Cegła

23 września

Uwaga! Ten wpis ma ponad 3 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Nie bójcie się - tym razem nie będzie o uwalonym iPhonie. Słyszeliście już może plotki o październikowej premierze nowego tajemniczego produktu o kodowej nazwie The Brick? Jedni mówią, że będzie to nowa wersja minimaka - a nazwa nawiązuje do słynnego Cube. Inni, że czeka nas trzecia wersja telejabłka i że będzie to kolejny “klocek”. Mnie natomiast podoba się teoria żeby potraktować ową cegłę właściwie dosłownie - i że ma ona po prostu posłużyć do rozbicia okna. A okna to po angielsku… No właśnie. Więc cóż to może być? Tablet z dotykowym ekranem? Mak za 100 dolarów? OS X dla pecetów? iOffice? Jakaś nowa rynkowa strategia? Nie bójcie się! Pewnie kompletnie nic z tego nie wyjdzie ale za to o ileż czekanie stanie się bardziej emocjonujące!

Ceglaiphahtung-1

1,370

komentarzy: 17

  1. 1 23 wrzesień 2008 o 12:36
    link
       

    A może to być również ściema marketingowa. Cały czas na coś czekamy, podnosi się temperatura, wszyscy o tym piszą i jest głośno o Apple. Darmowa reklama ;)

  2. 2 23 wrzesień 2008 o 12:51
    link
       

    Tak, makowcy zarzucają kopiowanie pomysłów od apple, ale za to sami bez żadnych oporów wspierają strategię ‘wybijmy się na jechaniu po przeciwniku’ bądź ‘nie nasze plusy, tylko minusy przeciwnika’.

    Ciekawe.

  3. 3
    halucjan
    23 wrzesień 2008 o 13:07
    link
       

    Zauwazylem, ze w podsycaniu tej smiesznej atmosfery wielkiego wydarzenia, najbardziej celuja wlasnie “te elitarne srodowiska makowe”, nie wiem czy jest to dzialanie swiadome czy programowane, ale faktem jest, ze moze sie udzielac. Kwestia sporna pozostaje - po co to robic, skoro efekty (przynajmniej ostatnio) sa takie sobie. Mam wrazenie, ze caly czas ludzie spodziewaja sie, ze “w koncu zademonstruja cos rewolucyjnego”, a tak naprawde nie da sie dmuchac balonu w nieskonczonosc.

  4. 4 23 wrzesień 2008 o 13:12
    link
       

    nie da sie tez robic rewolucji dwa razy do roku. a ten hype to dzis w pewnych segmentach raczej normalka - tak samo jest np. z nowosciami canona czy nikona. plotki, domysly, przecieki, nierealne domysly, nadzieje. a potem pffff

  5. 5 23 wrzesień 2008 o 14:35
    link
       

    @BS: Racja, ale w przypadku Apple nadzieje zamieniają się w zawiedzione nadzieje, gdy Jobs zamiast cudów-niewidów przedstawianych na blogach zaprezentuje po prostu np. nowe iPody. Potem jest wielkie zawodzenie. Ale rozumiem, że blogi muszą czymś karmić swoich czytelników.

  6. 6 23 wrzesień 2008 o 14:52
    link
       

    nie podoba mi sie zalozenie ze czytlenik to jest jakas ges i lyka wszystko co mu pod oczy podetkna. ten szum jest obecny takze - a moze nawet przede wszystkim - na roznych forach dyskusyjnych a wiec tam gdzie nie ma wyraznego podzialu autor-czytelnik. ludzie gadaja - taka po prostu jest juz ich natura. plotki i domysly beda sie pojawiac zawsze tam gdzie sa tajemnice - rzecz tylko w tym zeby przykladac do nich wlasciwa miare.

  7. 7
    Grzegorz
    23 wrzesień 2008 o 15:02
    link
       

    Hmmm czemu tu się dziwować ?
    Każdy kanał medialnego przekazu karmi się w 99% pseudorewelacjami opatrzonymi w krzykliwe tytuły tak jakby codziennie miał się skończyć świat. Rzućcie okiem na witrynę pierwszego z brzegu kiosku. Dotyczy to informacji i “faktów”natury ogólnej oraz szczególików istotnych dla miłośników konkretnych dziedzin. Codziennie mamy rewolucyjne odkrycia, nowe rozwiązania itd. itp. W wielu domach jeszcze stoi telewizor CRT z dopiętym magnetowidem VHS, a media już dawno uśmierciły plazmy,LCD, BR oraz format HD bowiem już za progiem są nowe technologie i wyższe rozdzielczości. Ileż to generacji iPodkillerów widzieliśmy, co kto zmajstrował jakiegoś mp3 grajka, zaraz miał wyciąć w pień wrednego monopolistę. Taki jest IMHO biznes newsowy, można się tym trochę po podniecać (bo to miłe sam pamiętam jak czekałem na premierę iPhone), ale myślę, że współczesny człowiek powinien już powoli wytwarzać w sobie naturalną odporność na ten zalew codziennej rewolucji. Może i nie sposób wejść dwa razy do tej samej rzeki, ale również nie powinno się oczekiwać, że co dzień obudzimy się w całkiem nowym, innym świecie.

    Pozdrawiam

  8. 8
    halucjan
    23 wrzesień 2008 o 15:19
    link
       

    Grzegorz czym innym sa opisy pewnych trendow technologiczno-cywilizacyjnych (BR, LCD, VoD), o ktorych sie wie, ze predzej czy pozniej musza nastapic. Rownie dobrze mozna spodziewac sie epidemii zainteresowania lomografia, krecenia filmow na tasmie 8mm bo przeciez jeszcze sporo ludzi pewnie ma to w domach. Dla mnie bzdury swiadomie/lub nie, powielane na blogach/forach internetowych, nie wnoszace do tematu nic, oprocz kilku godzin mlocenia w klawiature ripost, dociekan, i hipotez sa bezwartosciowe. Kiedys nazywalo sie to dyskusja akademicka. Kiedy forma zaczyna przerastac tresc to jest zdecydowanie niedobrze, a mam wrazenie, ze tak dzieje sie z apple, z tej prostej przyczyny, ze oczekuje sie od nich duzo wiecej, niz sa w stanie zrobic i medialny rynek sam sobie wypelnia te luke. Oczywiscie, tak jest wszedzie, z tego zyje w koncu marketing. Martwi mnie, ze tak trudno stanac z boku i spojrzec na to wszystko trzezwym okiem bo machina medialna praktycznie na to nie pozwala (nie bedziesz pisal -> nie beda cie czytali -> pojda sobie gdzies indziej -> stracisz zainteresowanie).

  9. 9 23 wrzesień 2008 o 15:26
    link
       

    @BS: Badania psychologii społecznej mówią w skrócie: jak cię piszą, tak cię widzą.
    Natomiast nigdzie nie jest wspomniane o gęsiach. ;)

  10. 10 23 wrzesień 2008 o 15:47
    link
       

    @halucjan: Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Faktycznie, czasami wydaje się, że trudno być trzeźwo i samodzielnie myślącym. Jedno dodam do tego co powiedziałeś - można tak pisać, ale trzeba się liczyć z efektami w stylu -> większość cię zignoruje -> niewielu weźmie cię poważnie -> o popularności nie ma mowy (zresztą kto jej pragnie w takiej sytuacji). Pocieszające że miejsca wystarczy dla wszelkich opinii, więc nawet przy nagminnej obecności tych banalnych newsów czy jałowych dyskusji, nie trzeba się poddawać. :)

  11. 11 23 wrzesień 2008 o 16:06
    link
       

    No i Makojad znowu zarzucił sieci na dyskusję metafizyczną… Temat: “Kondycja bloggera Apple w Polsce i na świecie”. I jak tu nie wierzyć w postmodernistyczną myśl - śmierć autora jest początkiem życia “dzieła”.

    Oj, drogi Makojadzie, monotematyczny się stajesz… ;-)

  12. 12 23 wrzesień 2008 o 16:28
    link
       

    @przemekspider: Przemku to nie ja zainicjowałem temat. Jak widać są inni ludzie na świecie, których on interesuje.
    Moją opinię znasz, możesz swobodnie dyskutować z tą opinią, poza posługiwaniem się wysuwaniem wniosków na temat mojej osoby. Argumenty ad personam są o tyle uprawnione, o ile nie są jedyne na jakie Cię stać. ;)

  13. 13
    Grzegorz
    23 wrzesień 2008 o 17:19
    link
       

    @halucjan
    ano właśnie o tym piszę. Choć z mojego punktu widzenia serwowanie permanentnej rewolucji jest normą wszędzie i podgrzewanie nastroju nie jest absolutnie domeną powiedzmy apple czy kogokolwiek indywidualnie. Taki jest styl podawania informacji. Ludzie lubią jak “coś się dzieje” więc robi się owo “coś” choćby i z niczego no bo jak sobie wyobrazić np. takie nagłówki - “Dziś ponownie nie było żadnych istotnych zdarzeń”, “Nie dzieje się nic godnego odnotowania” , “Stara bida, dzień jak co dzień”.
    W sumie to nie wiem czemu tak krytykować autora ? W końcu wielu ludzi wchodzi tu po nowinki w tym i moja skromna osoba. Nie robię przeglądu wszystkich możliwych źródeł informacji, więc fakt, że ktoś to już gdzieś kiedyś napisał nie stanowi dla mnie problemu.
    BTW zauważcie, że zarzut wtórności i powielania doskonale wpisuje się w model codziennej rewolucji, wiecznej “świeżości”, tak jak i wieczny pośpiech - nie wypada nawet powiedzieć, że ma się czas, bycie zajętym to absolutną konieczność. W zasadzie nikt już nie toczy dyskusji (a już szczególnie akademickich) następuje ekspresowa i przeważnie niczego nie dająca wymiana zdań.

    Pozdrawiam

  14. 14
    halucjan
    23 wrzesień 2008 o 18:14
    link
       

    Problem zaczyna sie w wypadku, kiedy takim nic nie znaczacym dyskusjom zaczyna nadawac sie pewne wartosci, a jeszcze gorzej kiedy to wartosciowanie staje sie norma. Wtedy “budzimy sie w swiecie”, w ktorym bzdura urasta do rangi informacji.

  15. 15 24 wrzesień 2008 o 12:59
    link
       

    ja mam wrazenie ze powyzsza dyskusja wypacza sens mojego wpisu - cegla (brick) ma rozbic okno (window). plotka zapowiada zatem zmiane dotychczasowej polityki apple wobec microsotfu na bardziej konfrontacyjna - i to jest w tym ciekawe. co to konkretnie bedzie - to wlasciwie nieistotne. nowy komputer? nowe ceny? nowy marketing w stylu think different? - to tylko narzedzia. jesli jest w tym choc odrobina prawdy to zapewne ustawi to rynek na najblizsze dwa-trzy lata. i dlatego wlasnie uznalem ze warto o tym wspomniec. drugi powod jest taki ze to calkiem oryginalna teoria. wszyscy sie licytuja w dekodowaniu owej “cegly” i wymyslaniu jakis pasujacych do niej sprzetowych niespodzianek a tu bęc - zupelnie niematerialna i zgrabna odpowiedz. a gra w applowskie bingo w ogole mnie kreci. :)

  16. 16
    Grzegorz
    24 wrzesień 2008 o 20:27
    link
       

    @ BS
    Toteż wydaje się, że dyskusja w sumie niewiele ma wspólnego z wpisem, a w każdym razie nie z jego stroną merytoryczną. Komentarze nader często żyją życiem niezależnym od komentowanych tekstów.
    A że świat jest jaki jest … cóż IMHO z faktami trudno polemizować, a z rzeczywistością walczyć, można od obu uciekać, zwariować lub zaakceptować i nauczyć się w tym żyć. Kto wie, może to co obserwujemy to po prostu czynniki adaptacyjne, które warunkują naszą dalszą ewolucję. Etap wygładzania kamienia, rozpalania ogniska oraz premierę iPhone :-) mamy już wszak za sobą.

    Pozdrawiam

  17. 17 24 wrzesień 2008 o 21:21
    link
       

    @Grzegorz @BS: No właśnie, czytając komentarz nr 15 też miałem wrażenie, że autor postu chyba niepotrzebnie odniósł komentarze do… swojego postu. Przynajmniej ja nie miałem na myśli bezpośrednio Twojego tekstu, BS, chociaż podtrzymuje ten sam opłakany temat “co tu będzie nowego, a po co i dlaczego”. Nawiązując do Twojej metafory (od innej strony): niech Apple wypuści wreszcie prawdziwą cegłę! Z której nikt nie będzie zadowolony, która utnie, na parę miesięcy chociaż, niezdrową fascynację i żerowanie na emocjach.
    :)

Napisali

  1. [...] będą miały swoje zalety - zapewne będzie to zwiększona wydajność oraz być może atrakcyjna cena bo nowy wygląd zapowiada się moim zdaniem raczej na minus - oraz oczywiście wady, takie jak [...]

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*