MacStraszak
Uwaga! Ten wpis ma ponad 2 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Pamiętacie
MacSweepera? Albo
iMunizatora? Dokładnie tak samo działa
MacGuard. Zresztą zasada działania wszystkich aplikacji tego typu jest podobna. I prosta jak drut - udają one skanery wyszukujące
złośliwe oprogramowanie (malware) i ostrzegają przed znalezionym lub możliwym lecz mocno wyolbrzymionym zagrożeniem. Oferują też pomoc - oczywiście za marne kilka lub kilkanaście dolarów. Jednak ich prawdziwym celem jest oszustwo -
zastraszenie użytkownika a potem zlikwidowanie nieistniejącego problemu. Zatem po pierwsze, nie dajcie się przestraszyć. Oczywiście dobrze jest być czujnym - ale bez przesady! Jak do tej pory nie wykryto pod OS X żadnego prawdziwego wirusa a wszystkie znane i zakończone powodzeniem próby ataku wymagały albo
współudziałania użytkownika albo też
fizycznego dostępu do atakowanej maszyny tak więc - mimo iż teoretycznie żaden komputer podpięty do internetu nie jest w 100% bezpieczny - to na razie nie musicie się właściwie niczego obawiać. Przecież żaden prawdziwy haker nie poświęci swojego czasu po to żeby ukraść wasze zdjęcia z wakacji - prawda? Nie popadajcie jednak w zbytnie samozadowolenie - bowiem na chwilę obecną bezdyskusyjnie największym zagrożeniem dla maków pozostaje…
naiwny użytkownik. Zatem po drugie, nie dajcie się nabrać! Wszystkie potencjalne ataki będą wymierzone właśnie między klawiaturę a oparcie krzesła. To najprostsza i jednocześnie bardzo skuteczna technika. Zatem po trzecie, nigdy nie bagatelizujcie zagrożeń. Co więc zrobić żeby nie dać się zaskoczyć? - zapytacie. Po prostu zamiast instalować jakieś szemrane oprogramowanie lepiej regularnie zaglądajcie na
popularne makowe strony - to w zupełności wystarczy i pozwoli uniknąć różnych przykrych niespodzianek.

Zobacz inne
Na myapple.pl ukazał się właśnie nieco zakurzony ale nadal interesujący tekst Romana Książka pod tytułem Inny Rok 1984. Polecam go waszej uwadze - naprawdę warto. Choćby już za samo spostrzeżenie, że kolejne wersje applowskich systemów [...]
Dużo się ostatnio mówi o Steve Jobsie. Pomyślałem sobie, że dla odmiany warto posłuchać tego co mówi on sam… Dlatego właśnie chciałbym wam przypomnieć tekst przemówienia, które wygłosił nieco ponad 3 lata temu podczas [...]
komentarzy: 5
link
A ja cały czas zastanawiam się kiedy w końcu nadejdzie era wirusów itp. Takie skrzywienie po Windowsach.
link
Nadejdzie, nadejdzie, jeszcze chwila cierpliwości.
link
mowisz to z taka pewnoscia ze zaczynam zastanawiac sie na sensem naglowka “blog makojad.com wkrótce stanie się…”
link
BS, tutaj pewności nie ma, tu jest tylko rachunek prawdopodobieństwa i analiza historyczno-ekonomiczna. Więc potraktuj to jako spekulacje możliwe do zrealizowania.
No ale gdy coś umiera, coś innego się rodzi - równowaga w przyrodzie zostanie mam nadzieję zachowana.
Co do bloga - na obecnym etapie “stawanie się” to chyba jego esencja.
link
Ach przepraszam, ten powyżej mój komentarz zrodził się przez pomyłkę. Można wykreślić razem z tym.