Samowolka

12 lipca

Uwaga! Ten wpis ma ponad 2 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Przed momentem ze zdziwieniem zauważyłem że system bez mojej wiedzy ściąga sobie coś z sieci. I to coś dużego. Krótkie śledztwo wykazało że to Software Update… Zwykle nie zwlekam z aktualizacjami i ściągam je ręcznie zaraz po upublicznieniu więc gdy komputer bez pytania mnie o zdanie sam sobie pobrał nowe iTunes trochę się zdziwiłem. Na szczęście gdy skończył ściągać grzecznie zapytał czy też życzę je sobie zainstalować - bo przecież tego właśnie sobie chwilowo nie życzę. Nie żebym jakoś rozpaczał z tego powodu - wiem też że można to sobie wyłączyć w preferencjach systemu - ale nurtuje mnie lekko paranoiczne pytanie pytanie czy Leopard ma tak od samego początku czy też owo “udogodnienie” wprowadziła dopiero któraś kolejna aktualizacja?

Samowolka44

2,124

komentarzy: 14

  1. 1 12 lipiec 2008 o 20:23
    link
       

    Od początku tak jest. Podobnie jak z windopodobnym zamykaniem systemu na czas aktualizacji (tylko przy większych). Źle się dzieje w państwie duńskim…

  2. 2
    bartek.s
    12 lipiec 2008 o 20:23
    link
       

    Ma! Zdarzyło mi się to kilkakrotnie i, niestety, przypomniało mi o windowsowych aktualizacjach, gdzie ten proceder jest rutyną. Co do iTunes - kiedy wczoraj ikona w doku zaczęła podskakiwać wiedziałem, że chodzi o aktualizację, tym razem skończyło się to na odrzuceniu propozycji ;) ale bywało i tak, jak w tym opisanym przypadku. Te “wymuszone” aktualizacje pojawiały się wyłącznie na moim iMacu, na MBP nie miałem jeszcze przyjemności się z tym spotkać.

    pozdrawiam.

  3. 3 12 lipiec 2008 o 20:30
    link
       

    to pewnie dlatego ze system dzieli sobie aktualizacje na “wazne” i “mniej wazne” a pobiera tylko te pierwsze. przynajmniej tak nalezy domniemywac patrzac na ustawienia SU w system preferences…

  4. 4 12 lipiec 2008 o 22:58
    link
       

    Preferencje systemowe -> Uaktualnienia programów -> Planowane sprawdzanie -> Pobierz ważne uaktualnienia automatycznie (System będzie powiadamiał, gdy pakiety będą gotowe do zainstalowania)

    Wyłączyć, paranoi być może będzie mniej.

    Geez, co złego jest w tym, że system ściąga łaty bez ich instalowania??? Tym bardziej, że można to wyłączyć jeśli się owego ściągania nie chce?

  5. 5 12 lipiec 2008 o 23:08
    link
       

    dzis sciaga laty jutro bedzie je instalowal a pojutrze? szybki konkurs na najbradziej zlowieszcze rozwiniecie? ;) @costa - nie wiem czy to cos zlego po prostu wczesniej tak nie bylo a ja dopiero teraz to zauwazylem i mam raczej mieszane uczucia.

  6. 6 12 lipiec 2008 o 23:31
    link
       

    Można przechytrzyć Software Update chcący instalować aktualizacje przy wyłączaniu systemu.

    Pliki .pkg aktualizacji są w /Library/Updates/ - da się je normalnie otworzyć i zainstalować bez restartowania systemu (choć dopóki się nie zrestartuje, to będą się działy różne dziwne rzeczy i niektóre aplikacje padają przy uruchamianiu, więc Apple nie na próżno nalega na restart).

  7. 7 12 lipiec 2008 o 23:36
    link
       

    Bartek:
    A to wtedy zmieniać trzeba dostawcę systemu. I to czym prędzej i bez żadnych resentymentów :). A tak serio - ściąganie aktualizacji do późniejszego zainstalowania jest moim skromnym OK. Gdy OSX zacznie coś ściągać i instalować bez mojej wiedzy - sayonara systemie i platformo.

  8. 8 13 lipiec 2008 o 0:52
    link
       

    A najzabawniejsze jest to, że dzisiaj instalowałem system na nowym komputerze. I wiecie co? Ta opcja była domyślnie wyłączona.

  9. 9 13 lipiec 2008 o 1:06
    link
       

    no to faktycznie ciekawe bo akurat w srode wymienialem dysk i tez instalowalem system na czysto…

  10. 10 13 lipiec 2008 o 1:12
    link
       

    Ha! Toś mnie zaintrygował teraz. Instalowałeś z płyty dołączonej do komputera czy z wersji „retail”?

  11. 11 13 lipiec 2008 o 1:22
    link
       

    z pudekowej. ale migrowalem czesc ustawien wiec istnieje mozliwosc ze mialem to jakims cudem wlaczone wczesniej i sie przenioslo.

  12. 12 13 lipiec 2008 o 1:26
    link
       

    Pewnie tu leży pies pogrzebany. Opcja pobierania uaktualnień jest, o ile pamiętam, przypisana do konta (tak jak częstotliwość sprawdzania), a więc są to preferencje konta przenoszone w czasie migracji.
    Uff, dobrze, bo już zacząłem się zastanawiać, czy różnice między wersją pudełkową a bundlowaną nie są jakieś głębsze ;)

  13. 13
    miner
    13 lipiec 2008 o 12:07
    link
       

    Jezeli dobrze zrozumialem powyzsze komentarze to ponowne uruchomienie systemu po aktualizacji stalo sie czyms naturalnym, tak?

  14. 14 13 lipiec 2008 o 12:32
    link
       

    na szczescie nie. oczywiscie czesc aktualizacji systemu od zawsze wymagala restartu ale roznica o ktorej pisze kL polega na kolejnosci kolejnych krokow. z grubsza rzecz biorac chodzi o to ze kiedys system najpierw sciagal i instalowal poprawke a potem pytal czy ma sie uruchomic ponownie a dzis najpierw pyta czy ma sie zrestartowac, a dopiero potem instaluje aktualizacje. dzieki temu zminimalizowano ryzyko ze podczas aktualizacji systemu ktorys z dzialajacych akurat programow cos nabruzdzi lub ze uzytkownik nie dokonczy calego procesu i nie zrestartuje komputera. wczesniej bylo to mozliwe a dzis system mu na to nie pozwoli.

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez