Morda w kubeł!

24 września

Uwaga! Ten wpis ma ponad 3 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Wprawdzie nie taki finał sprawy usuwania aplikacji z App Store miałem na myśli pisząc o nim że wkrótce się skończy ale wszystko wskazuje na to, że rychło przestaniemy śledzić ten serial na bieżąco. Apple postanowiło bowiem przypomnieć deweloperom, że przystępując do interesu podpisali umowy które zobowiązują ich do zachowania tajemnicy i nierozpowszechniania takich informacji… Wygląda to wszystko coraz bardziej paskudnie - lecz właściwie niewiele zmienia jeśli idzie o meritum. Tym bardziej zachęcam was do jailbrekowania waszych telefonów i zaprzyjaźnienia się z Cydią. Jak tak dalej pójdzie trafi tam sporo zawiedzionych deweloperów… Całe to zamieszanie odbywa się w cieniu wczorajszej premiery googlowego Androida. Wprawdzie zaprezentowany przy tej okazji telefon jest brzydki jak noc i bardziej przypomina karykaturalny gadżet z hollywoodzkiego filmu o geekach niż cokolwiek innego ale ma za to w standardzie gmaila i kalendarz z technologią push. Przynajmniej tak to wygląda na obrazku. Może Apple czując na karku oddech konkurencji coś wreszcie zrobi z zupełnie dziś nieżyciową ceną MobileMe? Podobno też G1 nie ma wyjścia na słuchawki ale może to tylko złośliwe plotki…?

Szatap-1

1,649

komentarzy: 13

  1. 1 24 wrzesień 2008 o 12:57
    link
       

    Tak, G1 nie ma wyjścia na słuchawki :/ Tylko przez usb można je podłączyć (nie ma w zestawie).

    Jeśli chodzi o JB i AppStore. Nie sądzę aby poważni ludzie piszący duże oprogramowanie dla platformy iPhone’a odchodzili na Cydie itp. rzeczy.
    Tutaj wchodzi w gre duża kasa jaką mogą zarobić osoby sprzedające swoje programy na AppStore. I nawet możliwość sprzedawania poza AS przy pomocy Ad-Hoc itp. metod nie spowodują gwałtowny ‘odpływ’ developerów od Apple.

  2. 2 24 wrzesień 2008 o 13:09
    link
       

    powazni na pewno nie - ale powazni bywaja tez czesto smutni i nudni. ale byc moze o to wlasnie chodzi w tym chodzi - w ten sposob odfiltruje sie zdolnych ale niepokornych a wiec takze trudnych we wspolpracy. a klasyczny homo economicus zamiast szukac dziur w regulaminie i sposobow na jego obejscie skoncentruja sie na pisaniu softu ktory spodoba sie masom. mimo to wizerunkowo wyglada to bardzo zle a w praktyce masowe gusta oznaczaja zalew smieci. tymczasem w cydii jest troche perelek - zwlaszcza dla CLI choc nie tylko. nie wiem jak wy ale ja odswiezam jej zawartosc ze znacznie wieksza ekscytacja niz app store…

  3. 3 24 wrzesień 2008 o 13:15
    link
       

    A apple jest poważne zachowując się jak rozkapryszona panienka?
    Ciekawe kiedy swoją politykę stosowaną w przypadku iPhone przeniosą na swoje pc :->

  4. 4 24 wrzesień 2008 o 13:19
    link
       

    mnie sie wydaje ze raczej zachowuje sie jak clint eastwood. dzis po prostu na lufe nakrecilo tlumik. ;)

  5. 5 24 wrzesień 2008 o 13:24
    link
       

    martwi mnie polityka apple-a, jeśli nie ustalą jasnych zasad tworzenia oprogramowania na te urządzenia, będą je tworzyć tylko największe firmy.

  6. 6
    halucjan
    24 wrzesień 2008 o 16:03
    link
       

    Wlasnie polityka odnosnie appstore jest tym co mnie powoli zraza do iphone. O ile jestem w stanie zrozumiec zabiegi majace na celu ograniczanie obecnosci smieci w stylu “i’am rich”, to zastanawiam sie co jest grane z “prawdziwymi” aplikacjami, tworzonymi przez “prawdziwych” developerow. Na razie jestem skazany na gierki (w ktore wole pograc tak naprawde na psp) i mnostwo smieci za 0.99$ (0.59 funta).

    @darek, jakie “najwieksze firmy” widzisz w appstore (nie wspominajac o grach)

    Zastanawiam sie, na ile ograniczenie uzywanej pamieci przez aplikacje wplywa na ich produkcje, bo nie wyobrazam sobie aplikacji tomtoma bez bazy map, ktora na standalone gps zajmuje w najgorszym przypadku 256MB, skoro w iphone nie mamy mozliwosci swobodnego wczytania bazy (a tak naprawde kilku/kilkunastu), musi ona zostac wrzucona do appstore, pewnie jako osobna aplikacja, sciaganie megabajtow danych, kiedy polecielismy sobie z europy na przyklad na wakacje na floryde, wiaze sie ze sporymi kosztami, a cala ta procedura jak dla mnie pozbawiona jest kompletnie sensu, abstrahujac juz od tego czy wielkosc bazy jest akceptowalna przez wytyczne dla developerow.

    Jak dla mnie o ile pewne pionierskie cechy produktu sa niezaprzeczalne, to jednak obecna masowosc mobilnego internetu nie zostala raczej spowodowana przez samego iphone, a tylko przez (zapewne wynegocjowane przez apple) rewelacyjne warunki dostepu do internetu mobilnego i pewnie pozostaje nam czekac obecnie na druga fale, ktora przyniesie android. Mozna sie klocic o to czy androidowy htc wyglada jak cegla (szczegolnie ciekawe w odniesieniu do poprzedniej wiadomosci na blogu) czy tez funkcjonalnosc samego systemu moze nie byc tak przyjazna dla uzytkownika jak iphonowy os, ale za tym produktem stoi google, i o ile nie popelni bledow apple (a za bledy uzywam idiotycznie restrykcyjna polityke appstore) to praktycznie ta druga fala zmiecie raczej konkurencje, bo w tym wszystkim nie chodzi o to zeby miec dostep do informacji, ale o to zeby ta informacja byla dostosowana do interfejsu ktorego w danym momencie uzywamy i chyba w tym segmencie android bedzie mogl spokojnie powalczyc zarowno z apple os jak i windows mobile.

  7. 7
    halucjan
    24 wrzesień 2008 o 16:12
    link
       

    Jeszcze takie jedno przemyslenie, ktore wlasnie mnie naszlo, mozliwe, ze apple ma ambicje zrobienia z iphonem takiego wyczynu jaki udal im sie z ipodem, klonujac praktycznie zagrania marketingowe. Ale chyba nie uda im sie wejsc dwa razy do tej samej rzeki, inne realia, inna konkurencja, inny target.

  8. 8
    Radek
    24 wrzesień 2008 o 16:57
    link
       

    Telefon z Androidem brzydki? Wiem że o gustach się nie dyskutuje, ale jedyne co mógłbym mu zarzucić to tandetność w porównaniu z iphone a nie brzydkość…
    Brzydki to jest MBA - to chyba najgorszy z dotychczasowych modeli - po prostu fuj… jakbym zwykłego laptopa widział a nie Apple.

  9. 9
    Artur
    24 wrzesień 2008 o 18:23
    link
       

    Bartoszu, a ja poproszę Cię, żebyś mnie przekonał. Bo nie wiem…
    Mam iPhona 3G i sporo makowego sprzętu. Używam kont na MobileMe. Czasem coś kupię w AppStore. Telefon mam z Włoch, bez simlocka. Abonament w Plusie, nieograniczony przesył danych, firma za wszystko płaci.

    Spróbuj mi łopatologicznie wytłumaczyć, dlaczego powinienem - Twoim zdaniem - jailbrakować telefon. Bo jestem na mentalnym rozdrożu… ;-)

  10. 10 24 wrzesień 2008 o 18:45
    link
       

    tylko pozazdrościć ;) wyznaje zasadę ze skoro czlowiek sam nie wie dlaczego coś powinien zrobić to znaczy ze raczej nie powinien… Za jailbrekiem przemawia nowe źródło softu które nie podlega żadnym ograniczeniom w związku z tym mogą sie tam znaleźć programy które w appstore sie nie pojawia np downloader z YouTube, komunikator pracujacy w tle, unixowy terminal czy ssh itp. Poza tym jailbreak jest też prosty odkąd jest quickpwn. Więc to wlasciwie czysty zysk bez wysiłku i ryzyka. Ale przymusu jaibrekowania na razie nie widzę - wszystko zależy od potrzeb i sposobu w jaki używamy iphona.

  11. 11 24 wrzesień 2008 o 23:13
    link
       

    @BS: “powazni na pewno nie - ale powazni bywaja tez czesto smutni i nudni” - oto przykład tych poważnych “niby-nudnych” http://panic.com
    Zupełnie nieprzekonujący jesteś Bartek w tym komentarzu. Myślę, że po stokroć większą umiejętnością trafnego scharakteryzowania mentalności zachodnich deweloperów wykazał się KrisP.

    P.S. Powyższe hasło + obcesowy tytuł skłaniają mnie do myślenia o granicach… ;)

  12. 12 25 wrzesień 2008 o 8:14
    link
       

    Parę linków że to jednak nie ubzdurał sobie ktoś że jest problem:
    http://www.macworl...tml?lsrc=rss_main

    http://wilshipley....arket-decide.html

  13. 13 25 wrzesień 2008 o 9:11
    link
       

    Jabłuszko strzela sobie w stopę, kolano i wypada mieć nadzieję, że nie walnie sobie z dwurury w łeb. Poczynania względem deweloperów są co najmniej dziwne i kwalifikują się już do ostrego leczenia. Oby Android nauczył jabłko pokory. Za pół roku sytuacja będzie bardzo ale to bardzo ciekawa i się zastanawiam, czym takim jabłko będzie chciało skusić deweloperów do pozostania przy swoich zamkniętych rozwiązaniach. Kolejnym stopniem osiąganej paranoi? Nie wróżę iPhonowi najlepiej dopóki będą na niego powstawały tylko idiotyzmy za .99$ i programiki wprost z podręcznika niedzielnego programisty. Tych kilka wartych wydania pieniędzy gier przestanie być magnesem gdy zaczną się pokazywać tytuły na Androida czy Win. Sama słuchawka nie ma się czym bronić, przyznajmy to szczerze. Są na rynku konstrukcje dużo lepsze i więcej oferujące. Także niebrzydkie. Póki co iPhone nadrabia oprogramowaniem ale właśnie wychodzi publicznie platforma otwierająca przed deweloperami spore możliwości bez idiotyzmów jabłkowych. Z kupnem nowego telefonu wstrzymuję się jeszcze z pół roku ale widząc, co dzieje się w Apple, raczej skieruję się ku sensownym rozwiązaniom.

Napisali

  1. 25 wrzesień 2008

    Android vs. iPhone…

    Nawet nie bêdê siê sili³ na porównania, przewidywania i co tam jeszcze. Mam g³êboko gdzie¶, kto poradzi sobie na rynku lepiej - nie ja na tym zarabiam pieni±dze a wrêcz przeciwnie, za czas jaki¶ swoje pieni±dze na jak±¶ fajn± komórkê w…

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*