O drugiej wersji iPhone
Uwaga! Ten wpis ma ponad półtora roku. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Jeszcze kilka słów o
iPhone. Wprawdzie niewiele mogę dodać ponad to co
napisałem rok temu ale w sieci krąży ostatnio tak dużo plotek na temat szybkiego wprowadzenia na rynek kolejnej, trochę poprawionej “drugiej wersji”, że po prostu nie mogę tego przemilczeć. Dziś na przykład
wyczytałem, że nową wersje iPhone zobaczymy jeszcze przed premierą
Leoparda. Sorry chłopaki, ale to nie może być prawda. Po pierwsze, byłoby to oficjalne przyznanie przed całym światem który z tej okazji w ogóle
zauważył że Apple istnieje, że z wersją pierwszą jest coś nie tak. A przecież nie jest - potrafi dokładnie to co zapowiadano. Co więcej, użytkownicy są przecież z zakupu zadowoleni i mimo kilku oczywistych mankamentów urządzenie sobie raczej chwalą.

Po drugie - i pewnie ważniejsze - byłby to wyraźny i najprawdopodobniej samobójczy sygnał skierowany do pokaźnej rzeszy wiernych klientów - jesteście skończonymi frajerami. Staliście dwie doby w kolejce, zaufaliście nam i uwierzyliście w nasze zapewnienia że iPhone jest taki wyjątkowy, rewolucyjny i innowacyjny to teraz, dwa miesiące później, w nagrodę,, kupcie sobie nowszy i bardziej wypasiony model… Ooooo! Macie dwuletni kontrakt!? Jaka szkoda! Nikt normalny sobie na taki marketing nie pozwoli, gwarantuję. Jest natomiast spora szansa na to że na jesieni zobaczymy europejską wersję iPhone - i będzie ona zapewne nico inna od amerykańskiej - ale to przecież co innego. Zresztą idę o zakład że nie będą to żadne rewolucyjne zmiany.

Zobacz inne
Wczoraj pojawiła się w sieci beta programu TimeDrawer. Jak tytuł tej notki i nazwa programu wskazuje to oczywiście w pełni zautomatyzowany system odzyskiwania zagubionych treści, skasowanych fragmentów i utraconych plików - słowem - to [...]
Jeżeli na dobre znudziła się wam zabawa samym iPhonem czas sięgnąć po dodatkowe zabawki… Całkiem świeżutką - i kolejną autorstwa Arka Młynarczyka - znajdziecie na stronie diamenty.myiphone.pl. Smacznego!
A jeżeli - tak jak ja [...]