Hakore SMS

16 grudnia

Uwaga! Ten wpis ma ponad 3 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Komórki oprócz wielu niezaprzeczalnych zalet mają też sporą wadę. Od kiedy każdy (lub prawie każdy) może pozwolić sobie na telefon coraz częściej pracujemy 24 godziny na dobę, coraz trudniej też człowiekowi “urwać się”, odizolować choć na chwilę od pędzącego świata, zyskać trochę samotności, czasu tylko dla siebie. Dzwoni albo klient, albo szef, kochanka albo żona, rodzice albo znajomi, rano, wieczorem, w piątek, świątek i niedzielę. Oczywiście zawsze można wyłączyć telefon - ale to natychmiast rodzi obawy. Co jeśli zadzwoni ktoś z ważną sprawą? Atrakcyjnym zleceniem? Albo coś, choć nie bardzo wiadomo co, się stanie? Wyłączony telefon rodzi pytania - dlaczego nie można było się do ciebie dodzwonić? Co robiłeś? Czemu nie odbierasz? I tak dalej, i tym podobne. Słowem, od jakiegoś czasu wszyscy jesteśmy na elektronicznej smyczy. I do tego jeszcze ochoczo za to płacimy. Cóż, takie czasy, mamy XXI wiek - już w 1984 mogło być dużo gorzej - nie ma co rozpaczać i dramatyzować.

Hakore

Przecież w zamian za tą bezprzewodową “inwigilację” zyskujemy potężne narzędzie, możemy w każdej chwili wezwać pomoc gdy jest potrzebna, uprzedzić bliskich że się spóźnimy na kolację, załatwić pilną sprawę bez potrzeby przerywania urlopu itd., a także, co jest w tym chyba najbardziej przewrotne, sami możemy kontrolować innych, dzwonić w dzień i w nocy, wysyłać esemesy i zadawać kłopotliwe pytania. Trudno z tego zrezygnować tylko dlatego, że potencjalnie sytuacja w każdej chwili może się odwrócić, prawda? Raz na wozie, raz pod wozem. Nosił wilka razy kilka, ponieśli i wilka - powiadają popularne przysłowia. Tak więc lepiej nie rób drugiemu co tobie niemiłe… Kij ma dwa końce, i wszystko zależy od tego po której stronie przyszło nam stanąć. Można oberwać po grzbiecie, albo samemu komuś przyłożyć. OK. Dosyć tego. Plotę tak bez umiaru - a przecież chciałem tylko zareklamować polskiego widżeta do wysyłania “sesemesów” z internetu. W sieci pojawiła się właśnie nowa wersja tego przydatnego drobiazgu. Dzięki Hakore SMS będziecie mogli za darmo wysyłać swoje “kontrolujące” esemesy wprost z pulpitu lub z dashboarda do większości polskich sieci. To duże ułatwienie i wielka wygoda. Przydatnego widżeta możecie pobrać ze strony autora. Have fun! Jednak umiaru w tym wysyłaniu życzę! ;)

1,010

komentarze

  1. 1 13 lipiec 2008 o 22:35
    link
       

    zajebiście. dzięki za informację, w końcu coś przystępnego do wysyłania sms-ów spod maka :)

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*