Uwaga! Ten wpis ma ponad 6 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Cóż, lubie tą piosenkę. Wszak żeby obejrzeć coś takiego nie potrzebujecie wcale dwurdzeniowego procesora. Rip z VHS w okienku o szerokości 400 pikseli? Wystarczy iBook G3 z 256MB pamięci. Albo netbook za 600zł. Albo smartfon. A przynajmniej tak być powinno - nie sądzicie? To nie wina Adobe, przekonuje Kurasiński, że ludzie źle wykorzystują flasha, że nadużywają go projektanci, że chciwi właściciele serwisów umieszczają trzy boksy reklamowe zamiast jednego i tak dalej i tym podobne. Doprawdy? Ktoś w ogóle jest odpowiedzialny za rozwój i przyszłość tej technologii czy może jest ona jak pogoda - dziś mokro, jutro ciepło a pojutrze śnieg? Źle się ubrałeś? Twój problem! A jednak - wydawało mi się zawsze, że od technologii służącej do budowania stron internetowych, interaktywnych animacji, wypasionych menu, wyświetlania przesuwających się po ekranie napisów; służącej dodatkowo do ogrywania muzyki i uspokajających dźwięków oraz do wyświetlania reklam, filmów, reklam, kreskówek, reklam i Bóg jeden wie do czego jeszcze - ach! byłbym zapomniał o reklamach! - należy wymagać przede wszystkim tego aby była lekka i wydajna. Przesyt jest bowiem jej naturą! Musi być jej dużo z definicji. I tak właśnie jest. Tak to właśnie działa! Cały ten migający, wszechobecny i ruchomy crap jest po prostu na swoim miejscu. Co ty tutaj robisz? - pyta zdziwiony Kurasiński. Ja? Ja tu mieszkam - mówi żaba.

Pomyślcie jednak ile czasu, pieniędzy i wysiłku zaoszczędziliby owi dzielni i świadomi marketerzy gdyby nie musieli tak bohatersko walczyć o optymalizację! Ile pieniędzy zarobiliby ich klienci gdybyście wy nie musieli blokować flasha żeby móc używać komputera zarówno do pracy jak i rozrywki jednocześnie! Multitasking jest - pamięci brak. Oto komputeryzacja na miarę XXI wieku! Pomyślcie ile zaoszczędzilibyście nie kupując rodzicom co roku “komputera tylko do internetu”, który nie zacina się, nie przerywa i nie zatrzymuje. Kłopot w tym, że ten “internet” zadziała nawet na Motoroli MC68000 (albo i ośmiobitowym C-64!) podczas gdy flash… Core2Duo to zbyt mało! Internet - a także komputery i ich użytkownicy - od dawna potrzebują jakiegoś nowego wynalazku, który pozwoli skończyć bezsensowną walkę o zasoby pomiędzy przeglądarką a resztą aplikacji i systemem. Już widać - i to gołym okiem - że nikt nie będzie za nim płakał. Zrozumcie mnie dobrze - tu nie chodzi o Flasha jako takiego. To potężne i imponujące narzędzie. Tu nie chodzi o gry, aplikacje sieciowe ani nawet o rozbudowane, wykonane przez profesjonalistów i za duże pieniądze flashowe serwisy. Tu chodzi o flasha w internecie. Flasha dla reszty z nas. Używanego przez dzieci, emerytów i megakorporacje. Używanego do wszystkiego bo tak jest prościej. Wygląda to dziś prawie jak zapisywanie tekstu w gifach. Och! To się sprawdza - można go w końcu przeczytać a nawet wydrukować - ale nie mówcie mi, że to jest dobry pomysł! I że problem z przeszukiwaniem takiego tekstu bierze się stąd, że ludzkość zbyt dużo pisze… To niedorzeczne! Flash się po prostu do roli która pełni nie nadaje. To żadna dziwaczna teoria - to praktyka. Codzienne doświadczenie wielu milionów ludzi. Kurasiński sprowadza jednak wszystko do tzw. “złego flasha” i obciąża winą za tą sytuację głównie jego użytkowników - tymczasem pomiędzy niewłaściwym zastosowaniem narzędzia a tym jak ono działa istnieje zasadnicza różnica. Kałacha też można użyć w dobrej lub złej sprawie, można z niego strzelać celnie lub niecelnie - prawda? Rzecz w tym aby się nie zacinał. I dlatego się właśnie nie zacina…




2005-2009 by 


komentarzy: 12
link
Tak, pamiętam jak oglądałem filmiki na YouTube (także te wysokiej jakości) na 400MHz G4… bez zacinek! a dziś? wywalam lub downgrade’uję do przedpotopowych wersji flasha gdzie się tylko da…
link
Jedna z najbardziej dostrzegalnych roznic po przesiadce z PC na Maka byla bloga cisza. Stary, poczciwy Mac Mini zawsze pozostawal niewzruszony na to, czym katowal go uzyszkodnik.
Poniewaz czlowiek szybko przyzwyczaja sie do dobrego, to swidrujacy dzwiek wiatrakow w Macbooku denerwuje strasznie.
Filmik na youtube i pozamiatane - wiatraki na full a komputer rozpalony do czerwonosci. Oczywiscie winny jest flash.
Ale czy aby na pewno?
Youtube uruchomilo przegladarke beta w HTML5. Jakie wyniki?
Otoz na Macbooku (jeden ze starszych modeli) filmik w HTML5 zabiera nawet wiecej zasobow niz we flashu !!
Odwrotny wynik jest na polrocznym iMac’u. Tutaj html5 jest o polowe mnie zasobozerny.
Moze to wydac sie dziwne ale wolalem Maka z procesorem PPC. Pewnie to byla koniecznosc z przejsciem na Intela ale przez te wszystkie lata NIGDY nie potrzebowalem tych wszystkich bootcampow, paralli itp. Oddalbym je w ciemno w zamian za bloga cisze i brak piecyka na kolanach.
link
A nie dalej niż wczoraj klnąłem na Adobe na całe biuro. A bo w wersji pod Maka “zapomniało się” Adobe dodać możliwości używania polskich czcionek w polach wejścia, działa to tylko pod windowsem (i wielu w sieci to potwierdza). Potem legalny i oryginalny (podkreślam) flash cs3 powiesił się z 20 razy podczas instalacji pod świeżą instalacją xp (max zaktualizowana wersja) aaa jak już nie to to się końcowy flash zacinał przy tak banalnie głupiej animacji jak przesunięcie kulki z lewa na prawo. Flash is shit. I brawo Apple, Adobe ma ceny swojego softu z kosmosu, znajdxcie innt program który kosztuje tyle tysięcy ! a tu taki bubel! W głowie się nie mieści.
link
Gratulację Bartku, doskonałego wpisu, wyjątkowo krystalizującego rzeczywistość.
P.S.: Czekam na podobną recenzję iPad’a jak go dorwiesz xD
Pozdrawiam.
link
Cały bajzel z flashem zaczął się gdy zaczęli oferować wyższą rozdzielczość i większe okienko. Wcześniej nie było mowy o przeciążeniach.
link
Apropo, nie znam komputera, który potrafi płynnie odtworzyć filmiki na yt 1080p za pomocą flashowego playera [;.
link
Pamiętam jak pracowałem jako animator flash, jeszcze za czasów macromedii, na tym ich edytorze. Gorszego softwaru dużej firmy dla grafików nie widziałem. Wtedy Photoshop był szczytem ergonomii i niezawodności. A potem jeden wykupił drugiego i jak Flash nadal jest badziewnym edytorem, tak Photoshop zmierza w jego stornę…
Reasumując - widząc osiągniecia ludzi z Macromedii nie dziwię się, że flash jest niestabilny. Ale - tak samo się mówi o GaduGadu, Windowsie i Skodach. A jakimś cudem wszyscy z nich są liderami na rynku
link
Bo byli pierwsi w danym sektorze, a ich produkty są najprostsze i najbardziej spopularyzowane. Przykładowo MP3 z formatów cyfrowych jest najsłabsze, ale VQF, OGG, MP3pro, WMA z nim nie wygrały.
link
We flash’u wciąż powstają fajne sajty, chociaż już nikt nie się nie zachwyca. Po prostu się przejadł. Co do video - faktycznie kiedyś była wyższa kompresja, mniejsze okno. Teraz leci to fullscreen, a chyba nie ma się co oszukiwać co do akceleracji sprzętowej On2 VP6. Co do H.264 to jest to baaardzo zasobożerna technologia, a jak na razie jej dekodowanie sprzętowe wspierają komórki i nieliczne modele macbook’ów. Czego więc chcecie? By 1080p chodziło na fullscreen wydajnie?
link
@NYinker wyłącz tryb wmode=’transparent’. Wsparcie dla polskich liter jest cały czas.
link
Macie Flashmuła w wersji która pociągnie w filmach imac g3 ??
link
Kilka słów o wydajności Flash Playera: http://adobers.org...sh-player-powolny
Napisali
[...] popularne serwisy w tym także te “dla dorosłych” mają iphonowe skórki, a nawet wyświetlają filmy bez flasha a my rozmawiamy o tym, że Apple wprowadza obyczajową cenzurę? Że reaguje na skargi zatroskanych [...]