Mały iPad

07 czerwca

Uwaga! Ten wpis ma ponad 2 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

No i zobaczyliśmy czwartą wersje iPhona. Szkoda tylko, że okazał się prawie taki brzydki jak na zdjęciach z Gizmodo… Żyroskop, kamera wideo, a właściwie to nawet dwie kamery, pięciomegapikselowy aparat, wysoka rozdzielczość, mobilne iMovie do montażu, wideorozmowy - prawie jakbym widział jakąś wypasioną Nokię. Różnica będzie oczywiście wyraźna - applowskich wodotrysków będzie się dało, bez wątpienia, przyjemnie używać ale mówiąc szczerze ani mnie to ziębi ani grzeje. Co za dużo to niezdrowo. iPhone był fajny nie tylko za to co potrafił ale także za to czego nie robił - nowy wielozadaniowy iOS, nowy dopakowany kamerami aparat to zaprzeczenie minimalizmowi, który tak sobie ceniłem (ceniliśmy?). Less is more - pamiętacie? Te czasy mamy już chyba za sobą… Swoją drogą zobaczcie jak to się dziwnie plecie. Kiedy Apple pokazywało - lata już temu - swoje piękne komputery (iMac, Cube, iMac G4) budziły one zachwyt nie tylko możliwościami, niewielkimi jak na tamte czasy gabarytami i przemyślaną integracją ale także wyglądem. Miały swoją bryłę, oryginalną, pociągającą i odróżniającą się od reszty zwykłych beżowych komputerów. Słowem, wyglądały dobrze nawet gdy nie pracowały.

6A00D83452574F69E201156F3A59Aa970B-500Wi

Pokazywały też dobitnie, że istnieje jakaś - i to atrakcyjna - alternatywa dla burej, bezbarwnej i przykurzonej codzienności. Kiedy jednak technika poszła do przodu i kolejna generacja imaków bez przeszkód trafiła do obudowy monitora skończyła się finezja. Unikatowy design zniknął. Współczesny iMac wprawdzie nadal dobrze wygląda - zwłaszcza w porównaniu z pseudoeleganckimi pecetami - ale gdzież mu tam do starszego brata z procesorem G4! Wiecie chyba co mam na myśli? Popatrzcie tylko na powyższy obrazek! Nawet najbardziej designerski projekt monitora będzie w końcu przypominał tylko monitor. I tyle - nic więcej. Podobnie rzecz ma się z iPhonem - pierwszy wywoływał zachwyt, każdy kolejny co najwyżej życzliwe zainteresowanie. GPS? Fajnie. Kompas? Może się przydać. 99$?! Poproszę dwa! Cztery razy większy ekran? Tak! Mam ogrodniczki z wielką kieszenią na brzuchu. Ale miejsca na fascynację już tu nie widzę. Nowy iPhone jest więc bez wątpienia lepszy od poprzedników ale też - w jakimś sensie - gorszy. Nie mam złudzeń że go kupię - mój stary dobry “2G” już swoje wysłużył i należy mu się emerytura w przytulnej szufladzie ale wiem, też że mimo wszystkich tych wodotrysków, megaherców i strannie wyreżyserowanych zachwytów nie będzie to już to samo. Ot, po prostu kolejna komórka, z której wspaniałych możliwości zapewne nigdy nie skorzystam. Mam przy tym nieprzyjemne wrażenie, że kiedyś było tak, iż rynek wzorował się do Apple podczas gdy od jakiegoś czasu Apple coraz bardziej wzoruje się na rynku… Ale może po prostu to ja zbyt szybko się starzeję? Jedyna pociecha w tym, że applowskie “poważne zabawki” przynajmniej działają tak jak powinny. I oby tak zostało.

I jeszcze jedno bo ktoś to musi napisać - to był kolejny nudny keynote. Ani słowa o nowym OSX, ani słowa o normalnych komputerach, ani słowa o nowych programach lub chociaż ich aktualizacjach… Nic. Wiocha i tyle. Niestety zapowiadany szumnie koniec ery peceta oznacza też koniec ery maka.

3,199

komentarzy: 20

  1. 2 7 czerwiec 2010 o 20:18
    link
       

    Ostatnie słowa bardzo mi się podobają. Moim prywatnym zdaniem nie jest zły ten iPhone 4. Jak każdy produkt ma wiele plusów jak i minusów, a w Polsce i tak będzie kosztował 3k.

    No i jeszcze jedno, wideo rozmowy tylko po wi-fi wtf ??

  2. 3
    alfagta
    7 czerwiec 2010 o 20:53
    link
       

    Nie za bardzo rozumiem o co Ci tak naprawdę chodzi? Czego Ty się spodziewałeś? Że nic nie zmienią? Albo dodają jakąś małą pierdółkę? Muszą działać, rynek nie wybacza; android ich dogania. Mieli stać w miejscu? Dodali te bajery, aby ludzie po prostu go kupili.

  3. 4 7 czerwiec 2010 o 21:12
    link
       

    problem w tym ze niczego nie oczekiwalem a mimo to jestem rozczarowany… a rynek jak sadze nagradza dobre pomysly a nie efektowne wodotryski. android to X telefonow, Y producentow i Z wersji. w statystykach zawsze bedzie mial przewage. to smok o stu glowach wiec wygrac z nim mozna tylko metoda sw. jerzego. ;)

  4. 5
    Ce
    7 czerwiec 2010 o 21:18
    link
       

    @Krystian
    Wideo rozmowy będą również po 3g ale w 2011.

    Ja mimo wszystko zostanę przy moim wysłużonym.

  5. 6
    alfagta
    7 czerwiec 2010 o 21:23
    link
       

    Widzę, że wprowadzenie iPhone miało na nas zły wpływ… Takie rzeczy zdarzają się raz na 10 lat. Teraz to jest tylko delikatna modyfikacja…

    P.S. Co z tego, że są setki androidów? Jakby Apple nie przebudowało znacząco iPhone’a mało kto by go kupił…

  6. 7 7 czerwiec 2010 o 21:26
    link
       

    “Jakby Apple nie przebudowało znacząco iPhone’a mało kto by go kupił…”

    masz na mysli przebudowe dla samej przebudowy? i o czym to swiadczy?

  7. 9
    Gregor
    7 czerwiec 2010 o 22:08
    link
       

    Bartku nie chcą się rozpisywać chciałem zaznaczyć iż rozumiem istotę Twojej wypowiedzi …. być może masz rację Ty ja i inni podobni starzejemy się … to już nie czasy Twojego Art. “Czy warto się schylać po nadgryzione jabłko” czy Blogów na temat Switchu … np. Zakrzesia. My pokochalismy Apple nie za te w moim mniemaniu “zapchajdziury” jakimi są iPhone i iPad …a za narzędzia służące nam do tworzenia …. nie tylko tak jak w przypadku tych ostatnich do konsumowania treści … za innowacyjność inność … nie za podobieństwa ,sztampę, i schematyczność …. Kończąc Bartku możesz mi wierzyć mam SZCZERĄ nadzieję że nie przeczytam kiedyś u Ciebie art. pod tytułem “Nie warto się schylać bo nie ma już Jabłka)

    Pisz Częściej

  8. 10
    Gregor
    7 czerwiec 2010 o 22:15
    link
       

    PS. Swoją drogą Bartku …. tak się w smutku zastanawiam … czemu ani słowa o komputerach …. na szybko przychodzi mi do głowy że kiepsko by wyglądało na prezentacji na której to są przytaczane wspaniałe ilości podawane w Milionach baa w Miliardach … nie wspominając o tzw. “MarketSzer” na poziomie 30 -50 % zestawienie komputerów które wygląda z goła inaczej …. 3, 4 w porywach 7 % rynku komputerów …. no toż potwarz prawda ?? …. Może ktoś już za Nas zdecydował że w komputery to jednak nie warto wchodzić dalej ….. olejmy to i sprzedawajmy gadgety …. Przykre ale jakoś w obliczu skończenia serii “Get A Mac” bardzo dołujące …..

  9. 11 7 czerwiec 2010 o 22:28
    link
       

    a ja muszę się z tym przespać …. rano opinia u mnie ;)

  10. 12 7 czerwiec 2010 o 23:45
    link
       

    Święte słowa, Bartku. Święte słowa… Tylko żal.

  11. 13
    ogg
    8 czerwiec 2010 o 6:50
    link
       

    No i tu widać, że świat zmienia się szybciej niż przyzwyczajenia niektórych ludzi. Kto powiedział, że iPhone to tylko narzędzie konsumpcji, że nie da się za jego pomocą tworzyć niczego wartościowego? To gadanie o zmierzchu “peceta” (w sensie komputera osobistego) to jak pojękiwania w stylu “z interfejsem graficznym to już nie to samo, dawniej było lepiej” IMHO Apple wyprzedza oczekiwania rynku i podobnie jak przez ostatnie 10 lat szuka obszaru gdzie rozwój jest najszybszy. Kiedyś wraz z rozwojem rynku cyfrowej muzyki pojawił się iPod, teraz mamy smartfony i iPhone. Naturalna kolej rzeczy, nic niezwykłego, choć osobiście też chciałbym zobaczyć jakieś ciekawe nowości na innych polach działalności firmy. Dziwi mnie tylko złorzeczenie niektórych “bo nie pokazali nowego Maka Pro” - dla korporacji i jej księgowych ważniejsze jest pokazanie kluczowego produktu a nie zabawki dla wąskiej niszy… Tak było ZAWSZE tylko może nie każdy to dostrzegał…

  12. 14
    M4v3R
    8 czerwiec 2010 o 6:51
    link
       

    Bartku, myślę, że trochę przesadzasz. Gdy w OS X pojawiły się takie bajery jak Expose, Dock, Quick Look, czy wreszcie w nowym SL - Expose w Docku, obliczenia na GPU w OpenCL, GCD i wiele innych to też narzekałeś że Apple pcha za dużo nowości do tego systemu? Zauważ, że oni i tak nie dodają wszystkiego co by ludzie chcieli. Nadal nie ma robienia zdjęć przy wykrywaniu uśmiechu, nadal nie ma gadżetów na ekranie Home, nadal nie ma radia. Wszystko co Apple dodało do tego telefonu jest maksymalnie przemyślane i zaprojektowane tak, by użytkownik z tego korzystał, a nie tylko to miał. Więc moim zdaniem odwalili kawał dobrej roboty.

    PS. “ta ikonka RSS w polu komentarzy zasłania mi tekst jak jest za długi :).

  13. 15
    oli
    8 czerwiec 2010 o 7:26
    link
       

    Wygląd śiwetny koniec mydelniczek
    Minus - brak radia, na ktore czekam od pierwszej werji.
    Bartku nic tak juz ekscytujace jak jest kilka alt na rynku w 2007 to byla nowosc.
    Mimo wszystko apple ze swoim nowym telefonem wprowadizl cos ciekawego nie rewolucje a ewolucje wprowadzili wideo rozmowy - mimo ze mamy to w innych telefonach to bylo to ale sie kurzyla od nei uzywania. dzieki apple rozmowy face to face moga sie stac powszechne i rozwinac te czesc rynku. UMTS nam to obiecywal w sony ericcsonach to mamy ale nitk nie uzwa, czas na zmiany ;)
    Czy wersja iphone 5 - bedzie miala radio!!! :D. moze poczekam…. tu sie tylko wkruzam, ipod nano ma a tu nie.
    co do mac os x pisalem u przemka nie zniknie i to jeszcze przez wile wiele lat…

  14. 16
    Pamoko
    8 czerwiec 2010 o 17:38
    link
       

    Dla mnie jest piękny i funkcjonalny - podkreślam - dla mnie.
    I na pewno go kupię, bo jest piękny i funkcjonalny, a to już było:)))

  15. 17 8 czerwiec 2010 o 22:32
    link
       

    A ja mam drobniutką uwagę, zamiast “to zaprzeczenie minimalizmowi” powinno być chyba “to zaprzeczenie minimalizmu”. Taki tam drobiażdżek, mnie się zdarza non stop przeoczyć coś podczas poprawek :)

    Wreszcie tekst :)

  16. 18 9 czerwiec 2010 o 10:10
    link
       

    “…kiedyś było tak, iż rynek wzorował się do Apple podczas gdy od jakiegoś czasu Apple coraz bardziej wzoruje się na rynku…”
    W pełni się z tym zgadzam.
    Apple wyznaczyło sobie nowy kierunek.
    Po woli odchodzi od rynku PRO.
    Jak widać komercja zwyciężyła.
    Tylko co z wiernymi fanami, których przyzwyczajono do najlepszych rozwiązań, a którzy dziś zazdrośnie zaczynają spoglądać na najnowsze technologie, których w próżno szukać najnowszych w makach.

  17. 19 10 czerwiec 2010 o 12:18
    link
       

    @Iro
    Kupić sobie coś innego niż Mak? Tak strzelam tylko bo gdyby mi coś nie odpowiadało to bym tego po prostu nie brał.

  18. 21
    NYinker
    12 czerwiec 2010 o 17:51
    link
       

    A ja się zgadzam. Najbrzydszy iPhone jaki widziałem. Ale mnie Johnny Ive zwiódł. Idę pobawić się moją Lampką G4. Taki design zawsze poprawia mi humor to okropnym wwdc.

  19. 22
    Pit
    12 czerwiec 2010 o 22:39
    link
       

    panowie to co napedza teraz apple to nie sprzet komputerowy juz niestety:( To nie mac pro,macbook czy tez inne komputery przynoszą zyski, to co przynosi zysk to App store,zaraz po nim pewnie iPhone ,iPad i na szarym koncu reszta. Zreszta jak znam zycie wkrotce pewnie drugim złotym jajkiem beda reklamy.

  20. 23 30 czerwiec 2010 o 11:31
    link
       

    PC już się mniejwięcej zrównał jeśli chodzi o zastosowanie multimedialne z MAC…

Inni napisali

  1. [...] iPhone, mały iPad. blog.fotogenia.info » Mały iPad. AKPC_IDS += [...]

  2. [...] to musi napisać – to był kolejny nudny keynote – napisał (w końcu) Bartek Skowronek i nie sposób się z nim nie zgodzić. To było nudne keynote, bo Gizmodo na czele z Jasonem Chenem [...]

  3. [...] spogląda tamte czasy, gdzie nie liczyło się to co masz pod maską. Doskonale zobrazował to Bartosz Skowronek na swoim blogu pisząc: “[..] kiedyś było tak, iż rynek wzorował się do Apple podczas gdy od jakiegoś [...]

  4. [...] to nie iPad – chociaż niektórym ciągle się tak wydaje. Aby skonfrontować tę myśl, warto udać się po słowa Steve’a Jobsa z konferencji D8, na [...]

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez