Trzeci laptop, drugi telefon

02 grudnia

Uwaga! Ten wpis ma ponad półtora roku. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Przemek Pająk przekonuje, że netbook od Apple to świetny pomysł. Im więcej o tym myślę tym bardziej jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Z kilku powodów - które zresztą Przemek skrupulatnie wymienia ale też wyciąga z nich zupełnie inne wnioski… Zatem, oto moje trzydzieści pięć groszy na zadany temat.

35Gr

Zastanówmy się chwilę czym różni się netbook od normalnego laptopa? Jest mniejszy, tańszy i używa się go - jak sama nazwa wskazuje - głównie do serfowania po sieci: przeglądania stron www, wysyłania e-maili, szeroko rozumianej komunikacji i tak dalej i tym podobne. Słowem, to urządzenie pozwalające nam być online w podróży. Jednak Apple ma już w ofercie tego typu komputerek. Wszystko to - i wiele więcej - potrafi przecież iPhone. Jest też sporo mniejszy - spokojnie schowacie go do kieszeni podczas gdy netbooka trzeba będzie nosić w torbie. Oczywiście niewielkie wymiary to także wada więc iPhone nigdy nie zastąpi nam prawdziwego przenośnego komputera. Jednak - co warto podkreślić - typowy netbook także nie. I nie chodzi tu wcale o oprogramowanie, wydajność czy nawet rozmiary ekranu lecz o klawiaturę.

Desi2Gn Keyboardair20080115

Tu nawet niewielka miniaturyzacja pociąga za sobą wyraźny dyskomfort - spędzając sporo czasu przed normalnymi pełnowymiarowymi komputerami jesteśmy po prostu przyzwyczajeni do określonych rozmiarów klawiszy oraz odległości między nimi i niestety nie da się tego gładko przeskoczyć. A poza tym skoro już obwieszamy się bagażem - co za różnica czy będzie on miał przekątną 10 czy 13 cali? Zwłaszcza że i tak większość papierzysk, z którymi się stykamy - w tym także popularne kolorowe gazety - jest w formacie A4 lub podobnym… To dlatego właśnie MacBook Air jest najcieńszy a nie najmniejszy. Projektując airbooka Apple musiało rozważać także daleko idącą miniaturyzację - w końcu prace nad takim projektem trwają ze dwa lub trzy lata a rynek dosyć ciepło przyją pierwsze maluchy - jednak ostatecznie zdecydowano się na znaną nam formę mimo, że Air to przecież typowy drugi laptop, komputer mocno przenośny - by nie rzec “podróżny”. Czyli właściwie taki “trochę większy netbook”. Jedyny szkopuł stanowi cena - o ile iPhone jest od typowego przedstawiciela gatunku tańszy o tyle airbook kosztuje trzy czy nawet cztery razy więcej. Mimo to - myślę, że można spokojnie powiedzieć, że Apple od dawna ma już subnotebooka w ofercie i nie będzie wprowadzać następnego.

Eeemac

Mamy zatem dwa różne urządzenia - iPhona i MacBooka Air, które robią dokładnie to czego oczekujemy od małych, ultraprzenośnych komputerów. Jedno zmieści się w kieszeni szortów drugie niedostrzegalnie dociąży torbę i pozwoli potem na normalną, wygodną pracę. Po co komu trzecie? Jednak Przemek idzie jeszcze dalej i sugeruje, że applowski netbook będzie - czy raczej może być - ich połączeniem. Nie pierwszy raz zresztą. Jednym słowem, że wkrótce zobaczymy wreszcie legendarny iTablet - czyli maka z multidotykowym wyświetlaczem. Cały makowy świat ślini się na tą myśl już od dobrych kilku lat - być może pamiętacie że podobnie było z iPhonem a kiedy już wszyscy zwątpili telefon dosyć niespodziewanie się pojawił - a nieznośną atmosferę wyczekiwania podsycają pojawiające się co jakiś czas domysły, proroctwa i plotki. Jasne - też lubię tą zabawę ale co za dużo to nie zdrowo…

Mac Touch98798Gh1

Owszem, zapewne dziś, bez większego trudu, dałoby się już takie urządzenie wyprodukować. I to w miarę w rozsądnej cenie. Tylko kto miałby je kupić? Ręka w górę ilu z was używa tabletu lub pisze bądź rysuje piórkiem? Tak myślałem - kilka osób. Sami graficy. Jeden fotograf. Reszta z nas stuka w klawisze, puka w gładzik i szura myszką. Może i zaczęlibyśmy macać po ekranie - tylko w jakim celu? W iPhone ma to sens z racji niewielkich rozmiarów urządzenia - powiększamy obraz żeby dojrzeć szczegóły, pomniejszamy żeby spojrzeć na całość i tak dalej. Możemy go też obracać lub potrząsać. Ale w przypadku normalnego komputera i większego ekranu? Poza tym pamiętajmy, że uproszczony interfejs idzie w parze z uproszczonym zadaniowaniem - używając iPhona oglądamy strony www ale ich przecież nie edytujemy, notujemy, esemesujemy i piszemy mejle ale przecież nie sprawozdania lub książki, oglądamy zdjęcia ale ich na poważnie nie obrabiamy, słuchamy muzyki ale jej nie komponujemy i tak dalej.

Img Uhdygstf002Imgoksijs7978001

A zresztą w czym dotykanie ekranu ma być lepsze od pracy z myszą i klawiaturą? Co to za różnica czego dotykamy skoro program przewiduje takie same reakcje? Jasne - może i da się wymyślić parę sensownych przykładów - jakieś kręcenie gałkami na przykład - ale nie wolno przy tym zapominać, że taki komputer musiałby przecież pracować także z istniejącymi aplikacjami a te zostały napisane z myślą o zupełnie innym interfejsie… A to oznacza wręcz implozję ergonomii. Zrozumcie mnie dobrze, dotykowy ekran to bezdyskusyjnie fajna - i bardzo dziś modna - rzecz. Jest sexy. W iPhonie jest niezastąpiony. Ale w dzisiejszych komputerach to tylko zabawka. Tak samo jak wszystkie te gimnastyczne wygibasy rodem z kina science-fiction. A Apple - wbrew pozorom - do tej pory rzadko koncentrowało się na robieniu zabawek. Czym zatem miałby być nasz iTablet skoro nie bardzo może być normalnym komputerem? Tylko większym iPhonem? Eeee. To już chyba prędzej uwierzę w wymuszonego przez rynek MacBooka Nano z kilkucalowym ekranem…

3,765

komentarzy: 23

  1. 1 2 grudzień 2008 o 8:06
    link
       

    Mniejszy rozmiar wcale nie oznacza mniejszych klawiszy. Krytyczna jest bodajże przekątna 10″. Gdy mój kumpel kupował MSI Wind, to rozmiary klawiszy były dla niego podstawą (komputer przede wszystkim przenośny do notowania na uczelni). Kupił, używa, jest bardzo zadowolony.

    Nie zgodzę się też ze stwierdzeniem, że netbook nie zastąpi notebooka czy zwykłego komputera. Dlaczego nie? Przecież ma te same kontrolery, ten sam software, tylko mniejsze wymiary. No i mniejsze osiągi. Nikt mi nie zabroni na nim programować, edytować zdjęcia, grać.

    Co do iTabletu - chyba masz rację ;)

  2. 2 2 grudzień 2008 o 9:10
    link
       

    Hej Bartek, ale mnie zdekontruowałeś. Niczym Jacques Derrida! ;-)

    Ja uważam, że netbook rozszerza kategorię komputerów. Rynek się zmienia. Kosztem gasnącej popularności desktopów rozwijają się notebooki. I myślę, że coraz więcej osób używa ich jako głównych komputerów domowych. To swtarza szansę i przestrzeń właśnie dla małych, ultramobilnych netbooków. One miałyby spełniać tylko trzy funkcje: surfowanie, produktywność (pakiet biurowy), pełna synchronizacja z danymi (cloud, inne kompy).

    iPhone, chociaż jest wspaniałym i przełomowym urządzeniem, nie spełnia jednej z tych trzech funkcji: nie jest “produktywny”. Nie napiszemy na nim raportu, nie przeanalizujemy danych. iPhone jest na razie świetną “bramą”, ale nie centrum produktywności.

    Netbook w formie iTabletu od Apple byłby wspaniałym uzupełnieniem linii produktów: MacBook - iPhone (iPod touch). iPhone to ciągle telefon (i brama do danych). iPod touch to chyba budząca się do życia konsola do gier. MacBook to główny domowy komputer (chociaż przenośny). Netbook byłby funkcyjnym, ultramobilnym komputerkiem, głównie dla ludzi pracy (pracujących w polu; przedstawicieli handlowych, marketingowców, ankieterów, a także artystów, dziennikarzy itp.), a także młodych ludzi, np. studentów.

    Dla mnie nisza jest oczywista.

  3. 3 2 grudzień 2008 o 11:47
    link
       

    Przychylam się do opinii Przemka. iPod touch świetnie sprawuje się w swoich zadaniach i z aplikacjami, które dla niego stworzono ale czuję czasem dojmującą potrzebę posiadania czegoś małego, mobilnego ale wygodnego w obsłudze w normalnym środowisku systemu operacyjnego. Netbook to je ono. A co do notebooków jako główne komputery w domu - coś takiego w przyszłym roku u mnie będzie miało miejsce. Mini będzie robiło za media center a do domowych zastosowań kupimy sobie notebooka. Jest wygodny, poręczny i doskonale zaspokoi nasze potrzeby. Po znajomych widzę, że desktopy przestają królować na biurkach a schodzą raczej pod telewizor. Do codziennej pracy notebooki zaś przyjmują się coraz bardziej. Tak więc target jest już teraz a pewnie z czasem będzie rósł. Z tym że nie widzę miejsca dla tabletu - ze względów czysto praktycznych. Będzie się syfił, duży potencjalny problem z uszkodzeniami, niewygoda w obsłudze.

  4. 4 2 grudzień 2008 o 11:55
    link
       

    “Kosztem gasnącej popularności desktopów rozwijają się notebooki. I myślę, że coraz więcej osób używa ich jako głównych komputerów domowych.”
    Nie zgodzę się. Na note/netbooki jest moda więc ludzie przesiadają się na nie bez zbytniego pomyślunku. A potem cierpią ich kręgosłupy i nadgarstki. Jasne, że laptop jest doskonały do małego mieszkania, w którym desktop to po prostu rozrzutność miejsca, jednak mając styczność z wieloma użytkownikami laptopów itp. stwierdzam, iż nie kupują ich oni z przyczynek racjonalnych. Pracodawcy chcą w ten sposób przymusić pracowników do pracy po godzinach w domu, a cała reszta to moda i owczy pęd. Obciach przecież wsiadać w niedzielny wieczór do Inter-City Kraków-Warszawa bez wypaśnego notebooka, nawet jeśli przez całą drogę gramy na nim w pasjansa. Mnie wystarcza do tego iPhone (spełnia przy tym wiele innych pożytecznych rzeczy, dla których dźwiganie laptoka byłoby przesadą).
    Zgadzam się natomiast, że netbook to nowa kategoria i, gdy pierwsza moda przeminie, zajmie prawdopodobnie swoje stałe miejsce na rynku.

    Jeszcze mały off-topic do autora: “ta strona jest zoptymalizowana dla przeglądarki Safari” - efekt jest taki, że w FF nie działa żaden link w sidebarze. Czasy “optymalizacji dla…” przeminęły z MSIE 6, dziś wszystkie poważne przeglądarki (w tym Safari) są zgodne ze standardami i zgodnie ze standardami należałoby pisać strony. Pisanie o optymalizacji dla przeglądarki X jest dla mnie przejawem lenistwa lub szowinizmu twórcy, tak czy inaczej wielki minus u mnie, kosmokomputerowca.

  5. 5
    Edi
    2 grudzień 2008 o 12:10
    link
       

    @przemekspider: “Netbook byłby funkcyjnym, ultramobilnym komputerkiem, głównie dla ludzi pracy (pracujących w polu; przedstawicieli handlowych, marketingowców, ankieterów, a także artystów, dziennikarzy itp.), a także młodych ludzi, np. studentów.

    Dla mnie nisza jest oczywista.”

    A dla mnie nie bardzo, bo takim uniwersalnym komputerem jest MacBook.

    Netbooki nie są w stanie rywalizować z notebookami zarówno pod względem ergonomii (mały ekran, niewygodna klawiatura) jak i wydajności (nawet Google Earth na nich muli).

    Jeśli powstanie MacBook nano (11″ ?) to raczej będzie konkurował z Sony Vaio TT.

  6. 6 2 grudzień 2008 o 12:17
    link
       

    @OHaleck: nie zgodzę się z tym, że w Intercity pokazanie się bez laptopa to obciach… Owszem, widzę coraz więcej osób z kompami. Sama też czasem go wyciągam, ale albo po to, żeby obejrzeć film (na iPodTouch też można, ale cóż rozmiar ma znaczenie;) albo żeby właśnie popracować. I jak patrzę na innych też raczej wyciągają komputery w tym celu.

    Dla mnie rozwiązaniem są po prostu jak najlżejsze notebooki/netbooki obojęnte, byle działały na nich programy, których używam, a były lżejsze.

  7. 7
    M@Czlek
    2 grudzień 2008 o 12:25
    link
       

    Właśnie na tym polega problem z iTabletem czy jak kto woli Netbookem Apple, nisza jest oczywista, przeszkodą jest liczebność Target’u.
    Dlatego Apple i nie śpieszy z wejściem na ten rynek, i właśnie dla tego cały czas dopracowuje projekt — by nie Powtórzyć sytuacji z Apple TV.

    Z drugiej strony Apple jak słusznie zauważono nie było przywidywalne, nie wykluczono że po migracjii Mac Mini na miejsce Apple TV, miejsce Głównego Hobby Apple zajmie iTablet.
    Za śmiercią iTabletu nie przemawia także zdanie Jobsa na temat produkcji NetŚmiecia za 499$, które raczej sugerowałe że za 1099$ już Apple zaplanowało iProdukt.

    Czego w takim razie oczekujemy od Apple w przyszłym roku? Napewno dalszej ekspansji Multitouch która może się objawić i iTabletem, i multitouch wyświetlaczami u iMac, i pełnowymiarowym gładzikiem formatu 1/2 A4 u MacBook Air, czy produkcją iPad i Apple Multitouch Keyboard dla MacDesktops.
    Od strony iPod/iPhone obstawiam Multitouch Nano, iChat i CDMA2000 w iPhone oraz ipod Touch iChat WiMax. Jako dodatek do tego IntelliScreen i Google StreetView GPS Navigation w fimware 3.0.

    Ciekaw tylko jestem które rzeczy z wymienionego spisu zostaną wprowadzone w najbliższym roku, a jakie w następnych…

  8. 8 2 grudzień 2008 o 13:08
    link
       

    @OHaleck - faktycznie nie dziala. nie wiem czemu bo wczesniej dzialal rownie dobrze jak w safari. poszukam rozwiazania ale klopot w tym ze ja po prostu za malo sie znam na pisaniu www i pojecia nie mam gdzie lezy problem. tak samo jest z opera. optymalizacja dotyczy tego ze na co dzien uzywam safari i w zwiazku z tym od razu widze wszystkie usterki i niedociagniecia. byc moze cos sie popsulo przy okazji jakis drobnych poprawek wygladu strony albo moze winna jest aktualizacja FF? tak czy siak nie mam intencji utrudniania uzytkownikom czytania strony wiec jesli ktos potrafi mi pomoc w dostosowaniu kodu to bardzo prosze o kontakt.

    @Symek - 10″ to juz calkiem duze pudelko dlatego wlasnie pytam co za roznica co sie nosi w torbie? Jednoczesnie ciagle malutki ekran i scisiete klawisze. nie wydaje mi sie zeby dalo sie w ten sposob wygodnie pracowac - jesli nie ma takiej koniecznosci. na iphonie tez napiszesz kod jak trzeba ale przeciez nie o to chodzi…

    @Przemek - czyli laptop zastapi desktopa a netbook laptopa? byc moze. ale miniaturyzacja ma tu swoje granice. maly laptop jest rownie nieporeczny tak jak wiekszy telefon. nie przecze ze jest nisza i kupcy watpie tylko zeby apple szybko chcialo ja zagospodarowac - jesli w ogole.

  9. 9
    Edi
    2 grudzień 2008 o 14:09
    link
       

    @M@Czlek - za duże masz oczekiwania. W przyszłym roku ma być nowy Mac Pro, 30″ LCD i Snow Leopard. Pewnie odświeżą też iPhona, iPody oraz iMaka, ale rewolucji nie ma się co spodziewać.

  10. 10 2 grudzień 2008 o 15:46
    link
       

    troche offtopicznie - wyswietlanie strony pod ff3 juz powinno dzialac. przy okazji chce zwrocic uwage milosnikow starego designu strony i uzytkownikow przegladarek ktore maja kolopoty z poprawnym wyswietlaniem bloga ze od kilku miesiecy w sidebarze widnieje zakladke “wyglad”… pamietam ile bylo szumu po zmianie layoutu a chyba nikt tego do tej pory nie zauwazyl - myle sie? tak czy siak zalecam raczej nowa wersje - bo to ona jest rozwijana - ale stara ciagle jeszcze nadaje sie do czytania… :)

  11. 11
    Agher
    2 grudzień 2008 o 17:09
    link
       

    no ludzie, naprawdę co za różnica czy mamy w torbie cos co ma 10 cali czy cos co ma 13 cali? no dobra, jest, 13 calowy komputer jest szybszy, wydajniejszy i widać coś na jego ekranie. Nikt nie może powiedzieć że MacBook jest duzy, a co dopiero Air. Popieram autora.

  12. 12
    mike
    2 grudzień 2008 o 18:22
    link
       

    iTablet to byłoby bardzo ok, szczególnie jeśliby obsługiwał piórko i multitouch, najlepiej w kilku np. 3 opcjach rozmiarowych, i różnych rozdzielczościach.

  13. 13
    Grzegorz
    2 grudzień 2008 o 20:15
    link
       

    Wielkie dzięki za możliwość przełączenia widoku. Wracam natychmiast do starego :-) Fakt że nie zauważyłem, bo też i nie odkrywałem sidebar’u.

    Pozdrawiam

  14. 14 2 grudzień 2008 o 20:32
    link
       

    Patrząc na to tak bardziej realnie, nie ważne jest czy to ma 10 czy 13 cali, skoro i tak nosimy torbę (co innego damska torebka:) ) ale ważne ile to ważny.

    Ja właśnie waham sie między MB a MBA. Jeszce tylko jakby skądś wziąć na to pieniądze.

    iPhone to jednak za mało na komputer, to raczej bardzo rozbudowany podręczny pomocnik:)

    Do czego chcielibyśmy używać laptopa/netbooka? Do sieci - iPhone sie nadaje, ale nie non-stop,
    do pracy - tu już chyba znaczenia nie ma czy to jest netbook czy notebook

    i co tam było jeszce? zapomniałem:)

    @BS: oczywiście, ze zauważyłem, chciałem sobie przypomnieć jak to wyglądało, i ucieszyłem się, ze jest taka opcja:)

    Ten obecny theme jest bardzo fajny, tylko powinieneś fajniejsze fotki wrzucać na główną.

    Pozdrawiam

  15. 15
    Maciej
    2 grudzień 2008 o 21:39
    link
       

    Jeśli nie widać różnicy (w torbie) między 13 a 10 cali to tak samo nie widać między paroma milimetrami grubości. W takim razie nie warto kupować Aira, który jest od MacBooka droższy, mniej wydajny, i lżejszy o marne 0,5 kg.
    Wg. mnie jeśli subnotebook to EEEpc, a gdzie można posłać Aira, tam MacBook nie tylko wystarczy, ale lepiej sobie poradzi.

  16. 16 3 grudzień 2008 o 9:17
    link
       

    O, też nie wiedziałem o możliwości przełaczenia na stary design (sidebar zamknięty na amen :)). Nooo, o to chodziło. Dzięki!

  17. 17
    proletariat
    3 grudzień 2008 o 14:34
    link
       

    Hmm… Jest jeszcze jeden aspekt, da sie zauwazyc tendencje do produkcji/checi nabycia urzadzenia typu “wszystko w jednym”. Wierze wiec w stopniowy przyrost mozliwosci iPhone niz w mnozenie bytow komputerowych, ktore doprowadziloby do paradoksu kupowania laptopa, zeby pelnil funkcje desktopu, netbooka by pelnil funkcje laptopa i telefonu by pelnil funkcje netbooka ;)

  18. 18
    proletariat
    3 grudzień 2008 o 14:37
    link
       

    Przy okazji: jak sie wpisac tu na stale by miec mozliwosc zarezerwowania sobie nicka i przypisania go do awatara?

  19. 19 3 grudzień 2008 o 14:54
    link
       

    wystarczy zalozyc sobie konto na gravatar.com a potem konsekwentnie podpisywac sie podajac sparowany z awaratem adres e-mail

  20. 20
    TomHagen
    3 grudzień 2008 o 18:49
    link
       

    CoSTa:” Po znajomych widzę, że desktopy przestają królować na biurkach a schodzą raczej pod telewizor.”

    Ciekawa pętla historii :) W latach 80tych i do polowy 90tych komputery domowe tez w wiekszosci podlaczne byly do telewizorow ;) Z tym ze pelnily wowczas czesciej role konsol do gier niz media center ;)

  21. 21 3 grudzień 2008 o 19:47
    link
       

    A u mnie dwa desktopy zajęły zaszczytne miejsce na strychu :-)

  22. 22 7 grudzień 2008 o 21:06
    link
       

    Puki co widzę, że sporo miłośników Apple, pod nieobecność netbooków w ofercie firmy zastępuje je produktami MSI lub Asusa, na których to instalują system do którego się przyzwyczaili.
    Dlaczego?
    Ot bo jest kilkukrotnie taniej nawet dokupując OSX Retail!
    iPhone za mały i za słaby, Air o wiele za drogi jak na swoje możliwości..

  23. 23
    proletariat
    9 grudzień 2008 o 1:12
    link
       

    Wspanialym netbookiem firmy Apple byl chociazby iBook G4 lub Powerbook 12′. Ale mlodsi juz nie pamietaja i chca od Apple powtorki z historii…

Inni napisali

  1. [...] to podoba? Przepis powinien przypaść do gustu zwłaszcza tym którzy nie mogą się doczekać netbooka z jabłuszkiem. Słowem zrób sobie dobrze [...]

  2. [...] infantylne protesty. Tym razem czekamy na iPhona nano, iPhona Pro z klawiaturą i dyskiem 60GB (!), tablet w roli netbooka, ogromnego iPoda z dotykowym ekranem, rewolucyjne połączenie minimaka z telejabłkiem, laptopa z [...]

  3. [...] czyli odświeżonego Mini i przyspieszonego iMaka. Nie zobaczyliśmy też żadnej rewelacji w stylu iTabletu czy iPhona z dziewięciocalowym ekranem. Wygląda więc na to, że reszta zabawek i wszystkie te cudy-niewidy czekają spokojnie na powrót [...]

  4. [...] zamiast, telefonu zobaczymy też tak zwanego netbooka czyli oczywiście tablet z dotykowym ekranem. Pisałem już o tej koncepcji krytycznie i zdania nie zmieniam jednak nie mogę przecież upierać się w nieskończoność - rynek cały [...]

  5. [...] delegacja - ale nie zastąpi laptopa ani domowego desktopa. Schowacie go też do kieszeni szortów. Pisałem już o tym obszernie przy podobnej okazji więc nie będę się powtarzał - chce tylko jeszcze raz powtórzyć, że Apple ma w ofercie netbooka - lub jeśli wolicie: [...]

  6. [...] zdanie na temat dotykowych interfejsów w normalnych komputerach, pisałem też obszernie na temat popularności tabletów na rynku i raczej wątpliwych zalet netbooków nie będę więc was nudził i ponownie się nad tym rozwodził. Chciałbym się za to skupić na [...]

  7. [...] po swojemu. Ech! Nikt tak jak Apple nie potrafi zaspokoić potrzeb gadżeciarzy! Bezdyskusyjnie applowski tablet osiągnął już sukces - katastrofa przyjdzie dopiero gdy proroctwa się [...]

  8. [...] chlapnęło w jakiejś rozmowie - słowem - teraz czas na Apple. Prawda? Przypominam jednak, że tak samo było z applowskim netbookiem. W pewnym momencie gorączka sięgnęła zenitu, sceptycy zaczęli mówić “właściwie czemu [...]

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez