Ceny nowych MacBooków
Uwaga! Ten wpis ma ponad 2 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Nigdy nie przestanie mnie to
zadziwiać! Jak z 1299 dolarów robi się nagle 4599 zł? Cóż, oto polskie ceny nowych applowskich laptopów:
Biała wersja:
MacBook 13,3″/2,1 GHz/1GB RAM/120 GB HDD/SD/X3100 - 3 599 zł
aluminiowe MacBooki:
MacBook 13,3″/2GHz/2GB/160 GB/SD/GF9400M/Alu - 4 599 zł
MacBook 13,3″/2,4GHz/4GB/250 GB/SD/GF9400M/Alu - 5 699 zł
i nowe MacBooki Pro:
MacBook Pro 15″ 2.4GHz/2GB/250GB/SD/AP/BT/GF9600MGT/ - 6 949 zł
MacBook Pro 15″ 2.53GHz/4GB/320GB/SD/AP/BT/GF9600MGT - 8 499 zł
Wszystkie ceny brutto.
Zobacz inne
Nie wszyscy śledzą dyskusję pod tekstem Alubooki a sądzę, że obrazek ten zasługuje na coś więcej niż tylko skromny komentarz. Wygląda na to, że serwis macenstein.com poznał prawdziwy powód przejścia na ekrany typu glossy…
Żegnam się z jabberem na dobre. Trzy razy opisywałem wam sposób na korzystanie za pomocą tansportów jabbera z gadu-gadu pod iChatem i trzy razy używane i polecane przeze mnie serwery nagle przestawały działać. [...]
komentarzy: 25
link
To było pewne, że ceny będą tak wyglądały, przynajmniej dla mnie.
link
Co najmniej 1000 złotych za dużo
Szkoda.
link
No i spoko, ja za cenę macbooka nowego ściągnę w grudniu z zagranicy nowego macbooka pro. I jako że dokument zakupu jest - gwarę będę miał bez problemu.
link
Ale to nie tylko “nasz” problem.
Roznica w cenie netto MBP w wersji 2.8GHz i 320GB 7200rpm w PL i UK to tylko 50zl.
link
> Jak z 1299 dolarów robi się nagle 4599 zł
(1299 x 2.6) * 22% VAT + marza?
link
Najwyraźniej ktoś musi Ci to raz a dobrze wytłumaczyć:
1) Polska cena: 4599 zł
2) Podatek VAT zabiera sobie państwo, dla dystrybutora zostaje 4599 / 1,22 = 3769 zł
3) Co w przeliczeniu na dolary jest warte 3769 / 2,68 = $1406.
4) Czyli $1406 - $1299 = $107 więcej niż w USA (287 zł).
Dla porównania, ceny w Niemczech są prawie tak samo wysokie. Cena netto (bez VAT) to €1007, co po dzisiejszym kursie daje 3625 zł netto, w porównaniu do 3769 zł w Polsce. 144 zł = $54 różnicy.
Co Cię w tym wszystkim dziwi? To, że w kraje europejskie stosują podatek VAT (w UK 15%, w Niemczech 19%, Polsce 22%)? To, że w Europie elektronika jest o tych kilka procent droższa (stąd $107 = 8% różnicy)? Zaryzykowałbym stwierdzenie, że żadna z tych przyczyn wysokich cen nie jest nowa. Ani nie dotyczy tylko Apple.
Ja dla odmiany nie mogę przestać się dziwić jak za każdym razem przy nowym sprzęcie Apple cała masa wydawałoby się niegłupich ludzi płacze na wysokie ceny i “nie rozumie” skąd one się biorą :).
link
dziekuje za wyjasnienie ale chyba zle mnie zrozumiales - ja nie napisalem ze nie wiem skad sie biora ceny, ja napisalem ze mnie zadziwia to jak rosna. zadziwia mnie tez bierna zgooda na taki stan rzeczy: ze vat, ze 22% a nie na przyklad 2% albo wcale, ze “w europie elektornika jest drozsza” i ze tak po prostu byc musi. i chyba nigdy nie przestanie mnie to zadziwiac…
link
Najwyraźniej więcej czytelników Cię nie zrozumiało, bo kilka innych osób również wyjaśniało ceny w komentarzach. Musisz popracować nad jaśniejszym formułowaniem myśli :).
link
@Bartek Raciborski: W Twoim wyliczeniu jest założenie, które jest błędne. Mianowicie zakładasz, że polski dystrybutor Apple zakupuje sprzęt za cenę detaliczną brutto w USA (np. 1299$), a na pewno tak nie jest. Oczywiście to za jaką cenę komputery Apple nabywa polski dystrybutor nie jest nam znane z przyczyn oczywistych, ale myślę, że nie pomylę się bardzo zakładając iż jest to około 20-30% mniej. Tak więc główną przyczyną tych wysokich cen jest jak zwykle “chytrość” dystrybutora.
link
@bartek raciborski zawsze nad tym pracuje ale nie sadze aby to bylo jakies duze nieporozumienie. chodzi tu raczej o tor dyskusji. do tej pory zawsze odbywalo sie to w kontekscie szukania winnych (przez dlugie lata byl to spekulant-prywaciarz, w makowym grajdolku obrywal zawsze sami-wiecie-kto) wiec nic dziwnego ze za kazdym razem wpadamy w te same koleiny. a w tym kontekscie ciekawsze wydaje mi sie co innego - gdyby owa roznica trafiala do kieszeni dystrybutora to wszyscy widzieli by w tym wielki problem ale gdy wpada na przyklad do piwnic fiskusa - o! to problem znika i wszystko jest w najlepszym porzadku. czy to nie jest zadziwiajace?
a wracajac do tematu - polskie ceny sa po prostu ksiezycowe. niezaleznie od tego skad sie biora. wniosek - ciagle lepiej kupowac za granica.
link
@grafmarr: Skąd Ci przyszło do głowy założenie, że polski dystrybutor kupuje po detalicznych amerykańskich?
Zauważ, że porównuję amerykańskie ceny detaliczne do polskich detalicznych. W obie wliczona jest marża sprzedawcy/dystrybutora.
link
@BS: Problem “znika” tylko dlatego, że jest to powszechne, dotyczy każdego produktu i trwa od “zawsze”. W takim kraju / w takiej gospodarce żyjemy i ewentualna polemika w tym temacie znacznie wykracza poza tematykę bloga o makach czy technologii :). A przynajmniej nie widzę powodu mieszania jej w kontekst maków, bo zupełnie go nie dotyczy (albo inaczej: dotyczy tak samo jak telewizorów, ostrzy do golenia czy mebli).
Robi się akademicko. Podsumowując - ceny MacBooków w PL zupełnie nie są dla mnie zaskoczeniem, właśnie takich się spodziewałem (choć obstawiałem 4500 a nie 4600 za MB).
link
@Bartek Raciborski - właśnie w swoim wyliczeniu zakładasz że polski dystybutor kupuje za ceny detaliczne w usa.
link
4600zł za konsumencki laptop ze średniej półki…. Pewne rzeczy się nie zmieniają….. Swoją drogą za tyle można mieć całkiem fajnego HPka z większym ekranem, wyższą rozdzielczością, większą ilością portów, lepszym procesorem, pilocikiem, 2 letnią gwarancją door to door, wypalarką z lightscribe i większym dyskiem…. Tylko ta obudowa będzie z kompozytu…. Tak i mówię to ja fan i posiadacz komputerów Apple.
link
Ha i dodam, że nawet HDMI i Firewire się znajdzie i BlueRay i 320GB dysku i 4GB ramu….
link
@bartek raciborski mysle ze “problem znika” raczej dlatego ze zwykle nie mamy punktu odniesienia - nie sledzimy cen telewizorow, mebli czy maszynek do golenia w usa czy w azji. a takze dlatego ze zyjemy w swiecie w ktorym duzo sie mowi o darmowej sluzbie zdrowia, darmowym szkolnictwie i tym podobne a milczy o podatkach i ich stawkach. mimo to chyba nikt kto sledzi ten rynek nie spodziewal sie niskich cen - jednak rzecz w tym ze wszyscy by ich chcieli. trudno sie wiec dziwic rokrocznie powtarzajacemu sie powszechnemu rozczarowaniu. zwlaszcza jesli wezmiemy pod uwage wysokosc polskich zarobkow. moze to faktycznie nie temat na bloga o makach ale jak sadze odpowiedz na twoje pytanie.
link
Można poznać źródło informacji o cenach?
link
ceny sa juz w sklepach. a informacja pojawila sie najpierw na szarlotce - okolo 11:15 - pol godziny potwierdzil ja nikita titow i pojawila sie u mnie a takze na innych makblogach. a mozna wiedziec po co to sledztwo?
link
W Szwajcarii vat na komputery to 7%, wiec na dzien dobry 15% mniej. Zalapujac sie na jakis uczelniany program komputer kosztuje MNIEJ (!!) niz w USA (glownie za wzgledu na 3-letnia gwarancje). Widac, ze i po tej stronie oceanu mozna kupic markowy sprzet za rozsadna cene.
link
@btd: Jezu, nigdzie tak nie zakładam. Porównuję detaliczne ceny amerykańskie (z marżą amerykańskiego sprzedawcy) z detalicznymi cenami polskimi (z marżą polskiego sprzedawcy). Jeśli te ceny (po uwzględnieniu polskich podatków) są zbliżone = to znaczy, że marża amerykańskiego sprzedawcy detalicznego i polskiego sprzedawcy detalicznego też są zbliżone.
Gdybym zakładał, że polski sprzedawca kupuje w cenach detalicznych ameryańskich to polska cena detaliczna zbliżona do amerykańskiej oznaczałaby działalność charytatywną polskiego dystrybutora.
Albo inaczej: porównuję cenę u sprzedawcy A z ceną sprzedawcy B. Wychodzi, że jest zbliżona. Czy to oznacza, że zakładam, iż sprzedawca B kupuje od sprzedawcy A w cenach detalicznych i sprzedaje po tej samej cenie nic nie zarabiając? Nie, to oznacza, że marża sprzedawcy A i sprzedawcy B są zbliżone.
Jak dzieciom w podstawówce…
link
Bartek Raciborski: Nie umiesz się przyznać do błędu, zamiast tego wprowadzasz jakieś pokrętne tłumaczenie o różnicy w cenach detalicznych. Komu to chcesz tłumaczyć? Większość z nas umie dodawać i odejmować, a nawet mnożyć i wyliczać procenty. Różnimy się tym, że Ty widzisz problem wysokich cen wyłącznie z perspektywy podatku VAT, a większość z nas dostrzega tu oprócz tego inny czynnik, pazerności lokalnego dystrybutora. Zaczynam podejrzewać, że reprezentujesz tu jego interesy skoro nie dostrzegasz, że w cenie amerykańskiej cenie detalicznej też jest wliczony VAT.
A co do założenia, że polski dystrybutor kupuje po cenie detalicznej w USA, to nie mnie ono przyszło do głowy, patrz punkty 1 do 4 swojego własnego komentarza wyżej. Jeśli nie rozumiesz tego co tam napisałeś i wyliczyłeś, to niestety masz problem.
link
w usa nie ma vat a ceny w apple store sa cenami bez podatku (w zaleznosci od stanu dolicza sie tam kilka procent sales tax, max to o ile sie orientuje 10% w NY) czyli te okolo 300zl roznicy jest wyliczone prawidlowo.
link
Wszystkim podejmującym dyskusję z “btd” sugeruję najpierw zajrzeć na jego blogaska (którym się “chwali” podając link). Tak po prostu - żeby wiedzieć jakiego poziomu dyskusji się spodziewać.
Wojujący ateista, wyzywający wulgarnymi słowami wszystkich o innych od jego poglądach. A jednocześnie grzeczny mężuś, który poleciał do kościółka aby poślubić swoją żonkę przed Bogiem - bo teściowa kazali.
Wiem, że to nie na temat, ale dawno nie widziałem takiego chama.
link
@grafmarr: Naprawdę zadziwia mnie, że ktoś może tego nie rozumieć. Spróbuję jaśniej.
1) Cena detaliczna w USA: $1300.
2) Zakładamy, że cena hurtowa w USA to $1000 i sprzedając detalicznie sprzedawca ma 30% marży.
3) Polski dostawca kupuje hurtowo za $1000, czyli za 2680 zł.
4) Dolicza swoją marżę na takim samym poziomie jak amerykański sprzedawca, 30%, robiąc cenę detaliczną netto 3484 zł.
5) Dolicza polski VAT 22%, robi się 4250 zł.
6) Czyli 350 zł mniej niż polska cena detaliczna (a nie 1000, jak niektórzy by sugerowali). Przy czym porównywalnej wielkości “nadmiar” (pazerność dystrybutora) występuje też w Niemczech czy UK. Podejrzewam więc, że chodzi bardziej o koszty transportu, obsługi celnej, jakichś europejskich formalności, itp. Ewentualnie o to, że jest po prostu jeden pośrednik więcej (ten, który to sprowadza do Polski a potem ci, którzy to tu w Polsce sprzedają).
A teraz wszystkie powyższe obliczenia w jednej linijce:
1300 / 1.30 * 2.68 * 1.30 * 1.22 = 4250
Być może wiesz, że mnożenie i dzielenie jest przemienne, więc można to zapisać jako:
1300 * 2.68 * 1.22 * 1.30 / 1.30 = 4250
Wiesz też być może 1.30 / 1.30 = 1, zatem ten fragment można w obliczeniach w ogóle pominąć:
1300 * 2.68 * 1.22 = 4250
I teraz dochodzimy do tego, o czym od samego początku pisałem. Czyli porównania cen detalicznych (bo wiadomo, że i sprzedawca w USA i w PL kupuje w cenie hurtowej, można więc pominąć najpierw dzielenie przez marżę a potem ponowne mnożenie - jeśli porównanie cen detalicznych wychodzi w miarę zbliżone, to znaczy, że marże sprzedawców też są zbliżone).
Nigdzie nie ma tu założenia, że polski dystrybutor kupuje w cenie detalicznej - ktoś z komentujących później je sobie (błędnie) wymyślił.
Bardziej prosto nie jestem w stanie tego wyłożyć. Jeśli ktoś dalej nie rozumie to ja się poddaję Pozdrawiam.
link
Czy ceny jakie panowie podajcie to sa juz z podatkiem .???
Musicie pamietac ze strona Apple US..podaje ceny przed podatkiem ..
Np w takiem NY stanie to 8.25% extra ..
Inni napisali
[...] - rozszerzyłbym listę także o starsze, dostępne już tylko na rynku wtórnym modele. Z racji tradycyjnie wysokich cen w polskich sklepach bardzo dużo osób zaczyna swoją przygodę z OS X właśnie na używanym sprzęcie a nawet [...]
[...] jak kilka dni temu podziwiliśmy wysokość polskich cen nowych MacBooków? Niestety dolar poszedł ostro w górę i za rogiem już czekają nowe… [...]