Uwaga! Ten wpis ma ponad rok. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Co więcej, przecież applowskie zalecenia to po prostu wynik rozsądnej oceny sytuacji. Odkąd pamiętam zawsze zarzucano użytkownikom OS X, że są zbyt niefrasobliwi i bagatelizują zagrożenia - bo przecież nie sposób wykluczyć, że kiedyś - mimo oczywistych trudności - uda się komuś napisać wreszcie jakiś szczególnie sprytny i złośliwy kawałek kodu, czyż nie? Nie wolno też zapominać o tym, że w dzisiejszych czasach właściwie bez ustanku wymieniamy między sobą różne dane - nie trudno więc w ten podesłać współpracownikowi czy znajomemu chwilowo niegroźny lecz zainfekowany plik. Zatem zneutralizowanie wirusa zanim trafi on na podatny grunt to działanie nie tylko pożyteczne ale i ze wszech miar wskazane. Pamiętajmy także, że coraz więcej ludzi używa maków ze zwirtualizowanym lub zbootkampowanym Windowsem co z kolei otwiera zupełnie nowe możliwości infekcji - mam tu na myśli powstanie szkodników wieloplatformowych, atakujących Windows i wykorzystujących naiwność użytkownika czy luki w oprogramowaniu do wirtualizacji lub też choćby próbujących uszkodzić EFI…

Poza tym wielu zwykłych ludzi po prostu nie dostrzega różnicy pomiędzy komputerem a systemem, a prosty wydawałoby się komunikat, iż na maka nie ma wirusów dla laika może oznaczać równie dobrze, iż Windows uruchomiony na maku jest także bezpieczny. Zresztą, tego typu przestróg można by wyliczyć nieskończenie wiele - w teorii prawie wszystko jest możliwe. Wróćmy zatem na ziemię. Zagrożenie niewątpliwie istnieje a jego świadomość to pierwszy i niezbędny warunek komputerowej higieny. Apple jak każdy producent komputerów oferujący użytkownikom pomoc techniczną ma obowiązek ten temat uwzględnić i to właśnie robi. Od lat. Nie ma w tym nic zaskakującego, złowieszczego ani sensacyjnego. Po prostu warto być ostrożnym. Wszystkie te konspiracyjne “po cichu” i przełomowe “po raz pierwszy” to zwykła dziennikarsko-blogerska kaczka. Znacie to zresztą doskonale z onetu lub tabloidów - wrzaskliwy tytuł, w środku nonsensowne acz złowieszcze gdybanie i czasem przysypane słowami ziarnko prawdy. I to jest prawdziwy wirus - bzdura która rozmnaża się z dzikim impetem. Zatem moi drodzy bez paniki. Strach ma dużą czcionkę.





2005-2009 by 


komentarzy: 8
link
Strach ma dużą czcionkę…
;-) Doskonałe.
link
Bardzo dobre podsumowanie tematu.
Używasz Win-a … zabezpiecz się
link
Odkąd informacja o zaleceniu używania AV na Mac’u dominuje wszystkie blogi Applowo-Macowe a nawet (chwilka)… tak, również Vobis-blog: dobrerogramy peel, daje pożywkę i temat do dyskusji mającym za dużo czasu i tym, którzy tylko czekają aż nam się Mac się zawiesi lub zostanie “zainfekowany”, a gdy tak się stanie są wniebowzięci.
Myślę, że takie zdroworozsądkowe podejście Apple wpływa raczej na dobry wizerunek firmy, która nie ma “klapek na oczach” i nie żyje w świętym przekonaniu, że nic Mac OS-owi nie będzie groźne.
link
Dalej prawdą jest, że prawie nikt nie używa antywirusów na macach, natomiast nie da się chyba surfować po necie powyżej 30 minut z windowsem bez nich żeby system potem działał normalnie. Trzeba by lat pracy nad mac osem żeby stworzyć tyle luk ile istnieje w windowsie
link
a macupdate zwęszył interes i w paczkę zapakował na święta VirusBarrier X5
już prawie się zdecydowałem ze strachu.
link
ostatnio interia dala newsa Ze pojawil sie ” wirus na forefoxa wykradajcy hasla do banku”. Nastepnego dnia w pracy pytania czy widzialem, czy hasla “narazie uzywam safari, narazie ie” teraz fakty - firefox greasmonkey skrajny nie fart bezmyslne klikanie na ok, tak, dalej w komunikatach komputera i faktycznie mamy powod do strachu o nasze pieniadze. Owy wirus to skrypt do addonsu gm… Coz… Dla pismakow pokarm
link
szukam specjalisty od maca w Bialymstoku, to pilne, padl mi system w G4, pozdrawiam, m.
link
Ach te plotki, skandale, “nowinki” itd. Masakra, jednym słowem masakra… Apple zdobył pozycję, a konkurencja smaruje na lewo i prawo, co by aferę rozdmuchać i niewygodnego konkurenta wykosić.
Inni napisali
[...] wspomina Bartek Skowronek w ciągu ostatnich lat nie pojawił się wirus na Maka “z prawdziwego zdarzenia” - [...]
[...] Apple zaleca używanie programów antywirusowych. Na blogu Bartka Skowronka także. [...]
[...] większej ilości szkodliwego oprogramowania. Zagrożenie jest poważne - choć podobnie jak wszystkie wcześniejsze szkodniki dla OS X jest to tylko atak socjotechniczny. Jeśli więc nie ściągnęliście sobie [...]
[...] z makami wywołującymi raka, z zablokowaniem Opery mini, z usuwaniem aplikacji z App Store czy z nieistniejącymi wirusami dla OS X. Słowem, po raz kolejny robi się z igły widły. W jakim celu? Skąd ta niechęć? To przypadek, [...]
[...] że właściwie każdy pretekst do autopromocji jest dobry. Mimo to - jak widać - można o tym pisać rzeczowo i bez taniej sensacji. Jednak dzięki najważniejszej komputerowej technologii naszych czasów którą znamy pod skromną [...]
[...] napisał już całą prawdę o programach antywirusowych dla Maca. Świat kręci się dalej. Mój iMac już czuje na swym karku oddech modeli, które według plotek [...]
[...] też do bzdur jakie wypisuje się ostatnio na temat Apple, do piarowych wrzutek konkurencji, do dziennikarskiej niekompetencji oraz do infantylnej paplaniny. Ciągle jednak nie mogę nadziwić się zaciekłości komentujących [...]
[...] historia zeszłoroczna - wykryta dziura została nispiesznie załatana a my nie doczekaliśmy się żadnych przykrych konsekwencji, prawda? Każde zabezpieczenie można złamać, każdy zamek da się otworzyć - tak to już jest i [...]
[...] z uwagi na błędy w kodzie aplikacji więc można domniemywać, że ktoś je kiedyś poprawi co jak zwykle zapowiada rychło mające nadejść i od lat nienadchodzące kłopoty - ale nie to jest w tym wszystkim najciekawsze… Otóż jeśli szkodnik trafi przypadkiem do [...]
[...] narastają głównie za pośrednictwem ztabloidyzowanych mediów i rozprzestrzeniają się głównie jako pomówienia, pogłoski lub plotki. Mogą być podsycane przez konkurencję w ramach tzw. strategii FUD (ang. [...]