Przerośnięty iPhone

27 stycznia

Uwaga! Ten wpis ma ponad 7 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

iPad. Tak właśnie wygląda przerośnięty iPhone. Nic dodać nic ująć, prawda? Apple okazało się niestety całkiem przewidywalne - cały świat mówił o tablecie więc dostał tablet. Seksowny i nieporęczny. Modny i banalny. Potężny i zupełnie nieprzydatny. Sorry dziewczyny i chłopaki ale tak to właśnie widzę. Pamiętacie pewnie moją zeszłotygodniową polemikę z Przemkiem Pająkiem - stawiałem wtedy szereg pytań czym może być urządzenie tego typu - teraz będą musieli odpowiedzieć na nie panowie z Cupertino i mam nadzieję, że znajdą odpowiedź nieco bardziej sensowną niż “internet i iTunes w torbie”. Nie zrozumcie mnie źle, ale to jest odgrzewanie trzyletniego kotleta. Wiem, że wszyscy zawsze czekamy na nowe produkty i narzekamy gdy ich nie ma - chcemy rewolucji, niespodzianek, przełomów a na applowski tablet można tak przecież patrzeć - ale to żadna nowość. iPad to po prostu duży iPhone. Literalnie rzecz biorąc - przerost formy nad treścią.

Apple-Tablet-Keynote 193

Jasne, na pewno będzie się go używać bardzo przyjemnie, na pewno świetnie będzie wyglądał na stole, na pewno zrobi wrażenie na każdym kto weźmie go do ręki ale… Jak i do czego można iPada używać - niestety nie wiadomo. Przyda się do malowania, przyda się do robienia muzyki - o tym mówiliśmy wielokrotnie - ale to niszowe zastosowania. Brushes czy Bebot na cztery razy większym ekranie to zapewne zupełnie nowa jakość ale kto kupi urządzenie za 500 dolarów dla tych dwóch - i im podobnych - aplikacji? Czytanie gazet? Książek? Świetnie! W Ameryce pewnie to chwyci - część ludzi zrezygnuje z zakupów papierowych wersji i czytania online - ale iPad nie zastąpi przecież komputera. Nawet jeśli dzienniki i tygodniki staną się w końcu w większości płatne nie ograniczą przecież sprzedaży oferując swoje treści tylko dla iPadów - rewolucji zatem nie będzie, będzie tylko jeszcze jeden klient dopinający się do serwera www. To wszystko. Co gorsza, cała ta zabawa jest mocno ograniczona czasowo - dziesięć godzin pracy na baterii to po prostu nic! Książek nie czyta się przecież w dwadzieścia minut. Ba! Nawet średnio ciekawy tygodnik wymaga więcej czasu zakładając, że faktycznie go czytamy a nie tylko kartkujemy… Do czego zatem ma służyć iPad? Może do gier? Proszę! Nie żartujcie sobie ze mnie! Oto rewolucja, przełomowe urządzenie, idealne dla maklerów z Wall Street, dla nowoczesnych biznesmenów, dla ludzi zawsze w ruchu, którzy nie mają czasu szukać stoiska z gazetami a to ostatni jeszcze gorący Need for Speed! Ech! Powiedzcie mi - kto ma to kupić? Gracze? Miłośnicy literatury? Konsumenci gazet? Znudzeni laptopami informatycy? Staruszkowie i emeryci? I gdzie się go używa? W podróży? W domu? Na ulicy? Co więcej - nie zapominajmy - że wszystko to co potrafi iPad potrafi też iPhone. W kieszonkowym urządzeniu wszystkie te rzeczy, drobiazgi, a nawet gry nabierają sensu właśnie dlatego, że mamy je ze sobą zawsze. W metrze, poczekalni czy w kolejce można sobie pograć w byle co żeby zabić czas ale iPada nie będziemy mieć ze sobą zawsze. Trzeba go będzie nosić co oznacza że przed wyjściem z domu każdorazowo podejmiemy świadomą decyzję - wziąć go ze sobą czy nie - a to zupełnie inna bajka. No, chyba, że na rynku pojawią się spodnie z odpowiednio wielkimi kieszeniami…

Apple-Tablet-Keynote 035

Gdy oglądałem Jobsa z iPadem w ręku po raz pierwszy poczułem się jak gdybym oglądał nie oficjalne applowskie keynote ale jego parodię. Może pamiętacie, były takie filmiki w sieci? Rzecz w tym, że iPod pico wielkości tabletki niczym się nie różni od iPhona wielkości dachówki. Niestety. Znacie mnie. Wiecie, że lubię Apple. Być może pamiętacie, że od samej premiery iPhona nie tylko stałem się jego gorącym entuzjastą ale i przepowiadałem mu wielką przyszłość. Lubie nowe komputery i zabawki od Apple. Nawet te na które mnie nie stać albo których nigdy bym nie kupił - za to co sobą prezentują. Jestem też trochę gadzieciażem. Broniłem nawet airbooka mimo, że nigdy nie był to mój faworyt - miał jednak jakąś nisze do zagospodarowania i wypełniał ją całkiem sensownie. Nie potrafię jednak tego samego powiedzieć o iPadzie. Och! Na pewno się sprzeda. I pewnie nawet lepiej niż iPod Hi-Fi czy telejabłko. Zwłaszcza wziąwszy pod uwagę ostatnio panującą modę… Ale to ciągle zbyt mało. Tyle potrafi każda firma produkująca elektronikę - sprzedać coś odpowiednio licznej grupie ludzi. Apple jednak zawsze robiło więcej. Czyżby przyszedł już czas na odcinanie kuponów? Skoro ludzie chcą sobie kupić deseczkę bylibyśmy frajerami ignorując ich portfele - taki napis mógłby się spokojnie znaleźć na tylnej ściance iPada. Zawsze szanowałem Apple między innymi dlatego, że nie ulegało takim pokusom mając niezbyt wiele do zaoferowania. Najwyraźniej nie można tego robić w nieskończoność… Nie wiem jak wy ale ja w każdym razie nie znajduje żadnego racjonalnego powodu dla którego miałbym kupić sobie iPada. Nawet mocno naciągając rzeczywistość. I kieszenie. Są zdecydowanie zbyt małe.

4,943

komentarzy: 91

  1. 1 27 styczeń 2010 o 20:58
    link
       

    Dokładnie w kropka w kropkę myślę to samo.

    http://itomek.pl/k...podsumowanie.html

    Ja mam jednak inną obawę … czy Apple nie pójdzie też na skróty podczas premiery iPhone 4G i dostaniemy tylko “więcej” bez innowacji z jakich zawsze słynęło Apple.

    iFail :/

  2. 2 27 styczeń 2010 o 21:02
    link
       

    Nic dodać, nic ująć. Jest to niewątpliwie fajna zabawka, ale moim zdaniem nic więcej. Mając nadmiar gotówki można, ale narzędziem pracy to to nie będzie - nawet mimo wydania iWorka dla tego urządzenia.
    Nie mniej jednak obserwując reakcje na Blipie typu “I to ma być rewolucja? przecież to wszystko było wiadomo od miesiąca” itd. pokazuje, że ludziom się nigdy nie dogoni. Aż boję się myśleć co by się stało gdyby Apple tego tabletu nie pokazało. Myślę, że kilka osób mogłoby na znak protestu popełnić rytualne samobójstwo - w imię mamy Apple. Lud chciał - lud ma. A że ludowi się nie podoba? Tego akurat to można było się spodziewać już przed początkiem Keynote :)

  3. 3
    kongi
    27 styczeń 2010 o 21:06
    link
       

    Si
    Do tego w zasadzie “domowe” zastosowanie bo nie ma 3G (za co te $130 ??)
    tylko 1024×768
    brak gps (w 3g zdaje sie jest) , dalej ten sync po kablu, pewno znowu nie uzyteczny BT (ciekawe czy bezprzewodowe klawiatury beda dzialac - pewno nie), cud ze zasilacz dali w komplecie
    cos pominąlem czy mikrofonu (o kamerce nie wspominając) nie ma ? usb ? nie ma, to może głośniki stereo ? nie ma… ale za to VoiceOver screen reader dali :)
    ciekawe jak bedzie z tym wyjsciem vga na zew monitor
    coż… jestem zawiedziony podobnie jak Ty - spodziewałem sie rewolucji jakiejś przynajmniej a tu…. przerośnięty ajfołn

  4. 4
    Pan Jabu
    27 styczeń 2010 o 21:07
    link
       

    Ja również podpisuję się pod tym, co Autor powyżej napisał. Niestety - ani to komputer, ani to komórka, ani to PDA, a na czytnik książek a nawet gazet też nie bardzo się nadaje…
    Ale nie mogę powiedzieć, że się zawiodłem, bo nie oczekiwałem żadnych pozytywnych sensacji.
    I powiem jeszcze jedno: jeżeli to urządzenie “się sprzeda”, jeżeli odniesie sukces rynkowy, będzie to kolejny dobitny dowód, że marketing może wszystko.

  5. 5
    Misio
    27 styczeń 2010 o 21:07
    link
       

    Pisze tu po raz pierwszy, choc jestem stalym czytelnikiem bloga. W kwestii iPad - czy nie wydaje Ci sie, ze urzadzenie ma szanse wyprzec z rynku szalenie popularne ostatnimi czasy netbooki? Ja ide wlasnie w tym kierunku.

  6. 6
    M@Czlek
    27 styczeń 2010 o 21:07
    link
       

    Niezgodę się z tobą Bartku, 10″ sub-notebook o wadze 700 gramów na pewno odnajdzie miejsce w mojej torbie, zamiast kilku grubych książek które tam sporadycznie ładują czy 13″ MBP z zasilaczem, jednak 10h przeglądania web, to nie 7h, i nie 5h jak na iPhone, czytania w Stanza bez, albo z podłączonym zasilaniem.

    iPhone w kieszeni, iPad w torbie, MBP na biurku dla gazet w salonie i iMac w gabinecie, dzięki temu każde z tych mobilnych urządzeń (za wyjątkiem iMac, bo nie jest mobilny xD) będzie działać dłużej na swoich bateriach.

    Sub-notebook za 500-630$ na Mac OS X jest bardzo kuszącą propozycją, wszyscy prosili Tabletbooka od Apple i jego dostali. ;))

  7. 7 27 styczeń 2010 o 21:08
    link
       

    Rozsądnie myśląc, Bartosz, trudno było się spodziewać czegokolwiek innego.
    Nie spisuj jednak tak od razu iPad’a na straty. :) iPhone/iPod mają ograniczone możliwości rozwoju, mimo że są tak cudnie kieszonkowe. iPad to po prostu naturalna ewolucja (nie mylić z rewolucją).

  8. 8
    Tomek Sułkowski
    27 styczeń 2010 o 21:08
    link
       

    A ja się nie zgadzam. Szczerze, wydaje mi się, że nastawiłeś się negatywnie przez to całe mielenie spekulacjami w kółko przed premierą.
    Ja z całą pewnością kupię sobie to urządzenie - w tej chwili prawie cały czas jeżdżę z laptopem, teraz w wielu z tych przypadków będę mógł zamiast tego wziąć to zgrabniejsze urządzenie.
    Przerośnięty iPhone? Tak, dokładnie, z tym, że w momencie kiedy urządzenie to (iPhone) udostępnia takie możliwości, tyle rozmaitych aplikacji, znacznie częściej bym go używałbym, gdyby nie fakt, że po prostu czuję, jak od patrzenia przez raptem kilkanaście minut dziennie obsuwa mi się wada wzroku. IPad rozwiązuje ten problem.
    Poza tym naprawdę wiele ludzi wciąż czyta teraz książki… Wiem, że to nie jakość obrazu takiego Kindle, no ale.

  9. 9
    Bartłomiej
    27 styczeń 2010 o 21:10
    link
       

    Dla mnie rewolucją byłoby, gdyby Apple wprowadziło takie urządzenie: http://www.misadigital.com/

    ale niestety. Tablet-srablet. Osobiście widzę to jako coś na kształt elektronicznego notesu dla krezusów z Wall Street, którzy są tak zabiegani, że nie mają czasu na kupienie kawałka papieru i notowanie (sądzę, że za kilkadziesiąt lat sztuka ręcznego pisana będzie “próżnością dla bogaczy”, jak kaligrafia ;) ). Jeżeli miałoby to to multitasking to byłaby przynajmniej jakaś alternatywa dla komputera (jeszcze mniejszy Air? czemu nie!), ale niestety. iFail jak na razie.
    A szkoda. Bo podobnie jak Autor bloga też bardzo lubię Apple.

  10. 10
    Adalbert
    27 styczeń 2010 o 21:10
    link
       

    Prawie bym sie zgodzil ale…. jest jedno drobne ale, ktorego jakby nie zauwazyliscie… iWork !
    A jesli pojdzie na tym iWork to i najprawdopodobniej inne “bardziej powazne” aplikacje pojawia sie i iPad nie bedzie “przerosnietym i Phonem” lecz raczej “odchudzonym MacBookiem”

  11. 11 27 styczeń 2010 o 21:12
    link
       

    Sam pewnie nie kupię, ale zastosowań parę mam. Czytanie codziennej prasy, książek, blogów. Może i potrafi to iPhone, ale jest za mały na komfortowe czytanie dużej ilości tekstu. Przy komputerze nie spędzam zbyt wiele czasu na czytaniu, bo nie jest to relaks i wolę ten czas poświęcić na inne rzeczy. Nie mogę przeczytać nowych wpisów na fotogenia siedząc/leżąc wygodnie na kanapie używając do tego czegoś co nie waży 2 kg i nie przypieka mi kolan. Tutaj sprawdzi się iPad. Myślę, że w krajach gdzie nie wybiera się pomiędzy konsolą, komputerem stacjonarny czy laptopem tylko kupuje to co jest fajne i w chociaż w kilku zastosowaniach robi to najlepiej, to urządzenie się świetnie sprzeda.

  12. 12
    Tomek Sułkowski
    27 styczeń 2010 o 21:12
    link
       

    Acha, dodam tylko jeszcze jeden - fakt, duży - dla mnie minus: drastycznie lepiej wyglądałoby to dla mnie, gdyby system operacyjny był bliżej OS X’a niż iPhone..

  13. 13 27 styczeń 2010 o 21:16
    link
       

    Są rzeczy które robię przy komputerze bo tak wygodniej… są rzeczy które robię na iPhone bo tak wygodniej…
    Nie ma rzeczy których nie chcę robić na komputerze i na iPhone, a które chciałbym robić na iPadzie…
    Dla mnie ten produkt to totalne nieporozumienie…

  14. 14
    Bogdan
    27 styczeń 2010 o 21:16
    link
       

    Zgadzam sie, szczegolnie z ostatnim stwierdzeniem. Rzeczywiscie chyba pierwszy raz (przynajmniej odkad uzywam Apple), widze tylko marketing i nic poza tym. Produkty byly rozne - te lepsze i te nieco gorsze ale zawsze mialy to cos. Tym razem naprawde nic nie zaprezentowali - stwierdzenie iphone na sterydach pasuje jak ulal. Co by nie mowic, od czasow iphona, czyli 3 latka juz minely, nic rewolucyjnego Apple nie zaprezentowalo, a tyle sie mowi o nowych “exiting” produktach i pomyslach. Troche sie czuje jak klient ktoremu rzeczywiscie zaczyna sie powoli tylko wyciagac pieniazki z portfela sciemniajac marketingem.

  15. 15
    K.
    27 styczeń 2010 o 21:20
    link
       

    hmm a ja się zastanawiam teraz, w pewnym sensie może to zastąpić laptop jeśli ma się stacjonarcy komputer. Wyobrażam sobie imac’a 27 i właśnie ipad, choć chyba jeszcze nie teraz. Gdyby iPad miał pełnoprawnego mac os x, to byłbym wtedy pewny takiego właśnie zestawu, co nie znaczy że zestaw ten byłby w moim zasięgu, bo w końcu wciąż nie wiadomo ile ipad będzie kosztował poza usa.

  16. 16
    Pamoko
    27 styczeń 2010 o 21:22
    link
       

    Zgadzam się z kilkoma pozytywnymi opiniami o iPad. Dla mnie to urządzenie rzeczywiście wypełnia lukę między iPhonem (serfowanie w sieci jest wg. mnie nie do przyjęcia), a MacBook Air (mam na biurku, ale oglądanie filmów czy czytanie gazet lub e-booków jest męczące - wolałbym w fotelu lub na kanapie). Oczywiście nie każdy będzie w grupie docelowej dla iPada. Ja jestem;)

  17. 17
    mrfreeze
    27 styczeń 2010 o 21:25
    link
       

    Niestety musze sie z Toba zgodzic. Niestety, bo oczekiwalem czegos co usprawiedliwialoby jakos zakup tego gadzetu. Dzisiaj zmarnowalem pol dnia nad jednym schematem w Ilustratorze i pomyslalem, ze taki tablet bylby jak znalazl do czegos takiego.
    Chyba jednak nie bedzie idealny bo prymitywne Brushes nie zastapia przeciez PS a iWork bez multitaskingu to duze ograniczenie. Tych ale jest calkiem sporo:
    - brak kamer, ktora w takim urzadzeniu to po prostu MUST HAVE ( ok, bedzie w iTab 2)
    -wspomniana wyzej wielozadaniowosc
    - brak chocby jednego portu USB, co oznacza, ze projekt z pendrive’a jest bezuzyteczny
    - zamkniecie do kilku formatow np zapomnijmy o divx, xvid, itp
    - flash? forget about it! jeszcze w iphonie to raczej zaleta niz wada to tutaj bedzie tego brakowalo

  18. 18
    renczus
    27 styczeń 2010 o 21:28
    link
       

    kolejne zastosowanie: poważnie przerośnięta nawigacja samochodowa do poważnie przerośniętych amerykańskich samochodów (mówię o wersji 3g, która ma GPS).
    Przecież już dziś są na rynku 7′ nawigacje. I kosztują połowę tego - ok, ale to tylko nawigacje.
    tylko - to jest powód dla którego nigdy żadnej nie kupiłem. To samo potrafi dziś telefon komórkowy (abstrahując od rozmiaru ekranu oczywiście).

    Jeśli jakaś firma będzie na tyle rozgarnięta, żeby wypuścić odbiornik DVB dla tego urządzenia (lub zrobi to samo Apple w następnej wersji) to możliwe, że właśnie oglądamy narodziny prawdziwej telewizji mobilnej.

  19. 19
    M@Czlek
    27 styczeń 2010 o 21:30
    link
       

    Właśnie! Odchudzony MacBook który można trzymać jedną ręką, zamiast na kolanach albo biurku…

    By iPad sprzedał się trzeba 3ch rzeczy: interface urządzenia - Apple go właśnie zaprezentowało, treść - zawartości iTunes Store + App całkowicie wystarczy oraz sieć dystrybucji (Apple Retail Store + Resellers), gdzie użytkownik może się do niego przekonać organoleptycznie, t.z wziąć w ręce i przetestować, jeżeli by Apple tego nie udostępniała ja osobiście nigdy by nie został Switcherem (bo na Mac OS X jest mniej programów niż na Okienka), oraz nigdy bym nie zakupił sobie iPhone (bo brak tam Javy czy jeszcze czegoś…)
    Na nie szczęście dla konkurencji Appla, sieć dystrybucji w jakiej może organoleptyczne prezentować i sprzedawać tylko swoje towary ma tylko i wyłącznie Apple, i dlatego iPad będzie kolejnym sukcesem, wszystkomogące laptopy zestarzeli, nikt nie potrzebuje narzędzia które potrafi wszystko ale po-trochę, użytkownicy potrzebują urządzenia która będzie rozwiązywało ich specyficzne problemy całkowicie i doskonale….

    Dzięki AppStore każdy urządzi sobie iPad do tego czego potrzebuje na co-dzień - przykład rozdzielenia iWork, z całego pakietu ja potrzebuję na iPad tylko Pages….

  20. 20
    Tomek Sułkowski
    27 styczeń 2010 o 21:30
    link
       

    @Pamoko: Właśnie. Kurcze, jak sobie pomyślę, ile czasu dziennie spędzam teraz tak naprawdę tylko “czytając internet”. W tym czasie jestem zmuszony do używania komputera - czy to stacjonarnego, czy laptopa, w każdym razie urządzenia, które gdzieś w mojej świadomości należy do powierzchni biurka.
    Z iPadem po prostu można sobie usiąć GDZIEKOLWIEK, gdzie Ci się wygodnie siedzi. I po prostu czytać / oglądać.
    Nie wiem, jak wy, ale ja sam się tymi słowami jeszcze bardziej przekonuję ;)

  21. 21
    mac
    27 styczeń 2010 o 21:45
    link
       

    ograniczenia tego produktu pozwalaja mu byc produktem tylko for fun, a nie for work.

  22. 22 27 styczeń 2010 o 21:45
    link
       

    I ja jestem w grupie docelowej. Uważam, że wraz z rozwojem (w sensie hardware i software i przy tym udoskonalania intuicyjności, ergonomii interfejsu), iPad totalnie przekonfiguruje - mimo opinii sceptyków - podejście do netbooków czy sub-notebooków, m.in. w sposobie korzystania z netu, ale nie tylko. Sprowadzam zza oceanu jak tylko pokażą się w USA.

  23. 23
    Sylwek
    27 styczeń 2010 o 21:46
    link
       

    Pozwolę sobie wejść w polemikę.

    Najpierw: co moim zdaniem się najbardziej udało - czyli system.
    Przez długo czas plotkowano, jakoby tablet Apple’a miał mieć pełnowymiarowego OS X co oczywiście byłoby nonsensowne - wszak system ten zoptymalizowany był do pracy z klawiatura i myszką.
    A teraz odpowiem ci na twoje pytanie:
    “Nie wiem jak wy ale ja w każdym razie nie znajduje żadnego racjonalnego powodu dla którego miałbym kupić sobie iPada.”

    Do tej pory jako rozsądny model wydawało mi się mieć Macbooka - wystarczał mi on do pracy w domu i był odpowiednio mobilny by pracować z nim na uczelni. Nie miałem motywacji by wydawać dodatkową kasę na stacjonarnego iMaca.

    Jednakże nie był dość mobilny - Macbook jednak wymaga wyjecia, rozłożenia, biurka etc do wygodnej pracy. Dlatego wiele cech skłaniało mnie do kupienia iPoda Touch - te liczne fajne programiki, typu mobilne Papers czy różne kalkulatorki naukowe i inni mali pomocnicy, których mógłbym używać w ruchu na laboratorium, siedząc w bufecie czy jadąc do domu autobusem. Ale choć iPod wydawał się fajnym rozwiązaniem, to za 1/4 ceny Mac Booka dostawałem coś, co mimo wszytko było gadżetem (a iPhone był jeszcze bardziej gadżeciarski bo za znacznie wyższą cenę oferował jedynie internet wszędzie i telefon dodatkowo).

    Krotko mówiąc nie miałem też motywacji by wydawać kasę na iPoda.

    Teraz jest skłonny rozważyć przerzucenie się na model iMac - iPad.
    iMac zapewni mi dostęp do stacjonarnego i znacznie bardziej od MacBooka wydajnego komputera. iPad, za prawie żadną rzeczywistą utratą funkcjonalności MacBooka w ruchu (bo jednak inaczej zwykle używa się komputera poza domem) da mi znacznie większą mobilność - mimo wszytko jest to naprawdę poręczne urządzenie - za niższą cenę. Ma też wystarczająco potężny procesor by (co pokazuje przykład iWorka) w przyszłości być wyposażonym w aplikacje użytkowe o prawdziwie desktopowych możliwościach, zachowujących jednak mobilność i dotykową intuicyjność aplikacji iPhonowych.

    Tak więc, obiektywnie rzecz biorąc iPad robi rzeczy, których nie robi ani komputer ani iPhone.

    Ja w to wchodzę. Chcę mieć wszystkie swoje notatki, dzienniki i dokumenty przy sobie z możliwością odczytu jak na iPhonie i rzeczywistej edycji jak na komputerze.

  24. 24
    M@Czlek
    27 styczeń 2010 o 21:48
    link
       

    iChcę iPad — dlaczego?

    Wyjaśnia wideo: http://www.apple.com/ipad/

    Jeszcze nie widziałem równie intuicyjnego urządzenia, jest to jeszcze raz wynaleziony Personal Computer w wersji 3.0, interface, i tym wszystko jest powiedziano.

    Really Human, Big Screen Multitouch, MS Surface dla każdego w cenie iPod touch…

    Już widzę jak moja babcia bawi się ze swoimi prawnukami takim iPad….

  25. 25
    dt
    27 styczeń 2010 o 21:48
    link
       

    Mam bardzo mieszane uczucia. W prawdzie nie ma jeszcze wideo, ale także czuję, jakby “magia” uleciała raczej, niż się objawiła (w iPadzie). Choć nie spisuję tego urządzenia na straty, na pewno znajdzie fanów (iMac na biurku, iPad w plecaku) i profesjonalne zastosowanie (rejestracja u stomatologa, prowadzenie szkolenia - iWork! - dla mnie coś bardzo fajnego). Myślę, że znajdzie fanów także wśród profesjonalnych fotografów (całkiem dobra rozdzielczość, IPS, iPhoto), jeśli będzie można podłączyć doń aparat (pokazanie efektów od razu + aplikacje 3), pracujących w terenie (świetny kalendarz, książka kontaktów). I cena: 500 $ to nie tak dużo (~1600 zł). Zobaczymy. Szkoda, że nie doczekałem się iPhoneOS 4.0 :P ;-)

  26. 26
    Bartłomiej
    27 styczeń 2010 o 21:55
    link
       

    Pomimo mej “ostrej” krytyki nie spisuję urządzenia na straty. Wręcz przeciwnie - ale jako prawdziwą alternatywę dla MacBooków widzę go tylko, gdy będzie miał multitasking.

  27. 27
    kanonierka
    27 styczeń 2010 o 21:58
    link
       

    “Pamiętacie pewnie moją zeszłotygodniową polemikę z Przemkiem Pająkiem”
    Mam tylko jedno pytanie do autora: Bartku, ŁYSO Ci ???
    I nie oczekuję odpowiedzi, bo wiem, że mu łyso…

  28. 28
    Rafal
    27 styczeń 2010 o 22:03
    link
       

    Ja myślę, że kluczowe jest stwierdzenie, że nie ma nic, coby można zrobić na ipadzie, czego nie możnaby zrobić na iphonie. Otóż jest całkiem spora grupa ludzi, którzy na iphonie mogą wykonać telefon ewent. posłuchać muzyki. W ostateczności sprawdzić pocztę. Bo jest za mały, po prostu. Znam ludzi, którzy grają w jakieś gry na psp albo gameboy’u, którzy przeglądają www na iphonie, którzy konwertują filmy, by następnie obejrzeć je na 3,5 calowym ekranie. Myślę, że wzroku nie starczy im na dłużej niż na dekadę. Później przeproszą się z większym formatem ;)

  29. 29
    Marian
    27 styczeń 2010 o 22:05
    link
       

    Nie mam macbooka, nie mam ipod touch, nie potrzebny mi telefon z mnóstwem jakichś aplikacji, dlatego widzę że ipad w parze ze stacjonarnym makiem będą dla mnie lepszym rozwiązaniem od jakichkolwiek innych kombinacji sprzętu apple.

  30. 30
    kongi
    27 styczeń 2010 o 22:07
    link
       

    @kanonierka a dlaczego niby ma mu być łyso ? :)
    prezentacja niczego nie zmieniła jeśli chodzi o poglądy obu Panów - czas pokaże dopiero który był bliżej prawdy

  31. 31
    Krzyś
    27 styczeń 2010 o 22:07
    link
       

    Myślę, że niska cena jest tutaj kluczem. Ten (prawie) komputer będę mogli w końcu kupić ludzie, których wcześniej nie było stać na laptopa od Apple. Tak jak dla wielu, szczególnie młodych ludzi netbooki stały się namiastką wymarzonym laptopów. Apple zobaczyło to i zrobiło w końcu netbooka, po swojemu jak zwykle. Ilu znacie teraz ludzi, którzy używają Apple, a ilu znaliście, gdy nie było iPhone’a? Po prostu sięgają po nowych klientów, o których nie mogliby marzyć gdy nie było iPhona, a teraz iPada. Apple przestaje być powoli firmą niszową, zaczyna być firmą dla masowej klienteli. Już teraz więcej kasy zarabia na masowych produktach niż na komputerach. A za chwilę, pewnie głównym źródłem dochodów będzie ogromny iTunes Store, do którego Apple będzie robiło coraz to nowe terminale.

    A tak w ogóle, to ja czekam na takie tablety jak na Avatarze ;)

  32. 32 27 styczeń 2010 o 22:08
    link
       

    Jeszcze tytułem uzupełnienia mojego postu - widzę tylko jedną przewagę w wyspecjalizowanym ebook-u, jak Kindle Amazona: e-ink screen, nie męczący oczu. Jednak myślę, że w przyszłości będzie technologicznie możliwe opracowanie takiej matrycy typu “2 w jednym” czyli przełączalnej LED-IPS / E-INK ;-)

  33. 33 27 styczeń 2010 o 22:10
    link
       

    Jak dla mnie, tym co go ratuje jest cena. Nastepstwem tego posuniecia jest obnizenie cen iPhone’ow. Klawiatura z dockiem tez wstrzelona, bo uzywanie iWorka na dotykowej klawiaturze byloby zupelna pomylka. Przynajmniej gazety i ksiazki maja byc w miare wiernie odwzorowane, nie zas w postaci jakiegos quasi futurystycznego feeda. Poczekamy - zobaczymy. Za 50 dni mozna go bedzie pomacac i pojawia sie pierwsze opinie na temat wydajnosci i realnego komfortu uzytkowania.

    Ciekawe, czy zostanie to wszystko dalej zastapione padami 17 cali ;-) Z procesorami Made in Apple?;-)

  34. 34
    dt
    27 styczeń 2010 o 22:13
    link
       

    I właśnie zauważyłem adapter do podłączania aparatów i SD: http://www.apple.com/ipad/specs/

  35. 35
    maciej
    27 styczeń 2010 o 22:29
    link
       

    Trzymaj się tych poglądów chłopie, bo jak staniesz w kolejce to będzie o tym głośno.

  36. 36 27 styczeń 2010 o 22:31
    link
       

    @kanonierka
    Zanim wytoczysz działa, zastanów się czy posiadasz odpowiedni kaliber. ;)
    Przemek Pająk w odróżnieniu od Bartosza nie myśli samodzielnie, powtarza to, co gdzieś tam u swoich “słynnych analityków” wyczytał. Aktualnie zatrzymał się na ogłaszaniu “rewolucji”.
    A tymczasem nawet w materiale video promującym iPad’a, zaprezentowanym dziś, można usłyszeć, iż to iPhone był rewolucją. Przemek zaś cały czas odkrywa nowe, innym już znane lądy. To samo przecież pisał o netbookach. 3 razy przed poprzednimi prezentacjami Apple ogłaszał, że “będzie netbook” i czym będzie (ba, czym to nie będzie!). Widocznie dziś w modzie rewolucja. ;)

  37. 37
    M@Czlek
    27 styczeń 2010 o 22:59
    link
       

    @makojad
    Bez obrazy ale netbooki Apple sprzedaje od premiery MacBook Air w 2006, na długo do początku tej medialnej burzy dookoła OLPC…
    A i chyba nie czytałeś ostatniego wpisu Przemka, wyraźnie nazywa premierę iPad poszerzeniem poziomym…iPhone i miał rację co do konsumpcji mediów (informacji) na iPad, przecież do czego służy ten cały Web i iTunes Store, przecież nie po to by być, nie?
    Ale po co ja się staram, jak język współczesnej ekonomiki pozostaje dla ciebie obcym…. ;((

  38. 38 27 styczeń 2010 o 23:03
    link
       

    @makojad - jak byś był tak łaskawy i wskazał mi gdzie ogłaszałem, że “będzie netbook”.

  39. 39
    Tomo
    27 styczeń 2010 o 23:19
    link
       

    Jestem na TAK.
    Trzeba zestwiać IPad’a z Kundlem, bo cena jest porównywalna.
    Kundel może o wiele mniej: nie obejrzysz na nim filmu, nie zagrasz, maile - nie. A więc zgadzam się, z opinią, że cena + wielkość to jego największe zalety.

    Sam czytam książki na Iphon’e. Myślę, że na moją 3 osobową rodzinę jeden Ajpad był by akurat.
    Wiedźmin, z ładnym składem, a nie w txt ??
    A potem partyjka, Quake 3 live, a w samochodzie potężny screen do nawigacji.

    Na gumkę do zagłwówka i Avatar na tylnym siedzeniu ;) Eee, nie jest źle :)

    Oczywiście poczekam na 2g, jak będzie z kamerką i flashem. Iphone’a kupiłem dopiero 3gs…

    Pozdr

  40. 40
    JPT
    27 styczeń 2010 o 23:29
    link
       

    Czytałem wszystkie krytyczne artykuły autora dotyczące przyszłego iTabletu i szukałem dla nich kontr argumentów. Wydawało mi się, że iPad mógłby być uzupełnieniem komputera domowego (z reguły jednego w małej rodzinie), taką okrojoną wersją do sprawdzania poczty i surfowania po internecie, gdy maszyna mocniejsza jest okupowana przez innego domownika podczas bardziej wymagających zadań jak pisanie dłuższych dokumentów, czy obróbka zdjęć.
    Jednak! zawiodłem się. Posiadam już iPhone i drugiego choćby nie wiem jak dużego nie potrzebuje. Niestety ale ja do surfowania potrzebuję zakładek lub nieograniczonej ilości okien nad którymi mogę panować (przełączać się między nimi, i dowolnie je aranżować - do tego przyzwyczaiły mnie współczesne przeglądarki - ten kto używał iPhone zrozumie).
    To że w tym samym czasie (bez wychodzenia z przegądarki) nie mogę wysłać e-maila do znajomego o interesującym artykule, albo nie mogę o nim podyskutować na Skype też nie jest standardem XXI wieku. Wielozadaniowość jest podstawą i jej ograniczanie nie ma podstaw - ten procesor to współczesna technologia taktowana zegarem 1GHz (netbooki potrafią!).
    iWork jest tylko mydleniem oczu, praktyczniejsza byłaby wbudowana przeglądarka (wyłącznie przeglądarka) standardu MS Office. Nie wspominam już wszystkich aplikacji projektowanych na iPhone, które na tym użądzeniu nie mają po prost sensu bycia.
    Do czytania książek nadaje się równie dobrze jak każdy inny monitor - dlatego papier jest cały czas w użytku.
    I to wszystko za jedyne 1999PLN, bo taka pewnie będzie cena najtańszego użądzenia na polskim rynku. W dodatku bez dostępu do większości funkcji takich jak muzyka czy filmy / seriale z iTunes oraz iBook (nie wierzmy w cuda).
    Ale za blicko 300PLN (wersja 64GB) będzie super bank zdjęć ;)

  41. 41
    Tomo
    27 styczeń 2010 o 23:31
    link
       

    Aha, wkurzyłem się, że jest ruski a nie ma polskiego… co za nietakt !

  42. 42
    Martyna
    27 styczeń 2010 o 23:34
    link
       

    jednak cały czas gdy patrze na zdjęcia Jobsa trzymającego iPada wydaje mi sie że to żart albo fotomontarz =p poprostu nie potrafię w to uwierzyć

  43. 43
    M@Czlek
    27 styczeń 2010 o 23:58
    link
       

    Chyba pierwszy obiektywny tekst o iPad w języku polskim:

    http://www.bookznami.pl/?p=992

    Polecam.

  44. 44
    NYinker
    28 styczeń 2010 o 0:46
    link
       

    A tak przy okazji. Już widzę w polskim Orange czy podobnej żenującej sieci: “transfer bez ograniczeń” i “bez abonamentu, zrezygnuj kiedy chcesz”. Hahaha. iPad niestety tylko potwierdzi co mówi się o nas, świadomych macuserach - gadżeciarze. Skoro mój obecny Mac to w opini wielu szczyt szpanowania (a nie jak ja uważam super narzędzie dla grafika), to przy iPadzie nikt już ze mną się nie pokaże publicznie ;)

  45. 45 28 styczeń 2010 o 1:33
    link
       

    Napisze krotko,bedzie jak z iPhonem. Dopiero GS jest tym czym powinien byc od początku.Zakładam że podobnie bedzie z tym iPadem.Dużo rzeczy jeszcze wyjdzie w praniu. Stac Apple na duzo wiecej.Dlamnie jawiło się to jak połącznie 2 urządzen,iPhona i Macbooka- wylazl z tego duzy ipod touch,z dodtakowymi bajerkami.

  46. 46
    Mateusz
    28 styczeń 2010 o 8:36
    link
       

    Wygląda toto mniej więcej tak :) http://img192.imag...1264629108172.jpg

  47. 47
    imrik
    28 styczeń 2010 o 8:49
    link
       

    iPad fajny, ale do rewolucji jeszcze troszkę brakuje.
    - Porty USB na myszkę, klawiaturę i oczywiście pendrajwy/Dyski na USB!
    Skoro już o dyskach i pendrajwach mowa - fajnie by było jakby Apple dało możliwość zportowania rzeczy takich jak Perian/Flip4Mac dla QuickTime. Rozumiecie o czym mówię?
    - Normalne wyjście audo/wideo. Może być mini display port. Oczywiście dla wygody, ale i nie tylko. Możliwość podłączania do zewnętrznego monitora by się przydała.
    - Czytnik kart SD, tak po prostu. Jest tam chyba miejsce na takie coś, ne?
    - Kamerka… ale z przodu - do wideorozmów na Skype czy iChat itp. Najlepiej taka co się może ciut obracać podążając za twarzą.
    - Nie forsowanie palucha jako najlepszego i jedynego wartego uwagi wskaźnika. Sporo koncepcji aplikacji upada tylko dlatego, że używa się palucha, a na takim ekranie grafik mógłby już sobie poszaleć jakimś piórkiem! Wystarczy dorobić otwór i vuala!

    Takie urządzenie mógłbym spokojnie wtedy kupić, a laptopa sprzedać. Mógłbym bo tego nie zrobię jako programista, ale jakbym używał laptopa “po bożemu”, czysto konsumencko to wtedy taki iPad faktycznie byłby rewolucją. Jestem pewien, że takie urządzenie spełniłoby wszystkie potrzeby pozrądnego konsumenta chcącego mieć coś mniejszego niż laptop 13″ a większego niż komórka 3″.

  48. 48
    reanimator
    28 styczeń 2010 o 8:56
    link
       

    Myślę że trzeba jeszcze poczekać z opiniami. iPhone też na początku nie reprezentował sobą zbyt wiele ale miał ogromny potencjał i z czasem stał się czymś wyjątkowym. Dajmy szansę nowemu urządzeniu. Wszystko zależy teraz od softu. Brakuje mi tylko kamerki do wideorozmów. Uważam to za spore niedociągnięcie. Być może będzie w iPadzie 2G

  49. 49
    Tomo
    28 styczeń 2010 o 8:58
    link
       

    Wygląda na to, że polskich warunkach wersja bez 3g nie ma sensu…

  50. 50
    ArSaghar
    28 styczeń 2010 o 9:21
    link
       

    Tablet? No bez jaj! To nic zwyklego jak duzy iPhone.
    Choc jak juz pisalem od jakiegos czasu dokladnie tego sie spodziewalem. Czegos pomiedzy iPhonem a Mac’iem.
    Z wadami i zaletami obu. Rezultat koncowy jednak rozczarowuje jeszcze bardziej, nawet jesli brac pod uwage ze na takie rozczarowanie bylem przygotowany.

    Pomijam rowniez sam Keynote, ktorego oceniam na jeden z gorszych, nudny, monotematyczny. Zadnego nowego Software’u, zadnych update’ow Mac’ow, nowego iPhone … nic!! Moglo byc gorzej?

    Jesli chodzi o iPada to kupie go, to prawda, ale TYLKO dla jednego powodu: iWork.
    Krytycznie potrzebuje wlasnie czegos takiego, jak przenosna, lekka wersja zarowno arkusza kalkulacyjnego, edytora tekstu jak i kalendarza.
    Filmy, muzyka, gry i internet? Pewnie tak samo jak w iPhonie beda … nieuzywane. Bo po co?
    Czy majac w domu kino domowe i wielka plazme bede ogladal filmy na kilku calach z pierdzacymi glosniczkami?
    Majac xBoxa 360 i Playstation 3 podlaczone do powyzszego zestawu wlacze Need For Speed na przenosnym urzadzeniu?
    W samochodzie? Mam Car Audio.
    W pracy? Nie mam czasu na rozrywke.

    Totalna klapa.
    Sytuacje ratuje iWork i bateria 10 godzin, ktora zabija mojego MacBooka (3 godziny, nie mowiac o masie i rozmiarach sprzetu).

    I kolejna sprawa - eBooki. Wypowiadalem sie na forum o checi zakupu eBook readera, aktualnie w rankingu prowadzi Kindle DX, wstrzymalem sie z zakupem z powodu Keynote Apple.
    I co teraz? Sam nie wiem. Blyszczacy ekran, brak obslugi pdf (co dla mnie niezbedne - zwlaszcza jesli chodzi o ksiazki naukowe, z duza iloscia wykresow i grafik i wlasne notatki przekonwertowane do tego formatu), brak slownika, zaznaczania tekstu itp…
    Tym niemniej ocena ostateczna (wyrok?) zapadnie jak zobacze dzialanie ekranu w praktyce.

    Reasumujac, (i uwzgledniajac korzystny werdykt w sprawie ebookow) - warto dla iWorka i okrojonego (nie bojmy sie tego tak nazwac) ebook readera wydac 2000 pln wzwyz (znajac polskie realia cenowa)?

  51. 51 28 styczeń 2010 o 9:21
    link
       

    Czy ktoś znalazł informację na temat multitaskingu? Można używać dwóch/trzech aplikacji na raz? Np. Safari, Mail, FaceBook, iChat itp.

    I niech jeszcze falsha rzucą.

    To mogłoba być wtedy ciekawa alternatywa do wieczornego zamulania w Internecie.

  52. 52
    ogg
    28 styczeń 2010 o 9:22
    link
       

    Garść uwag na szybko…

    Nie wiem czy ktoś na to zwrócił uwagę, ale Apple chyba zwykle kieruje się oczekiwaniami amerykańskiego rynku i tamtejszego klienta. Z tego punktu widzenia wydaje mi się że mogą trafić w 10 z iPadem. Zobaczcie co zrobił Amazon - Kindle Store i propozycja nowego podziału przychodów ze sprzedaży treści dla Kindle. To raczej w ten segment celuje Apple, w końcu e-readery są za oceanem coraz bardziej popularne natomiast netbooki stopniowo cieszą się coraz mniejszym uznaniem klientów; ludziom nie odpowiada mocno okrojony sprzęt o którym mówi się że zastąpi w pełni notebooka tak jak ten ostatni nie zawsze całkowicie zastąpi desktopa. Pewnie to jest powodem dla którego Apple nie wyposażył iPada w pełny OS X czy jakąś nową odmianę systemu, nadal potrzebna jest synchronizacja itd. To ostatnie mnie się osobiście nie podoba, ale cóż - taki to sprzęt i nie oczekiwałbym od niego, że będzie tym czy nie jest :)

    Pytanie jest zasadnicze - czy to produkt wprowadzony za późno (bo są smartfony, e-readery, netbooki) czy może jednak wybiegający w przyszłość jak kiedyś Newton? Oby nie spotkał go jego los, bo wg mnie to może być naprawdę coś nowego i świeżego dla pewnej grupy ludzi. Abstrahując od ceny - tego typu urządzenie mogłoby być świetne jeśli ktoś korzysta z szeroko pojętej elektroniki użytkowej i zasobów Internetu przez przysłowiową godzinkę dziennie do sprawdzenia maili, konta w banku, najważniejszych newsów. Czy już teraz ten rynek jest gotowy na tego typu urządzenie? Czy dopiero w erze elastycznych wyświetlaczy zwijanych i chowanych do kieszeni? Czas pokaże… Życzę mu mimo wszystko sukcesu, a krytykom tego by REALNIE podchodzili do jego możliwości, nie przez pryzmat swoich potrzeb i oczekiwań profesjonalisty/geeka/gadżeciarza ;)

  53. 53
    HAL9001
    28 styczeń 2010 o 11:49
    link
       

    Przez twoje arty o klonowaniu jedynej słusznej firmy trochę się zniesmaczyłem do bloga, jednak ciekawość była silniejsza i musiałem zajrzeć. Oczywiście czytałem Twojego arta w lekkim szoku, bo pięknie pojechałeś po nowym produkcie. Ja widzę tylko jedno zastosowanie, ramka na zdjęcia z zegarkiem i pogodynką, ale szkoda że ta ramka taka droga :)

  54. 54 28 styczeń 2010 o 12:13
    link
       

    Bartoszu, nie zgodzę się z Twoimi tezami. iPad to produkt, który nie spełnia, być może, Twoich oczekiwań, ale mimo to jest skazany na sukces, ponieważ większość ludzi potrzebuje właśnie takiego urządzenia.
    http://mojejablusz...kazany-na-sukces/

  55. 55
    adam
    28 styczeń 2010 o 15:12
    link
       

    Myślę, że analiza przedwczesna, ja doskonale wiem dlaczego mógłbym kupić ipad i jeśli te funkcję, na które czekam będą do zrealizowania to go kupię. Będę przy tym szczęśliwy, że w plecak wrzucę 700 gr. a nie ponad 2 kilo macbook pro 17. Tak więc poczekajmy z komentarzem, aż każdy z nas weźmie to do ręki.

  56. 56
    oli
    28 styczeń 2010 o 16:50
    link
       

    Na poczatku minusem i to jedynym jest brak wielozadaniowosci, ale mozna miec nadzieje z pojawi sie to z iPhone OS 4.0 ( w tym przypadku równiez z iPhonem sie wstrzymuje dalej). Reszta na same plusy, czekalem na takie urzadzenie od dawna. Do czytania z monitora sie przyzwyczailem zatem zaden problem. IPAD zastapi mi Kalendarz w formacie A4, o iwork nie pomyslalem teraz czekac na cos od microsoftu :). Idealne narzedzie do pracy, przy notatkach na zebraniach itp. Oraz idealny do rpzegladania netu, w czasie gdzie wogole mi nie jest potrzebna kalwiatura. Wiele osob wspomnialo ze ma to wsyzstko w iPhonie, jest to fajnie na krotka mete, ale ekran jest za maly aby wygodnie cos rpzejzec, no chyba ze sie jescce jest nastolatkiem, pozniej oczy sie zaczynaja meczyc :)
    Dla mnei strzalw dziesiatke!!. czekam tylko na jakies piórko bo wole recznie pisac niz na wirtualnej.
    I mamy Elegancki notatnik, Kalendarz, obróbkę dokumentów, czytnik ksiazek i magazynów. Czego chciec wiecej???? Po co pelny system ktory pożera baterie. jak bede potrzebowal cos zrobic wiecej to i tka nic nei zastapi pzynajmneij 15stu cali i pelnowymiarowej klawiatury. A gdzieki iPadowi mam wwszystkie wyzej wymienione rzeczy w jednym miejscu.Po Poczekac tylko na wysyp aplikacji i wtedy wiecej osob zobaczy w nim zastosowanie. Dla mnei napewno jest lepszy niz ajkikolwiek netbook, ktoryze swoja klawiatura nie poreczna, iwaga bardziej przeszkadza niz pomaga.

  57. 57
    oli
    28 styczeń 2010 o 16:55
    link
       

    PS.
    jedna rzecz Przemekspider widzi go w domu a ja wlasnie po za nim :).
    Procz wczesniejszej wielozadaniowosci, zastanawia mnie do czego przydala by sie kamera.. jak bedzie w iPhonie z czasem to wystarczy, to po prostu wielozadaniowy czytnik i do tej roli bedzie idealny. A takie rzeczy jak USB, slot card, po co przeciez mamy to w laptopach, niektoryz mieli chyba wyolbrzymione wymagania :).
    Tego bloga czy przemka wolabym teraz przegladac na tablecie w tym momencie niz z wieliem nieporecznym laptopem :). W zaciszu mieszkania.

  58. 58 28 styczeń 2010 o 17:24
    link
       

    Ja kupię, grafik. Idealne urządzenie do pokazania klientowi projektów, może wziąć do ręki, powiększać, obracać omawiać w grupie, laptop jest poręczniejszy? dajcie spokój. Jadę do rodziny biorę iPada oglądamy zdjęcia z wycieczki, iphone? laptop? tv? chyba żartujecie. Oglądam film, przychodzi mail ze szkicami, włączam iPada oglądam, komputer, laptop? ile czasu system się ładuje ile czasu zmarnowałem na start aplikacji? iPad jest szybki i mobilny, bez bagażu softwaru. I jest idealny dla mnie.

  59. 59
    oli
    28 styczeń 2010 o 17:54
    link
       

    @Dariusz, zbagazem przypomniales mi jedna rzecz. I dlaczego iPad jest dla mnie.
    Latając czesto i czekajac w termianlu na samolot, ktory sie spoznial, wyciagalem z torby laptopa czekalem zanim wszystko sie uruchomi, tylko po to aby obejrzec jakis 20 minutowy filmik, czy przejźeć dokumenty. Przy czym klawiatura byla calkowicie zbedna. W samolocie jak i w pociąu nie wygodne jest wyciaganie calego sprzetu.
    iPad z iworkiem, i po wysypie podobnych aplikacji bedzie idalny do szybkiej edycji w prezentacji, lub poprawy obliczen wykresów, tak jak to bylo pokazane w prezentacji. Druga sprawa jka wspomnaies idealne urzadzenie do sprawdzenia na szybko na kanapie podczas ogladania telewizji, po co znowu caly system, mozna tu mnozyc wiele rzeczy. Na engadget widzialme teraz jakis tbalet chyba asusa, ma wszystko wyczesany ale i pelno ruchomych skrzypiacych czesci. Mi to nie jest porzebne.
    iPad ma przejac paleczke po czesci od kindle, ale tak po przemysleniu razem moga sie uzupelniac. Zobaczymy co bedzie za rok.
    A niezlym podsumowaniem jest filmik z cnn.fortune http://brainstormt...he-morning-after/

  60. 60
    Sylwek
    28 styczeń 2010 o 18:38
    link
       

    @Oli

    W momencie gdy di iPhone OS dodasz wielozadaniowość otrzymasz nic innego jak typowy nowoczesny, energochłonny system operacyjny. Nie rozumiem, jak ludzie dają się zwieść cukierkowej grafice i na tej podstawie sądzą, że iPhone OS to taki niedorozwinięty malutki prościutki systemik.
    To normalny system operacyjny jak Mac OS X czy Windows, i gdyby go “uformować” na ich modłę, czyli wprowadzić pełną, zależną od użytkownika wielozadaniowość wykańczałby baterię natychmiast (a w każdym razie dużo szybciej).

    Ja tam się cieszę, że nie ma tej wielozadaniowość skoro w zamian mam 10 godzin pracy.
    A do czynności do jakich używałbym iPada wielozadaniowość zwyczajnie nie jest mi potrzebna.

  61. 62
    oli
    28 styczeń 2010 o 20:05
    link
       

    @sylwek racja iPhone do podstawowych zadan jest idealny i malo zasobożerny, prosty.
    Ale dlatego mowie o wielozadanowosci -tzn niech bedzie ograniczona do trzech wtedy mamy calkowita wygode uzytkowania. A mam na mysli to:
    Kalendarz+Notatnik+Poczta
    Notatnik+Książka+jesli jakies obliczenia kalkulator.
    Prezentacja+notatnik/plik pdf z dodatkowymi info.
    - czesto trzymalem wlasnie (niewiem jak to sie poprawnie nazywa) deseczke z kartkami w ktorych byly dodatkowe info a nie zamieszczone na prezentacji a jednoczesnie milo by bylo widziec to przed soba a nie zasoba przy przewracaniu kartek
    +do tych dwoch wlasnie ale jzu nie musi byc, chat - popelnie blad lub zapomne czegos a po cichu dostane podpowiedz z sali :)
    Czy to nie bylo by interesujące?
    Ja tu mam na mysli takie zastosowania dla iPAd’a ktory by sie idealnie sprawdzil do pracy.
    Plus stylus jak wczesniej wpsominalem, do szybkiego podkreslenia lub dopisania- jednak mi sie jakims patyczkiem lepiej robi niz palcem ;)
    iPad, ktory teraz jest wyszedl jest dla mnie swietnym rozwiazaniem, moge calkowicie zapomniec o nie chcianym netbooku. Teraz poczekac tylko na OS 4.0

  62. 64
    maxijazz
    28 styczeń 2010 o 20:25
    link
       

    iPad bedzie doskonalym gadzetem dla dzieciakow, ktore juz maja w domu PC, i nie bylo ich stac (lub nie chcialy tyle wydawac) na Mackbooka. Bedzie wspanialym prezentem choinkowym, dajacym dostep do technologii by Apple (app store, iT, gry, iWork do szkolnych esejow, sprawdzic szkolna skrzynke email, sciagnac materialy ze szkolnego intranetu itd…). Jest 2x tanszy od MB, lzejszy i ma gry… (szkolne zadania beda wymowka dla rodzicow) wkrotce moze nawet online…. No i nie wymaga PC za $1500 ani XBOX/PS3 nie wspominajac wstawania z kanapy….

  63. 65 28 styczeń 2010 o 20:28
    link
       
  64. 66
    Sebastian
    28 styczeń 2010 o 20:35
    link
       

    Wy powaznie wylaczacie swoje laptopy? Po co? Po prostu zamykasz klape i i dziesz, albo otwierasz. Mi sie urzadzonko podoba. Generalnie w hardzie brakuje mi tylko jednego wbudowanego portu usb (do pendriva), a w sofcie multitakingu. W natepnej generacji bedzie to napewno zajefne urzadzenie. Idealne do torebki mojej lepszej polowki.

  65. 67
    maxijazz
    28 styczeń 2010 o 21:19
    link
       

    Chcialbym jeszcze podkreslic, ze ja widze iPada jako nowa platforme tanich gier (i mozna podpiac do TV) na teraz oraz narzedzie konsumpcji mediow na przyszlosc (chwile to potrwa zanim unikalnych tresci, w tym nowych gier i aplikacji przybedzie). Dock i atwosc podlaczenia klawiatury umozliwi szybka prace w aplikacjach uzytkowych jak iWork. Oczywiscie skuteczne rozpoznawanie mowy rozszerzy uzytecznosc iPada.
    Mysle, ze Apple zdecydowalo sie na iPada (tablet) dzieki olbrzymiej popularnosci Toucha wsrod graczy.

  66. 68
    maciej
    28 styczeń 2010 o 21:23
    link
       

    nie zauważyliście jednego - apple wraca do czegoś z czym skończyło jakiś czas temu procesor własnej produkcji, Processor
    1GHz Apple A4 custom-designed, high-performance, low-power system-on-a-chip

    co sądzicie o tym???

  67. 69 28 styczeń 2010 o 22:48
    link
       

    Z innej strony patrząc, dobre to móże być np. w:
    -taksówkach
    -punktach handlowo-usługowych (może zastąpi te dotykowe panele innych firm)
    -obsłudze “inteligentnego domu”

    Poza tym iWork (widać większe możliwości) i własny hardware (przyszłościowe myślenie i pokaz możliwości) ale to drugie to już ciekawe z innego punktu widzenia.

  68. 70 29 styczeń 2010 o 1:12
    link
       

    Bartku a nie pomyślałeś, że ktoś z odmiennymi potrzebami i wyobraźnią znajdzie zastosowanie dla niego?

  69. 72 29 styczeń 2010 o 9:16
    link
       

    pomyslalem - ale nie w tym rzecz. jak mowi stara ludowa madrosc - kazda potwora znajdzie swojego amatora. wiem ze jest jakas grupa ludzki ktora wykorzysta go efektywnie, inna wieksza efektownie bedzie sie z nim prezentowac - i to tez jest potrzeba. ja jednak staram sie patrzec na technologie w szerszym kontekscie niz zdolnosc sprzedazy urzadzenia X na rynku Y. maki zawsze byly dobrze pomyslane i dlatego zawsze budzily moja sympatie. ipod i iphone byly najlepszymi na rynku rozwiazaniami - zaawansowane technicznie, wygodne, seksowne i bezdyskusyjnie przelomowe. ipad taki nie jest. inaczej - dajmy w ogole na chwile spokoj ipadowi - generalnie zaden tablet-pc taki nie jest. tak jak i netbooki. urzadzenia tego typu ladnie sie prezentuja, potrafia niby dostatecznie duzo ale nie sa praktyczne ani uzyteczne. zadno z prorokowanych i realnie przedstawionych zastosowan nie uzasadnia noszenia ze soba wielkiej tabliczki - zwlaszcza ze i tak trzeba miec ze soba laptopa do pracy, komorke do komunikacji. takie czasy. ksiazka, notes, kalendarz - wietnie ale koszta sa nieporownywalne. ksiazka nie wyladuje sie po 10h, notes z olowkiem kosztuje zlotowke, mozna notowac na serwetach i paczkach po papierosach a kalendarz - coz i tak mamy go w telefonach. i tak dalej. i tym podobne. ipad to zwykly gadzet dla znudzonych i zamoznych - nawet nie z racji tego co potrafi ale z racji swojej podstawowej natury.

  70. 73
    oli
    29 styczeń 2010 o 10:30
    link
       

    Bartku mysle ze trzeba poczekac z rok, dwa, powiedzmy szczerze iPhone 2G - pierwszej generacji tez nie byl niczym specjalnym, dopiero powoli mnie zaczyna zadowalac 3GS a zakupem czekam na czwórke bo ten ma jeszcze braki, gdybym teraz mial brac na chwile obecna to wzialbym BlackBerry. Kazdy lubi co innego.
    Obecny model tabletu ma wady, ale z zastosowan wlasnie go widze min w szkolach podstawowych a niżeli e-czytniki. Interaktywne Ćwiczenia, o wygladzie tradycyjnych ksiazek, ksiazeczek, plus można pisać odrecznie jak w zeszycie. Potrzeba również poczekac na wysyp aplikacji do neigo, i poprawe dzialani - pewnie i iP OS 4.0 to usprawni bo narazie tez widac jakies lagii. Mamy 3-6 miesiecy aby developerzy przetrawili ten produkt :).
    Mnie zastanawia jedna rzecz czy bedzie mozna przyciemnic obraz w tym.

  71. 74
    Tomo
    29 styczeń 2010 o 10:57
    link
       

    Hitler responds to Ipad -:)

    http://www.youtube...layer_embedded#at

  72. 75
    Sylwek
    29 styczeń 2010 o 12:06
    link
       

    @oli
    O ile wiem, ograniczony multitasking jest - zarówno iPod może działać w tle jak i poczta. Owszem, zgodzę się że było by miło gdyby Apple dodała na swoich urządzeniach malutki iChat z Jabberem działający w tle.
    Ale nie widzę tu za dużego pola do kompromisu - albo wielozadaniowość jest silnie ograniczona i ściśle kontrolowana, albo dajemy użytkownikowi prawo decydować co i jak i hodujemy sobie sfrustrowanego nabywcę zabawki zdychającej po 2 godzinach kradnięcia torrentów w tle.

  73. 76
    Sylwek
    29 styczeń 2010 o 13:17
    link
       

    @Bartek - uczniowie, studenci, naukowcy, przynajmniej te grupy, wiem z własnego doświadczenia będą zachwycona iPadem, a jego funkcjonalności w żaden sposób nie zapewnia im ani laptopy, ani komórki ani czytniki w rodzaju Kindle.

    Myślę też, że iPad to pierwszy KOMPUTER którym mogliby chcieć się posługiwać moi rodzice i jak mniema spora grupa innych osób nieumiejąca się odnaleźć w metaforze tradycyjnego systemu operacyjnego z myszką i klawiaturą.

  74. 77
    ogg
    29 styczeń 2010 o 16:03
    link
       

    Jeszcze jedna rzecz - Apple zarzucano że nie ma w ofercie notebooka entry-level w cenie poniżej 1000$ Teraz już ma ;) A że to nie notebook, netbook itp. to inna para kaloszy.

    @BS - twierdzisz że iPod i iPhone od początku najlepszymi rozwiązaniami w swojej kategorii, technologicznie zaawansowanymi? Pozwolę sobie zauważyć, że jest wiele odtwarzaczy znacznie bardziej zaawansowanych technicznie, oferujących lepsze parametry podobnie jak wiele smartfonów bije iPhona na głowę jeśli spojrzeć na suche dane techniczne. Prawdziwą siłą tych urządzeń jest cała otoczka, applowski ekosystem w jakim najwygodniej się z nich korzysta. Czym byłby iPod bez iTunes i iTunes Store? iPhone bez AppStore? Gdyby nie sukces takiego podejścia do urządzenia nikt by dziś o iPodzie nie pamiętał. W przypadku iPada mamy powielenie tego modelu - iBook Store. IMHO to urządzenie, tak jak i iPod oraz iPhone, jest skrojone pod pewne potrzeby, zastosowania, oczekiwania - akurat nie twoje. Jak piszesz - rozpatrujesz technologię w szerszym kontekście - więc spróbuj w ten kontekst wpasować oczekiwania inne od twoich :)

  75. 78
    Sebastian
    29 styczeń 2010 o 17:46
    link
       

    “ipod i iphone byly najlepszymi na rynku rozwiazaniami - zaawansowane technicznie, wygodne, seksowne i bezdyskusyjnie przelomowe. ipad taki nie jest.”
    ipad to ewolucja ipod`a, takze zdaje sie ze jest rownie zaawansowany, ,seksowny, wygodny (jesli nie bardziej). Byc moze jedynie nie jest tak przelomowy, ale i tu mozna by raczej z tym dyskutowac. Rewolucje zdazaja sie rzadziej, czesciej to po prostu ewolucja.

    Wydaje sie ze glownie zawiedzeni sa ludzie ktorzy chcieli by widziec w nim normalny mac os. A ja mowie byc moze ipod os jest lepiej skrojony do takiego jednak przerosnietego ipoda. Nie widzac mozliwosci rozwojowych w tym urzadzeniu trzeba byc slepym. Spokojnie moge sobie wyobrazic zastosowanie do roboty. Zauwazcie jak szybko chodza zdjecia na tym sprzecie. Przeglad, tagowanie i wysylke materialu na serv do agencji. Albo prof na wykladzie. Mozliwosci jest duzo w zastosowaniu zawodowym. Nie kazdy potrzebuje odpalac ciezkie aplikacje typu PS czy final cut.

  76. 79 29 styczeń 2010 o 20:50
    link
       

    Ja uważam, że ten tablecik zrobi furorę. iPhone jest za mały do czytania i przeglądania internetu, a za duży na telefon (no i dla wielu fizyczna klawiatura jest znacznie lepsza niż dotykowa). Nie cierpię używać laptopów - są znacznie mniej wygodne, niż pełnowymiarowa klawiatura (szkoda, że nowe iMaki mają tylko małe, bezprzewodowe) + zwykła myszka +duży ekran iMaka. Laptop nie nadaje się do używania na kanapie, bo zamiast przyjąć wygodną pozycję do czytania, musimy siedzieć skuleni nad komputerem i trzeba pilnować aby przypadkiem nie zpadł (do tego często trzeba jeszcze podłączać kabel ładowarki). Mac Book Air nie ma dla mnie zalet - już bardziej wolałnym małego MacBooka. A taki iPad jest świetny do przeglądania internetu w domu, czytania w pociągu, czy napisania maila siedząc na miejscu pasażera w samochodzie.

  77. 80 29 styczeń 2010 o 20:55
    link
       

    Moja żona w domu używa komputera tylko do przeglądania internetu - te urządzenie to będzie świetny prezent dla niej. Zastanawia mnie tylko, jak z tego urządzenia wyświetlić prezentację na rzutniku. To, że nie ma portów, które wymusiły by zwiększenie grubości urządzenia, to rozumiem, ale mogli dodać chociaż czytnik kart SD.

  78. 81 29 styczeń 2010 o 21:10
    link
       

    „maki zawsze byly dobrze pomyslane i dlatego zawsze budzily moja sympatie. ipod i iphone byly najlepszymi na rynku rozwiazaniami - zaawansowane technicznie, wygodne, seksowne i bezdyskusyjnie przelomowe. ipad taki nie jest.”
    Bartosz, wybacz, ale to jest ten trzeci rodzaj prawdy.
    iPad jest przełomowy. Może nie stricte technologicznie, ale w sposobie myślenia. Jest dla Internetu w ogólności, a treści cyfrowych w szczególności tym, czym dla gier komputerowych stały się konsole, takie jak Xbox lub Playstation.
    Ktoś wreszcie zrozumiał, że nie trzeba kupować browaru, żeby napić się kufelek piwa. Naprawdę potrzebujesz całego komputera, żeby grać? Nie, wystarczy konsola. Wrzucasz płytę i grasz. Proste i przyjemne, bez potrzeby konfigurowania czegokolwiek, instalowania czy innych hokus-pokus. Analogicznie iPad podchodzi do treści cyfrowych i Internetu. Włączasz i od razu możesz kupować treści lub przeglądać Internet. Bez potrzeby instalowania, konfigurowania i tak dalej.
    Przestań o iPadzie myśleć jak o kolejnym komputerze, bo on nawet nie próbuje udawać, że nim jest.

  79. 82 29 styczeń 2010 o 22:44
    link
       

    Pamięta ktoś tak bardzo gorącą, burzliwą dyskusję na fotogenii i w ogóle w całej blogosferze i necie? Bo ja nie. Mój wpis jest 80-ty z kolei… także niezłe zamieszanie. I tu zgodzę się z @Heidi: już wiadomo, że iPad będzie pewnym b. ważnym krokiem naprzód w zmianie mentalności m.in. dotychczasowych “internetobiorców” oraz osób, które z racji np. wieku nie dotykały komputerów, nawet i Mac’ów iBook’ów czy iPhone’ów - po prostu - co nas może śmieszy, wiem - bały się tej “tajemnej strefy”. Od teraz, poprzez max. możliwą i dostępną obecnie intuicyjność staje się ona dla nich na wyciągnięcie dłoni i palca. Dosłownie ;-)

  80. 83 30 styczeń 2010 o 0:33
    link
       

    nie do końca się z Tobą zgodzę…
    niestety Apple wpadło we własną pułapkę i wszyscy spodziewają się ciągle to wielkich rewolucji - nie postępu, nie kontynuacji w swym działaniu, nie - za każdym razem musi być rewolucja. Gdy wchodził iPhone, wszyscy sikali po nogach pad gestami, nad funkcjonalnością nad intuicyjnością itd.- teraz te same rzeczy są już standardem, wręcz są nudne bo iPad (nie wiem dlaczego wszędzie nazywany tabletem) nie otwiera maila gdy o tym pomyśle, lub nie zapisuje sam tekstu który mu dyktuję (to by było fajne :) )
    Nie chce bronić samego urządzenia, bo brakuje mi w nim kilku rzeczy. ale wydaje mi się, że to jest odpowiedź Apple na netbooki… a przez odpowiedź, mam na myśli ich wizję takiego urządzenia które z założenia jest przeznaczone do sieci
    Oczywiście, że byłoby fantastycznie, gdyby był tam pełen mac os x, gdybym mógł odpalać tam Aperture2 i Photoshopa, zrzucać tam zdjęcia i je przygotowywać w terenie do wysłania (bardzo by mi to odpowiadało w pracy), ale tak nie jest. Nie jest tak też na netbookach na których nie potrafię za Chiny Ludowe przygotować zdjęć.

    Ale jako urządzenie do prezentacji multimedialnej mojego portfolia, do szybkiego (chyba wygodnego)kontaktowania się mailowegi, do przeglądania sieci do tworzenia prezentacji… i naprawdę wielu innych rzeczy - nadaje się on (zaznaczam, że chyba :) ) dużo lepiej niż te małe niby laptopy.

    Kierunek słuszny, i chciałbym by następna wersja iPada,mająca usb i pełna wersję systemu) nie dawała mi spokoju, aż jej nie będę miał. Ta jeszcze chyba tak nie będzie miała, ale jestem do tego pozytywnie nastawiony.
    pozdrawiam

  81. 84
    Bartosz M
    30 styczeń 2010 o 16:59
    link
       

    Panie Autorze
    nie mozna odrazu mowic ze bedzie to kiepskie urzadzenie, czas pokaze co nam appstore pokaze, ma niezle parametry i duzo przestrzeni a noz ukaze sie program np adobe photoshop illustrator dla grafikow, programy developerskie na robienie programow na iphona, ipada, nic nie wiadomo moze sie okazac niezlym produktem.

  82. 87 5 luty 2010 o 11:25
    link
       

    Dla mnie, przynajmniej jeżeli chodzi o książki, to będzie iWin.
    Więcej tutaj: http://bit.ly/9Gl1R5

  83. 88 5 luty 2010 o 13:59
    link
       

    Ja chciałbym tylko prosić o nie nazywanie iPad’a tabletem gdyż z tabletem to urządzenie nie ma nic wspólnego.

    Podstawą tabletu jest stylus którego iPad nie posiada. To po prostu dotykowy ekran i tyle.

  84. 89 5 luty 2010 o 21:05
    link
       

    No jak nie posiada? Każdy iPad posiada zestaw 10 stylusów. Jedynym odstępstwem jest sytuacja, gdy iPada obsługuje drwal.

  85. 90 8 luty 2010 o 11:46
    link
       

    To teraz tymi 10-cioma stylusami napisz zdanie zwykłym pismem. Powodzenia.

  86. 91 8 luty 2010 o 14:42
    link
       
  87. 92 8 luty 2010 o 15:26
    link
       

    Raz, nie ma to polskich znaków.
    Dwa, widać jak “świetnie” się sprawuję na filmikach z youtube http://www.youtube...tch?v=uwjoAgx7boA
    Trzy, pisanie palcem po ekranie powoduje zasłanianie tego co piszesz bo palec jednak swoją grubość ma.

    Suma summarum ze stylusem ni jak palec nie może konkurować.

    Owszem, można kupić stylus ale nie ma chociażby siły nacisku nie mówiąc już o tym że to kolejny wydatek nie dodany do bundle’a.

  88. 93 8 luty 2010 o 15:43
    link
       

    Może i paluchostylus kiepsko się sprawuje, ale tezę nieposiadania stylusa przez iPada obala ;-)

  89. 94 26 luty 2010 o 14:05
    link
       

    Heheh fajnie, totalnie sie z Toba zgadzam co do cenzury shitwaru w App Store, ale dałeś się ponieść bashowaniu i dissowaniu iPada. Spójrz na to szerzej. Zerknij na linka http://justtouchit.posterous.com - tam wyrzucam swoje mysli na temat tego urzadzenia, ktore jest jak spojrzenie przez dziurke od klucza w przyszlosc tego jak korzystamy z komputerow.

  90. 95
    wIKTOR
    23 marzec 2010 o 13:17
    link
       

    Jestem entuzjastą Ipada jednak nie jestem wobec niego bez krytyczny. Widzę go zarówno w pracy , domu jak i w szkole. Jednak brakuje mi jednej podstawowej funkcji/ możliwości. Długopisu przeznaczonego do Ipada który byłby w pełni funkcjonalny. Moim zdaniem jest to ogromna wada.
    Ja widział bym to tak biorę IPada na uczelnie. Mam w nim elektroniczne wersje książek z których korzystam ( na moim wydziale inżynieria lądowa sa to wielkie knigi) nie musze ich nosić a i dostęp jest łatwiejszy. Zaczynają się wykłady , ćwiczenia włączam sobie nagrywanie i nagrywam wykład. W między czasie wykonuje notatki za pomocą elektronicznego długopisu. Dlaczego jest to dla mnie tak ważne. Już wyjaśniam np. wykład z mechaniki mam tu pisanie i rysowanie na raz nie jestem tego wstanie zrobić za pomocą klawiatury , trzeba odręcznie narysować jakiś wykres bądź nietypowe oznaczenie. Wiem że to jest możliwe np. tablety wacom rozpoznają nacisk i mają całkiem sprawny rysik niestety brakuje im tego co ma Ipad czyli całej reszty.
    Analogiczna sytuacja ma się w pracy, np. korzystam z Ipada jako tabletu do prezentacji i nagle chce coś przestawić uczestnikom spotkania wykres rysunek cokolwiek. To samo dziej się w druga stronę chce coś zanotować a tu niestety nie mogę.
    Wieże że Ipad stawia krok w dobrą stronę jednak nie robi tego drugiego kroku zamykającego wszelkie sprzeciwy. Gdyby były takie możliwości które tu przedstawiłem grono odbiorców na pewno by się zwiększyło.
    Dodatkowo w moim przekonaniu odbiorcą Ipada nie będzie zwykły Kowalski a Inżynierowie Managerowie etc korzystający z różnego oprogramowani nie koniecznie mającego odpowiednik w App Store. I to jest dość duży minus.

    PODSUMOWUJĄC IPAD MA NAPRAWDE DUŻY POTENCJAŁ ALE TRZEBA GO JESZCZE DOPRACOWAĆ

  91. 98
    elka
    21 lipiec 2010 o 23:03
    link
       

    Tablet musi być duży- w założeniu ma to służyć do rysowania. A że ma więcej funkcji, to zaleta.

Inni napisali

  1. [...] się głosy, że jako czytnika książek dyskwalifikuje iPada bateria pozwalająca na 10 godzin czytania. Ale [...]

  2. [...] właśnie. Ja przyznam szczerze, że podczas prezentacji czułem się bardzo zawiedziony. Myślałem dokładnie to samo co Bartek Skowronek. Dopiero po oglądnięciu i przeczytaniu oficjalnych informacji przekonałem się do niego [...]

  3. 29 styczeń 2010

    [...] TUAW również przesadnie zadowolony nie był. Polskie blogi nie pozostały mu dłużne i wpis na Fotogenii najmniej mi przypadł do gustu. Osobiście było w nim dla mnie za dużo agresji, ale może to tylko moje odczucia. Niemniej [...]

  4. [...] Inaczej niż w raju « Przerośnięty iPhone [...]

  5. [...] właśnie. Ja przyznam szczerze, że podczas prezentacji czułem się bardzo zawiedziony. Myślałem dokładnie to samo co Bartek Skowronek. Dopiero po oglądnięciu i przeczytaniu oficjalnych informacji przekonałem się do niego [...]

  6. [...] GPS? Fajnie. Kompas? Może się przydać. 99$?! Poproszę dwa! Cztery razy większy ekran? Tak! Mam ogrodniczki z wielką kieszenią na brzuchu. Ale miejsca na fascynację już tu nie widzę. Nowy iPhone jest więc bez wątpienia lepszy od [...]

  7. 17 sierpień 2010

    mini hifi…

    blog.fotogenia.info ” Przerośnięty iPhone is great!!! You can check for more mini hifi detail at my website….

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez