We Want iTunes Poland
Uwaga! Ten wpis ma ponad miesiąc. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Paweł Okopień pisze:
Witam, jestem inicjatorem akcji www.wewantitunes.pl, chciałbym prosić was o wsparcie w tej akcji. Sklep internetowy iTunes Store od 2003 roku jest dostępny na terenie USA, w następnych latach doczekał się swoich lokalnych wersji w Europie Zachodniej, a nawet w Ameryce Łacińskiej. Jednak do Polski wciąż nie dotarł. Z Amerykańskiej wersji niestety nie da się legalnie korzystać w Polsce. Akcja We Want iTunes ma na celu zmianę tego stanu rzeczy. Prosimy o wsparcie naszej inicjatywy. Proszę bardzo. Niestety
to tak nie działa o czym pisałem wielokrotnie - dopóki nie zmienią się przepisy wymuszające na Apple negocjacje z niezliczonymi, lokalnymi
organizacjami zbiorowego zarządzania, sklepu w Polsce i innych krajach nie będzie…

Zobacz inne
W sieci pojawił się właśnie nowy, urodzinowy - wszystkiego najlepszego - numer Mojego jabłuszka. Tym razem tematem numeru jest zarządzanie danymi. Smacznego!
iPad. Tak właśnie wygląda przerośnięty iPhone. Nic dodać nic ująć, prawda? Apple okazało się niestety całkiem przewidywalne - cały świat mówił o tablecie więc dostał tablet. Seksowny i nieporęczny. Modny i banalny. Potężny i zupełnie [...]
komentarzy: 35
link
Łoooooo matko…
historia lubi się powtarzać.
link
nooo
dla mlodszych czytelnikow sluze linkiem http://blog.fotoge...ant-apple-poland/ oraz http://blog.fotoge...nt-apple-hungary/
link
Tutaj z tą akcją nie widze szans, zeby odnisolo to sukces powinien wyjsc taki szum jak przy xbox Live
link
UUUU, a to nicpoń, nieuk, drań, ladaco chce iTunes w Polsce, a feeee
link
Pesymiści żyją krócej.
link
We want iTunes Poland
We don’t want ZAIKS Poland.
link
To na jakiej zasadzie dziala muzodajnia czy jak to sie nazywa i chyba ovi store
i wydaje mi sie ze jakis sklep sie jeszcze pojawil - poprawcie mnie ze sie myle
ps tez chce itunes store
link
na normalnej - uznaja ze haracz jest ok wiec sprzedaja. jest drozej za co placi klient albo jakies ogniwo posrednie co w ostatecznym rachunku tez spada na klenta koncowego choc niekoniecznie tego ktory kupuje muzyke.
link
Jaki szum był przy xboxlive? Jakie były jego efekty? Coś mi umknelo? Bo ja dalej muszę się rejestrować na USA aby pograć przez XBL
.
Widzę ze psychofan BS znowu nadaje
link
iTunes Store w Polsce? W kraju, w którym sprzedaż muzyki przez Internet maleje i wynosi niecałe 10% (średnia światowa do ponad 30% z tendencją zwyżkową)? Obym się mylił, ale nie sądzę.
link
masz racje Heidi phi, w tym żałosnym kraiku, pełnym polaczków. Cepy im dać, a nie komputery…
link
Moje podsumowanie szans na iTS w Polsce znajduje się tu: http://mojejablusz...s-store-w-polsce/
link
@Heidi, przeczytałem, zwracam honor, bardzo uprościłeś swoją wypowiedź powyżej.
Chcę iTunes i nie będzie mnie bolało, gdy wygryzie on “dochodową” muzodajnię, a mając wsparcie wszystkich zainstalowanych aplikacji iTunes na MS i OSX Apple ma szanse zarobić sporą cząstkę z tych 30 milonów.
Cały czas nie wiem , czemu utwór ma kosztować 1 euro, a nie 1 złoty, może 1 jen, albo 1 peso.
Najbardziej mnie zaskakuję ile wysiłku wkładacie, w tłumaczenie Apple z niedobrej dla Polaków decyzji, czemu plujecie na Polskę i polaków, w imię czego??
link
@seleros: kto tutaj pluje na Polske i Polaków? Mozna prosić o konkrety?
link
fakt- nie ma itunes w polsce
tezy wyznawców:
Polacy to biedacy- bs w jakimś wcześniejszym wpisie o iTunes
Polska to idiotyczne prawo- wszyscy powyżej bs w szczególności
Polska to Ziksy i inne organizacje, które zabiorą procenciki ubogiemu Apple- wszyscy powyżej bs w szczególności
Polska to kraj złodziej/piratów- wszyscy
Polaków nie będzie stać na 4euro za utwór- czemu nie 1 zł?
Jednym słowem Polska to totalne bagno, i tylko wrogowie Apple chcą by to dobro wcielone inwestowało w Polsce, kraju zepsucia.
więcej napisałem u mnie n a blogu, ładniej stylistycznie i z linkami.
link
Ad Seleros: Koloryzujesz i dramatyzujesz.
Polska jest rynkiem o stosunkowo niewielkiej sile nabywczej. To niezaprzeczalny fakt, ale powiedzenie tego nie oznacza, że uważa się ten kraj za kraj biedaków.
Polska to kraj, gdzie piractwo szerzy się na ogromną skalę, głównie za sprawą cichego przyzwolenia. To również fakt, ale powiedzenie tego nie oznacza, że uważa się ten kraj za kraj złodziei i piratów.
Od kiedy, w ogóle, napisanie prawdy jest „pluciem”? Mamy udawać, że jest inaczej niż jest.
Jak bardzo będziesz chciał, to Bartosz lub ja możemy spłodzić jakiś tekst, w którym napiszemy, że Polacy nie mają już co robić z pieniędzmi, zjawisko piractwa nie istnieje (no, chyba że wśród emigrantów z USA), a komputery Apple zaczynają niebezpiecznie dla wolnej konkurencji monopolizować rynek. Żaden problem. Tylko czemu ma to służyć? Podniesieniu sobie samooceny?
link
Och, ludzie. ITunes funkcjonuje doskonale w krajach, gdzie wskaźnik piractwa jest również wysoki. Ten argument jest do niczego. Dotyczy to również XBOX Live, które - jak powiedział to Dyro Microsoftu na Polskę - pojawi się chyba jeszcze u nas w tym roku, bo glejt jest już klepnięty. Akcję popieram, bo trzeba działać, a nie siedzieć na dupie i ględzić jak stado starych bab w maglu jak to jest źle i jak to piraci-Polacy rozkładają biznes muzyczny w naszej galaktyce - chlip-chlip…
link
Ad Parker: „ITunes funkcjonuje doskonale w krajach, gdzie wskaźnik piractwa jest również wysoki”.
Rzucisz przykładem?
link
@seleros:
z tego co napisałes wynika że fakty obrażają Polaków. Taki fakty jak:
- wysokie piractwo
- niskie zarobki
- idiotyczne prawo
Reszta to jakże charakterystyczna dla Ciebie histeria.
link
@miner nie zrozumiałeś mnie
prawo jest jednakowe dla każdego, muzodajnia sprzedaje piosenke za 14 groszy i jakoś zarabia, zaiks jest w każdym kraju tylko inaczej się nazywa. Chodzi o to że Apple-ultras będą pluć na polską rzeczywistość tłumacząc brak iTunes. SKoro go nie ma to znaczy że Jobs uznał Polskę za zbyt skomplikowaną legislacyjnie, więc Polska jest głupia, bo Jobs przecież nie.
Polska biedna nie jest, napewno na tyle bogata, że otworzyły u nas salony, Jagułar, Rollsroyce, Ferrari, Aston Martin, stać nas na piosenkę za złotówke.
Poza muzodajnią, nie ma skoad sciągnać piosenek, trzeba iść do sklepu i kupić płytę, albo ukraść płytę z internetu, i zostawić sobie 1 utwór. Teza o ubóstwie Polski z tekstu BS link u mnie.
Soro nie widzisz tego o czyn piszę, to znaczy, że też uznaleś geniusz Jobsa itym samym zacząłeś tłumaczyć jego genialną decyzję.
Mam wrażenie, że wychodzicie z założenia, że Apple, aż sie trtzęsie by otworzyć iTunes, tylko ten potwór Polska nie pozwala. Identycznie, jak nie dało sie otworzyc xbox live, bo piractow i takie tam, a tu nagle niebawem x.l. zostanie otwarte
link
Ad Seleros: Zadziwia mnie Twoja chęć sprowadzenia dyskusji do poziomu głupia Polska/głupi Jobs. To nie ta kategoria. Tu liczą się tylko i wyłącznie zyski. I dlatego iTS nie może sprzedawać w Polsce utworów po złotówce, bo musieliby zaraz zacząć sprzedawać je w Europie Zachodniej po 0,25 euro. Myślisz, że Niemcy, Francuzi czy Brytyjczycy nie podnieśliby krzyku? A to są dużo bardziej dochodowe rynki.
Poza tym Apple patrzy na przykłady innych sklepów z e-muzyką w Polsce, które musiały zwinąć działalność. To nie jest zachęcający obraz.
link
mnie zastanawia natomiast, jak dalece będziecei iść w tłumaczenie Apple.
Nie przyszło Ci do głowy, gdy pisałeś słowa powyżej, że w USA też utwór powinien kosztować 1 euro, przecież Francja podniesie krzyk.
Muzodajnia, o której pisałeś, że przynosi zyski ( a zysk z e-muzyki jeśli dobrze pamiętam to 30 mil zł), sprzedaje utwór za 16 groszy (przy abo na rok na 100 utworów miesięcznie)
Więc jeszcze raz, powoli- muzodajnia przynosi zysk, sprzedaje po 16 groszy…..BINGO można zarabiać na e-muzyce, zwłaszcza po 1 zł za utwór. Jednak nie można traktować Polski jak legowiska białych niedźwiedzi, trzeba krzyknąć i upominać się o swoje. Jak to zrobili użytkownicy Xboxa, Microsoft płakał, że piractwo i inne plagi są w Polsce, przy czym xbox live działa w Indiach i Meksyku gdzie piractwo to norma, a legal to dziwactwo. Zaczepiony szef ms polska tłumaczył się niezrozumieniem w centrali dla potrzeb polaków.
No jasne jak czytam ten i temu podobne wpisy to mam wrażenie, że niczego już nam nie potrzeba, łaska Stevena ogrzała nas tak bardzo że nawet nie potrzebujemy jeść i pić.
link
@seleros:
XboxLive nie ma w Polsce, NIE MA! Rozumiesz?
Obietnice, że będzie są, SĄ!
.
iTunes nie ma w Polsce, NIE MA!
Obietnic, że będzie nie ma, NIE MA!
.
Jakie widzisz różnice pomiędzy powyższymi konstrukcjami?
.
Heidi o tym pisał, na bazie artykułu w Rzepie. W Polsce padają wszystkie sklepy z emuzyką ZA WYJĄTKIEM muzodajni. Zgadnij dlaczego?
.
Apple podjeło jakąś decyzję biznesową (tak samo jak M$), TO JEST ICH PRAWO!
.
Sprowadzanie dyskusji do poziomu emocjonalnej naparzanki (głupi/mądry, dobry/zły) nie jest tym w czym chce uczestniczyć.
link
żal
umiesz czytać, czytaj co napisałem
Dlaczego krzyczysz wielkimi literami, argumenty są proste i je napisałem, da się zarabiać na muzyce w Polsce kropeczka.
link
ok łopatologicznie….
Da się zarabiać na e-muzyce (muzodajnia zarabia sprzedając utwory za grosze, od niedawna otwarta na wszystkich nie tylko na użytkowników plusa, bez wparcia jakie daje iTunes w komuterze, bez reklamy jaką ITstore ma od dawna)
Argument o biedxie czy złym prawie podważyłem wyżej- nikt się nie odniósł do tego, rozumiem że został przyjęty.
Wniosek, decyzja biznesowa Apple w świetle opłacalności e-sprzedaży ( a przynajmniej prognozowanego braku straty) jest bez sensu. Podsumowanie, jak pisałem powyżej odnośnie microsoftu zapewne kierownictwo Apple nie jest zorientowane w potrzebach polskich konsumentów.
P.S. tłumacząc decyzję Apple działacie nie racjonalnie, więc emocjonalnie, o tym też pisałem. Ale nie potrzeba tego mówić ten i temu podobne blogi to ołtarze Jobsa, może w zamian za brak Apple Store w Polsce, oczywiście piractwo i bieda ( nie ważne że w Chinach jest)
link
Twoje rozumowanie „da się, bo Muzodajnia zarabia” jest dobre na skalę „tu w Polsce”. Jednak Apple nie jest firmą lokalną, działającą tylko w Polsce. Działa na całym świecie, a więc w innych ramach. To, że Muzodajnia drastycznie obniża cenę, nie popsuje jej biznesu w innych krajach, bo tam go po prostu nie prowadzi. Apple obniżając tak drastycznie cenę w Polsce, musiałoby również wykonać taki ruch w reszcie UE, a pewnie i bardziej globalnie. Te nasze 30 milionów złotych, czyli 10 milionów dolarów, w skali ich biznesu to „na waciki”. Nie zepsują sobie biznesu na bardziej dochodowych rynkach, żeby nam zrobić dobrze.
A to, że próbujesz dorabiać do tego ideologię bronienia Apple, ołtarzyków etc., świadczy jedynie o Twoim emocjonalnym podejściu. Mogłaby to być dowolna inna firma, niekoniecznie Apple, i wnioski byłyby dokładnie te same. To ekonomia, a nie histeryczno-romantyczne „my Polacy i nasze potrzeby”.
link
Jak bym żył w Rosji to bym mówił, my Rosjanie chcemy iTunes.
Inne sprawa, że mam abonament na muzodajni i zapewne nie kupił bym za wiele kawałków po złotówce ( nie mówiąc oczywiście po 3 zlote, a po 4…) Jednak dla mnie nie jest istotne czy ten menadżer Apple się wyspał, a tamtego żona zdradza co wpływa na ich ocenę opłacalności inwestycji w Polsce. Ja chcę iTunes, jak bym żył na Burkina Faso to może bym był bardziej powściągliwy, jednak czuję się mieszkańcem zupełnie dużego kraju EUROPY, tak jak pan Francuz. może się opłacać? Tak ! więc nie ideologizujcie z łaski swojej.
link
Jeszcze słówko, żeby nie było, że walę głową w mur, zgadzam się niemal w 100% ze wszystkim co powiedziałeś we wcześniejszym wpisie.
Pamiętasz może jakie były tezy wyjściowe tej dyskusji ( zmusiłem się i przeczytałem wszystkie wpisy BS o iTunes- w kółko to samo- tradycyjnie)
Tezy:
-Zaiksy mordują sprzedaż muzyki w Polsce
- Polacy to biedacy, nie stać ich na zakup muzyki w internecie
-Polacy to piraci, nie kupuja tylko kradną
Odpowiedzi-
zaiksy są ale pozwalają sprzedawać utwory w Muzodajni po 16 groszy, a i tak muzodajnia zarabia
e-rynek muzyki wart jest 30 mil, nie jest tak biedni biorąc pod uwagę 1 przyzwoity sklep
Polacy piracą, ale jak widać też kupują
Jak widzisz, to fakt, że masy wyznawców teorii o chcącym Apple i Polsce - kraju niemocy, sprowokowały mnie do odezwania się i zrobienia wpisu u mnie na blogu. Pod każdym wpisem w którym BS serwował ten stek bzdur, nikt nie zastanowił się jakie głupoty czyta.
Inna sprawa, o której piszesz, że Apple uwiązało miliony ludzi do iTStore, sprzedaje im piosenki po 1 dolara/euro i tego przez jakąś Plske nie zburzy serwując muzykę choć po 1 zł
Biznes jest biznes, ale ukazywanie Polski jako źródła wszelkiego zła jest nieporozumieniem, dlatego mówiłem, że znaleźliście złego kozła ofiarnego
link
Wyjaśnijmy sobie kilka prostych z pozoru rzeczy.
Po pierwsze, ZAiKS nie ma tu nic do rzeczy. Co najwyżej fakt, że mimo rzekomego ujednolicenia rynków, w każdym z krajów Europy trzeba się oddzielnie dogadywać z lokalnymi instytucjami. Gdyby nie to, istniałby po prostu jeden iTS Europe i tyle.
Po drugie, zawodzenie „mnie się należy, bo mieszkam w Europie” jest emocjonalnym podejściem, które jest w tym przypadku nie na miejscu. Białoruś też leży w Europie, ale zapewniam Cię, że byś nie chciał tam nawet mieszkać, a co dopiero otwierać biznesu. Dla Apple, podobnie jak dla każdej innej firmy zagranicznej, jesteśmy jedynie kolejnym rynkiem o określonych możliwościach. I albo spełniamy ich własne warunki uruchomienia u nas biznesu, albo nie. Nic się nam z faktu położenia na mapie nie należy.
Po trzecie, e-muzyka nie jest towarem pierwszej potrzeby. Nikt nie ma obowiązku dostarczać Ci e-sklepu, niezależnie od kraju zamieszkania czy innych zasług dla krzewienia demokracji na świecie. Tak po prostu. Najwyższy czas zrozumieć, że nic się nam nie należy. To my, my jako rynek, musimy spełnić wymagania firm, bo one nie mają obowiązku sprzedać u nas niczego ze swojej oferty. Apple, podobnie jak inne firmy, ustala sobie niezależnie swoje własne kryteria oceny rynków. I albo je spełniamy, więc oni wchodzą na nasz rynek, albo ich nie spełniamy, i mamy tak jak mamy. Jednym z tych kryteriów jest cena 1 euro za utwór. Skoro nas, nas jako rynku, nie stać na taką cenę, a dowodzą tego historie innych sklepów z e-muzyką, to Apple po prostu tu nie wchodzi. Bez dywagowania, że my to my, a może nawet bez sprawdzania na mapie, gdzie leży ten cały Poland, bo to jest zupełnie nieistotne.
Reasumując, wszystkie lub niemal wszystkie argumenty, z którymi się tu spotykasz to nie jest żadna „obrona”, ponieważ nie ma czego bronić. Apple by można ewentualnie bronić, gdyby nie zrobili czegoś, co zrobić powinni. Tymczasem ta firma, podobnie jak każda inna firma zagraniczna, nie ma obowiązku otwierać w Polsce biznesu. Nic nam się nie należy od Apple, ani z powodu położenia na mapie, ani z racji zasług historycznych, ani z racji krwi przelanej, ani nawet dlatego, że Woz posiada polskie korzenie. Owszem, mogliby otworzyć polski iTS, i bardzo by to było mi na rękę, ale nie muszą. A skoro nie muszą, ich decyzja jest tylko i wyłącznie kwestią ich oceny, więc nie ma czego bronić. Można ją jedynie próbować zrozumieć, przesłanki, które do niej doprowadziły, w czym starają się Ci pomóc komentujący w tym wpisie. Ale zrozumienie też nie jest obowiązkowe. Można dalej tkwić w przeświadczeniu, że Polska mesyjaszem narodów i tak dalej.
link
Żałosne, zapewne czytanie przychodzi ci bez trudu, zrób więc użytek z tego daru i nie generuj słów nie w temacie rozmowy. Wiem, że przydługo napisałem, ale albo nie odpowiadaj ( jak nie chce ci się czytać), albo przeczytaj i mów na temat.
Na dobry początek zacznij od wpisów BS, od których wszystko się zaczęło (wiem,że to straszna robota), a zrozumiesz czemu w ogóle się odezwałem w tym temacie.
link
Hmm, skończyło się nawet udawanie merytoryczności i od razu przeszliśmy do ad personam? No to na zdrowie, ale beze mnie.
link
ok sorry, to nie mój świat. Mój jest na smartworld
Pozdrawiam
link
Ja w tym już widzę tylko rozpacz. “Niech ktoś kliknie na mojego nicka i wpisze jakiś komentarz na moim blogasku”. Żałosne.
link
Twój blogasek(?) jest fajny, EMO brzmi sexy
Prawie nie widać minera tak głęboko wlazł do..
to na prawdę ostatni komentarz w tym temacie, przepraszam za offtop. Mam licznik odwiedzin i jestem z wyniku zadowolony
link
O matko.. Heidi gratuluję cierliwości.
Seleros.. dostałeś uporządkowane argumenty dlaczego nie. Czego chcesz jeszcze? Podejrzewam, że merytoryka Heidiego może być za dużym wyzwaniem dla Twojej percepcji więc spróbuję inaczej:
==
Masz bloga który generuje dochód miliona złotych rocznie.
Twój blog stał się niebywale popularny w Albanii. 1 000 Albańczyków deklaruje, że będzie go czytać i wpłacać Ci złotówkę co miesiąc. Musisz tylko przetłumaczyć bloga na albański, uzyskać koncesję, wykupić domenę i serwer i zatrudnić prawników w celu weryfikacji stanu prawnego na linii Albania - UE - Polska. To wszystko będzie Cię kosztowało 100 000 zł. I czas. No ale albańscy internauci zadeklarowali że będą płacić. Więc może będą? Wiadomo że nie wszyscy bo łatwiej się deklaruje niż wydaje pieniądze.. Założyli nawet stronę We Want Seleros Blog in Albania. I mają 1 000 fanów na facebook’u.
==
Chce Ci się wejść w ten interes? Czy może wolisz dopracować to co masz w tej chwili i zamiast tracić czas i energię, za pomocą niewielkiego nakładu środków zwiększyć dochód z dotychczasowych źródeł o powiedzmy 10%?
Ufff…
Napisali
[...] Fotogenia — WE WANT ITUNES POLAND [...]