Hakowanie iPhone część 23

06 lutego

Uwaga! Ten wpis ma ponad 6 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Jak wiecie kilka dni temu pojawiła się nowa wersja oprogramowania dla iPhonów o numerze 3.1.3. Dziś wreszcie znalazłem chwilę czasu i dosłownie przed momentem zaktualizowałem swojego iPhona pierwszej generacji - zapewniam że proces jest skuteczny oraz bezpieczny. Procedura jest prosta - najtrudniejsze w tym wszystkim jest chyba wprowadzenie telefonu w tryb DFU - i taka sama jak zwykle - czyli najpierw aktualizujemy telefon w iTunes, potem ściągamy ostatnią wersje programu redsn0w i on już zajmie się resztą, ładnie prowadząc nas za rączkę. Na chwile obecną jedyna rzecz, którą trzeba przy hakowaniu 3.1.3 za pomocą redsn0wa 0.9.4 wiedzieć - szczerze, cholernie nieoczywista! - polega na wskazaniu mu oprogramowania w poprzedniej wersji. W przypadku iPhonów pierwszej generacji chodzi tu o plik iPhone1,1_3.1.2 _7D11_Restore.ipsw. Raczej powinniście mieć go już na dysku… W przypadku innych iPhonów oraz iPodów Touch w ogóle polecam daleko posuniętą ostrożność - na rynku jest już zbyt dużo różnych wersji i od dawna mamy tu niezbyt może wielki ale jednak najprawdziwszy chaos. Nowy redsn0w na przykład zjailbrekuje iPhona 3G ale nie zdejmie z niego simlocka, zadziała na starszym iPodzie 2G ale - uwaga! - na nowszym już nie, na iPhonach 3GS i iPodach Touch trzeciej generacji z kolei nie zadziała wcale … Ech! Się pokomplikowało! Coraz trudniej wszystkie te warianty spamiętać, nieprawdaż? Dlatego ostrzegam - jeśli zbyt pochopnie zaktualizujecie swoje ulubione urządzonko możecie napytać sobie problemów! Lepiej więc dobrze rozpoznajcie teren zanim klikniecie felerny przycisk lub - najlepiej! - poczekajcie na kompatybilną ze wszystkimi modelami wersję PwnageTool. Zwłaszcza, że nowy soft nie przynosi żadnych uchwytnych gołym okiem zmian i nie ma się co nim zbytnio ekscytować. Cóż, ostrzegałem - reszta dzieje się na waszą odpowiedzialność. Hakowanie - mimo że niby takie, klik, klik, łatwe - to nie zabawa!

Ceglaiphahtung-1

4,322

komentarzy: 112

  1. 1
    kl
    6 luty 2010 o 14:11
    link
       

    Przykra ta sprawa z hackowaniem. Fajnie by było móc po ludzku wcisnąć Update i się nie martwić. Dla twórców aplikacji pisanie wersji pod jeden system jest dużo łatwiejsze, niż pod 17 nieaktualizowanych wersji.

  2. 2 6 luty 2010 o 14:16
    link
       

    bylo tak przez jakis rok. od wersji 2.x do wersji 3.x. aktualizacja telefonu nie wymagala aktywacji - a oprogramowanie modemu w starszych modelach sie nie zmienia. to byly piekne czasy :) mysle ze tzw iphonow 2G jest juz na rynku niewiele a nowe po prostu caly czas wymagaja tego samego zachodu jesli idzie o jailbreak. z drugiej strony jak ktos kupil iphona w normalnym obiegu nie ma zadnego powodu aby z tym walczyc - wiekszosc operatorow sprzedaje telefony bez simlockow a jailbreak dawno juz przestalbyc koniecznoscia. ja np. ostatnio cydie uruchomilem moze 6 miesiecy temu…

  3. 3
    Mariusz
    6 luty 2010 o 14:40
    link
       

    Uwazam, ze to wstyd cos takiego robic. Sam jestem tworca czegostam i przykro mi jak ludzie kradna moja prace.

  4. 4 6 luty 2010 o 14:41
    link
       

    cos takiego tzn. co? co ma w ogole wspolnego jailbreak z kradzieza?

  5. 5
    imrik
    6 luty 2010 o 15:19
    link
       

    Pewnie to, że ludzie jak już mają jailbreaka to się orientują, że za darmo mogą se programy z App Store wgrywać, ale jakby chcieli okraść to i tak okradną. Złodzieja się nie upilnuje, tylko złodziej nas upilnuje.

  6. 6 6 luty 2010 o 15:28
    link
       

    ale tak nie mozna myslec! kazdy kto ma w domu noz to morderca? kazdy kto ma kieliszki to alkoholik? kazdy kto ma lornetke to podgladacz? etc. etc. etc. to czysty absurd!

  7. 7
    Simborek
    6 luty 2010 o 15:33
    link
       

    Dużo ponieważ - nie ma co ukrywać - dla wielu JailBreak = Installous. I chociaż wiadomym jest, że większe możliwości czy mniejsza kontrola nie dla każdego znaczą “mogę to robię” (i stąd pewnie uważasz, że to nie ma nic wspólnego ;)) to jednak Mariusz jako developer jest jak ojciec dziecka, który wolałby żeby broni palnej nie można było kupić w trakcie weekendowych zakupów, bo nie chce dopuścić do sytuacji, w której jakiś szaleniec kupi sobie broń i pokaże swój żal do świata w przedszkolu jego córki. Ot co, tym bardziej, że jak sam przyznajesz - celowość korzystania z JB jest dzisiaj (zapewne chodziło o to, że po sofcie 3.0) wątpliwa.

    Abstrahując, JB jest jednak pewnym ‘przekroczeniem granicy celowości’. iPhone to jednak - jak wszystkie produkty Apple - nie tylko hardware. To pewien system, w którym software i hardware grają w tej samej orkiestrze. JB to trochę jak dodawanie partii do Mozarta - można ale po co? Można odpowiedzieć - ponieważ oczekuję jednak czegoś innego, chcę innych możliwości/wrażeń. Tylko po co wtedy silić się na Mozarta - bo nazwisko dobre? ;)

  8. 8
    Simborek
    6 luty 2010 o 15:35
    link
       

    “etc. etc. etc. to czysty absurd!”
    No właśnie nie, szczególnie jeśli postawisz się w roli tego ojca-developera. Bo jako ‘po-prostu-obywatel’ ta broń to może nie taki zły pomysł? ;)

  9. 9
    Simborek
    6 luty 2010 o 15:40
    link
       

    Oczywiście można powiedzieć, że ta sama broń może takiemu ojcu posłużyć do obrony córki przed napastnikiem - tylko w takim momencie tracisz kontrolę nad pewnym narzędziem, które jednak niesie ze sobą duże niebezpieczeństwo. Nie lepiej już nie mieć dostępu do tej broni i kupić sobie antywłamaniowe drzwi, paralizator, wiatrówkę et cetera? Przynajmniej Ci córki nie zastrzelą w ogródku.

    Dobra, odpływam… :P

  10. 10 6 luty 2010 o 15:41
    link
       

    to jest chowanie glowy w piasek - wolalbym juz zeby opiekunka w przedszkou miala w torebce glocka, pan janek ktory zamiata liscie i odgadnia w zimie snieg w kieszeni colta itd. jesli wariat sobie kupi bron na czarno to ma przed soba tylko bezbronne cele a policja z armatami przyjedzie jak zwykle - 15 minut i 4 magazynki za pozno. albo ludzie sa dorosli i potrafia zadbac o siebie, swoje dzieci i otoczenie albo sa jak dzieci i trzeba im zakazywac, pozwalac i pilnowac. to drugie to czysty absurd a konsekwencje tego - w roznych dziedzinach - mozna sprawdzic na wlasnej skorze wlaczac z kretynskimi przepisami i egzekwujaca jez z powaga administracja.

  11. 11
    Simborek
    6 luty 2010 o 15:56
    link
       

    “jesli wariat sobie kupi bron na czarno to ma przed soba tylko bezbronne cele a policja z armatami przyjedzie jak zwykle - 15 minut i 4 magazynki za pozno.”

    Jest to pewien argument - który notabene powinien był silnie zadziałać na tych, którzy napisali w PL, przez którą przykładny, zdrowy psychicznie obywatel ma większy problem z dostaniem pozwolenia na broń niż przestępca, który kupi go na czarno od kolegów łatwiej niż cukierki w sklepie.

    Niemniej jednak eliminuje to ryzyko, że ktoś niezrównoważony - w swoich krótkotrwałych ‘napadach’ niezdolny do długofalowej realizacji swoich planów np. załatwienia sobie broni na czarno bez posiadania znajomości - wtargnie do przedszkola i zastrzeli Ci dziecko, prawda? Wynik pojedynku pomiędzy przedszkolanką, a przygotowanym napastnikiem jest łatwy do przewidzenia - pójdą cztery magazynki i nabój na przedszkolankę.

    Niemniej jednak obecne prawo jest kretyńskie, cóż. Ale offtop się zrobił… ;)

  12. 12
    Simborek
    6 luty 2010 o 15:57
    link
       

    Mea culpa: napisali w PL ustawę*

  13. 13 6 luty 2010 o 16:05
    link
       

    ja zakladam jednak ze jak ktos nosi przy sobie bron - to rowniez wie jak jej uzywac. w sytuacji zrownowazona przedszkolanka i niezrownowazony wariat przyjabym wiec raczej wyniki 5:0 dla przedszkolanki. albo pana janka jesli komus trudno wyobrazic sobie kobiete z bronia palna w reku. tak czy siak to nie taki offtop tylko proba ujecia zagadnienia ze to narzedzia sa czemus winne. ani pistolet ani jailbreak nie czyni z czlowieka kryminalisty, przestepcy czy zlodzieja. oceniac mozna uczynki a nie sposobnosci - to drugie to wlasnie absurd ktory ktos kiedys zgrabnie podsumowal mowiac ze kazdy facet to gwalciciel bo przeciez zawsze nosi przy sobie narzedzie gwaltu… absurd. nic tylko absurd.

  14. 14
    imrik
    6 luty 2010 o 16:23
    link
       

    Dlatego wyraźnie napisałem, że “może”. Czyli ma możność, możliwość. Słowo o zabarwieniu neutralnym. Starałem się to podkreślić sformułowaniem, że jeśli ktoś chce “okraść” to i tak to zrobi i nikt i nic mu nie przeszkodzi, odwrotnie też się da - jeśli ktoś *nie chce* okraść to nie okradnie, nawet jak będzie mieć taką możliwość.

    Proszę mi wybaczyć jeśli zwerbalizowałem swojego poglądu zbyt dobitnie.

  15. 15
    mrfreeze
    6 luty 2010 o 16:28
    link
       

    Tak z czystej ciekawosci to co to ten caly Instalus czy jak mu tam?
    Tez korzystam jeszcze z IP 2G i raz na jakis czas potrzebuje wykonac jailbreak; inaczej telofon to zwykla cegla.

  16. 16
    quaint
    6 luty 2010 o 17:09
    link
       

    @ mrfreeze

    zlo w czystej postaci. appstore w ktorym wszystko jest darmowe.

  17. 17
    Simborek
    6 luty 2010 o 17:09
    link
       

    “ja zakladam jednak ze jak ktos nosi przy sobie bron - to rowniez wie jak jej uzywac.”

    Widzisz, tutaj przyjmujesz już pewne założenia. Ale jak sprawdzić, że rzeczywiście dana osoba umie się bronią posługiwać, jak sprawdzić czy nie jest psychopatą jeżeli - na przykładzie USA - jedną ręką dajesz ID, drugą odbierasz broń i amunicję?

    To co mówisz jest słuszne - nie narzędzie jest winne ale ten, który się nim posługuje w nieodpowiedni sposób. Zgadzam się z tym w pełni. Jednak z punktu widzenia prawodawcy, który kieruje się interesem całej społeczności (powiedzmy, że interesem każdego z osobna, bo nie lubię tych socjalistycznych gadek ;)) pewne rzeczy trzeba sprawdzić po to, żeby dane założenia - o których wspominasz - nie były pisane patykiem na pasku. Dlatego chyba lepszym rozwiązaniem jest powiedzieć, że okej - możesz kupić sobie broń. Ale najpierw sprawdzimy czy nie jesteś karany, nie jesteś psycholem, wiesz jak się tym kawałkiem metalu posługiwać i masz gdzie go schować tak, żeby sobie dziecko nie pożyczyło.

    I na takich właśnie założeniach opiera się AppStore. Możesz napisać praktycznie dowolną aplikację i zarabiać na tym pieniądze. Ale musisz spełnić pewne założenia, żeby system się nie wynaturzył - vide flash… ;)

    W tym kontekście JB to pewne obejście tego systemu. Oczywiście można powiedzieć, że narkotyki też są zakazane - z wiadomych przyczyn - a to, że niektórzy czasem ‘zagrają w zielone’ to nie problem. Też tak uważam i uważam, że ustawa, która stawia szkodliwość posiadania skręta wyżej niż kradzież do 500 złotych to debilizm - bo jak można przyjąć, że pierwsze to przestępstwo, a drugie tylko wykroczenie? Czy jednak powinniśmy ustać w próbie tworzenia coraz doskonalszego prawa, które będzie skutecznie chroniło społeczeństwo od zagrożeń jakie niosą ze sobą narkotyki? Owszem, społeczeństwo często nieświadome i tak naprawdę od uświadamiania powinno się zaczynać - niestety polscy politycy lubują się raczej w pisaniu martwych praw…

    Niemniej jednak - nie. Trzeba tylko podejść do tematu rzetelnie (nie karać/nie karać surowo za skręta - dla przykładu). W kwestii sprzedaży oprogramowania Apple to - moim zdaniem - zrobiło, stąd też moje wątpliwości co do celowości przeprowadzania JB. Sam pozbyłem się go już dawno i - po chwilowych niewygodach - nie narzekam. ;)

  18. 18
    Simborek
    6 luty 2010 o 17:20
    link
       

    Swoją drogą, Twoje założenie biorąc pod uwagę jak funkcjonuje dzisiejsze konsumpcyjne społeczeństwo - nie według zasady “mogę i chcę - robię”, a raczej “mogę, to robię” - jest jednak ciut utopijne. Nie jest to jednak jakikolwiek zarzut w kierunku Twojej argumentacji - prędzej konstatacja na temat dzisiejszego społeczeństwa, które - nie ma się co czarować - idiocieje, bo jest społeczeństwem dorobkiewiczów najgorszego sortu, vide Chlebowski, Drzewiecki… ;)

  19. 19
    Simborek
    6 luty 2010 o 17:22
    link
       

    Kolejne mea culpa: społeczeństwem kultu dorobkiewiczów*

    Taki już jest ten polski “liberalizm” z wschodnimi naleciałościami… ;)

  20. 20 6 luty 2010 o 19:44
    link
       

    moim zdaniem rozwiazanie jest proste - pozwolmy robic ludziom to czego chca. jedni sie zacpaja, drudzy postrzela sie w glowe podczas zagladania do lufy a trzeci zabija w wypadku samochodowym - wszystko to dzieje sie juz teraz mimo ze istnieja kosztowne regulacje, zakazy i specjalisci. jasne, na pewno zwiekszy sie skala - ale tylko na krotka mete, kiedy ludzie ktorych teraz chronimy przed nimi samymi rzuca sie robic krzywde sobie i innym. i znikna po 30 dniach. wiekszosc jest jednak normalna - w miastach gdzie zlikwidowano znaki drogowe ilosc wypadkow zmalala - ludzie po prostu zaczeli jezdzic ostrozniej. jesli chcemy miec odpowiedzialne spoleczenstwo zlozone z odpowiedzialnych obywateli nie da sie ciagle unikac ryzyka i chronic ich przed odpowiedzialnoscia. jak maja sie jej nauczyc? bron palna jest prosta - obsluguje sie ja jednym palcem - a konsekewncje jej uzycia natychmiastowe - jednak jesli nie wierzymy ze czlowiek nie potrafi ich przewidziec i skalkulowac to jak mozemy wierzyc ze potrafi wychowac dziecko czy glosowac wspoldecydujac o losie milionow innych? to duzo bardziej skomplikowane sprawy a konsekwencje zlych wyborow wychodza dopiero po czasie… to wymaga duzo wiecej wiedzy i zastanowienia niz strzelanie, prawda? wiem, ze sie nie spieramy po prostu rozwijam mysl - piszesz ze przyjmuje już pewne założenia. otoz wlasnie nie - to jest czysta logika. gdy bron jest reglamentowana mamy konkurencje w obszarze “mam bron-nie mam broni” ktora wygrywa ten co ma. kiedy jest powszechna, posiadanie jej i wymachiwanie nia nic nie znaczy skoro moze miec ja kazdy - w efekcie konkurencja w naturalny sposob przenosi sie z “mam” na “celniej strzelam”. inaczej po prostu nie ma sensu jej ze soba nosic. ergo abo ktos ma bron i umie z niej korzystac albo nie umie a to tak jakby jej nie mial wiec nie ma sensu aby ja nosil. przedszkolanka z glockiem w torebce nalezy zatem do tej pierwszej kategorii - a wariat do drugiej. w koncu jesli ktos slini sie na mysl aby postrzelac do dzieci w przedszkolu to szansa ze jest na tyle rozsadny ze najpierw zacznie odstrzal od doroslych jest raczej niewielka… przy czym - co wazniejsze - to jest typowy ekstremalny przyklad ktory odpowiada na pytanie “co zrobic jesli jakis szaleniec zacznie robic cos tam?”. slowem, to pytanie jak sobie radzic z wariatem a nie z dostepem do broni czy czegokolwiek. niestety, na szalencow nie ma rady i nie zatrzymaja ich zadne przepisy - moze zaatakowac dzieci deska, gwozdziem albo dolac im do zupki mlecznej wybielacza korzystajac z tego ze nikt nie pilnuje kuchni itd. wszystkie te zakazy, utrudnienia i reglamentacje to tylko iluzja - nic wiecej. moga pomoc doraznie i na krotka chwile np. w przypadku terroryzmu - ale nie da sie na ich podstawie zbudowac systemu ktory w konsekwencji nie przyniesie wiecej szkody niz to z czym ma walczyc. dzisiejsze spoleczenstwo to w prostej linii wlasnie efekt tego typu “ochrony” roznych “bezdyskusyjnych wartosci” ktora fundowalismy sobie najpierw ze wschodu a teraz - biorac z grubsza to samo - z zachodu. jak to powiedzial kiedys george carlin “zycie jest warte stracenia go”. i nie mozna liczyc ze ktos - specjalisci, wyszkolone sluzyby, troskliwi urzednicy - przezyje je za nas. decydujac, wybierajac i zezwalajac. w ten sposob sami budujemy sobie zlota klatke i wybieramy na jej dozorcow szumowiny ktore nie maja skrupulow w zapewnianiu ze nie robia tego dla siebie ale dla innych. oto altruisci w limuzynach. dobroczyncy za publiczne pieniadze. smrod w gaciach - mowiac krotko.

    zycie bez ryzyka nie istnieje - i dlatego kazdy powinien przezywac je na wlasny rachunek. gdy decyduje ktos trzeci - politycy, biurokraci albo my sami ale podejmujac decyzje za innych w tzw. demokracji - zawsze bedzie lekka reka traktowal koszty i zyski ktore go bezposrednio nie dotycza. ergo krzywdzil swoich “wspoludzialowcow i - dodatkowo - nastawial ich przeciwko sobie. wiecej pieniedzy dla gornikow to mniej dla pielegniarek i odwrotnie. tak dziala kazdy kolektwizm, obojetnie, czy oparty na tzw. umowie spolecznej czy narzucony sila. jedynym sposobem na nietoksyczna organizacje spoleczenstwa sa miriady drobnych umow - dobrowolnych a wiec korzystnych dla zawierajacych je stron. to wystarcza. ludzie sobie poradza. zawsze sobie radzili i to jeszcze majac na karku rozne pijawki… przymus jest zawsze zly - nawet w “dobrej sprawie”. cel nigdy nie uswieca srodkow. to tylko droga na skroty, z pozoru latwiejsza, na pewno kuszaca ktora jednak - jak uczy doswiadczenie - zawsze konczy sie gorzej niz zmierzenie sie z problemem i zlapanie byka za rogi. tak to wlasnie - tym razem juz mocno offtopicznie - widze. :)

    @imrik - ja rozumiem. moje zdziwienie odnosi sie caly czas do postu mariusza.

  21. 21
    Marek
    6 luty 2010 o 20:34
    link
       

    Popieram Bartku. Pełna wolność ;-) Wariaci sami się wytłuką, a samobójcy jak chcą się wylogować z tego świata to ich problem ;-)

  22. 22 6 luty 2010 o 21:32
    link
       

    „jedni sie zacpaja, drudzy postrzela sie w glowe podczas zagladania do lufy a trzeci zabija w wypadku samochodowym”
    A przy okazji zrobią krzywdę tysiącu niewinnych ludzi. Nie wiem jak Wy, Bartoszu i Marku, ale kocham swoich bliskich. Nie chciałbym, aby jakiś świr ich zastrzelił, rozjechał lub zrobił inną krzywdę w imię „wolności od myślenia”.

  23. 23
    Remik_K
    6 luty 2010 o 21:47
    link
       

    Ja robię Jailblreak tylko po to aby ikony zmienić :) Tak tak, jestem esteta. Cydii nawet nie instaluje bo po co. Szkoda, ze nie ma Candybar dla iPhona. Pomarzyć można.

  24. 24
    TR
    6 luty 2010 o 21:57
    link
       

    W kwestii offtopica: fajne jest założenie, że wariaci sami się wytłuką, ale niestety jakoś w Ameryce gdzie jest większy dostęp do broni niż w Europie dużo częściej zdarzają się rzezie w przedszkolach, szkołach czy na uczelniach.

    Wasze argumenty są typowe jakie mają na swoje usprawiedliwienie idioci w podrasowanych autach którzy jeżdżą z ogromnymi prędkościami po miastach bo:
    - mam super reflex
    - mam super podzielną uwagę
    - patrzę nawet na cienie przesuwające się pod autobusem
    - mam super-hiper auto a inni mają złomy
    I wszystko fajnie jak taki debil skończy sam na drzewie, wcześniej niech napisze, że zwalnia służby państwowe (straż, policja, pogotowie) z kosztów akcji ratunkowej bo sobie taką potencjalną wykupił w firmie prywatnej. Niestety jak pokazuje praktyka przy okazji taki debil skosi dzieci idące poboczem, ludzi na przystanku itp. Po to jest prawo i po to są przepisy. Tutaj gdzie mieszkam w mieście obowiązuje 50 a za 75 zabierają prawo jazdy - debila za kółkiem widuje raz na kilka miesięcy. To samo dotyczy broni, powszechny dostęp stanowi zagrożenie dla normalnych ludzi bo debil jak chce mieć broń to musi kupić ją na czarnym rynku (musi mieć kase, znajomości i ktoś musi za niego poręczyć), a nie przyjść do przedszkola i zabrać broń pani przedszkolance.

    W kwestii samego artykułu - wyjątkowo niskich lotów, ba wręcz dla mnie zastanawiającego się nad migracja w produkty Apple odstraszający. Oto ja, normalny klient posiadający legalne oprogramowanie, legalna muzykę i legalne filmy, który nie chce się już bawić w obchodzenie softu dowiaduję się żeby wygodnie używać urządzenie to muszę je zhackować. Nie chcę wnikać dlaczego - autor uznał że wszyscy wiedzą (tak wiem po co jest google) więc nie wyjaśnił do czego potrzebuje złamanego systemu. Mam tylko pytanie “Czym różni się zhackowany telefon od używania nielegalnych aplikacji, systemu, posiadania nielegalnej muzyki czy filmów?”
    Piszecie, że posiadanie broni nie czyni ze mnie przestępcy - czyni jeśli nie mam na nią pozwolenia.
    Czy jazda samochodem czyni ze mnie przestępcę - tak jeśli jadę pod wpływem alkoholu, nie mam prawa jazdy, lub łamię przepisy (i nie mówię o jeździe 60/50 tylko o tym o czym pisałem wyżej).

    Witajcie zatem z powrotem w krainie craków, seriali, obchodzenia licencji, witajcie w podziemiu gdzie według Apple miejsce Windowsa

  25. 25 6 luty 2010 o 22:03
    link
       

    @heidi “A przy okazji zrobią krzywdę tysiącu niewinnych ludzi.” - tak jakby dzis jej nie robili. na drogach pelno pijanych kierowcow, na odwykach pelno obiecujacych po raz osmy poprawe alkoholikow i narkomanow ktorzy krzywdza swoje rodziny a co jakis czas jakis swir postanawia sobie postrzelac do dzieci albo cos podpalic… zachowujecie sie tak jakby strzelanie do ludzi bylo marzeniem kazdego czlowieka a jedyny powod dla ktorego nie moze go zrealizowac to obostrzenia w dostepie do broni - i jedno i drugie nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia. ja wiem skad sie bierze dmuchanie na zimne zwracam jednak uwage ze to jest dzilalnosc nieskuteczna i pozorna. iluzja ze ma sie kontrole nad tym czego kontrolowac sie nie da. nikt nie wie co szykuje facet mieszkajacy za sciana - prawda? czy dlatego nalezy umozliwic policji robic losowe rewizje bez powodu bo statystycznie rzecz biorac na pewno cos, gdzies u kogos przy tej okazji znajda?

  26. 26 6 luty 2010 o 22:10
    link
       

    @TR “Wasze argumenty są typowe jakie mają na swoje usprawiedliwienie idioci w podrasowanych autach” - ktorzy jezdza szybko MIMO zakazow, MIMO pozwolen na jazde, MIMO badan, MIMO testow, MIMO egzaminow i MIMO surowych kar. jestes w stanie wyciagnac z tego jakis logiczny wniosek czy moze lepiej uznac samochody za samo zlo i zakazac jazdy kazdemu jak leci?

    “Nie chcę wnikać dlaczego - autor uznał że wszyscy wiedzą (tak wiem po co jest google) więc nie wyjaśnił do czego potrzebuje złamanego systemu.” - czlowieku! zwroc uwage na ten fragment tematu “cześć 23″

  27. 27
    TR
    6 luty 2010 o 22:25
    link
       

    @BS - …MIMO zakazow, MIMO pozwolen na jazde, MIMO badan, MIMO testow, MIMO egzaminow i MIMO surowych kar…

    Cytat filmowy “I Ty w to wierzysz?”
    Nie miałem żadnych rzetelnych badań lekarskich jak robiłem prawo jazdy. Kary? Proszę cię …

    Są dwie ważne reguły:
    1. Proste przepisy
    2. Nieuchronność kary

    Przykład - Jazda na światłach w dzień. Prosty przepis - ZAWSZE. I nie ma tłumaczenia, że od wczoraj obowiązuje, że przecież dopiero wyjechałem z miasta, że w korku bez sensu itp, itd

    Pojęcie nieuchronności kary w Polsce nie istnieje. Co z tego że 0,5 promila to przestępstwo jak udaję się wymigać od kary 99% przestępców - martwe prawo = złe prawo

    Jakbyś miał świadomość, że łamanie przepisów w daje ci wysokie prawdopodobieństwo na karę to byś tego nie robił, a jak wiesz że w 99% Ci się uda to dlaczego nie …

    odnośnie “cz 23″ - racja, trzeba poczytać trochę historii, ale inne pojęcia jak redsn0w odsyłają gdzieś gdzie mogę poczytać coś na ten temat - ale ok czepiam się ;)

  28. 28 6 luty 2010 o 22:48
    link
       

    “Nie miałem żadnych rzetelnych badań lekarskich jak robiłem prawo jazdy.” - to jest wlasnie odpowiedz na twoje pytanie. prawo ich wymaga, lekarze przystawiaja pieczatki, urzednicy ustalaja reguly i procedury cena idzie w gore, korupcja kwitnie a zycie sobie. skoro w 99% i tak sie udaje to ominac - to po co te wszystkie utrudnienia? dla 1% uczciwych? z bronia nie jest inaczej - papierowa rzeczywistosc to zadna rzeczywistosc. to fikcja. kosztowna i szkodliwa.

  29. 29
    Maciek
    6 luty 2010 o 22:53
    link
       

    “Abstrahując, JB jest jednak pewnym ‘przekroczeniem granicy celowości’. iPhone to jednak - jak wszystkie produkty Apple - nie tylko hardware. To pewien system, w którym software i hardware grają w tej samej orkiestrze. JB to trochę jak dodawanie partii do Mozarta - można ale po co? Można odpowiedzieć - ponieważ oczekuję jednak czegoś innego, chcę innych możliwości/wrażeń. Tylko po co wtedy silić się na Mozarta - bo nazwisko dobre? ;)”

    Rzadko tu komentuję, ale dawno nie przeczytałem takiego bełkotu. JB był od początku po to by znosić naniesione przez Apple ograniczenia, jeszcze przed appstore’m, dopiero potem powstał Installous. I chociaż dzisiaj jest peełno aplikacji w appstore, to dalej Cydia oferuje znacnzie więcej niż tylko pirackie oprogramowanie. Np kalendarz na lockscreenie czy bardzo dla mnei ważny na iPodzie scrobbler.
    A nazywanie dodawania nowych funkcji “przekroczeniem granicy celowości”, ośmiesza autora samo w sobie.

  30. 30 6 luty 2010 o 23:28
    link
       

    niemniej warto pamietac ze nie kazdy tych nowych funkcji potrzebuje lub nie kazdy jest gotow placic za nie cene w postaci dlubania przy telefonie przy kazdorazowej aktualizacji. i o to jak rozumiem chodzilo w cutowanym fragmencie. obecnie - dla jednych jb to ciagle koniecznosc, dla innych wybor na rozszerzenie mozliwosci telefonu a dla innych sposob na pirackie oprogramowanie - wiec ocena tego kto i po co jailbreakuje zawsze bedzie niejednoznaczna. to po prostu zalezy. i tyle.

  31. 31 6 luty 2010 o 23:39
    link
       

    a tak a propos tej dyskusji:

    Podczas szczytu w Davos sekretarz generalny International Telecommunications Union oraz szef działu badawczo-rozwojowego Microsoftu zaproponowali wprowadzenie licencji na korzystanie z internetu. Hamadoun Toure z Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) oraz Craig Mundie z Microsoftu podczas szczytu w Davos zaproponowali zgromadzonym wprowadzenie kontrolowanego dostępu do Internetu na podstawie wydawanych licencji. – Potrzebujemy czegoś na kształt Światowej Organizacji Zdrowia zajmującej się internetem. Jeśli chcesz prowadzić samochód, musisz mieć na to pozwolenie, potwierdzające że jesteś do tego zdolny, samochód musi przejść badania czy jest zdolny do jazdy i trzeba mieć ubezpieczenie – mówił na spotkaniu Mundie.Obaj mowcy sugerowali, że zmniejszy to zagrożenie przed cyberwojną.

    http://technowinki...3005,artykul.html

    nie wiem ile w tym prawdy bo w mediach bzdury pisza i latwo o przeklamania ale to jest dokladnie ten sam sposob myslenia ktory krytykuje. i doskonale sie wpisuje w ostatnie wydarzenia z cenzurowaniem internetu ktore lansuje nasz “liberalny” rzad, prawda?

  32. 32
    EOS
    6 luty 2010 o 23:42
    link
       

    Jedynym powodem dla ktorego odwazylem sie zrobic Jailbrake w swym Iphone(telefon jest legalnie zarejstrowany u dostawcy) to z powodu SKYPE..
    Teraz spokojnie moge dzwnic przez Skype na komorki i telefony domowe przez polaczenie 3G.

  33. 33 6 luty 2010 o 23:48
    link
       

    WOW, ale offtop…

    ,,Zwłaszcza, że nowy soft nie przynosi żadnych uchwytnych gołym okiem zmian” - tu się nie zgodzę. Moim skromnym zdaniem, moduł Wi-Fi działa znacznie lepiej. W ogóle się nie rozłącza, szybciej się łączy, po prostu bajka - wreszcie !!! Oczywiście trzeba chłodno do tego podejść, bo ostatnim razem, też było lepiej z Wi-Fi, ale jeszcze parę aktualizacji i nie będzie czego poprawiać xD. Tak czy inaczej, ja jest bardzo zadowolony z nowego softu, a JB ssał, ssie i będzie ssał, bo w dużym skrócie, po nim mój iPhone działa, jakby miał XP na pokładzie, a tego już nie zniosę.

  34. 34 6 luty 2010 o 23:53
    link
       

    ,,Podczas szczytu w Davos sekretarz[...]” - niech się nawet nie ważą, bo normalnie sam tam do nich pojadę i będę robił co tylko w mojej mocy, by im przeszkodzić. Dość mam głupoty i robienia ze mnie kretyna. Po prostu… ech… szkoda gadać…

  35. 35 7 luty 2010 o 1:11
    link
       

    Ad BS: „czy dlatego nalezy umozliwic policji robic losowe rewizje bez powodu bo statystycznie rzecz biorac na pewno cos, gdzies u kogos przy tej okazji znajda?”
    Stosujesz tanią demagogię. Zakazy to nie to samo co ograniczenie prywatności. Nie mieszajmy pojęć.
    A czy rzeczywiście zakazy są nieskuteczne? Nie sądzę. Nawet jeżeli uchronią przed skutkami czyjejś nieodpowiedzialności tylko 1 osobę, to już spełnią swoje zadanie.
    Te zakazy, o których tu rozmawiamy, są jak profilaktyka. Owszem, i tak co roku całkiem duża liczba osób zachoruje na grypę, ale to nie powód, aby przestać się szczepić. Co roku całkiem spora liczba mieszkań zostanie okradziona, ale to nie powód, aby przestać instalować zamki w drzwiach. Trzeba naprawdę dużej naiwności i oderwania od rzeczywistości, aby sądzić, iż takie działania zatrzymają pewne zjawiska całkowicie. Nie, nie zatrzymają, ale je ograniczą. To wystarczy.

    „lekarze przystawiaja pieczatki, urzednicy ustalaja reguly i procedury cena idzie w gore, korupcja kwitnie a zycie sobie.”
    I to ma być powód do likwidacji zakazów? A może należałoby się najpierw zastanowić nad sobą, czy to nie jest przesłanka, aby zacząć wreszcie przestrzegać prawa. W październikowym numerze Mojego Jabłuszka znajduje się felieton „Kali w Rzymie”, w którym napisałem: „Prawo to tylko jedna z wielu umów, których zasady zobowiązujemy się przestrzegać w naszym życiu. Skoro tak łatwo przychodzi nam łamanie tej umowy, dlaczego mielibyśmy bardziej przejmować się innymi? Efektem jest sytuacja, w której pojęcia »dać słowo« lub »zobowiązać się«  powoli przestają cokolwiek znaczyć. Ile razy zdarzyło wam się, iż ktoś wam coś obiecał, a potem zwyczajnie się nie wywiązał ze zobowiązania? Zapewne nie raz.”. Przedstawiona przez Ciebie filozofia jest niczym innym jak przyzwoleniem na lekceważenie zobowiązań, a wręcz zachętą do uczynienia z takiego zachowania normy.

    „zycie bez ryzyka nie istnieje - i dlatego kazdy powinien przezywac je na wlasny rachunek. gdy decyduje ktos trzeci - politycy, biurokraci albo my sami ale podejmujac decyzje za innych w tzw. demokracji - zawsze bedzie lekka reka traktowal koszty i zyski ktore go bezposrednio nie dotycza.”
    A to jest, Bartoszu, paradoksalnie doskonałe podsumowanie Twojej postawy. Jesteś osobą, która lekką ręką traktuje ewentualne koszty innych osób, narażonych na zwiększone ryzyko z powodu zniesienia zakazów. Osób, za które Ty chcesz decydować, czy mają podejmować ryzyko mieszkania w sąsiedztwie wariata z bronią lub spotkania na drodze nieodpowiedzialnego matoła.

  36. 36 7 luty 2010 o 1:26
    link
       

    Dla ułatwienia zapoznania się z treścią, puściłem wspomniany felieton na stronę Mojego Jabłuszka.

  37. 37 7 luty 2010 o 2:01
    link
       

    “Jesteś osobą, która lekką ręką traktuje ewentualne koszty innych osób, narażonych na zwiększone ryzyko z powodu zniesienia zakazów.” - nic podobnego. zakazy nie sa naturalne, zostaly sztucznie narzucone. i co gorsza sa nieskuteczne. ludzie nie maja broni palnej wiec sie zabijaja siekierami albo bejsbolami. poczytaj gazety. wariat w sasiedztwie jest niebezpieczny majac zapalki, gaz albo samochod. albo cokolwiek. bron nie czyni z ludzi wariatow - pozwala za to odprzec ich ewentualny atak takze ludziom slabym, pozbawionym sily fizycznej, na dystans. moze ow przykladowy wariat tez nie czuje sie dobrze z mysla ze ten normalny, zza sciany mial bron - prawda? amerykanie maja takie powiedzenie - bog stworzyl ludzi ale to samuel colt uczynil ich rownymi. radze sobie to przemyslec.

  38. 38 7 luty 2010 o 2:25
    link
       

    Ad BS: „i co gorsza sa nieskuteczne.” - doprawdy? Jesteś w stanie stwierdzić z przekonaniem, że zakaz posiadania broni nie zapobiegł ani jednej tragedii? Jesteś w stanie dać głowę, że ograniczenie prędkości nie uratowało ani jednego życia?
    Nie mówiąc o tym, że ten sposób oceny „skuteczności” stawia pod znakiem zapytania sens szczepień ochronnych, instalowania zamków w drzwiach, a nawet posiadania broni. Wystarczy, że ofiarą napadu zostanie kilku posiadaczy broni, a już będzie można mówić o „nieskuteczności”. Wybacz, ale to czystej wody demagogia.

    „ludzie nie maja broni palnej wiec sie zabijaja siekierami albo bejsbolami”
    No to dajmy im broń. Na pewno poprawi się ich skuteczność.

    „moze ow przykladowy wariat tez nie czuje sie dobrze z mysla ze ten normalny, zza sciany mial bron - prawda?”
    Prawda. Dlatego przestępcy, zakładając, iż napadnięty może posiadać broń palną, zaczną strzelać „na dzień dobry”. Tak na wszelki wypadek, bo po co ryzykować.

  39. 39
    Mariusz
    7 luty 2010 o 8:14
    link
       

    Szanowni Panstwo, jezeli autor cos stworzyl i chce cos sprzedac, a ja chce to miec, to sa dwie opcje:

    1. Kupuje to
    2. Nie kupuje tego

    Nie ma tutaj absolutnie mowy o innych wyjsciach. Jakim prawem ludzie chca ingerowac w ikonki? Jezeli autor systemu chcialby takiej opcji, to by ja zrobil. Jezeli chcialby, zeby Skype juz teraz korzystal z wykonywania polaczen przez 3G, to rowniez by to zrobil.
    Sam bardzo chetnie skorzystalbym z tego ficzera, ale napewno nie bede postepowal wbrew autorom systemu czy aplikacji. Poczekam, az sami to wlacza. Jak narazie czekajac korzystam ze SkypeOut przez Fringa.

    To tak jakbym wlamal sie do Banku, bo chce po swojemu pomalowac sciany. Bardzo plytkie tlumaczenie.

    Jest bardzo prosta zasada. Jezeli komus nie podoba sie to co ja stworze, lub moje warunki sprzedazy, niech poprostu tego nie kupuje, ale niech nie kradnie!!!

  40. 40 7 luty 2010 o 10:14
    link
       

    @hiedi ” Wybacz, ale to czystej wody demagogia.” - a mnie demagogiczne wydaje sie zwalanie winy za te wszystkie prawdziwe i hipotetyczne tragedie - nikt nie wie ile ich bedzie dlaczego wiec przyjmujesz domyslnie ze 100 tysiecy zamiast zero? dlaczego zakladasz ze bron w rekach ludzi moze prowadzic tylko do zla skoro moze mu tez zapobiegac? - na przedmiot ktory sam w sobie nie ma woli, sam z siebie nie zadziala. jak i proba zrownania zakazow dotyczacych wszystkich i zinstytucjonalizowanego przymusu z dobrowolnym wyborem. ktos cie zmusza do zakladania zamkow w drzwiach, ktos cie zmusza do szczepien przeciwko grypie? naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy jednym a drugim? stanowisko “nie ma broni nie ma problemu” to zamiatanie problemu pod dywan. owszem znika, nie widac go ale nie przestaje istniec. tylko tyle. i az tyle.

    @mariusz “To tak jakbym wlamal sie do Banku, bo chce po swojemu pomalowac sciany. Bardzo plytkie tlumaczenie.” - owszem. tylko nikt tu niczego takiego nie postulowal. iphone w przeciwienstwie do banku jest twoj. zaplaciles za niegowiec wolno ci go nawet popsuc a juz napewno poprawic - jesli tylko potrafisz. z duzym prawdopodobienstwem mozna tez stwierdzic ze swoj sukces a takze sukces app store iphone zawdziecza wlasnie pierwszym jailbrekerom - to oni udowodnili swiatu ze natywne aplikacje to dobry pomysl. ze mozna je sensownie dystrybowac, ze mnostwo ludzi chce ich uzywac, ze istnieja nieoczywiste pomysly na wykorzystanie telefonu i tak dalej. apple na poczatku oferowalo tylko webappsy - i prawdopodobnie nie mialo innych planow. jesli ktos wiec wlamuje sie do banku - to raczej po to zeby zdeponowac w nim wlasne zloto - czasem po prostu drzwi sa zbyt waskie i nie da sie wejsc inaczej…

  41. 41
    Simborek
    7 luty 2010 o 16:44
    link
       

    Bartosz, straciłem już trochę rozeznanie w temacie od wczoraj ale a propos setek małych umów - to świetny pomysł. Ale tylko wtedy gdy mieszkasz na Alasce, mając trzech sąsiadów dookoła, a pierwsze ślady cywilizacji zauważyć można 100 kilometrów lodu dalej.

    Bo wyobraź sobie: zamiast tworzyć prawo stanowiące, że nie wolno wchodzić na czyjś teren prywatny, można by umówić się z sąsiadami, żeby zostawili Twój ogród w spokoju. Wszystko jest pięknie - nikt Ci nie wchodzi na teren nieproszony - aż nagle pojawia się przybysz z drugiego województwa i depcze Ci trawnik.

    W tym momencie pozostaje Ci stwierdzić: okej, nie wiedział, bo się z nim nie umawiałem - może postawię tabliczkę? Stawiasz tabliczkę i znów wszystko jest pięknie, do czasu gdy nie pojawia się kolejny przybysz - tym razem z Węgier - i po naszemu radzi sobie słabo.

    I co możesz zrobić? Nic, bo tutaj kończy się droga bez prawa. Każda kultura, która pragnie rozwoju (tj. polepszenia swoich warunków bytowych), w pewnym momencie tworzy prawo, następnie kodyfikuje je. Wiesz już dlaczego? ;)

  42. 42
    Simborek
    7 luty 2010 o 16:51
    link
       

    “ktos cie zmusza do zakladania zamkow w drzwiach, ktos cie zmusza do szczepien przeciwko grypie?”

    Kogo można zabić zamkiem w drzwiach lub szczepionką przeciw grypie?

  43. 43
    oli
    7 luty 2010 o 17:22
    link
       

    W tej rozmowie mozna sie pogubic, ale dlaej co poniektorych tlumaczenie ze po JB odrazu ktos, kradnie, co ma modyfikacja do tego. To tak jakby zabronic modyfikacja auta.. jak mamy cos do czegos porownywac co poniektoryz lubia. Moje robie co chce. Pierwsza rzecza jaka robie jesli musze zakupic muzyke z DRM, lub zabezpieczony program, usuwam zabezpieczena i robie kopie bezpieczenstwa a w rpzypadku muzyki abym mogl wszedzie ja odtworzyc. z skiazkami to samo jesli ktos mnie traktuej z gory ajk zlodzieja usuwa,m wszystkie bezsensowane przeszkadzajki z pliku Jedna zasadnicza rzecz kto bedzie chcial to kupi a kto nie tej osoby si ene zmusi. A wracajac do tematu jak komus JB pozwala rozszerzyc mozliwosci telefonu to jestem za tym.

  44. 44 7 luty 2010 o 17:26
    link
       

    Ad BS: „dlaczego wiec przyjmujesz domyslnie ze 100 tysiecy zamiast zero?” - Z tego samego powodu, który dla Ciebie jest podstawą twierdzenia, że należy puścić wszystko na żywioł: ludzie nie myślą i są nieostrożni. I może Twoja wizja świata byłaby do zaakceptowania, gdyby nie drobny szczegół: człowiek z bronią może zrobić krzywdę nie tylko sobie, ale też osobom postronnym. Osobom, które nie mają żadnego wpływu na jego zachowanie. Zakaz posiadania broni ma chronić nie tego, kto z własnej bezmyślności lub nieuwagi może postrzelić sam siebie, ale tych postronnych, którzy na całą sytuację nie mają żadnego wpływu.

    „proba zrownania zakazow dotyczacych wszystkich i zinstytucjonalizowanego przymusu z dobrowolnym wyborem. ktos cie zmusza do zakladania zamkow w drzwiach, ktos cie zmusza do szczepien przeciwko grypie?” - Nie próbuję zrównywać tych spraw, a jedynie stojące za nimi rozumowanie: nie ochroni mnie to w 100%, ale zmniejszy prawdopodobieństwo kłopotów.

  45. 45 7 luty 2010 o 17:41
    link
       

    @simborek ” tutaj kończy się droga bez prawa. Każda kultura, która pragnie rozwoju (tj. polepszenia swoich warunków bytowych), w pewnym momencie tworzy prawo, następnie kodyfikuje je” chyba sie nie rozumiemy - przeciez istota nie polega na tym aby nie bylo regul ale na tym jak one powstaja i jak daleko siegaja. jesli nie chcesz aby ktos deptal ci trawnik stawiasz po prostu plot - to jest czytelne i dla przybysza z drugiego konca polski, i dla wegra a nawet dla kogos kto nie umie czytac. drobna umowa dotyczy w tym wypadku kupna-sprzedazy gruntu a nie deptania po trawnikach. i jesli cie stac - mozesz miec prywatny ogrod w samym sercu duzego miasta - gdzie tu problem? oczywiscie zycie w skupisku wymaga od czlowieka kompromisow - ale to kultura, zwyczaj, tradycja tworzy reguly a nie legislatorzy. to jest ruch idacy od dolu i to jest jedyny kierunek ktory ma sens jesli nie chcemy budowac kolejnego totalitaryzmu. narzucanie rozwiazan od gory jest zaprzeczeniem rozwoju - wiecej wszedzie tam gdzie istnieje centralizacja istnieje tez pokusa i pole manewru dla wszystkich tych cwaniakow ktorzy wiedza lepiej co jest dobre dla innych. a niby skad ja sie pytam? malo trupow przyniosla ta cala spoleczna inzynieria i poprawianie swiata w XX w?

    szczepionka przeciwko grypie mozna zabic tysiace osob - co zreszta ztcp mialo miejsce w ameryce w latach 70. ale nie w tym rzecz - tu chodzi o cos innego: jesli cos, cokolwiek, jest dobre, konieczne, wskazane to czemu jest przymusowe? jesli bron jest taka zla i wiekszosc ludzi tak uwaza to gdzie tu problem - nie musza jej kupowac, trzymac w domach itd. prawda? ale przeciez im nie chodzi o to! oni chca aby nie mieli jej takze inni - pomimo ze ci inni widza te sprawy inaczej. dlaczego jedni maja miec racje i - co najwazniejsze - ktorzy? ja proponuje wolny wybor nie nakaz, moi openenci proponuja zakaz. chca podejmowac decyzje za innych. ja mowie ze decyzje kazdy musi podjac samemu - bo tylko wtedy jest za nia odpowiedzialny. i tylko wtedy moze byc ona naprawde wiazaca. nie da sie od tego uciec - mozna tylko problem przykryc i uwawac ze nie istnieje. ale to nie jest rozwiazanie, to jest zwykla iluzja. rzeczywistosc nie zwraca uwagi na iluzje i dobre samopoczucie roznych marzycieli - agresor bedzie agresorem niezaleznie od tego co bedzie mial w reku, pistolet, noz czy kamien. pytam sie wiec po raz kolejny - jak mozna mu sie skutecznie przeciwstawic? apelujac do jego sumienia? opowiadajac mu o regulach jakie panuja w naszej spolecznosci? grazac telefonem na policje? sami podaliscie przyklad furiata ktory strzela do dzieci i jednoczesnie nikt z was nie chce zrozumiec ze jedyna szansa powstrzymania takiego czlowieka moze byc owa przerazajaca, zlowieszcza bron w rekach normalnych ludzi. troche konsekwencji!

    @heidi “Zakaz posiadania broni ma chronić nie tego, kto z własnej bezmyślności lub nieuwagi może postrzelić sam siebie, ale tych postronnych, którzy na całą sytuację nie mają żadnego wpływu.” - pogodz sie z tym ze w ogole nie masz wplywu na innych ludzi jesli nie chca cie sluchac. to normalne. rozwijajac ten tok myslenia powinismy zakazac sprzadazy nozy, siekier, scyzorykow, gwozdzi dluzszych niz 2cm, lopat a nawet ciezszych przedmiotow bo wlozone do rajstopy swietnie zastepuja maczuge. i tak dalej. brak dostepu do broni zmniejsza szanse na to ze cie ktos postrzeli (specjalnie lub przez przypadek) - to prawda - ale nie zmniejsza szans na to ze ktos cie lub twoich bliskich zaatakuje. za to dostep do broni zwieksza twoje szanse obrony w takiej sytuacji - i to znacznie. i to jest prosta zaleznosc. abstrahujac juz od tego ze uzbrojonych - lub prawdopodobnie uzbrojonych - atakuje sie mniej chetnie niz bezbronnych… nawet furiaci - przynajmniej niektorzy - moga to wziac pod uwage planujac sobie rozrywke w supermarkecie, nie sadzisz?

  46. 46
    Simborek
    7 luty 2010 o 17:47
    link
       

    “A nazywanie dodawania nowych funkcji “przekroczeniem granicy celowości”, ośmiesza autora samo w sobie.”

    Widać rozeznany jestem wyłącznie w stylistyce własnego bełkotu, a Twoja precyzja, wręcz dyskursywność wypowiedzi przerasta mnie. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że nie ośmieszyłem się zanadto.

    “To tak jakby zabronic modyfikacja auta..”

    To tak jakby poprawiać czyjeś dzieło…

    “A wracajac do tematu jak komus JB pozwala rozszerzyc mozliwosci telefonu to jestem za tym.”

    …zamiast zastąpić go sobie telefonem, które dane możliwości będzie posiadał w standardzie. I przy okazji będzie pewnie tańszy.

    Wybaczcie ale momentami ten cały JB przypomina mi przerabianie teatru na boisko piłkarskie. Nie dość, że architekt gmachu wolałby, żeby nie szukać mu innych zastosowań, to sam pomysł jest w zasadzie kompletnie “naokoło” - nie lepiej zbudować obok boisko vide: kupić sobie jakąś nowszą Nokię?
    (Maćku, może Tym razem Ci się uda - choć brak czytanek w dzieciństwie potem ciężko zrekompensować…)

  47. 47
    Simborek
    7 luty 2010 o 17:48
    link
       

    “jesli nie chcesz aby ktos deptal ci trawnik stawiasz po prostu plot - to jest czytelne i dla przybysza z drugiego konca polski, i dla wegra a nawet dla kogos kto nie umie czytac.”

    Apple taki płot stawia i dla niektórych nie jest to jednak czytelne…

  48. 48 7 luty 2010 o 17:51
    link
       

    bo jest dziurawy, bo teren nie do konca prywatny itd. mimo wszystko nikt sie jeszcze z tego powodu nie pozabijal - sprawy sie jakos ukladaja mimo braku jednoznacznych regulacji itp. czyli da sie jakos koegzystowac nawet mimo “trwajacego konfliktu”, racja?

  49. 49 7 luty 2010 o 17:59
    link
       

    Ad BS: „dostep do broni zwieksza twoje szanse obrony w takiej sytuacji - i to znacznie” - tylko pod warunkiem regularnego ćwiczenia umiejętności posługiwania się bronią. A przecież „prawo ich wymaga, lekarze przystawiaja pieczatki, urzednicy ustalaja reguly i procedury cena idzie w gore, korupcja kwitnie a zycie sobie”. Bez regularnych treningów człowiek z bronią prędzej zrobi krzywdę sobie, a nie napastnikowi.

    „abstrahujac juz od tego ze uzbrojonych - lub prawdopodobnie uzbrojonych - atakuje sie mniej chetnie niz bezbronnych…” - Albo, po prostu, zaczyna się do nich strzelać już na wstępie, żeby nie zdążyli użyć własnej broni.

  50. 50
    mini
    7 luty 2010 o 18:06
    link
       

    Co do broni.
    Niewiele osob wie, ale odkad w NY, kazdy moze miec bron, ilosc napadow rabunkowych w domach spadla 3x. Tak, 3x.

  51. 51 7 luty 2010 o 18:07
    link
       

    @heidi “tylko pod warunkiem regularnego ćwiczenia umiejętności posługiwania się bronią” - pisalem juz wyzej ze to konsekwencja posiadania broni i nie trzeba tego wymuszac. samo sie zrobi tak jak same zapelnily sie sklepy w 1989 roku. z ta regularnoscia tez nie przesadzaj nie mowimy o strzelectwie sportowym ale o zdolnosci trafienia do celu o duzych rozmiarach.

    “zaczyna się do nich strzelać już na wstępie, żeby nie zdążyli użyć własnej bron” - bron jest powszechna tak? ma ja powiedzmy 70% ludzi. 40% traktuje ja na tyle powaznie ze strzela na strzelnicy - od czasu do czasu. w supermakrecie w sobotnie popoludnie otacza cie - ile? - 150, 300 osob? sam sobie policz jakie zamachowiec ma szanse. obecnie - zanim przyjada antyterrorysci i lotnictwo - zdazy spokojnie wystrzelac pol torby amunicji spacerujac wolnym krokiem i dobijajac rannych…

  52. 52 7 luty 2010 o 18:15
    link
       

    @mini - mnie to nie dziwi. to logiczne. wyrosniete dziecko tez dostaje wciry od kolegow znacznie rzadziej niz chuderlak. wielkiego napakowanego goscia tez napadaja na ulicy rzadziej niz grubaska z teczka. na swiecie od 60 lat nie ma wielkiej wojny glownie dlatego ze dwa antagonistyczne obozy posiadaly bron nuklearna - atak wiazal sie z kontratakiem wiec mimo konfliktu i wybuchajacych co jakis czas ognisk zapalnych - korea, kuba, wietnam, afganistan, bliski wschod itd. - nikt nie chcial podjac ryzyka. si vis pacem para bellum jak mawiali rzymianie…

  53. 53
    Marcin
    7 luty 2010 o 18:28
    link
       
  54. 54
    Simborek
    7 luty 2010 o 18:39
    link
       

    “racja?”

    Niby racja ale teraz wyobraź sobie, że ktoś wbija Ci przez ten płot i mówi: ‘wiesz co, ja sobie urządzę małe laboratorium chemiczne na Twojej kuchence, nie będzie Ci bardzo przeszkadzało, dom zresztą nie jest do końca Twój tylko gminy, Ty tylko wynajmujesz - więc wiesz…”, happy? :P

    Zresztą trudno mówić, że kupując iPhone masz prawo robić z nim co chcesz - bo niestety nie masz prawa. Kupujesz produkt, nie sprzęt. To, że - sorry za przykład ale jest wyjątkowo obrazowy - zapłacisz za prostytutkę, nie oznacza to, że może ją zmusić do czego chcesz np. seksu bez zabezpieczenia, czyż nie?

    Kupujesz pewien produkt, zawierając właśnie jedną z tych małych umów, o których mówisz. Tak jak kupując chwilę przyjemności u prostytutki musisz się - wedle umowy - zabezpieczyć, tak kupując iPhone możesz korzystać tylko z oprogramowania z AppStore.

    Tyle tylko, że mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że podłączając telefon pierwszy raz do iTunes i klikając bezmyślnie kolejne “Accept”, zawiera taką umowę.
    Jednak jakby nie patrzeć - ignorantia legis excusat neminem… ;)

  55. 55
    Simborek
    7 luty 2010 o 18:40
    link
       

    “sprawy sie jakos ukladaja mimo braku jednoznacznych regulacji”

    Te regulacje jednak istnieję - patrz wyżej… ;)

  56. 56
    Simborek
    7 luty 2010 o 18:49
    link
       

    Na marginesie muszę powiedzieć, że cieszy mnie ta dyskusja ;) Są jednak w Polsce ludzie, którzy nie boją się roztrząsać poważniejszych tematów niż to, czym się ktoś przypudrował żeby nie spocić się przed kamerami… ;)

  57. 57 7 luty 2010 o 19:04
    link
       

    istnieja dwa “widzimisie” - jedno moje (szerzej nabywcy) drugie apple (sprzedawcy). regulacja bylby jednoznaczny zakaz lub przyzwolenie czego swego czasu chcialo eff. jest wiec taka szara strefa - umowa jest wielostopniowa czesc jej postulatow jest spelniona (zakup, cena) czesc nie (hakowanie czy uzywanie). niesie to konsekwencje i ryzyko - brak wsparcia, utrata gwarancji itp. jednak w dalszym ciagu jest to uklad cos za cos. nie jest tez imho specjalnie szkodliwy - nikt nikomu niczego nie zabiera, ewentualne straty sa hipotetyczne, konsekwencja sa tez namacalne zyski w postaci rozwoju platformy itp. itd. przynosi wiec straty i zyski obu stronom. co wazne rownowaga caly czas jest zachowana mimo ze umowa zostala zlamana czy bardziej precyzyjnie mowiac zmodyfikowana bez udzialu jednej ze stron. ktos moze powiedziec ze to nieetyczne, zgoda, jednak tak to juz jest ze nie wszyscy sa etycznie w rownym stopniu i inaczej definiuja uczciwosc, dobro i zlo nie ma wiec sensu udawanie ze jednomyslnosc w tej kwestii istnieje. jedni ludzie beda mowic jak mariusz inni uznaja ze nikomu nic do tego co robie ze sprzetem i softem za ktory zaplacilem - i kazda ze stron bedzie miala swoje racje. dlatego taki bufor w postaci przygranicznego pasa ziemi niczyjej jest po prostu potrzebny - apple ma darmowy poligon czy laboratorium uzytkownicy nowe zabawki itd. tak dlugo jak dlugo zadna ze stron nie uzyska znaczacej przewagi i nie zacznie przesadzac nie ma sensu walczyc po zadnej ze stron. zwlaszcza ze to walka z wiatrakami - nie da sie wygrac z hakerami i szeroko rozumianym komputerowym podziemiem, nie da sie tez zmusic apple do zmiany decyzji - lepiej wiec pozwolic aby obie te sily dopasowaly sie do siebie w naturalny sposob. apple dobrze sobie radzi w tej rozgrywce - hakerzy rowniez wiec po co pchac sie pomiedzy wodke i zakaske?

  58. 58 7 luty 2010 o 19:29
    link
       

    tak przy okazji warto zwrocic uwage ze zlinkowany wyzej tekst http://www.miasik....icles/snyder.html uzywa pojecia “liberalizm” w amerykanskim rozumieniu: pl.wikipedia.org/wiki/Amerykanski_liberalizm

    to dosyc istotna roznica.

  59. 59
    Mariusz
    7 luty 2010 o 19:30
    link
       

    Powiem szczerze, ze jestem bardzo zaniepokojony podejsciem niektorych ludzi odnosnie poszanowania czyjejs wlasnosci.

    Tym wszystkim, ktorzy nie licza sie z prawem moge zyczyc jedynie, aby zostali w zyciu tak solidnie okradzeni, zeby zmienili troche swoje podejscie.

    Takie podejscie to zwykle zlodziejstwo. Niczym sie nie rozni od wlamania do czyjegos mieszkania, czy samochodu.

  60. 60
    oli
    7 luty 2010 o 19:50
    link
       

    Wlasnie podejscie jest takie to co kupilem jest moje. A porownywanie do kradzieży auata mozna nazwac hipokryzją. - do @mariusz.

  61. 61 7 luty 2010 o 19:54
    link
       

    Ad BS: „z ta regularnoscia tez nie przesadzaj nie mowimy o strzelectwie sportowym ale o zdolnosci trafienia do celu o duzych rozmiarach.” - Doprawdy? No to zobaczmy jak to wygląda. Naprzeciw Ciebie stoi facet z wycelowaną bronią, a Ty musisz jedynie szybko wydobyć broń z kabury i trafić do ruchomego celu, w dodatku patrząc w wylot jego lufy, co ma poważny wpływ na poziom stresu. Tak, zdecydowanie strzelectwo sportowe jest trudniejsze.

    „w supermakrecie w sobotnie popoludnie otacza cie - ile? - 150, 300 osob? sam sobie policz jakie zamachowiec ma szanse.” - A jakie szanse mają ludzie postronni, kiedy te 150-300 osób rozpocznie ogólną strzelaninę na ślepo?

    W gruncie rzeczy to całe krzyczenie „dajmy ludziom broń, niech się sami bronią” jest tylko uciekaniem od problemu. Jest przenoszeniem odpowiedzialności na innych, bo przecież „mogą się sami bronić”. Nie mogą, ponieważ efektywna obrona wymaga odpowiedniego przygotowania, wymaga regularnego treningu. Przygotowania psychicznego i fizycznego, wyrobienia odpowiednich odruchów. A przede wszystkim to nie jest żadne trafianie do celu. Ta obrona to konieczność strzelenia do drugiego człowieka.

  62. 62 7 luty 2010 o 19:56
    link
       

    Ad Oli: Problem w tym, że Ty nie kupujesz oprogramowania. Kupujesz licencję na korzystanie z niego. Coś, co najbliższe jest wynajęciu mieszkania. Wynająłeś je, zapłaciłeś za prawo korzystania z niego, ale to nie oznacza, że owo mieszkanie stało się Twoją własnością i możesz z nim zrobić wszystko, na co masz ochotę.

  63. 63 7 luty 2010 o 20:08
    link
       

    @hiedi “Naprzeciw Ciebie stoi facet z wycelowaną bronią” - ale do innych jest wtedy odwrocony plecami, tak? a ja majac bron czy nie jestem w dokladnie takiej samej sytuacji skoro wariat postanowil do mnie strzelac na poczatku, prawda? nie mam wielkich szans. “jakie szanse mają ludzie postronni, kiedy te 150-300 osób rozpocznie ogólną strzelaninę na ślepo?” - a dlaczego maja niby strzelac na slepo? moze jeszcze zaczna strzelac do siebie, co? “efektywna obrona wymaga odpowiedniego przygotowania, wymaga regularnego treningu. Przygotowania psychicznego i fizycznego, wyrobienia odpowiednich odruchów” - chyba w walce wrecz. pistolet osbusguje sie jednym palcem i wymaga jedynie troche koordynacji i opanowania. przeczytaj sobie lepiej tekst snydera zamiast powtarzac w kolko to samo. celnie strzelac mozna sie nauczyc szybciej niz jezdzic samochodem czy obslugiwac komputer. wiecej - nie strzela sie do “drugiego czlowiek”a tylko do agresora ktory chce zabic, skrzywdzic lub zgwalcic ciebie i/lub twoich bliskich - jesli to nie jest wystarczajaca motywacja zeby pociagnac za spust to od razu mozemy zalozyc ze cale to gadanie o milosci bliskich i zyciu jako najcenniejszej z wartosci to tylko zwykla werbalna sraczka.

  64. 64 7 luty 2010 o 20:34
    link
       

    „pistolet osbusguje sie jednym palcem i wymaga jedynie troche koordynacji i opanowania.” - Piszesz tak na podstawie praktyki, czy tak przeczytałeś w Internecie? A przede wszystkim piszesz o strzelaniu do tarczy, czy do drugiego człowieka, w sytuacji ogromnego stresu?

    „nie strzela sie do “drugiego czlowiek”a tylko do agresora ktory chce zabic, skrzywdzic lub zgwalcic ciebie i/lub twoich bliskich - jesli to nie jest wystarczajaca motywacja zeby pociagnac za spust to od razu mozemy zalozyc ze cale to gadanie o milosci bliskich i zyciu jako najcenniejszej z wartosci to tylko zwykla werbalna sraczka.” - Bartosz, pogadaj kiedyś z ludźmi, którzy byli zmuszeni użyć broni przeciw drugiemu człowiekowi. Ludźmi szkolonymi do tego, którzy i tak musieli potem korzystać z pomocy psychologa. Właśnie dlatego, że życie jest najcenniejszą z wartości, strzelenie do drugiego człowieka, nawet kiedy jest to napastnik, wcale nie jest łatwe. Tak może gadać tylko ktoś, kto obejrzał o jedną część Rambo za dużo.

    „a dlaczego maja niby strzelac na slepo? moze jeszcze zaczna strzelac do siebie, co?” - Oczywiście, że tak. Zaczną strzelać na ślepo, ponieważ znakomita większość osób bez odpowiedniego przygotowania zamyka oczy podczas oddawania strzału. Błysk i huk wywołują mimowolną reakcję. A gdy usłyszą strzały w innej części pomieszczenia, zaczną potem strzelać do każdego, kto pojawi się z bronią, bo bandyta nie będzie miał na czole napisu „to ja”. Ten facet z glockiem w dłoni, który właśnie wyskoczył zza półki, to napastnik, czy dzielny obrońca społeczny, szukający kryjówki?

  65. 65
    oli
    7 luty 2010 o 20:46
    link
       

    @heidi: z mieszkaniem nie trafiony pomysl, bo oile mieszknaie nie zostanie zdemolowane a podniesiona jeog wartosc, zmieniac mozna cokolwiek, pomijac drobne rzeczy - wyniesione z praktyki :). A licenjca po zakupie programu to rzecz dyskusyjna a ja na nia sie nei godze, to jak mamy jzu porownywac do samochodwo.. to jakbym po zakupie nie byl ejgo wlascicielm. Nie mowie tutaj o korzysci majatkowej dla siebie, tylko do uzytku prywatnego i tu juz niekt nie powinien sie mieszac po zakupie. A w prost ( działka IT jest mi znna i praktykowana) jezeli “programiscie” infromatykowi to nie odpowiada neich zmieni zawód, Raz dostanie pieniadze i niech mu to wystarczy ( od uzytkowniak, jesli na tym nie bedzie zxarabial a uzywal według swojego uznania). Teraz oczywyscie uogólniam, ale te wszystkie porównainai są nic nie warte.. jak ta cala polemika :). Pozdrawiam.

  66. 66
    Mariusz
    7 luty 2010 o 20:47
    link
       

    Bartosz, o czym Ty wogole piszesz?

    Chyba zyjemy w zupelnie innym swiecie. Zyjemy w chorym kraju. Jak przebywam np. w NY i chce znalezc miejsce do parkowania, to czesto jezdze w kolko po okolicy przez 30-50 minut, az cos upoluje. Nikt tam nawet nie probuje zaparkowac na miejscu zakazanym, poniewaz konsekwencje takiego czynu sa tak bolesne, ze lepiej sobie tego ograniczyc.

    A teraz nasze podworko.
    Ulica na ktorej mieszkam jest w remoncie. Prostopadla do niej zrobiono dwukierunkowa. Wyznaczono nowa organizacje ruchu. Pojawilo sie sporo znakow zakazu zatrzymywania sie i postoju. I co? Ano nic. Dupki, posiadajacy zapewne kupione prawa jazdy parkuja na zakazach majac wszystko w nosie. Dzieki nim, ludzie mijajacy sie w tej uliczce ledwo sie mieszcza i bardzo czeste sa w zwiazku z tym przytarcia.
    Czesto wzywam straz miejska, poniewaz tupet tych wszystkich ignorantow jest przywalajacy. W wiekszosci przypadkow przynosi to pozytywne skutki, ale krotkoterminowo. Najlepszym rozwiazaniem byloby dzwonienie na 986 piec razy na dobe.
    Ale najlepsze w tym wszystkim jest to, ze kiedys spotkalem patrol strazy miejskiej, ktory obok mnie przejezdzal. Zwrocilem im uwage na te znaki, a panienka siedzaca na prawym fotelu, powiedziala mi z usmiechem, ze przeciez ludzie musza miec gdzie stawiac samochody.

    Dopoki nie bedziemy przestrzegac prawa, bedziemy uwazani za dzicz i zascianek europy. O dzielacej nas odleglosci do cywilizowanego swiata nie wspomne.

  67. 67
    Mariusz
    7 luty 2010 o 20:51
    link
       

    http://blog.fotoge...aczej-niz-w-raju/

    Ma to ktos na jakim serwerze do sciagniecia?
    W dupie z praca autora. Jak juz jest w formie elektronicznej to nalezy za friko do calego swiata.

    Granda wogole, ze ktos to chce za kase sprzedawac ;)

  68. 68 7 luty 2010 o 21:09
    link
       

    @hieid oczywiscie ze z praktyki - a ty? miales kiedys bron palna w reku? jesli tak to powiedz mi co wtedy mysli normalny czlowiek - “rany! nareszcie moge strzelic w leb temu glupio usmiechajacemu sie facetowi!” czy “lepiej obchodzic sie z tym ostroznie”? nikt nie wie jak sie zachowa w warunkach ogromnego stresu - np. zolnierze teoretycznie przygotowani do takich sytuacji wymiekaja a ludzie przypadkowo w nie wrzuceni jakos sobie radza - stres moze dzialac na czlowieka paralizujaco moze tez dzialac dopingujaco ale nie o tym rozmawiamy. rozmawiamy o tym ze w tlumie nieuzbrojonych ludzi facet z karabinem nie ma przeciwnika i nikt nie jest w stanie mu sie przeciwstawic. nikt. w sytuacji kiedy bron nie jest tabu jego szanse maleja a potencjalnych ofiar rosna - nawet jesli zabije kilka osob to w koncu sam dostanie kulke. a to znaczy ze nie zabije kilkunstu czy kilkudziesieciu. to jest prosta logika. “pogadaj kiedyś z ludźmi, którzy byli zmuszeni użyć broni przeciw drugiemu człowiekowi” - na to jest czas po fakcie. moze to jest traumatyczne doswiadczenie i prawdziwe przeklenstwo ale dzieki temu jednak ratuje sie zycie swoje lub innych niewinnych ludzi, tak? mozna sie moze zastanawiac nad tym czy czlowiek okaze sie do tego zdolny kiedy przyjdzie chwila proby - co raczej nie ma wielkiego sensu - ale nie o zasadnosci takiej decyzji. nie mam zadnych watpliwosci - podkreslam zadnych - co nalezy zrobic w takiej sytuacji. a ty? ten twoj “drugi czlowiek” to facet ktory strzela do dzieci w przedszkolu albo do ludzi w sklepie - i to nie ja go wymyslilem! - a nie jakis everyman, zolnierz po drugiej stronie frontu wyjety z pacyfistycznej ksiazki itd. daj wiec spokoj z tym naiwnym humanitaryzmem - albo cenisz zycie swoje i swoich bliskich albo uwazasz ze zycie i zdrowie takiego popapranca jest wazniejsze. koniec kropka - prosty wybor przed ktorym nie mozna uciec bo choc w mniej radykalnej formie staje sie przed nim kazdego dnia.

    “znakomita większość osób bez odpowiedniego przygotowania zamyka oczy podczas oddawania strzału. Błysk i huk wywołują mimowolną reakcję. A gdy usłyszą strzały w innej części pomieszczenia, zaczną potem strzelać do każdego, kto pojawi się z bronią” - przepraszam ale o czym ty piszesz? mowisz mi ze tak bys sie wlasnie zachowal? kupilbys bron, do tego jeszcze nosibys ja ze soba po ulicy a potem zamykal oczy gdy strzelasz i walil do kazdego kto sie nawinie, tak? to jest opis twoich zachowan czy raczej wyobrazenie ze inni tak sie zachowaja? ty nie ale ciemna barbarzynska masa tak, prawda? wiesz lepiej co oni mysla, co nimi kieruje i co powinni robic - nieprawdaz? trzeba nimi pokierowac bo sami tylko narobia szkod, czyz nie? i to jest wlasnie problem calej tej dyskusji…

  69. 69 7 luty 2010 o 21:18
    link
       

    @mariusz “Bartosz, o czym Ty wogole piszesz?” - o tym ze wszystkie te papierowe reguly sa nic nie warte. sam tego caly czas dowodzisz opisujac swoje doswiadczenia - wiec po co one komu? wiesz ile kosztuje utrzymywanie tej fikcji? wiesz skad biora sie na to pieniadze?

    http://blog.fotoge...aczej-niz-w-raju/ Ma to ktos na jakim serwerze do sciagniecia?” alez lezy na serwerze! za darmo! http://blog.fotoge...hp/spis-tresci-2/ - wystarczy tylko troche poklikac.

  70. 70 7 luty 2010 o 21:20
    link
       

    Ad Oli: „oile mieszknaie nie zostanie zdemolowane a podniesiona jeog wartosc, zmieniac mozna cokolwiek, pomijac drobne rzeczy - wyniesione z praktyki :)” - Owszem, ale to właściciel mieszkania ostatecznie ocenia, czy wprowadzone przez Ciebie zmiany rzeczywiście podniosły wartość mieszkania. Jeżeli nie zgodzi się z Twoim zdaniem, możesz go do znudzenia przekonywać, że te pionowe drążki podniosą atrakcyjność lokalu dla każdego właściciela agencji gimnastycznej. Właściciel mieszkania i tak wywali Cię na bruk. Analogicznie rzecz się ma z iPhonem. Kupujesz na własność hardware, ale oprogramowanie tylko wynajmujesz. Co więcej, właściciel oprogramowania nigdy nie krył warunków udzielenia licencji. Możesz więc zainstalować na iPhonie jakiś inny system operacyjny, ale nie możesz zmieniać oprogramowania. Jasne i przejrzyste zasady.

  71. 71 7 luty 2010 o 21:34
    link
       

    Ad BS: „wiesz lepiej co oni mysla, co nimi kieruje - nieprawdaz?” - A Ty wiesz lepiej?

    „stres moze dzialac na czlowieka paralizujaco moze tez dzialac dopingujaco ale nie o tym rozmawiamy.” - Właśnie o tym, bo gdy stres podziała mobilizująco, to OK. Ale w przeciwnym przypadku człowiek z bronią będzie również groźny dla otoczenia jak napastnik. I zamiast jednego wariata z bronią będzie ich już dwóch.

    „co wtedy mysli normalny czlowiek” - Na przykład babeczka, której mąż kupił miniaturowy pistolecik ze słowami „noś to w torebce, to będę spokojniejszy”? Owszem, nie będzie jej korciło, żeby strzelać do każdego głupio uśmiechniętego faceta. Owszem, będzie uważała, że z tym żelastwem trzeba się obchodzić ostrożnie. Ale też owszem, w sytuacji stresu zamknie oczy i wywali gdzieś przed siebie cały magazynek.

    Żeby broń była ogólnie dostępna, musiałyby powstać określone zobowiązania dla jej posiadaczy, na przykład obowiązkowe treningi. A sam napisałeś, jak takie sprawy są traktowane w praktyce: korupcja rośnie.

  72. 72 7 luty 2010 o 22:26
    link
       

    ” A Ty wiesz lepiej?” - nie i dlatego wlasnie mowie ze nie nalezy podejmowac decyzji za kogos. to wszystko. chcesz miec odpowiedzialne spoleczenstwo wokolo siebie pozwol im popelniac bledy. pozwol im ponosic odpowiedzialnosc. pozwol im decydowac. ” w przeciwnym przypadku człowiek z bronią będzie również groźny dla otoczenia jak napastnik. I zamiast jednego wariata z bronią będzie ich już dwóch.” - otoz nie, wariat bedzie nadal tylko jeden. wiesz ktos kogo ogarnie przerazenie najpewniej po prostu nawet nie wystrzeli - bedzie siedzial za doniczka i wreszczal “nie podchodz do mnie bo cie zabije!”. on nie chce nikogo zabic - nie jest wariatem. to przerazony czlowiek. tacy ludzie nie sa zagrozeniem porownywalnym do wariata z m16. zreszta ponizej twierdzisz ze zestresowani strzelaja na slepo - ale w ten sposob wcale nie jest latwo kogos trafic. zwlaszcza gdy wszyscy wczesniej pochowali sie przed naszym wyimaginowanym swirem…

    “w sytuacji stresu zamknie oczy i wywali gdzieś przed siebie cały magazynek.” co i tak zwieksza jej szanse na ciemnym parkingu sam na sam z jakims dewiantem, tak czy nie? a moze posle mu kulke w kolano i powie w 1997 bylam okregowa mistrzynia ipsc? w sytuacji kiedy bron jest powszechna przestaje sie liczyc jej posiadanie zaczynaja sie liczyc umiejetnosci - jesli sie nie umie strzelac to sie jej nie nosi. bo i po co skoro kazdy moze miec rewolwer czy pistolet? jaka to daje przewage - mam bron! zadna. trzeba wiec umiec jej uzyc a to sie wiaze z praktyka na strzelnicy - a nawet minimalna pozwala uniknac strzelania na slepo. tu nawet nie trzeba przymusu ani specjalnie wyszukanej kontroli - nie sadzisz ze ow maz dajac zonie bron zeby byla bezpieczna zadbalby takze o to zeby potrafila jej uzyc? przestanmy myslec o doroslych ludziach jak o dzieciach!

    poza tym to wszystko teoria - przypadkowe, zblakane kule, ludzie strzelajacy do siebie z byle powodu, bron automatyczna w tesco itd. to jest myslenie magiczne - strach przed czyms co wydaje sie grozne bo tego nie znamy. tymczasem zycie to nie sztuka czechowa - strzelba nie musi wystrzelic, nikt nie musi zginac itd. na rynku jest obecnie od cholery broni czarnoprochowej. mozna ja kupic nawet na allegro. to nie sa zabawki - pod koniec XIX wieku zgnielo z niej jakies 600 tysiecy osob. kupuja ja pasjonaci i rozne inne zakrecone na punkcie broni swiry - i co? slyszales o jakichs strzelaninach? o rzeziach w restauracjach? dwa szesciostrzalowce to jest potencjalnie 12 ofiar - a do zwyklej torby zmiescisz z 15 sztuk nabitej broni. kaliber 44. robi dziury wielkosci piesci. do tego dym jak pod trafalgarem. nie mowiliby o tym w tv? nie pisali w gazetach? mitologizujemy zagrozenie zwiazane z bronia palna bo tak sie przyjelo. to jest kopletnie bezrefleksyjne i bezkrytyczne podejscie do tematu. zrozumiale - owszem - w europie bron to zawsze byl przywilej. ameryka powstawala jako kraj ludzi wolnych, uciekinierow i wygnancow z europy - mieli sie troszczyc o siebie sami i samemu czerpac z tego zyski - podczas gdy europa nigdy nie przestala byc w istocie arystokratyczna. wszystkie te elity, towarzystwa, salony ciagle boja sie dzikiego ciemnogrodu, ciagle chca go wychowywac, ksztaltowac i nim kierowac. i pol biedy - obrzydliwe jest tylko to ze zawsze robia to pod haslami rownosci, braterstwa i wolnosci. tak dlugo jak dlugo bedziemy zyli w tym zaklamaniu nic sie nie zmieni. bron nie jest problemem dla spoleczenstwa - jest problemem dla rzadzacych. problemem spoleczenstwa jest mentalnosc oparta na strachu, nieufnosci i wierze ze to panstwo ma miec inicjatywe, ze to panstwo ma podejmowac dezycje, ze to panstwo ma rozwiazywac problemy itd. a jak nie panstwo to jakas insyttucja, albo eksperci, wyszkoleni specjalisci - slowem, kazdy tylko nie ja. bo co ja biedny moge? i faktycznie - dopoki czlowiek tak mysli nie moze NIC.

  73. 73
    Mariusz
    7 luty 2010 o 22:28
    link
       

    A umiecie pisac na temat? ;)

  74. 74 7 luty 2010 o 22:45
    link
       

    tak na marginesie - pokazalo sie wlasnie nowe pwnagetool http://blog.iphone...600/pre-game-show :)

  75. 75
    oli
    7 luty 2010 o 22:57
    link
       

    @Heidi: nie znajduje tutaj uzasadnienia i poparcia dla tej tezy, która jest tak propagowana rpzez niektorych, najpierw sie czytac ze placi sie za maci bo maja procz dobrego sprzetu mac osa i jest to jedna całosc spojnosc, a w iPhonie nie? Przepraszam ale to jest dla mnei glupie rozumowanie. Analogiczny przkald nie mgoe wyciac grafiki z koszulki i powiesic ja na scianie lub cos dolozyc, bo co po kosuzlka moja agrafika nie…. sorry ale takie glupier rozumowanie - nie mam na mysli ciebie - pisanie licencji i uwazanie ze znajdize sie naiwnych. Zgoda do jednego choc z tym tez mozna sie klucic, zakaz towrzenia hacintosza bo jak wpsomnailem mac os i maci to jedna calosc, ale mzoemy instalowac wszystko. a iPhona traktuje tak samo.
    O ile lubie Apple i podziwiam tą firme za PR, to tylko obostzrenia beda dzialc w rpzeciwnym kierunku i to si enie odnosi tylko do nich.
    To samos ie tyczy regionalizacji, po zakupie odwarzacza pierwsza rzecza jest to zdejmowanie jej o ile to jest mozliwe.
    PS
    Sork za literowke ale juz pozno
    I co istotne co z JB itp ma bron wspolnego :).
    Kolorowych.

  76. 76 7 luty 2010 o 23:01
    link
       

    “I co istotne co z JB itp ma bron wspolnego” - ano to jailbreak nie jest sam w sobie zly - tak jak i glock - ale niektorzy ludzie sadza ze jedno i drugie powinno byc zakazane na wszelki wypadek…

  77. 77 7 luty 2010 o 23:34
    link
       

    Ad BS: „nie nalezy podejmowac decyzji za kogos. to wszystko. chcesz miec odpowiedzialne spoleczenstwo wokolo siebie pozwol im popelniac bledy. pozwol im ponosic odpowiedzialnosc. pozwol im decydowac.” - Więc nie decyduj za mnie, czy chcę mieć wokół siebie potencjalnie niebezpiecznych ludzi z bronią palną. Niech ludzie popełniają sobie błędy i ponoszą za nie odpowiedzialność, ale nie decyduj za mnie, nie nakazuj mi, żebym ponosił odpowiedzialność za błędy innych ludzi. A do tego sprowadza się Twoja propozycja. Chcesz mnie zmusić do ryzykowania, że będę ofiarą cudzego błędu.

    Ad Oli: Sprzet i soft to jedność, ale nie w sensie licencji, lecz możliwości wynikających z dopracowania współdziałania jednego z drugim. Natomiast w przypadku koszulki masz do czynienia z inną sytuacją. Kupiłeś reprodukcję i możesz z nią zrobić co chcesz, podobnie jak możesz zrobić co chcesz z płytą instalacyjną Mac OS X. Możesz ją nawet powiesić w samochodzie jako antyradar.

  78. 78 7 luty 2010 o 23:47
    link
       

    “Więc nie decyduj za mnie, czy chcę mieć wokół siebie potencjalnie niebezpiecznych ludzi z bronią palną.” - widzisz rzecz w tym ze obecna sytuacja nie jest punktem wyjscia. zakaz posiadania broni jest regulacja - decyzja zostala podjeta. teraz nie ma wyboru. to nie ja chce decydowac za ciebie - to ty i tobie podobni zadecydowali za mnie. i nie mow ze tego nie rozumiesz. prosze! jesli do czegos cie zmuszam to tylko do otwarcia oczu. do ryzyka zas zmusza cie samo zycie - taka jest jego natura. a moze nawet cena. skoro nie chcesz lub nie potrafisz zaakceptowac faktu ze inni maja dokladnie takie same prawa jak ty, ze zyjesz posrod ludzi ktorzy niczgo nie sa ci winni i niczego od ciebie nie chca - poza jedym, zebys przestal sie wtracac w ich sprawy - powinienes otoczyc sie raczej grubym murem a nie domagac sie od reszty zeby zrezygnowala ze swoich wartosci bo tobie tak pasuje. to po prostu niedorzeczne.

  79. 79 8 luty 2010 o 0:00
    link
       

    Nie chcą? Ależ chcą! Ty i Tobie podobni chcecie ode mnie podjęcia ryzyka, że ja lub moi najbliżsi staniemy się ofiarą Waszych błędów. Żądasz ode mnie zgody na ryzykowanie życiem i zdrowiem moim i moich bliskich w imię Twojego prawa do popełniania błędów. Jakim prawem pytam? Bo w razie czego pójdziesz do paki? Czy to zwróci życie przypadkowo zastrzelonej osobie?

  80. 80
    Marcin
    8 luty 2010 o 0:06
    link
       

    Heidi!

    Tutaj jest cos dla Ciebie: http://www.militar...wtopic.php?t=3060

    I jeszcze jedno pytanie. Czy Twoja czapeczka ma regulowane zapiecie? Bo mam wrazenie, ze sobie nieswiadomie robisz krzywde i za mocno sie sciskasz. Nie wiem dlaczego Bartosz z Toba dyskutuje. Do Ciebie nalezy wezwac po prostu egzorcyste.

  81. 81 8 luty 2010 o 0:13
    link
       

    @heidi ale twoja zgoda nie ma tu nic do rzeczy - caly czas ryzykujesz tylko nie chcesz tego przyjac do wiadomosci. bron jest tylko przykladem - postaw w jej miejsce sobie budownictwo, montowanie wind, instalacje gazowe, kierowcow autobusow, pogode, kataklizmy albo spadajace dachowki. wszystko to stanowic moze zagrozenie dla ciebie i twoich bliskich - ludzkie bledy, przypadki, niefrasobliwosc etc. tec. etc. na broni to sie ladnie ogniskuje ale to nie bron jest tematem tej rozmowy a ludzie. inni ludzie. otaczajacy cie ludzie.ludzie robiacy rozne rzeczy od ktorych nie jestes w stanie uciec. oni maja prawo zyc i dlatego maja prawo zadac abys poszedl do swojego bunkra i przestal sie im naprzykrzac skoro tak bardzo boisz sie ryzyka. byles kiedys w szwajcarii? na nartach albo popatrzec na krajobrazy - piekne widoki, rozesmiane dzieci, piwo i tluste jedzenie. a w garazu obok stoi haubica. nie przeszkadza ci to? nie przeraza cie ze zacznie z niej strzelac? czego oczekujesz - ze ludzie zmienia swoje zwyczaje, oddadza swoje swobody, zrezygnuja z prawa do samoobrony tylko dlatego zebys mogl wierzyc ze ryzyko jest mniejsze? ze sprawy sa pod kontrola? pod czyja? myslales kiedys o tym? oddajesz bezpieczenstwo najblizszych ci osob w rece jakich bezimiennych urzednikow i funkcjonariuszy i jeszcze chcesz zeby wszyscy utwierdzali cie w przekonaniu ze oni bardziej zatroszcza sie o los twoich dzieci niz ty sam? kurcze moze faktycznie jesli piszesz to calkiem na powaznie…

  82. 82
    Marcin
    8 luty 2010 o 0:22
    link
       

    Heidi!

    Zwroc laskawie uwage na tabele ze strony numer 8.

    http://parl.sejm.g...20BAS_2009_15.pdf

    I poluzuj czapeczke.

  83. 83
    Marcin
    8 luty 2010 o 0:26
    link
       
  84. 84 8 luty 2010 o 0:50
    link
       

    Ad Marcin: Jesteś żywym dowodem na to, że zakaz posiadania broni powinien być utrzymany. Skoro przechodzisz do obelg, gdy tylko ośmielam się mieć inną od Twojej opinię, strach pomyśleć co byś zrobił, gdybyś miał pod ręką pistolet.

    Ad BS: „bron jest tylko przykladem - postaw w jej miejsce sobie budownictwo, montowanie wind, instalacje gazowe, kierowcow autobusow, pogode, kataklizmy albo spadajace dachowki.” - o ile na pogodę, kataklizmy i spadające dachówki nie można mieć wpływu, o tyle reszta wymienionych przez Ciebie kwestii jest poddana regulacjom, podobnie jak broń palna. Trzeba mieć uprawnienia, aby budować domy, montować windy lub instalacje gazowe, a nawet prowadzić autobusy. To też chcesz skasować?

    Postęp cywilizacyjny polega na tym, że ryzyko wynikające z życia jest ograniczane, a nie zwiększane. Szczególnie gdy zwiększenie ryzyka niczego nie zmieni, a da jedynie złudne wrażenie, że w razie czego będzie się czym bronić. W praktyce statystyki pokazują, że dostęp do broni w USA nie spowodował, że to kraj bezpieczny. Przykładowo liczba zabójstw z użyciem broni palnej w USA to 39% (w Polsce 7%), podczas gdy liczba zabójstw na 100 000 mieszkańców to 9 (w Polsce 6). Przykro mi, ale wiara w zbawczą moc posiadania broni to wiara w bajki.

    http://www.nationmaster.com/

  85. 85
    Marcin
    8 luty 2010 o 1:05
    link
       

    “Że stan Waszyngton ma niski współczynnik zabójstw na poziomie 80,6 na 100.000 mieszkańców tylko dzięki ścisłemu ograniczeniu posiadania broni - ale w Wirginii wysoki wskaźnik zabójstw 1,6 na 100.000 jest spowodowany swobodnym dostępem do broni.”

    Mam wrazenie, ze Ty naprawde jestes durniem.

  86. 86 8 luty 2010 o 1:15
    link
       

    Źródło! Źródło!

  87. 87 8 luty 2010 o 1:29
    link
       

    @hiedi “Postęp cywilizacyjny polega na tym, że ryzyko wynikające z życia jest ograniczane” - chyba naprawde niewiele zrozumiales z tego co i o czym pisalem… ech, snij dalej czlowieku. obys sie nigdy nie musial z tych swoich snow przebudzic. jak dla mnie EOT.

  88. 88 8 luty 2010 o 1:51
    link
       

    Ad BS: Zrozumiałem tyle, że chcesz za mnie decydować o podejmowanym przeze mnie ryzyku w imię swojej prywatnej wolności. Tymczasem Twoja wolność osobista każdego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność osobista drugiego człowieka. Możesz decydować tylko i wyłącznie o ryzyku podejmowanym przez siebie. Kiedy sprawa dotyczy nie tylko Ciebie, musisz się pogodzić z tym, że Twoje prawa są równie ważne jak moje, w tym prawo do bezpieczeństwa. Przemyśl to przy okazji.

    Ad Marcin: Proszę o źródło tych rewelacji, ponieważ dane Federalnego Departamentu Sprawiedliwości USA podają zupełnie inne liczby:
    - stan Waszyngton - 3,26 zabójstwa na 100 000 mieszkańców (przy czym liczba zgonów* od broni palnej to 9,3 na 100 000 mieszkańców)
    - stan Virginia - 6,09 zabójstwa na 100 000 mieszkańców (przy czym liczba zgonów* od broni palnej to 11,1 na 100 000 mieszkańców)

    * zgonów, czyli nie tylko zabójstw, lecz również samobójstw, nieszczęśliwych wypadków, etc.

  89. 89
    mini
    8 luty 2010 o 6:34
    link
       

    http://en.wikipedi...the_United_States
    http://en.wikipedi...the_United_States
    Jezeli skorygujesz dane NationMaster o przestepstwa popelnopne przez Murzynow, to wychodzi calkiem podobnie do Polski, jezeli takze o Meksykanow (duza ilosc gangow) to okazuje sie ze mniej tych przestepstw niz w Polsce.
    A do lozeczka:
    http://www.washing...ase-murder-rates/

  90. 90
    Mariusz
    8 luty 2010 o 7:22
    link
       

    Przeciez iPhone OS nie mozna modyfikowac. To nie linux z otwartym kodem.

    Zlodziej jest tylko zlodziejem. Nie dorabiajcie glupich filozofii na swoje usprawiedliwienie.

  91. 91
    oli
    8 luty 2010 o 8:44
    link
       

    @Mariusz mówimy tu o dzwinych ograniczeniach, ktore nie powinny miec miejsca dla uzytku wlasnego, a jak tka uwazasz amsz chyba lagodnie mowiac “złodzieja umysłu” albo jestes… jak odrazu osadasz tak wszystkich i kropka, Inaczej sie tego nei da ujac - kropek dla domysłow.
    Panowie @heidi i @BS czy rozmowa nie powinna dotyczyc JB a nie broni?? jedno i drugie nie ma nic wspolnego.
    Co do broni to jestem za prawem ale ograniczonym albo wogole zakazem jak mowi @heidi w tym przypadku. Bralem udzial w skzoleniach i strzelalem z roznego rodzaju broni, I tka jakby wszysyc mieli do niej dosep nawet ci co byli na kursie to ja bym na ulice jednak nie wyszedl. I jedna rzecz bron biala np noże to calkiem co inneog niz bron palna, w neij wystarczy pociagnc za spust a nei machnac rekka i ta latwosc jest troche neibezpieczna dla otoczenia
    A rozmowa powinna toczyc si ena temat sogtu, bo po wpisach nieiwel osoby wypowiadajace maja pojecie o broni i prkatyki wiec po co go wogole poroszacz.. zwlaszcza ze blog jest o jabcole.

  92. 92
    Mariusz
    8 luty 2010 o 9:15
    link
       

    @oli: end user, czyli my. System napisany przez developerow Apple ma zadanie byc stabilny i przyjazny uzytkownikowi. Ma on napewno swoje ograniczenia.
    Dlatego jest on zamkniety, ze wg projektantow w ten sposob bedzie mozna utrzymac jego najwyzsza jakosc.

    Niezgadzanie sie z umowa licencyjna producenta powinno prowadzic jedynie do zaniechania uzywania ich sprzetu. Nie mozna pod zadnym pozorem wlamywac sie i krasc czyjegos dobra.

    Ja kupilem w sierpniu dwa iPhone 3GS. Dla zony 16Gb, a dla siebie 32Gb. Kupilem je bez simlocka po oficjalnej cenie. Uwazam, ze jest ona zbyt wygorowana, ale wiem, ze moglem to kupic, lub niezgadzac sie i nie kupic. No mialem jeszcze inna opcje. Jestem srednio co 1,5 miesiaca w USA, wiec moglem sobie tam kupic i zapodac JB. Wyszloby taniej.
    Zdecydowalem sie jednak na wersje drozsza, ale zgodna z pelnym poszanowaniem prawa tworcy tego produktu.
    Obecnie mam 140 aplikacji. Czesc jest mojej corki, ktora uzywa iPod Touch. Jest tam kilka aplikacji darmowych, ale wiekszosc to wersje platne.

    Nie wolno nam ustanawiac wlasnego prawa. Musimy stosowac sie do istniejacego. Jezeli sie z czyms niezgadzam, to moge to zmienic przez zajecie sie polityka i modyfikowaniem istniejacego prawa.
    To jest jedyna opcja.
    Ja osobiscie wprowadzilbym bardzo surowe konsekwencje za tego typu zlodziejstwo. Polityka sie nie zajme, wiec jedynie moge sam dawac przyklad i apelowac.

    Dorosnijcie. To ze mamy nasze ludzkie zasady odroznia nas od malp czy swin.
    Jaki przyklad dajecie swoim dzieciom? Ze jestescie prymitywnymi wywrotowcami, ktorzy kradna i szukaja usprawiedliwienia? Nie bedziecie nigdy autorytetami dla nikogo. Pokazujecie, ze dla Was cel uswieca srodki.

    A moze ktorys z Was jest na tyle dobry, ze zostanie zatrudniony przez Apple i wprowadzi swoje innowacje do ich systemu? Nie? Tak myslalem. Cieniaki, ktore poprostu w sieci znalezli przepis na wlam do czyjejs wlasnosci i teraz szukaja usprawiedliwienia :P

  93. 93
    Marcin
    8 luty 2010 o 9:57
    link
       

    Heidi!

    To sprawdz jeszcze Waszyngton DC. W cytacie jest blad.

    http://www.gunmap.org/

    Ale to i tak wszystko klamstwa i manipulacje.

  94. 94 8 luty 2010 o 10:06
    link
       

    @mariusz “Nie wolno nam ustanawiac wlasnego prawa.” - tak? wiesz ze to co mowisz oznacza “nie wolno nam zyc jak chcemy”? ze napisales wlasnie ze nie liczy sie czlowiek tylko grupa? to jest czysty totalitaryzm. w ten sposob usprawiedliwiasz kazde zlo byle tylko bylo kolektywne. “Cieniaki, ktore poprostu w sieci znalezli przepis na wlam do czyjejs wlasnosci” - taaaak, wygodniej pisac o jailbreaku biorac na celownik mase klikajacych w przycisk “go” cieniakow niz ludzi ktorzy szukaja dziur, lamia zabezpieczenia i pisza oprogramowanie - tyle ze to oni a nie klikajaca masa kinderhakerow sa istota jailbreaka. nie dostrzegasz tego?

  95. 95 8 luty 2010 o 10:20
    link
       

    @heidi - rozmowe na temat broni skonczylem. jednak ryzyko o ktorym mowimy nie dotyczy broni - dotyczy wyborow ktore podejmujesz w kazdej minucie swojego zycia. czasem nieistotnych, czasem tylko z pozoru nieistotnych a czasem w oczywisty sposob waznych. kazdy z nich moze okazac sie dobry lub zly - w jaki sposob chcesz go uniknac? zakazujac pomylek? delegalizujac bledy? kontrolujac innych? to jest ILUZJA. np. wyjscie z domu na spacer. drobiazg - prawda? a jednak nie masz wplywu na postpeowanie mijajacego cie na ulicy czlowieka - zrobi to co chce niezaleznie od przepisow, ograniczen i zakazow - wiec spacerujac po chodniku podejmujesz ryzyko. zawsze. ono wcale nie jest mniejsze przez to ze ludzie nie maja broni palnej - agresor zaatakuje jesli zechce, nie musi miec pistoletu wystarczy mu kamien albo kij. i to ty bedziesz wtedy bezbronny. to wszystko. jednak gdybys wyszedl z domu 5 minut pozniej albo wczesniej… nawet taki wybor moze byc brzemienny, nieprawdaz? coz, tym razem definitynie EOD. powiedzialem wszystko co chcialem reszta to bicie piany. dobrej zabawy!

  96. 96
    Mariusz
    8 luty 2010 o 10:29
    link
       

    Zyjemy Bartosz w spoleczenstwie, a nie na bezludnej planecie

  97. 97 8 luty 2010 o 10:31
    link
       

    Ad BS: To że ryzyko istnieje, nie oznacza, że nie należy go ograniczać. Kiedy jest ślisko na drodze zdejmujesz nogę z gazu, czy dalej grzejesz maksymalną dozwoloną prędkością, bo i tak możesz się rozbić nawet przy niewielkiej prędkości? Idę o zakład, że to pierwsze.
    Wbrew pozorom kwestie broni i JB wcale nie są takie odległe. Jedno i drugie jest uzurpowaniem sobie prawa do narzucania innym swojej woli w imię źle pojętej wolności. W pierwszym przypadku narzuca się konieczność ryzykowania własnym zdrowiem i życiem przez błędy popełniane przez innych, w drugim narzuca się właścicielowi oprogramowania, co może, a czego nie może zrobić ze swoją własnością.

  98. 98 8 luty 2010 o 10:34
    link
       

    @mariusz i wlasnie o tym mowimy - czy grupa ma zawsze racje? czy jedny regula ktora rzadzi spolecznymi relacjami to “nie stawaj na drodze tlumu bo cie zadepcze”? tak wlasnie widzisz ta swoja cywilizacje i moralnosc? to ma byc ten lepszy swiat?

  99. 99 8 luty 2010 o 10:41
    link
       

    BS: To nie jest kwestia tego, kto ma rację, a jedynie tego, czy żądania jednostki rzeczywiście dotyczą tylko jej samej. Bo kiedy nie dotyczą tylko jej samej, musi wziąć pod uwagę również opinię innych.

  100. 100 8 luty 2010 o 10:42
    link
       

    “Kiedy jest ślisko na drodze zdejmujesz nogę z gazu, czy dalej grzejesz maksymalną dozwoloną prędkością, ” - jezu daje sie lapac na ta wedke jak jakis frajer na onecie! czlowieku przeciez ty wlasnie caly czas apelujesz o to zeby ograniczyc szybkosc do 30km/h i to na poziomie silnika, o tak, na wszelki wypadek, zeby bylo bezpieczniej! wszystkim bez wyjatku. takze w lecie. tylko - skoro cos jest dobre to dlaczego jest przymusowe? i wracamy do punktu wyjscia - bo ciemna masa nie zdejmie nogi z gazu prawda? musisz zadecydowac za nich. juz o tym mowilismy… koniec. wystarczy. wychodze.

  101. 101 8 luty 2010 o 11:13
    link
       

    BS: Nie porozumiemy się, jeżeli będziesz konfabulował. Nie „także w lecie”, a nawet nie wszędzie, a jedynie tam, gdzie jest ślisko.
    Bartosz, to naprawdę proste. Ryzykuj sobie do woli tam, gdzie możesz zrobić krzywdę tylko sobie. Twoja wola, twoje decyzja. Jednak tam, gdzie Twoje ryzyko może skrzywdzić nie tylko Ciebie, ale również osoby postronne, nie próbuj uzurpować sobie ich nie prawa do podejmowania decyzji o podejmowaniu ryzyka, bo włazisz w ten sposób z butami w cudzą sferę decyzyjną.

  102. 102
    oli
    8 luty 2010 o 11:38
    link
       

    Widac ze po wpisach nie dojdzie sie do konsensu, a co po niektorzy próboja cos w mówic i podniesc swoje Ego.. ale juz nie musze pisac kto :) A na marginesie, jezeli ktos lubi przeplacac to jego sprawa.

  103. 103
    Marcin
    8 luty 2010 o 11:45
    link
       

    I dodatkowe pytanie dla wszystkich przeciwnikow powszechnego posiadania broni palnej (warto zauwazyc, ze za rozbrojeniem spoleczenstwa opowiadali sie tacy wybitni socjalisci jak Hitler, Mao i Lenin): jesli policja ma mnie chronic przed przestepcami - to kto mnie obroni przed policja?

  104. 104
    Mariusz
    8 luty 2010 o 12:45
    link
       

    @oli
    Przeplacac? No tak, chcialbym miec taka Acure. Droga jest, ale po co przeplacac. Zakosze ja wlascicielowi. Bede zlodziejem, ale bede mial to co chce. Jego dom tez jest niezly…

  105. 105 8 luty 2010 o 13:14
    link
       

    Ad Mariusz: Takie porównanie nie ma sensu. Przyrównywanie JB do kradzieży nie ma uzasadnienia i jedynie zaciemnia obraz. Lepszym, moim zdaniem, jest przyrównanie do wynajęcia mieszkania, bo tak działa licencja na oprogramowanie. Wynajmujesz to mieszkanie, z góry wiedząc, że warunkiem wynajęcia jest zakaz posiadania psa. JB jest w tym przykładzie jak sprowadzenie psa chwilę po przeprowadzce i krzyk, że ten zakaz to ograniczanie wolności, podczas gdy właściciel mieszkania nigdy nie krył, że psów nie chce i sobie nie życzy. Krótko mówiąc JB to hipokryzja, świadoma zgoda na warunki, kórych nie ma zamiaru się dotrzymać.

  106. 106
    Simborek
    8 luty 2010 o 13:21
    link
       

    Zgadzam się w pełni.

  107. 107
    oli
    8 luty 2010 o 13:29
    link
       

    @Mariusz przy takim porównaniu, widze ze nie masz chyba bladego pojecia o czym mowisz i z czym porównujesz. Czasami niektorzy próbują byc madrzy ale widze ze im to nie wychodzi. Pzod.

  108. 108
    oli
    8 luty 2010 o 13:32
    link
       

    PS.
    Pozatym wole Infiniti :) jak po broni mamy mowic o autach japonskich …. tutaj nie dojdzie raczej do porozumienia.

  109. 109
    Mariusz
    8 luty 2010 o 16:10
    link
       

    @oli
    Tacy zlodzieje kradna rowniez moj dorobek. Chcialbym, zeby rowniez zostali w zyciu okradnieci i to nie raz.

    Tu nie trzeba wielkiej filozofii. Zlodziej to zlodziej.

  110. 110
    oli
    8 luty 2010 o 16:53
    link
       

    @mariusz zawsze sie ktos znajdzie kto ukradnie cos. ale dalej to nic nie ma do rzeczy mamy zakazac moding tuning itp A druga sprawa masz juz chyba klapki na oczach o przesiadywania przy monitorze … a z reszta nie ma co sie juz powtarzac. Jedna rzecz mnie smieszy ze niektórzy udaja super uczciwych choc jzu to kwestie lepiej pomine.

  111. 111
    Mariusz
    8 luty 2010 o 17:55
    link
       

    To napisz co Cie smieszy?
    Mnie cos zarzucasz? :)

  112. 112 8 marzec 2010 o 17:22
    link
       

    Bartek, popieram Cię całkowicie.
    Z bronią może nie było to najlepsze porównanie, ale żadnego komputera, żadnego innego telefonu, żadnego sprzętu AGD nie muszę JB żeby zainstalować na nim nie-pirackie oprogramowanie, a iPhona tak.

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez