Samowolka
Uwaga! Ten wpis ma ponad 2 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Przed momentem ze zdziwieniem zauważyłem że system bez mojej wiedzy ściąga sobie coś z sieci. I to coś dużego. Krótkie śledztwo wykazało że to
Software Update… Zwykle nie zwlekam z aktualizacjami i ściągam je ręcznie zaraz po upublicznieniu więc gdy komputer bez pytania mnie o zdanie sam sobie pobrał nowe iTunes trochę się zdziwiłem. Na szczęście gdy skończył ściągać grzecznie zapytał czy też życzę je sobie zainstalować - bo przecież tego właśnie sobie
chwilowo nie życzę. Nie żebym jakoś rozpaczał z tego powodu - wiem też że można to sobie wyłączyć w preferencjach systemu - ale nurtuje mnie lekko paranoiczne pytanie pytanie czy Leopard ma tak od samego początku czy też owo “udogodnienie” wprowadziła dopiero któraś kolejna aktualizacja?

Zobacz inne
Wygląda na to że zabezpieczenia softu 2.0 i iPhona 3G padły. Już wczoraj wieczorem napisał o tym serwis Gizmodo, a przed momentem grupa hakerów iphone-dev team opracowująca narzędzie Pwnage Tool opublikowała w sieci film pokazujący [...]
Jak już pewnie wiecie ostatni piątek nie należał do najlepszych dni w historii Apple. Padł serwer aktywujący nowe i zaktualizowane iPhony, nie powiodła się też bezbolesna przesiadka z dotmaka na MobileMe a do tego jeszcze [...]
komentarzy: 14
link
Od początku tak jest. Podobnie jak z windopodobnym zamykaniem systemu na czas aktualizacji (tylko przy większych). Źle się dzieje w państwie duńskim…
link
Ma! Zdarzyło mi się to kilkakrotnie i, niestety, przypomniało mi o windowsowych aktualizacjach, gdzie ten proceder jest rutyną. Co do iTunes - kiedy wczoraj ikona w doku zaczęła podskakiwać wiedziałem, że chodzi o aktualizację, tym razem skończyło się to na odrzuceniu propozycji
ale bywało i tak, jak w tym opisanym przypadku. Te “wymuszone” aktualizacje pojawiały się wyłącznie na moim iMacu, na MBP nie miałem jeszcze przyjemności się z tym spotkać.
pozdrawiam.
link
to pewnie dlatego ze system dzieli sobie aktualizacje na “wazne” i “mniej wazne” a pobiera tylko te pierwsze. przynajmniej tak nalezy domniemywac patrzac na ustawienia SU w system preferences…
link
Preferencje systemowe -> Uaktualnienia programów -> Planowane sprawdzanie -> Pobierz ważne uaktualnienia automatycznie (System będzie powiadamiał, gdy pakiety będą gotowe do zainstalowania)
Wyłączyć, paranoi być może będzie mniej.
Geez, co złego jest w tym, że system ściąga łaty bez ich instalowania??? Tym bardziej, że można to wyłączyć jeśli się owego ściągania nie chce?
link
dzis sciaga laty jutro bedzie je instalowal a pojutrze? szybki konkurs na najbradziej zlowieszcze rozwiniecie?
@costa - nie wiem czy to cos zlego po prostu wczesniej tak nie bylo a ja dopiero teraz to zauwazylem i mam raczej mieszane uczucia.
link
Można przechytrzyć Software Update chcący instalować aktualizacje przy wyłączaniu systemu.
Pliki .pkg aktualizacji są w /Library/Updates/ - da się je normalnie otworzyć i zainstalować bez restartowania systemu (choć dopóki się nie zrestartuje, to będą się działy różne dziwne rzeczy i niektóre aplikacje padają przy uruchamianiu, więc Apple nie na próżno nalega na restart).
link
Bartek:
A to wtedy zmieniać trzeba dostawcę systemu. I to czym prędzej i bez żadnych resentymentów :). A tak serio - ściąganie aktualizacji do późniejszego zainstalowania jest moim skromnym OK. Gdy OSX zacznie coś ściągać i instalować bez mojej wiedzy - sayonara systemie i platformo.
link
A najzabawniejsze jest to, że dzisiaj instalowałem system na nowym komputerze. I wiecie co? Ta opcja była domyślnie wyłączona.
link
no to faktycznie ciekawe bo akurat w srode wymienialem dysk i tez instalowalem system na czysto…
link
Ha! Toś mnie zaintrygował teraz. Instalowałeś z płyty dołączonej do komputera czy z wersji „retail”?
link
z pudekowej. ale migrowalem czesc ustawien wiec istnieje mozliwosc ze mialem to jakims cudem wlaczone wczesniej i sie przenioslo.
link
Pewnie tu leży pies pogrzebany. Opcja pobierania uaktualnień jest, o ile pamiętam, przypisana do konta (tak jak częstotliwość sprawdzania), a więc są to preferencje konta przenoszone w czasie migracji.
Uff, dobrze, bo już zacząłem się zastanawiać, czy różnice między wersją pudełkową a bundlowaną nie są jakieś głębsze
link
Jezeli dobrze zrozumialem powyzsze komentarze to ponowne uruchomienie systemu po aktualizacji stalo sie czyms naturalnym, tak?
link
na szczescie nie. oczywiscie czesc aktualizacji systemu od zawsze wymagala restartu ale roznica o ktorej pisze kL polega na kolejnosci kolejnych krokow. z grubsza rzecz biorac chodzi o to ze kiedys system najpierw sciagal i instalowal poprawke a potem pytal czy ma sie uruchomic ponownie a dzis najpierw pyta czy ma sie zrestartowac, a dopiero potem instaluje aktualizacje. dzieki temu zminimalizowano ryzyko ze podczas aktualizacji systemu ktorys z dzialajacych akurat programow cos nabruzdzi lub ze uzytkownik nie dokonczy calego procesu i nie zrestartuje komputera. wczesniej bylo to mozliwe a dzis system mu na to nie pozwoli.