Król jest nagi

14 listopada

Uwaga! Ten wpis ma ponad 9 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Mimo upływu czasu w mediach nie cichnie mała burza, która rozpoczęła się po słowach Simona Aldousa z Microsoftu, który powiedział - cytuję - ludzie mówili od zawsze, jaki to Mac OS jest świetny, jaki dobrze wygląda i jak wygodny jest w użyciu. Podczas prac nad Windows 7 chcieliśmy uzyskać “makowy” efekt jeśli chodzi o stronę graficzną. Wypowiedź została oczywiście szybko sprostowana a Aldous został mianowany przez centralę managerem „nie do końca poinformowanym”. Nie wiadomo właściwie dlaczego bowiem Jacek Murawski, dyrektor generalny polskiego oddziału Microsoftu też twierdzi, iż OS X jest bardzo fajny a design applowskich komputerów wspaniały dodając rzecz jasna kilka ale. A jednak komentatorzy, dziennikarze i czytelnicy emocjonują się sprawą tak jak gdyby była to jakaś wybuchowa nowość…

Tymczasem Aldous powiedział przecież tylko to co wszyscy i tak doskonale wiedzą. Przypomnijmy sobie słowa Jima Allchina, odpowiedzialnego za pracę nad Vistą, który w korespondencji z Gatesem i Ballmerem napisał iż gdyby nie fakt, że pracuje w Microsofcie kupiłby sobie Maka a rozwój Windows określił jako zbiór przypadkowych opcji połączonych z wielkimi wizjami, które w żaden sposób nie przekładają się na dobre produkty. Przypomnijmy sobie zabawną wpadkę dziennikarki serwisu ZDNet, która trafiła na premierę Leoparda i ze szczerym oburzeniem - biorąc za cel elementy od dwóch lat obecne w applowskim systemie - skrytykowała OSX za rażące zapożyczenia ze świeżo wydanego Windows. Przypomnijmy sobie złośliwą wideorecenzję Davida Pogue z NYT: widgets, gadgets - not the same thing! Albo słynny patent Microsoftu (nr 7010755 str. 2) na wirtualne pulpity, w którym widnieją ikony KDE i Gnome. Albo applowskie bannery z okazji premiery Tigera

Mspatent55Wskki9Mspatent55Sysgoo9

Oczywiście, taka szczerość z ust własnego pracownika jest dla Microsoftu mocno niewygodna i współcześnie raczej rzadko spotykana - informacje przeznaczone dla świata zewnętrznego są przecież we wszystkich nowoczesnych korporacjach poddawane starannej obróbce w myśl najlepszych wzorców goebbelsowskiej propagandy - i choć zdarzają się chlubne wyjątki i prywatne opinie sprzeczne z obowiązującą linią nie ma tu jednak żadnej wielkiej niespodzianki. Niewątpliwie jest to jakiś skandalik ale przecież nic więcej. W dodatku nie pierwszy i nie ostatni. Aldous miał po prostu odwagę by powiedzieć na głos to o czym głośno mówić mu nie wolno. I tyle. Przecież od dawna wszyscy wiemy, że król jest nagi. Całkiem jak w bajce Andersena, nieprawdaż?

2,446

komentarzy: 9

  1. 1 14 listopad 2009 o 17:13
    link
       

    W tym wypadku zgadzam się z tobą właściwie bez zastrzeżeń, no może z jednym. Nie potępiam Aldousa za jego poglądy (cały świat wie to o czym mówił) natomiast wg mnie zachował się skandalicznie nie profesjonalnie kalając własne gniazdo. Cóż, pewnie już rozgląda się za nowym zajęciem.
    Kilka słów na ten temat napisałem tu:
    http://www.smartwo...ona-stworzya.html

    przepraszam, jeśli wyglada to jak spamowanie, po prostu chce zająć stanowisko i nieprzepisywac 2x wszystkiego
    pzdr

  2. 2 14 listopad 2009 o 18:13
    link
       

    Fajnie, że wreszci ktoś z Microsoftu powiedział to, co wiemy już od dawna ;)

    Swoją drogą zastanawiam się jak to możliwe - MS wydaje przecież miliony dolarów na prace nad nowym systemem i czy na prawdę do tej pory nie byli w stanie zatrudnic choćby fachowego grafika, który opracowałby interface tak samo dobry (albo i lepszy) niż ten, który znamy z MacOs?

  3. 3 14 listopad 2009 o 18:18
    link
       

    interfejs to nie tylko jak cos wyglada ale przede wszystkim jak dziala, jak reaguje na polecenia, jakie oferuje mozliwosci itd. - slowem pomysl na to co i jak czlowiek moze zrobic z narzedziem. tego nie zmieni zadna nawet najladniejsza grafika.

  4. 4 14 listopad 2009 o 21:21
    link
       

    O kolejejnej, mniejszej, wpadce można przeczytać http://eti.dragoar...topic.php?p=52821 . MS korzystał z kodu na licencji GPL łamiąc ją.

  5. 5 14 listopad 2009 o 21:25
    link
       

    Sry, wrzuciłem złego linka do powyższego komentarza. Chodziło oczywiście o http://osnews.pl/m...ws-7-usbdvd-tool/ .

  6. 6 15 listopad 2009 o 2:29
    link
       

    Pewnie, że interface to nie tylko grafika, użyłem trochę takiego skrótu myślowego - gdy mówiłem, o interfacie chodziło mi zarówno o sposób działania jak i o wygląd.

    Ale tu sytuacja ma się dokładnie tak samo - wydaje mi się, że posiadając odpowiednio dużo $ można kupić ludzi, którzy potrafią zaprojektować porządny interface. Microsoft na pewno ma pieniądze. Czemu w takim razie od wielu lat nie mogą zrobić czegoś na miarę OSX?:)

  7. 7 15 listopad 2009 o 13:23
    link
       

    nie wszystko da sie kupic. mozna “kupic zdolnych ludzi” ale trzeba im pozwolic pracowac po swojemu a to juz problem. ogranicza ich polityka firmy, dotychczasowe rozwiazania, przyjete zalozenia i zapewne takze korporacyjna biurokracja. microsoft prawdopodobnie jest juz za duzy zeby sam z siebie wykonac jakis zwrot. nie mowie ze to nie mozliwe ale wymaga to trzezwej oceny sytuacji i woli wprowadzenia jakichs zmian a nie chowania glowy w piasek i budowania niezdrowej fikcji “to my jestesmy najlepsi”. allchin juz w microsofcie nie pracuje, nie zdziwie sie gdyby prace stracil takze aldous - tak bowiem dziala logika korporacyjnego mechanizmu. kto nie jest z nami ten przeciw nam. a to oznacza coraz wieksze wyalienowanie i w efekcie bledna ocene sytuacji. microsoft jest ofiara wlasnej wielkosci. osiagnal sukces, caly czas swietnie zarabia i mimo narzekan uzytkownikow nie ma specjalnych powodow do udoskonalania swoich produktow - to naturalny stan rzeczy dzieki ktoremu predzej czy pozniej wszystkie molochy padaja a na rynku robi sie miejsce dla mniejszych, bardziej elastycznych graczy.

  8. 8
    PACH
    15 listopad 2009 o 20:43
    link
       

    Jeśli chodzi o interface to zapominacie o jednej ważnej rzeczy. Przyzwyczajeniu użytkownika. MS nie może (albo boi się) wprowadzać rewolucji bo zaraz tzw. informatycy będą rzucać w niego gromami (jako przykład może posłużyć wstążka w MS Office 2007). Jedyne co pozostaje MS to stopniowe wprowadzanie zmian a to niestety trwa.

  9. 9 15 listopad 2009 o 22:15
    link
       

    Jak na moje nie jest problemem, że powiedział “wzorujemy się na Apple’u” bo w małpowaniu cudzych rozwiązań nie ma nic złego, szczególnie jeśli są dobre. Głupie jest to całe wycofywanie się i udawanie, że się _nie_ściąga_ :D

    Przecież Apple’a nikt nie gani, że zgapili z innych systemów n.p. DTrace, bo w ściąganiu (przynajmniej w dziedzinie IT) nie ma _nic_złego_! Szkoła podstawowa wręcz uczy, że “jak ściągać to od tych lepszych” no i “jeśli dajesz ściągać, to cię lubią” :D

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez