjegoś genialnego pomysłu tylko po prostu inwestycji.
Ja narzekam na to, że żyję o trzysta kilometrów za daleko na wschód :). Czasem po prostu szlag mnie trafia, że tak niewiele potrafi znaczyć tak wiele…
link
@bogdan potencjal moze i mamy ale nie dasie wszystkiego zalatwic jednoczesnie, widac inne rynki sa dla apple wazniejsze (zwalszcza chiny, rosja i indie - bo sa olbrzymie!) a poza tym skutecznie wytlumic go moga zagmatwane i idiotyczne przepisy oraz kompletny brak perspektyw na jakies zmiany.
@costa - zgadzam sie. nawet o tym dawno temu pisalem http://blog.fotoge...arketing-company/ za co kilka osob sie na mnie obrazilo. powyzej wymienilem tylko kilka imho obiektywnych uwarunkowan obecnej sytuacji. wierze tez ze gdzies tam w zaciszu gabinetow czy przy restauracyjnych stolikach sa prowadzone jakies niezobowiazujace rozmowy ale jak wiesz o tym sie raczej opinii publicznej nie inforumuje (no chyba ze ktos ma w tym jakis negocjacyjny interes). sporo sie przez ostatnie kilka miesiecy jednak zmienilo - mamy poslki system ootb, drugi serwis, krocej czekamy na nowosci itp. oczywiscie to malo ale w porownaniu z ostatnimi latami prawie calkowitej posuchy to jednak jest spory krok na przod. mam nadzieje ze to jest poczatek - choc zwykle nie jestem takim optymista - ale wiem tez ze “nie od razu krakow zbudowano” i po prostu potrzeba troche jeszcze czasu…
link
Troche na ebay.pl czy paypal.pl czekalismy. Ale i tak sprawa nie wyglada rozowo. W PP nie mozna korzystac ze wszystkich opcji, a ebay’owcy niekoniecznie chca wysylac sprzedawane produkty do naszego kraju. Apple nie oferuje iPoda Red Edition, iTS i firmowego Online Store. Czego to wina? Moze polskich przepisow? Czy naprawde to wina Apple, ze polski rynek nie jest gotowy na nowe rowiazania, za ktorymi po prostu polskie prawo nie nadaza? Apple robi duzo dla polskich klientow, m.on Leo w naszym jezyku itd. Pewnie rzeczy nie zaleza jednak od samej firmy. Wezmy pierwszy, jeden z wiekszych rynkow w Europie Wschodniej - Rosja - wspanialy rynek zbytu, ale sytuacja wyglada podobnie do naszej, a pewnie i gorzej. Mowie chociazby o ostatnim skonfiskowaniu telefonow Motorola o wartosci 14 mln dolarow na granicy przez rosyjskich urzednikow pod pretekstem “nieorginalosci produktu” pomimo,ze sprowadzala je sama Motorola.Sprzedawali je pozniej na lewo ci sami urzednicy.
W PL nie jest oczywiscie tak zle, ale przepisy o wiele lepsze nie sa. Nie dla firm Hi-Tech.Mysle,ze to glowna bariera. Bo sukces iPhone’a w Polsce jest niezaprzeczalny. Polacy zaczynaja miec i wydawac pieniadze na takie zabawki. O dziwo, nawet kosztem gwaracji. Tego wczesniej nie bylo. Cud Tuska?
link
bylo - np. z cyfrowkami. 5 czy 6 lat temu bylo tak samo. kupowalismy wtedy nie mniej niz niemcy czy francuzi chociaz zarabiialismy kilkukrotnie mniej.
link
Nie do konca mozna to porownac z cyfrowkami. To byl boom na calem Europie, a Polacy, mimo ze zarabiali mniej, po prostu brali sprzet na raty i splacali 100, 200 zl/miesiac. Na to nasze spoleczenstwo bylo stac juz od jakiegos czasu.
Jak wiemy, iPhone to inna historia, a warunki sprzedazy sa twarde. Zadnych rat, gotowka i najczesciej oczywiscie bez faktury VAT i jakby tego bylo malo, zadnej gwarancji producenta plus zdanie sie na “magikow” za allegro, ktorzy beda potrafili (badz nie) taki teleofon odblokowac.O reszcie problemow wspominac nie bede bo oczywiscie bartoszu sam na tym blogu przypominasz czytelnikom o innych negatywnych mozliwych nastepstwach po zakupie.