Uwaga! Ten wpis ma ponad 9 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
K O M E N T A R Z E
- Bartek: Zabawne ten sam opis pasowałby do porównania Windows z Linux :)...
- MBorowiec: Hmm, czekam na 3GS, puki co mam JB, a i owszem, wiele przydanych rzeczy się przydaje, i wc...
- BS: ja mysle ze rzecz w tym co widzi serwer w australii - a widzi polski sim korzystajacy z ja...
- Norbi: Strasznie to dziwne, że nabija opłaty Roamingowe jeśli telefon zalogowany jest do macierzy...
- kokos: no i przy okazji pojawił też się update aperture - jak co...
K O M E N T U J Ą C Y
Gabriel (1) Mikołaj (1) klisiu (1) Kvczor (1) kokos (1) Norbi (1) MBorowiec (1) Bartek (1)






2005-2009 by 

komentarzy: 15
link
A Bill w sklepie z butami był taki fajny… “I’m a pussy”?
link
Jak dla mnie przeciwstawia macuzerowi ‘trendy’, ‘hip’ itd zwyklych ludzi ktorzy po prostu w roznych miejscach i roznych zajeciach uzywaja kompow.
Bez nadetego bycia ‘kreatywnym’ bo mam maka.
link
@btd - jasne. zamiar jest czytelny - chodzi o to ze wykonanie troche nie teges
link
btd:
Problem w tym, że te reklamy są po prostu fatalnie zrobione i przede wszystkim do dupy pomyślane. Tak się nie tworzy wizerunku. Efekt podejrzewam będzie odwrotny do zamierzonego - drący mordę Ballmer skutecznie odstrasza. Reszta reklamówek zresztą też.
link
A tak, Balmer powinien mieć zakaz pokazywania publicznie swojej gęby. Gostek ma problem z nadmiarem testosteronu :-/
link
http://www.youtube...tch?v=-mCCYLC-4xA
http://www.youtube...tch?v=-aqArfGIHhQ
link
Jajks! Tej jeszcze nie widziałam. Ballmer to niestety antyreklama… Co do pozostałych z serii jestem dumny z bycia PC to nie są takie złe. Czy odniosą oczekiwany efekt? Pytanie jaki ma być ten efekt. Poprawa wizerunku Microsoftu? Większa sprzedaż Visty? Jeśli poprawa wizerunku to może nawet coś się uda. Ja te reklamy odbieram tak, że w końcu Microsoft odpowiada Apple. Czas Ignorowania był i tak dość długi. Reklamy mówią, nie masz Maca i wcale nie jesteś przez to gorszy…
link
Współczesne reklamy nie są prosprzedażowe. Mówiąc w największym skrócie chodzi o tzw. “buzz”, czyli wywoływanie określonych emocji, komentarzy, analiz. Wiele osób nie obejrzy nawet reklam, a przeczyta o tym, że Microsoft ma kampanię. I wtedy marketer odniósł korzyść. Teraz naprawdę nie chodzi o to, że przekaz reklamowy ma pokazywać achy i echy na temat marki. Chodzi o to, żeby tą markę maksymalnie eksponować. Nawet kosztem negatywnego buzzu. Ważne żeby był. Cel osiągnięty.
link
@przemekspider:
Oj, nie zgodzę się. “Niech mówią byle co, byle tylko mówili” - generowanie buzzu na tej zasadzie nigdy nie było, nie jest i nie będzie celem kampanii. Żadnej kampanii. Owszem, buzz to pożądany efekt ale skojarzenia mają być pozytywne. Póki co gdzie nie spojrzę czytam, że reklamy owszem może i fajne ale tak właściwie to o co chodzi? Komunikat te reklamówki niosą żaden. Mało tego, wymagają od odbiorcy poznania kontekstu (kampania Get a Mac) i w sumie bardziej chyba działają na korzyść jabłka, niż Microsoftu. To jest źle pomyślane, źle zrealizowane i przede wszystkim nie wiadomo do kogo/w co adresowane. Póki co największe emocję związane z tą kampanią wzbudza suma na nią wydana i na gażę aktora. Choć w sumie być może taki właśnie był cel Microsoftu…
link
tez mi sie tak wydaje. inaczej marketing opieralby sie tylko na orgiach, gwaltach i bestialskich morderstwach
link
Gdyby w tej reklamie Balmer założył sobie na nogi gumowce a na głowę chusteczkę z przewiązanymi rogami to wypisz wymaluj Mr. Gumby :->
link
Ale wy nie wiecie o co chodzi. Ballmer jest zafascynowany teledyskami Tool’a poprostu. Ciężko się 10 różnic doszukać! http://tnij.org/buax
link
LOL
link
O! Małpa……. i jeszcze gada !
link
To ma być reklama ??? Myślałem że Blamer miał właśnie lewatywę po wielodniowym zaparciu
Napisali
[...] że ma ładne logo na obudowie. Nie jest może tak dobra jak spot BlackBerry ale i tak dużo lepsza od poprzednich nie wspominając już o różnych medialnych wrzutkach w stylu applowskich podatków czy obliczeń [...]