Niebezpieczne fix-fu

01 lipca

Uwaga! Ten wpis ma ponad rok. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Pisałem niedawno o wadach jailbreaka a jednym z argumentów przeciw były problemy jakich można sobie napytać instalując różne cydiowe fixy. Życie szybko weryfikuje różne teorie i tak też stało się w tym wypadku. Skontaktował się ze mną jeden z czytelników, który próbował uruchomić ememesy na iPhonie pierwszej generacji pracującym z kartą Orange. Ponieważ usługa nie ruszyła od strzału zaczął szukać w sieci jakichś gotowych rozwiązań i w komentarzach na blogu ipod.info.pl znalazł poradę aby zainstalować pakiet o nazwie Optus/Virgin GPRS fix, który miał w iPhonie odblokować menu konfiguracji MMS. Po instalacji łatki rzeczone menu faktycznie się pojawiło jednak usługa nadal nie chciała działać…

Sdangerfix6667

I nic dziwnego bowiem Optus to australijski operator GSM a rzeczony fix nie tylko dopisał właściwe klucze (AllowEDGEEditing, AllowMMSCEditing oraz AllowMMSEditing) do ustawień operatora ale też podmienił całą resztę konfiguracji. Słowem, telefon próbując wysłać wiadomość łączył się z australijskim serwerem MMSC, informacją turystyczną, pocztą głosową i bóg jeden wie z czym jeszcze… Co dla całej historii istotne, połączenia te zostały zidentyfikowane tak jakby telefon pracował w roamingu - w końcu polski SIM dobija się do australijskiej sieci - co skończyło się naliczeniem przez Orange odpowiednich opłat… Prawda jak miło? Na szczęście nie była to wielka kwota ale też próby te trwały zaledwie kilkanaście minut. Kto wie jak bardzo można sobie w ten sposób nabić koszty?

Roamoptus54645Dfix

Rzecz jednak nie w samych złotówkach a w możliwości - idąc tym tropem łatwo sobie wyobrazić jak bardzo można namieszać korzystając nieroztropnie z dostępnych w Cydii fixów, łatek i poprawek… Pokazał to już zresztą “kazus tok2mi” kiedy to wadliwe pliki konfiguracyjne powodowały niewidoczną i regularną esemesową korespondencję pomiędzy telefonem a zupełnie przypadkowym serwerem. Oczywiście wszystko to na koszt nieświadomego niczego użytkownika. Co więcej tego typu “dobre rady” są dosyć popularne o czym świadczy choćby kolejny równie niefrasobliwy wątek, tym razem na forum MyApple: to wygląda BARDZO niegroźnie. To tylko zmiana jednego wpisu w ustawieniach, nic nie zmieniającego - czytamy… Doprawdy?

Fixfuoptsfix66

Ja rozumiem, że tonący brzytwy się chwyta jednak nawet potężne fix-fu ma swoje granice - a wyraźnie określa je odautorska notka, readme lub opis dystrybuowany razem z każdą łatką. Jak byk stoi tu aby nie używać tego fixa w sieciach innych niż Optus/Virgin! Nawet jeśli naliczenie opłaty spowodowane jest jakąś szczególną konfiguracją usługi u operatora i nie dotyczy wszystkich - a może wystarczy tylko mieć aktywny roaming lub roaming danych? - i da się to skutecznie reklamować to nabity w ten sposób koszt jest faktem. Dlatego apeluje - korzystajcie z jailbreakowych fixów ostrożnie! Instalowanie czego popadnie, o czym nie wiemy jak działa, co robi i do czego służy oraz ignorowanie zaleceń autorów poprawek to naprawdę proszenie się o kłopoty. Nawet jeśli iPhone to wytrzyma to wasz portfel już nie…

Stara prawda mówi, że droga na skróty nie zawsze jest krótsza. Warto o tym pamiętać!

2,990

komentarzy: 6

  1. 1
    Kvczor
    1 lipiec 2009 o 19:18
    link
       

    Jak z każdym otwartym OS (iPhone OS z JB moim zdaniem do takich należy) trzeba uważać i zachować rozsądek. Trzeba liczyć się z tym, że modyfikując pliki systemowe możemy coś zepsuć. Jak ktoś się nie zna, to niech się pyta, albo niech daruje sobie Jailbreak.

  2. 2 1 lipiec 2009 o 22:28
    link
       

    Strasznie to dziwne, że nabija opłaty Roamingowe jeśli telefon zalogowany jest do macierzystej sieci.
    Jutro będę rozmawiał z inżynierami Oragne. Nie wykluczone, że to błąd konfiguracji sieci GSM.

  3. 3 1 lipiec 2009 o 23:45
    link
       

    ja mysle ze rzecz w tym co widzi serwer w australii - a widzi polski sim korzystajacy z jakiejs uslugi (wiec odnotowuje polaczenie i wysyla informacje “ten i ten numer obciazyc za to i za to”. mysle tez ze celowe zdefiniowanie sobie np centrum sms za granica lub poczty glosowej moze dac podobny efekt. teoretycznie serwer powinien takie polaczenie odrzucic i moze nawet to robi a wiec nie realizuje uslugi ale ruch pomiedzy telefonem a hostem sie przeciez odbywa, klient sie identyfikuje i stad pewnie biora sie koszty(?). a orange tylko wystawia fakture na podstawie zgloszenia zza granicy… daj znac co uslyszysz.

  4. 4 3 lipiec 2009 o 8:32
    link
       

    Dzięki za ostrzeżenie na MA

  5. 5 20 lipiec 2009 o 11:33
    link
       

    “…pocztą głosową i bóg jeden wie z czym jeszcze…” - ja bym Boga w to nie mieszał, albo przynajmniej napisał z dużej litery ;-)

  6. 6 22 lipiec 2009 o 22:58
    link
       

    jeszcze jedno ha ha albo kamyczek do ogródka:

    http://www.applein..._blame_apple.html :)

Inni napisali

  1. [...] użytkowników i bardzo liczne fixy. Fixy czyli gotowe, zautomatyzowane w działaniu łatki. Używanie ich to proszenie się o kłopoty, zwłaszcza, że część z nich operuje na tych samych plikach konfiguracyjnych i tym samym [...]

  2. [...] te wymagały jailbreaka, trochę zaangażowania oraz świadomości tego co się właściwie robi. Z tym ostatnim dzisiaj chyba najtrudniej a w sieci i w mejlach ciągle natykam się na pytanie jak to skutecznie wyłączyć i różne [...]

  3. [...] tą beztroskę. Na szczęście program nie jest złośliwy - zamiast kasować wasze dane czy podmieniać ustawienia operatora instaluje tylko własną tapetę z Rickiem Astleyem. To tylko ostrzeżenie. Złośliwy żart. Nie [...]

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez