Uwaga! Ten wpis ma ponad półtora roku. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Wprawdzie nadal uważam, że główną rolą telejabłka jest powtórzyć sukces iPoda na rynku wideo i bez dostępu do zasobów iTunes Store oraz dodatkowego hackowania używanie go nie ma wielkiego sensu niemniej po kilku chwilach z pilotem w ręku przyznam że to bardzo funkcjonalne i eleganckie rozwiązanie. Zwłaszcza w oryginale gdy oczy cieszy jeszcze minimalistyczna obudowa. Co więcej skoro można bezproblemowo uruchomić soft z telejabłka na normalnym maku to da się też postąpić odwrotnie. Co oznacza nie tylko że można już kupić maczka za niecałe 300 dolarów ale też, że prędzej czy później funkcjonalność tego urządzenia znacznie urośnie. Poniżej kilka skrinszotów.








2005-2008 by Bartosz Skowronek / 