Uwaga! Ten wpis ma ponad 9 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Tymczasem Aldous powiedział przecież tylko to co wszyscy i tak doskonale wiedzą. Przypomnijmy sobie słowa Jima Allchina, odpowiedzialnego za pracę nad Vistą, który w korespondencji z Gatesem i Ballmerem napisał iż gdyby nie fakt, że pracuje w Microsofcie kupiłby sobie Maka a rozwój Windows określił jako zbiór przypadkowych opcji połączonych z wielkimi wizjami, które w żaden sposób nie przekładają się na dobre produkty. Przypomnijmy sobie zabawną wpadkę dziennikarki serwisu ZDNet, która trafiła na premierę Leoparda i ze szczerym oburzeniem - biorąc za cel elementy od dwóch lat obecne w applowskim systemie - skrytykowała OSX za rażące zapożyczenia ze świeżo wydanego Windows. Przypomnijmy sobie złośliwą wideorecenzję Davida Pogue z NYT: widgets, gadgets - not the same thing! Albo słynny patent Microsoftu (nr 7010755 str. 2) na wirtualne pulpity, w którym widnieją ikony KDE i Gnome. Albo applowskie bannery z okazji premiery Tigera…


Oczywiście, taka szczerość z ust własnego pracownika jest dla Microsoftu mocno niewygodna i współcześnie raczej rzadko spotykana - informacje przeznaczone dla świata zewnętrznego są przecież we wszystkich nowoczesnych korporacjach poddawane starannej obróbce w myśl najlepszych wzorców goebbelsowskiej propagandy - i choć zdarzają się chlubne wyjątki i prywatne opinie sprzeczne z obowiązującą linią nie ma tu jednak żadnej wielkiej niespodzianki. Niewątpliwie jest to jakiś skandalik ale przecież nic więcej. W dodatku nie pierwszy i nie ostatni. Aldous miał po prostu odwagę by powiedzieć na głos to o czym głośno mówić mu nie wolno. I tyle. Przecież od dawna wszyscy wiemy, że król jest nagi. Całkiem jak w bajce Andersena, nieprawdaż?




2005-2009 by 


komentarzy: 9
link
W tym wypadku zgadzam się z tobą właściwie bez zastrzeżeń, no może z jednym. Nie potępiam Aldousa za jego poglądy (cały świat wie to o czym mówił) natomiast wg mnie zachował się skandalicznie nie profesjonalnie kalając własne gniazdo. Cóż, pewnie już rozgląda się za nowym zajęciem.
Kilka słów na ten temat napisałem tu:
http://www.smartwo...ona-stworzya.html
przepraszam, jeśli wyglada to jak spamowanie, po prostu chce zająć stanowisko i nieprzepisywac 2x wszystkiego
pzdr
link
Fajnie, że wreszci ktoś z Microsoftu powiedział to, co wiemy już od dawna
Swoją drogą zastanawiam się jak to możliwe - MS wydaje przecież miliony dolarów na prace nad nowym systemem i czy na prawdę do tej pory nie byli w stanie zatrudnic choćby fachowego grafika, który opracowałby interface tak samo dobry (albo i lepszy) niż ten, który znamy z MacOs?
link
interfejs to nie tylko jak cos wyglada ale przede wszystkim jak dziala, jak reaguje na polecenia, jakie oferuje mozliwosci itd. - slowem pomysl na to co i jak czlowiek moze zrobic z narzedziem. tego nie zmieni zadna nawet najladniejsza grafika.
link
O kolejejnej, mniejszej, wpadce można przeczytać http://eti.dragoar...topic.php?p=52821 . MS korzystał z kodu na licencji GPL łamiąc ją.
link
Sry, wrzuciłem złego linka do powyższego komentarza. Chodziło oczywiście o http://osnews.pl/m...ws-7-usbdvd-tool/ .
link
Pewnie, że interface to nie tylko grafika, użyłem trochę takiego skrótu myślowego - gdy mówiłem, o interfacie chodziło mi zarówno o sposób działania jak i o wygląd.
Ale tu sytuacja ma się dokładnie tak samo - wydaje mi się, że posiadając odpowiednio dużo $ można kupić ludzi, którzy potrafią zaprojektować porządny interface. Microsoft na pewno ma pieniądze. Czemu w takim razie od wielu lat nie mogą zrobić czegoś na miarę OSX?:)
link
nie wszystko da sie kupic. mozna “kupic zdolnych ludzi” ale trzeba im pozwolic pracowac po swojemu a to juz problem. ogranicza ich polityka firmy, dotychczasowe rozwiazania, przyjete zalozenia i zapewne takze korporacyjna biurokracja. microsoft prawdopodobnie jest juz za duzy zeby sam z siebie wykonac jakis zwrot. nie mowie ze to nie mozliwe ale wymaga to trzezwej oceny sytuacji i woli wprowadzenia jakichs zmian a nie chowania glowy w piasek i budowania niezdrowej fikcji “to my jestesmy najlepsi”. allchin juz w microsofcie nie pracuje, nie zdziwie sie gdyby prace stracil takze aldous - tak bowiem dziala logika korporacyjnego mechanizmu. kto nie jest z nami ten przeciw nam. a to oznacza coraz wieksze wyalienowanie i w efekcie bledna ocene sytuacji. microsoft jest ofiara wlasnej wielkosci. osiagnal sukces, caly czas swietnie zarabia i mimo narzekan uzytkownikow nie ma specjalnych powodow do udoskonalania swoich produktow - to naturalny stan rzeczy dzieki ktoremu predzej czy pozniej wszystkie molochy padaja a na rynku robi sie miejsce dla mniejszych, bardziej elastycznych graczy.
link
Jeśli chodzi o interface to zapominacie o jednej ważnej rzeczy. Przyzwyczajeniu użytkownika. MS nie może (albo boi się) wprowadzać rewolucji bo zaraz tzw. informatycy będą rzucać w niego gromami (jako przykład może posłużyć wstążka w MS Office 2007). Jedyne co pozostaje MS to stopniowe wprowadzanie zmian a to niestety trwa.
link
Jak na moje nie jest problemem, że powiedział “wzorujemy się na Apple’u” bo w małpowaniu cudzych rozwiązań nie ma nic złego, szczególnie jeśli są dobre. Głupie jest to całe wycofywanie się i udawanie, że się _nie_ściąga_
Przecież Apple’a nikt nie gani, że zgapili z innych systemów n.p. DTrace, bo w ściąganiu (przynajmniej w dziedzinie IT) nie ma _nic_złego_! Szkoła podstawowa wręcz uczy, że “jak ściągać to od tych lepszych” no i “jeśli dajesz ściągać, to cię lubią”