Jak co roku

19 marca

Uwaga! Ten wpis ma ponad rok. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Jak co roku, podczas konferencji CanSecWest w Vancouver w Kolumbii Brytyjskiej, odbywa się konkurs dla hakerów Pwn2Own. Jak co roku, i tym razem zwycięzcą okazał się Charlie Miller, specjalista od zabezpieczeń współpracujący m.in. z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. Jak co roku, dostęp do systemu umożliwiła dziura w Safari. Przeglądarka Apple to wyjątkowo łatwy cel, w tym programie jest wiele błędów - twierdzi - jak co roku - Miller i raczej trudno wątpić w jego ocenę. Mimo to nie biłbym w dzwony na trwogę - udane włamanie to jedno a masowe, zautomatyzowane i skuteczne wykorzystanie umożliwiającego je błędu to drugie. Najlepszym dowodem na potwierdzenie tej tezy jest historia zeszłoroczna - wykryta dziura została nispiesznie załatana a my nie doczekaliśmy się żadnych przykrych konsekwencji, prawda? Każde zabezpieczenie można złamać, każdy zamek da się otworzyć - tak to już jest i nie ma w tym nic nadnaturalnego. Taki lajf - jak mówią młodzi.

Safari-Bu3534Rtg-Hack

Jak co roku jednak, blogosfera i media pisząc o wynikach hakerskiego konkursu skupiają się głównie na szukaniu taniej sensacji - i tym razem więc główną informacją nie jest wcale udane włamanie, zwłaszcza że ofiarami padły chyba wszystkie obecne na rynku przeglądarki, ale czas w jakim go dokonano. Haker włamał się do komputera zaledwie w kilkadziesiąt sekund! Brzmi katastrofalnie, prawda? Tymczasem tyle właśnie potrzeba aby uruchomić wcześniej przygotowany program i wydać mu kilka poleceń. Gigantyczną naiwnością jest wiara, że jakiś wzięty z ulicy człowiek - nawet jeśli to wybitny specjalista - wchodzi, ściąga płaszcz, odwiesza czarny kapelusz, siada przed klawiaturą a potem bez żadnego przygotowania trzask-prask włamuje się do pierwszego z brzegu systemu… Ludzie! Get real! Znalezienie luki i przygotowanie odpowiedniego exploita to czasochłonna i dosyć mozolna praca - wymaga nie tylko czasu poświęconego na jakiś konkretny przypadek ale także mnóstwa czasu poświęconego wcześniej na naukę. Nie mówiąc już o predyspozycjach. Te spektakularne kilkanaście sekund czy kilka minut to po prostu wierzchołek góry lodowej. I chyba warto o tym pamiętać. Jak co roku.

3,862

komentarzy: 10

  1. 1 19 marzec 2009 o 13:28
    link
       

    kiedys w necie bylo takie zdjecie bezdomnego, trzymajacego w rece tekture z napisem: “will code for food”. on by na pewno wszedl z ulicy i sie wlamal wszedzie :)

  2. 2 19 marzec 2009 o 13:30
    link
       

    to ten :)

  3. 3 19 marzec 2009 o 13:43
    link
       

    :)

  4. 4
    Peelar
    19 marzec 2009 o 14:51
    link
       

    Niestety większość ludzi czyta takie tanie sensacje a potem zadają głupie pytania. Jak był wprowadzany na rynek Leopard bardzo sceptycznie patrzyłem na nowe funkcje iChata. Jestem ciekaw na ile dobrze zabezpieczone jest dzielenie ekranu hmm. Korzystam z niego namiętnie do zarządzania komputerem rodziców. Dość potężne narzędzie.

  5. 6 19 marzec 2009 o 23:42
    link
       

    A mówiłem, żeby nie używać systemowych przeglądarek.
    Ciekawe, czy poprzez FF by się też tak włamał?

  6. 7 19 marzec 2009 o 23:48
    link
       

    tak poprzez firefoxa tez sie udalo tyle ze zrobil to kto inny: http://dvlabs.tipp...zero-day-exploits

  7. 8 20 marzec 2009 o 0:06
    link
       

    Kiedyś maki były solidnie zrobione, system też.
    Teraz to już są tylko ładne.

  8. 9 20 marzec 2009 o 0:40
    link
       

    a zwrociles uwage ze tam wlamywano sie nie tylko od os x?

  9. 10
    whatever
    20 marzec 2009 o 5:40
    link
       

    Dlaczego konkurs nie uwzględnia opery?

  10. 11 20 marzec 2009 o 16:57
    link
       

    @whatever Konkurs nie uwzględnia Opery, ponieważ jej marketshare jest za mały (tak czytałem na jakiejś stronie cytującej rzekomo organizatora konkursu).
    IMO Opery nie ma dlatego, że po padzie Opery okazałoby się, że nie ma możliwości bycia bezpiecznym w Sieci. A tak to przynajmniej jest jakaś złuda :).

Inni napisali

  1. [...] Za Fotogenią: Jak co roku, podczas konferencji CanSecWest w Vancouver w Kolumbii Brytyjskiej, odbywa się konkurs dla hakerów Pwn2Own. Jak co roku, i tym razem zwycięzcą okazał się Charlie Miller, specjalista od zabezpieczeń współpracujący m.in. z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. Jak co roku, dostęp do systemu umożliwiła dziura w Safari. [...]

  2. [...] dostaliśmy także nowe Safari i kolejną paczkę zabezpieczeń, które likwidują między innymi dziury odkryte ostatnio przez Charliego Millera i tajemniczego Nilsa. Aktualizacje dotyczą zarówno Leoparda jak i Tigera. Jeśli jeszcze ich nie pobraliście zróbcie [...]

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez