iTunes 9

09 września

Uwaga! Ten wpis ma ponad 11 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

W Software Update znajdziecie nową, dziewiątą wersję iTunes. Smacznego! - tak właściwie można by podsumować dzisiejszy keynote i nawet przez chwilę chciałem ale nie wiem, czy ten żart byłby dla wszystkich jasny więc jednak napiszę trochę więcej. Plotki, przepowiednie, oczekiwania, emocje, gorączka - i już jest po wszystkim. Było raczej nudno - ostrzegałem - i obeszło się bez rewelacji w postaci wyśnionego tabletu… Nie sprawdziły się też proroctwa o śmierci starego dobrego iPoda, sprawdziły się za to plotki o wbudowanej w nowe modele iPodów nano kamerce, generalnie niższych cenach a także o nowej formie paczkowania muzyki oraz - co oczywiste - o nowym iTunes. To ostatnie jest oczywiście najciekawsze - ale też trudno się rozwodzić nad programem, który każdy z was może ściągnąć w kilka minut i sprawdzić wszystko samemu. U mnie niestety nie wygląda to tak różowo - jak widzicie mam przed sobą parę godzin czekania…

Itunes9Fhdjksdkhs7Sj

A dzisiejsze nowości? Cóż… Nowe iPody są - jak zwykle fajne - ale nie jest to nic co mogłoby wyciągnąć mnie do sklepu. iPod Touch to już oficjalnie przenośna konsola do gier, choć trudno raczej oprzeć się wrażeniu że liczenie tytułów dostępnych na daną platformę to trochę niefortunny wskaźnik - w końcu liczy się jakość a nie ilość… Interesujące są za to nowy wygląd sklepu oraz dodatkowe treści dołączane do piosenek czyli iTunes LP. Takie zmiany i dodatki mogą wreszcie zbliżyć konsumpcję cyfrowej muzyki do tradycyjnego “pudełka z książeczką” zwłaszcza, że Apple ma wystarczającą pozycję i możliwości do narzucenia światu nowego standardu… Cywilizowanemu światu, rzecz jasna. W dziczy nad Wisłą nadal pozostają empiki, torrenty i google. Świetną rzeczą jest za to funkcja Home Sharing, która nareszcie pozwoli na pełne wykorzystanie domowych komputerów i iPodów bez wydziwiania z trzymaniem biblioteki na dysku sieciowym i całej tej ekwilibrystyki kto, gdzie i co trzyma. Takie czasy, że w domu coraz częściej można spotkać kilka komputerów, kilka iPodów i jeszcze do tego iPhona albo nawet dwa… Mniej entuzjastycznie niż wszyscy podchodzę do możliwości zarządzania układem aplikacji na iPhonie - ale mogę zrozumieć, że wielu z was nie mogło się tego doczekać. Ja nie - ale też chyba nigdy nie przekroczyłem 4 ekranów z programami a na ostatni i tak w ogóle nie zaglądam… Zgodnie z oczekiwaniami pojawił się też iPhoneOS 3.1 - choć dla jailbreakowców to na razie owoc zakazany. I to by było tyle. Tylko tyle. Ale też tego należało się spodziewać.

Cieszy za to powrót Steve Jobsa. Chyba wszyscy się za nim stęskniliśmy, co? Zatem, do następnego!

2,578

komentarzy: 10

  1. 1 9 wrzesień 2009 o 21:39
    link
       

    A ja niedawno kupiłem specjalną obudowę do dysku sieciowego, co bym mógł udostępnić bibliotekę iTunes na moich (już dwóch) makach i (a fuj;-) trzech pecetach :)

    Tablet będzie. Ale w przyszłym roku.

    Los classica jest przesądzony. Ale jeszcze nie teraz (choć jeszcze kilka godzin temu dałbym sobie za to obciąć lewą rękę (jestem leworęczny))

    Steve Jobs 3.0 - to jest to!

  2. 2
    jaco
    9 wrzesień 2009 o 21:42
    link
       

    iTunes pobrało się u mnie w kilka minut, podobnie 3.1… Przetestowałem już układanie ikonek - działa wyśmienicie, zmiany zapisują się w telefonie w kilka sekund.

    Niestety sam itunes… Jest na pewno szybszy ale na SL nadal działa w 32 bitach i to na pewno nie jest nowy program. Co najwyżej lifting wersji 8… A miało być tak pięknie…

  3. 3 9 wrzesień 2009 o 22:21
    link
       

    Największa nowość to chyba nowa wątroba Steve Jobsa

  4. 4 9 wrzesień 2009 o 22:38
    link
       

    mnie odstraszyły potrzeby Geniusa- mam wątpliwości, czy ktokolwiek powinien posiadać wiedzę, na temat moich zbiorów, ułożonych playlist, itd. tyle, że strasznie kusi, by spróbować :)
    cały dzień testowałem starszą wersję iTunes na Snow Leopardzie (pierwszy dzień z updatem!)- ta jest o wiele bardziej stabilna, cover flow działa sprawniej, jeśli dodać do tego możliwości home sharing- ciężko nie być zadowolonym.

  5. 5 9 wrzesień 2009 o 23:44
    link
       

    Ja też zasysam iTunes 9.. ciekawe czy wybuchnie ;)

  6. 6 10 wrzesień 2009 o 11:11
    link
       

    @appologia
    W dobie scrobblingu do last.fm i budowania na takich danych całych serwisów społecznościowych to takie trochę dziwne podejście :). Nie wiem cóż takiego strasznego Cię czeka po ujawnieniu aż takich tajnych danych, jak to, czego się słucha i co się lubi. Odrobina paranoi jest OK ale bez przesady :). Na marginesie - działa to świetnie i jestem ogromnie zadowolony z wyników Geniusa dostarczanych przez Apple. O wiele celniej trafiają w moje gusta niż Last.fm i wybierają mi z biblioteki dobre pozycje. No i możliwość jednym kliknięciem zapełnienia iPhone dobrze dobraną muzyką jest naprawdę fajna.

  7. 7
    mojah
    10 wrzesień 2009 o 12:06
    link
       

    nie rozumiem tylko czemu w widoku siatki nie można ustawić wykonawców albo gatunków, dostepny jest tylko widok albumów

  8. 8 10 wrzesień 2009 o 15:12
    link
       

    @mojah
    Menu Widok -> Widok siatki -> Pokaż nagłówek. Będziesz miał na stałe nagłówek i będziesz mógł sobie przełączać widoki.

  9. 9
    greggS
    11 wrzesień 2009 o 8:02
    link
       

    Homesharing działa prześwietnie, sprawdziłem wczoraj i jest to niesamowicie przydatna funkcja. Wyniki Geniusa rzeczywiście są całkiem przyzwoite. Ogólnie zadowolony jestem z iTunes 9 ;) Nowe nano przyciągają jedynie tylko swoim niesamowitym wyglądem.

  10. 10
    ogg
    15 wrzesień 2009 o 19:11
    link
       

    A mnie się kilka rzeczy nie podoba…
    Jasne tło w widoku siatki, to po pierwsze! ;)
    To że pod Windows już drugi dzień się męczę, żeby to cholerstwo zainstalować - to już gorzej (pod Leopardem poszło bez problemów przez update). Ściągnąłem, okazało się że to iTunes + QuickTime, którego już miałem w wersji Pro i nie chciałem aktualizować. Postanowiłem spróbować i tak: rejestr mi spuchł od jakiejś chorej liczby niepotrzebnych wpisów, jakieś dodatkowe narzędzie iPhone Configuration Utility się zainstalowało, a nic o tym nie wiedziałem (pewnie gdzieś w połowie licencji użytkownika była o tym mowa :/) iTunes się nie uruchamia a jego folder w Program Files ma jakieś durne prawa dostępu ustawione i nawet z przywilejami administratora nie idzie się temu dobrać do d… Jednym słowem - porażka. Nie pierwszy zresztą raz mi się to zdarza z iTunes pod Windows, z wersją 7 miałem podobne przejścia. Polityka dodawania na siłę QT do instalki iTunes mi się nie podoba i to bardzo.

    iTunes pod Leopardem śmiga za to przyjemniej niż poprzednia wersja, Home Sharing chyba mi się spodoba, choć jeszcze nie do końca zakumałem ideę (wszak już wcześniej mieliśmy udostępnianie biblioteki?) Tak czy owak poluję na NAS który ma serwer iTunes na pokładzie, jedna biblioteka mi się marzy :)

    Apple zarobiło u mnie dziś dwa punkty ujemne - za problemy z iTunes pod Windows i za ograniczenie tetheringu w iPhone OS 3.1 do wybranych sieci. A już sobie kombinowałem, że po zakupie iPhone’a który niebawem ma nastąpić przywitam się z siecią Play - i pewnie tak zrobię, ale z modemem Huawei też się zaprzyjaźnię.

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez