Kici, kici, kici
Uwaga! Ten wpis ma ponad rok. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Wczoraj pokazała się aktualizacja deweloperskiej bety
Snow Leoparda do buildu 10A394, która, między innymi poprawkami, przynosi też
pokazane na WWDC zmiany w funkcjonowaniu Exposé. Działa to tak, że gdy przytrzymamy klawisz myszy nad ikonką zadokowanej aplikacji system pokaże nam wszystkie jej okienka (dawne F10,
obecne ctrl+F3). Niby nic takiego - typowy drobiazg - a jednak nie! Integracja tych dwóch rozwiązań to szalenie poręczna sprawa! Niby nowość a od razu wchodzi w nawyk, jakby była w systemie od lat. Słowem, świetny i użyteczny pomysł -
nie to co przerzucanie zakładek czy progressbara w nowym Safari. Podobnie jest np. z zaznaczaniem ułożonego w kolumnach tekstu w Preview. Tak to powinno wyglądać od zawsze! Przy tej okazji można też zaobserwować kolejne zmiany w interfejsie użytkownika coraz bardziej upodabniające wygląd “dużego OS X” do rozwiązań znanych z iPhona. Z jednej strony nic w tym dziwnego, z drugiej to
kolejny kamyczek do ogródka z plotkami na temat dotykowej wersji OS X…


Poprzednio raczej na Snow Leoparda narzekałem - głównie zresztą z przyczyn pryncypialnych. Technikalia - choć oczywiście ważne - nigdy nie wydawały mi się bowiem najważniejsze. Człowiek i jego los muszą zawsze stanowić punkt odniesienia dla wszelkich technicznych przedsięwzięć (…) aby wytwory naszego umysłu były dla ludzkości błogosławieństwem, a nie przekleństwem. - powiedział kiedyś, przy znacznie poważniejszej okazji, Albert Einstein. Wszelako przycinając ten cytat do właściwych proporcji znajdziecie w nim ni mniej ni więcej tylko applowskie podejście do produkcji oprogramowania i komputerów. Liczy się człowiek nie technika. I tego mi właśnie w Snow Leopardzie od początku brakowało. Jednak im lepiej mu się przyglądam tym bardziej mi się podoba. Mimo, iż oficjalne prezentacje, charakter zmian i cena nie zapowiadają żadnej rewolucji - której oczywiście łakomie oczekujemy przy każdej nowej wersji systemu - to wszystko jednak wskazuje na to, że będzie to doskonale wydane 29 dolarów… Po prostu zamiast kilku wielkich nowości czeka nas wiele drobnych zmian. Za to na lepsze.

Zobacz inne
Dostałem wczoraj wieczorem mejla o treści jak widać na obrazku, więc ostrzę swój nóż, zakładam i zdejmuję kastet a wam chciałem polecić kilka tekstów u konkurencji. Na Apple Blog znajdziecie cykl poświęcony współpracy maków [...]
Czyli o ememesach w pierwszych iPhonach. Nie wiem po co to komu ale skoro można postanowiłem sprawdzić czy działa - i działa! Choć w sieciach w których iPhone nie jest sprzedawany trzeba się odrobinę nagimnastykować… [...]
komentarzy: 3
link
Mam na temat tych “technikaliów” biegunowo odmienne zdanie
Wszystkie one przekładają się na szybkość i wygodę a ona znowu na szybkość… Zupełnie tak samo jak usprawnienia w interfejsie.
Co do Preview to jest to tego typu detal, do którego nie powinno się przyznawać
Tym bardziej, że już chyba od tigera działa zaznaczanie kolumnowe (z alt). Ciekaw jestem czy poprawili renderowanie pdf bo niestety często muszę używać wolnej krowy adobe, żeby cokolwiek odczytać.
link
Mnie grafika ucieszyło by gdbym mogł zaadresować ramdysk większy niż 3gb w snow. Liczę po cichu na tą zmianę. Dzięki temu można będzie tworzyć wielkie ramdyski idelanie spłeniające rolę dla plików tmp (photoshop) a wiadomo jak to może przyśpieszyć pracę. Pozostaje tylko czekać.
link
Wow ale super blog!
Inni napisali
[...] poprzez coraz to lepszą integrację swoich produktów z Exchange i biznesowymi środowiskami. Snow Leopard prawdopodobnie będzie przyzwoitym przykładem i chociaż sam nie korzystam z tej platformy [...]
[...] kolejna aktualizację przez Software Update. Dostrzegalne gołym okiem zmiany są kosmetyczne. Z jednej strony ta kosmetyka zawiera w sobie jakąś funkcjonalność - ja np. nowe Expose czy Stacks - z drugiej nie zawiera żadnej - jak w przypadku nowego wyglądu menu kontekstowego dla [...]