Uwaga! Ten wpis ma ponad 9 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

I tu dochodzimy do sedna problemu - Apple znowu robi coś w poprzek, po swojemu, inaczej. Apple olewa flasha nie z powodów czysto technicznych (procesor), nie dlatego że producent nie chce czy nie potrafi go napisać ale dlatego, że to technologia, która przynosi więcej szkody niż pożytku. Flash jest kiepski, nadmiernie rozdęty i nadużywany. Większość obecnych zastosowań flasha - odtwarzanie filmów, muzyki, nawigacja po stronach, animacje a nawet te nieszczęsne reklamy - nie wymaga wcale flashowego kontenera. Nawet jeśli przyjąć, że internet potrzebował i potrzebuje tych wszystkich fajerwerków, że sam pomysł był trafiony a jego popularność świadczy o tym niezbicie - z czym nie mam zamiaru polemizować - to trudno zamykać oczy na jego realizację. Skoro z flashem komputery musiały sobie radzić od 1996 roku, skoro wyświetlały go pierwsze pentiumy i G3 to dlaczego dziś do działania wymaga dwurdzeniowego procesora i gigabajta ramu? Uważam - i nie jestem w tym osamotniony - że sieć bez flasha byłaby lepsza. Za taką tezą przemawiają obiektywne argumenty - a nawet jeśli nie - to już na pewno na tyle uzasadnione wątpliwości, że warto by sprawę poważnie rozważyć. Pytam się więc - skoro flash jest kiepski to po co go nadal wspierać? Może najwyższy czas poszukać innego rozwiązania zwłaszcza, że one istnieją i wcale nie ustępują mu wygody, możliwości ani nawet popularności? Jednak w rzeczywistości, w której za rozsądne uważa się twierdzenia iż “zaprzeczanie trendom nie jest czymś co powinno charakteryzować nowatorską firmę”, że nowatorstwo polega na kurczowym trzymaniu się przestarzałego schematu a oryginalność na robieniu tego samego co wszyscy niewiele sprzyja takiemu rozumowaniu. I to jest prawdziwy dramat. Może wystarczy już tego chowania głowy w piasek?




2005-2009 by 


komentarzy: 30
link
Obawiam się, że nic lepszego nie ma. Masz jeszcze Silverlight’a oraz Javę. Żadne z tych rozwiązań nie jest lepsze, czy szybsze. A co do rozwiązań w stylu HTML5 + CSS 3.0 + JavaScript to sorry, ale jeżeli chcesz przygotować coś zgodnego na WSZYSTKIE przeglądarki i platformy (te różnice między FF na Mac’a i Windę…) to prędzej się potniesz, niż będzie to działać. W dodatku musisz mieć odpowiednią przeglądarkę. Każda obsługuje co innego i inaczej. IE nie obsługuje nic konkretnego w ogóle i od zawsze. Poza tym zapomnij o własnych czcionkach (przynajmniej na razie), jakiejś zaawansowanej interakcji czy 3D. Tego po prostu nie ma. No a 2012, kiedy FF oraz Safari będą mieć pełną obsługę HTML5, wtedy będziemy mieć co? Flasha 12? 13? No i plany HTML’a szóstki z terminem realnej implementacji na 2020. Oczywiście bez IE
Co byś nie mówił to Flash jest naprawdę dobrą technologią, tylko wykorzystanie beznadziejne. No ale cóż - w JS też się popup’y robi
link
Problem z Flash’em jest jeden podstawowy - Adobe ma w glebokim powazaniu uzytkownikow innych niz Windows OS. Jak patrze na to jak filmy na YT gotuja i obciazaja mi MacBook’a (2×2.0, 4GB RAM, 10.5.6) podczas gdy odtwarzaja sie bez problemu na domowym PC (Athlon XP 1.5GHz, 512MB RAM, Radeon 9660, XP SP2) to mi sie noz w kieszeni otwiera :(.
Ale coz… Adobe duza firma jest, monopol na multimedia w Sieci ma, wiec moze miec to gdzies, ze uzytkownicy OS X i Linuksow wieszaja na nich psy… Ze o jakosci np. Dreamweaver’a na OS X nie wspomne, bo az mi slow na ta zenade brakuje.
link
Nie oszukujmy się flasha nie ma, bo wtedy apple straci wyłączność na proste gierki i aplikacje, które zaraz zaczęły by się pojawiać na specjalnych stronach. Nie widzę innego wytłumaczenia powodu blokowania tej technologii. Bloatware ? Chyba coś Ci się kolego pomyliło, flash jest od lat standardem. Niekoniecznie pochwalam przeładowane animacjami serwisy jednak delikatne dodatki na pewno nie umniejszają wartości strony wprost przeciwnie. Pozdrawiam i proponuje zdjąć te jabłkowe klapki z oczu.
link
i co z tego ze standard? popularnosc czy powszechnosc tylko wskazuje ze wielka grupa ludzi ma ten sam problem. standard nie oznacza “samo dobro”. skad w ogole taki pomysl?
bloatware to “program, który ma nieproporcjonalnie duże zapotrzebowanie na zasoby w stosunku do swoich możliwości”. jesli potraktowac zasoby szerzej niz tylko wydajnosc, pamiec itp. i spojrzec takze na koszty, czas, transfery, odwracanie uwagi, blokowanie reklam itp. a wiec zaangazowanie ze strony uzytkownika definicja pasuje do flasha doskonale.
link
Jak dla mnie flash, to przede wszystkim reklamy. W Safari mam flasha zablokowanego i nie odczuwam, żebym pozbawiał się dostępu do jakiegoś istotnego kawałka internetu. Jedynie gdzie mam flasha domyślnie włączonego to YouTube, ale do tego na iPhone jest dedykowana aplikacja.
Tak więc jak dla mnie iPhone może być bez flasha
link
Flash jest owszem, pożyteczną technologią, lecz głównie do… animacji. Sam widziałem kilkadziesiąt wspaniale zaprojektowanych stron, wykonanych całkowicie w tej technologii (z czego może jedynie połowa z nich była wydajna). Gdyby Flash był wykorzystywany tylko do tego (i tylko przez ludzi wiedzących jak się nim posłużyć), myślę, że nie byłoby sprawy.
Największym jednak probleme jest fakt, iż Flash jest powszechnie wykorzystywany do transportu mediów (czyli odtwarzania muzyki i filmów). A ta technologia nigdy nie powinna być użyta w tym celu, na obecnym etapie rozwoju. Flash jako transport mediów cofa internet do początków ery cyfrowych mediów, gdzie telefoniczne syczenie dźwięków i pikseloza obrazów były dopiero zwiastunem nowej ery. Adobe zatrzymało się w rozwoju.
Jaka technologia do transportu mediów zamiast Adobe? QuickTime. Wyprzedza Adobe o minimum dekadę - jest łatwy w implementacji, jakością przebija wszystkie inne tego typu produkty na rynku. Niestety, lobby Adobe, skonszachtowane z Microsoftem nie pozwala na rozwój konkurencji. Dlatego też obserwujemy obecnie wszechobecną krytykę HTML5 przez obie wymienione firmy i “zaprzyjaźnionych programistów”. Obawiam się, że niestety długo jeszcze będziemy oglądać w sieci nieefektywne i nieprzystosowane technologie, do których przekonuje się twórców dużymi nakładami środków, zaś użytkowników mami “powszechnością” i rzekomo dobrotliwym wpływem na sieć. Jeśli MS i Adobe nie wezmą się do pracy, w przyszłej dziesięciolatce Flash wciąż będzie “syczał” i “mulił” nasze przeglądarki na YouTube. Chyba, że zostanie zgnieciony w niektórych obszarach przez HTML5 i QuickTime (iPhone), czego sobie i wszystkim życzę.
link
Kilka tygodni temu włączyłem mojego iMac’a G3 (stęskniłem się za nim). Muszę stwierdzić że komputer który kiedyś został zaprojektowany do przeglądania sieci, teraz zupełnie się do tego nie nadaje. Powiem więcej co do zasobożerności flasha: Nie jestem ekologiem, nie jeżdzę rowerem do pracy itp. ale moim zdaniem Flash wyrządza ogromne szkody dla naszej planety! Większe wykorzystanie zasobów komputera równa się większemu poborowi prądu, to jeszcze nie koniec! Większy pobór prądu równa się konieczności częstszego ładowania komputera (jeśli używamy laptopa). Konieczność częstszego ładowania równa się szybszemu zużyciu baterii. Nie wiem ile jest komputerów, zarówno stacjonarnych jak i laptopów z dostępem do internetu (nie będę strzelał) ale jest ich na tyle dużo że flash musi negatywnie wpływać na środowisko.
link
po twoich słowach Adobe upadnie, a ja niż NIGDY nie użuje flasha, instaluje flashbockera!!!!!
DZIĘKI nie wiedziałem jaki głupiutki jestem kilkaset razy na dzień “flaszując” internet.
link
Co do tego, ze wlasz jest coraz wiekszym bloatwarem musze sie niestety dolaczyc. Uruchomienie 2 filmow w osobnych oknach praktycznie prawie zabija mi kompa, tak samo jak cokolwiek wiekszego nie mowiac o fullscreenie. 2 lata temu jakos wszystko dzialalo. Jednakze tak jak wspomnial Tetek flash jest standardem nie do przebicie jezeli chodzi o interakcje i latwosc jej zaprogramowania. I tutaj ani JS, ani Aplety ani Silverlight nie daja rady. Co do iPhone to ja odczuwam brak flasha bardzo bolesnie gdyz bardzo czesto trawfiam na blogach na tresci wideo (dokumentacja projektow, prezentacje) i brak flash playera konczy sie przesylaniem linka do strony do pozniejszego obejzenie na laptopie. Niestety.
link
A co do blyskawicznej slamazarnosci to to tyczy sie wszystkiego. Moj macbook pro byl kiedys swietna maszyna, dopoki nie przeszedlem z CS1 na CS4, iPhoto ‘06 do iPhoto ‘09, firefoxa 2 na firefoxa 3 itp. Wszystkie te programy sa 2x szybsze, 2x sprytniejsze.. Jasne… jak masz 3x szybszy procesor i 4x wiecej RAMu.
link
“Może najwyższy czas poszukać innego rozwiązania zwłaszcza, że one istnieją i wcale nie ustępują mu wygody, możliwości ani nawet popularności?”
Jakie, bo ja nie znam.
Chcesz czy nie Flash jest obecnie ogólnie przyjętym standardem i to że iPhone go nie obsługuje jest raczej czymś negatywnym, niż pozytywnym z punktu widzenia użytkownika. I żadne Twoje sprytne wywody tego nie zmienią :).
link
Gdyby Flash był najlepszym na świecie środkiem na interakcję z użytkownikiem, to Google Maps oraz GMail byłyby zrobione właśnie w tej technologii.
Flash dał ludziom to, co obiecywał SUN ze swoją Javą: przenośnie między systemami komponenty do budowy własnych serwisów: galerie, odtwarzarki multimediów, inne pożyteczne rzeczy i najważniejsze - bannery reklamowe.
Czy naprawdę tęsknicie do czasów, gdzie żeby cokolwiek odnaleźć na stronie należy nacisnąć ‘pomiń intro’?
link
RomeoAD: Dokładnie!
link
Znowu tłumaczenie pazerności Apple dobrem użytkowników. Brak wyboru nigdy nie jest dobry. Apple nie chce stracić kontroli nad aplikacjami instalowanymi na iPhonie dlatego nie pozwala na wprowadzenie na swoją platwormę przeglądarek www i flasha. Flash jest nowoczesną, przemyślaną i powszechnie wykorzystywaną technologią. HTML+CSS+JS nie zastąpią go łatwo, bo co z obsługą fontów, co z dźwiękiem?
Gdyby Adobe wprowadziło flasha na iPhony, mógłby dostosować swojego flashplayera tak aby wykorzystywał multitouch i akcelerometr - nie widzę problemu. Tylko, że wtedy Apple nie miało by wyłączności na dystrybucję aplikacji na tą platfornę.
link
Pozatym wyobraźcie sobie, że Apple czy Microsoft decyduje jakie aplikacje możecie instalować na swoich komputerach… Gdyby te firmy wprowadziły taki model na PC-tach, podniósłby się raban.
link
RomeoAD: “Czy naprawdę tęsknicie do czasów, gdzie żeby cokolwiek odnaleźć na stronie należy nacisnąć ‘pomiń intro’?”
To nie wina technologi, to tylko jeden ze sposobów jej użycia - okazał się błędny i ludzie odchodzą od tego. Za to we flashu jest wiele fajnych gier, o jakości takiej jak gry instalowane normalnie na komputerze kilka-kilkanaście lat temu.
link
i nikt nie kwestionuje mozliwosci flasha jesli idzie o ponadplatformowe aplikacje czy gry - chodzi o obecnosc flasha na http://www. media mozna odtwarzac na wiele sposobow chocby przez quicktime jak pisal makojad. wiekszosc animowanych elementow na stronach da sie zrobic w javascripcie. to w zupelnosci wystarczy. flash na www nie jest dzis do niczego sensownego potrzebny.
flash jako platforma pozwalajaca programowac to zupelnie inna bajka ale zeby dalo sie z niego korzystac na urzadzeniach mobilnych programisci musieliby robic specjalne wersje dla malych ekranow. zupelnie inaczej korzysta sie z myszy i duzego monitora a zupelnie inaczej z multidotykowego interfejsu i ekraniku o rozmaiarach 3″-4″. a to oznacza zupelnie inne zalozenia przy projektowaniu interakcji. ergo cos takiego jak “flash dla iphona” nie sprowadza sie wcale do obslugi samej technologii ale raczej do przygotowania oddzielnej, dedykowanej wersji - a to mozna zrobic juz dzis. w appstore sa przeciez programy napisane we flashu.
sam kanal dystrybucji nie ma tu wielkiego znaczenia - ja przynajmniej nie widze roznicy czy sciagam aplikacje z appstore czy z jakiejs strony. tzn widze na korzysc appstore i wszystkiego w jednym miejscu ale chyba nie o to chodzilo?
link
Gdyby Apple zaimplemenotwało flash-a w iPhone to mogłoby się okazać, że po otwarciu w Safari większości stron telefon momentalnie silnie się rozgrzewa i parzy. Że o czasie pracy baterii (w minutach) nie wspomnę.
link
Flash sam w sobie nie jest zły, ale sprowadzanie go do roli wymaganej części systemu i rozpędzanie (przy używaniu) wentylatorów do prędkości wirników w śmigłowcu jest niedorzeczne.
link
Twoje uwielbienie do Apple przekracza wszelkie granice, jesteś w stanie wytłumaczyć każdą głupotę tej firmy. A ich spece od PR siedzą i cieszą się, że udało się im stworzyć tylu fanatyków bazując tylko na efekcie snoba.
Czy nam się to podoba czy nie, flash jest standardem. A jego brak jest wyłącznie efektem świadomej polityki Apple, jak Robaczywe Jabłuszko już wspomniał. I chodzi tylko o kasę, podobnie jak choćby z Google Voice. Tylko bezkrytycznie wyznawcy Apple dorabiają do tego jakąś ideologię.
Apple odkąd wprowadził iPhone trafił pod strzechy i stracił nimb firmy “Think Different” A jeśli chodzi o zaprzeczanie trendom, to proponuję np. zrezygnować z używania samogłosek. Przcż d nczgo n s nm ptrzbn. To by było dopoero innowacyjne, co tam jakiś flash.
link
wiesz swego czasu niewolnictwo tez bylo - czy ci sie to podoba czy nie - “standardem”. podobnie oranie plugiem, oswietlanie pomieszczen nafta czy krzesanie ognia za pomoca kamyczkow. i tylko fanatycy dorabiaja do tego jakas ideologie… polecam lekture http://blog.fotoge...4/do-gory-nogami/ - dopiero bedziesz mial uzywanie…
link
Bartek - Apple nie chce konkurencji w dystrybucji aplikacji. Dorabianie do tego ideologi, tłumaczenie, że to dla dobra użytkowników jest niczym innym a tylko zwykłym fanatyzmem. Jeśli problemem była by zasobożerność, mogli by się dogadać, że np. odtwarzane są animki tylko wskazane przez użytkownika. Dało by się też tak stworzyć playera, żeby korzystał z możliwości iPhona, tylko trzeba na to pozwolić programistom.
Nam użytkownikom, pozostaje liczyć, że Android zyska na popularności, inni producenci zaczną produkować lepsze telefony, bo tylko mając realną konkurencję, Apple będzie dbał o klienta.
link
flash to zadna dystrybucja aplikacji - nie wytrzyma porownania z app storem. oczywiscie ze “mogliby sie dogadac”, rozbudowac flashowe gry o obsluge multitacza, akcelerometru itd. zoptymalizowac playera tylko po co? adobe ma w tym oczywisty interes ale apple? zeby jeszcze trudniej bylo z niego zrezygnowac? flash zjada wlasny ogon - to jedno. flash na iphonie - to drugie. mnie flasha nie brakuje ale moge zrozumiec ze dla kogos to jest wada - zwlaszcza gdy chce zrobic czy zobaczyc cos co znajduje sie na takiej stronie albo w takim formacie. nie zmienia to jednak tego ze mobilny flash to dzisiaj scence-fiction. ani tego ze flash jest skandalicznie wrecz naduzywany przez co czesciej przeszkadza niz pomaga. ani tego ze jest mulasty, zasobozerny i powolny. z punktu widzenia wiekszosci uzytkownikow brak obslugi tego formatu to wiec zadna wielka wada. co najwyzej drobna niedogodnosc. ja twierdze mniejsza niz te na jakie narazaja sie uzywajac go na komorkach. patrz tekst m. mlynarczyka http://www.kciukie...phone-ani-na.html
link
Znacie na pewno starą reklamę Apple z Wielkim Bratem. Mam wrażenie, że teraz to oni stają się takim Wielkim Bratem, uzurpują sobie prawo decydowania za mnie o tym, co jest dla mnie lepsze. Jak komputer to tylko srebrny, flash jest niebezpieczny, a multitasking niestabilny. A jestem już dużym chłopczykiem i sam wiem, co jest dla mnie najlepsze. Wiem, że integracja sprzętu i oprogramowania jest dobra, ale głównie dla producenta - łatwiej stworzyć stabilny system dla 2 sterowników kart graficznych niż dla tysiąca najdziwniejszych i nieprzewidywanych konfiguracji. Boję się, że kiedyś całe oprogramowanie na maki będzie dostępne za pośrednictwem Apple Store i jakiś mało rozgarnięty facet zabroni mi używania słownika, tylko dlatego, że będą tam brzydkie wyrazy.
Marzy mi się otwarty system, taki jak Mac OS ale pozwalający na swobodny wybór sprzętu i oprogramowania. Chcę mieć mały czerwony komputerek, to sobie idę i go kupuję, a nie czekam aż Apple zrobi w końcu tego mitycznego netbooka. Który zresztą i tak będzie srebrny
link
a mnie sie marzy zebysmy wszyscy zdrowi byli. albo milion dostepnych konfiguracji i wynikajace stad problemy albo kilka i dopasowany, zoptymalizowany soft. nie ma trzeciej drogi. jedyny sposob na poprawienie jakosci dostepnych na rynku produktow to skierowanie konkurencji na wlasciwe a nie pozorne tory - niech komputery sie od siebie roznia nie tylko wyposazeniema ale i oprogramowaniem. nie tylko cena ale i mozliwosciami. ale to dluuuga droga. na dzien dzisiejszy mamy apple kontra pc i probujacego naprawiac dziury windowsa linuksa. moze po wejsciu googla na rynek cos wreszcie drgnie? jednak za bardzo bym na to nie liczyl…
link
Z Flashem nie chodzi o to żeby komputer/telefon był w milionach różnych konfiguracji. Chodzi po prostu o możliwość zainstalowania jednego programu/wtyczki do przeglądarki. Jeśli ktoś by nie chciał, bo flash będzie zamulał mu iPhona, to sobie nie zainstaluje.
BS:”flash to zadna dystrybucja aplikacji - nie wytrzyma porownania z app storem.”
Gierki dostępne na stronach www były by konkurencją dla prostych gierek dostępnych w app store.
link
owszem ale to zadna konkurencja dla calosci - proste gierki, ktorych trzeba szukac na wlasna reke w porownaniu z posegregowanym katalogiem zawierajacym 100 tysiecy tytulow… wszystko w jednym miejscu, opisy, recenzje, pewnosc ze program nie jest jakims malware do tego wsparcie dla multitoucha, akcelerometr itp. plus wyzsza wydajnosc. to nie jest realne zagrozenie.
link
jeśli to nie było by zagrożeniem, to już dawno flash byłby na iPhonach.
link
to jest tzw. bledne kolo
link
podsumowanie:
nawet Adobe nie wierzy w flasha - dlatego powstało Adobe flex - choć nadal finalnie swf. ale to kwestia czasu
tak więc
tyle w temacie samego flasha
a w temacie iphone - genialne urządzenia
Inni napisali
[...] da się powiedzieć o mobilnym Explorerze. Nie da się go po prostu używać. Ale uwaga - w zamian program bezproblemowo wyświetla flashowe reklamy! [...]
[...] tylko branża ma się źle, cierpią także szarzy użytkownicy, którzy obawiają się eksplozji, braku flaszowych reklam i rezygnacji z wielozadaniowości - bo co z tego że masz 100 tysięcy tytułów w App Store jeśli [...]
[...] Flash nie przestał być fajny i sexy ani “nagle” ani “z dnia na dzień” - Flash przestał być fajny i sexy dawno, dawno temu. Nie wiem dokładnie kiedy ale podejrzewam że w okolicach tej Gwiazdki kiedy stał się kolejnym, [...]