Uwaga! Ten wpis ma ponad 4 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

No właśnie, po pierwsze, nie każdy używa w tej roli Photoshopa - wręcz przeciwnie możemy chcieć przecież otworzyć zdjęcie właśnie w czymś prostszym. A po drugie - przecież nie wszystkie fotografie które robimy to 40-to megapikselowe rawy! Nawet najlepiej opłacani profesjonaliści coś tam sobie czasem cykną przy okazji i dla przyjemności. A jeśli obrabiamy zdjęcia np. z iPhona lub z jakiegokolwiek kieszonkowego kompaktu konwertowanie ich przed retuszem do bezstratnych, i zajmujących gigantyczne ilości miejsca na dysku formatów jest kompletnie pozbawione sensu. A tak się właśnie dzieje - kilk i z półtoramegabajtowego pliku dostajemy nagle dwudziestomegabajtowego tiffa. A gratisowo jeszcze mnóstwo dodatkowego kilkania żeby po nim posprzątać…

Widze jednak promyczek nadziei - wersja Aperture 2.1 przyniosła obsługę dodatkowych pluginów a także mały i zgrabny pakiet SDK pozwalający łatwo je pisać. Innymi słowy może ktoś kto potrafi sobie poradzić z Xcode skorzysta z załączonych gotowców i w ramach ćwiczeń czy prac społecznych dorobi taką brakującą wtyczkę wysyłającą do wskazanego programu zwykłego, normalnego jotpega bez żadnych ekstra konwersji? Panowie programiści ulitujcie się! A może już coś takiego istnieje ale zwyczajnie nie znalazłem? A wy - jeśli w ogóle - jak sobie z tym radzicie?



2005-2008 by Bartosz Skowronek / 
komentarzy: 9
link
“Spacerowe cyknięcia” wrzucam od razu z aparatu do iPhoto i tam obrabiam
link
Pawel a nie wygodniej uzywac jednego programu zamiast dwoch? wiem ze A i iP potrafia sie zintegrowac niemniej jednak juz przy samym imporcie zdjec powstaje pytanie - ktorym z nich… imho to nie jest najlepsze rozwiazanie.
link
Kurcze, tak mnie tym wkręciłeś, że na szybkiego pobrałem triala, poszperałem i… ni cholery, nie ma takiej możliwości, by wypluć jotpegi wprost do zewnętrznego edytora. Plugina żadnego też nie znalazłem. Hmmm, jednak bez eksportu się nie obędzie.
Swoją ścieżką - o wciórności jak Aperture śmiga na iMaku 24”. W domu wogóle nie sprawdzałem nawet jak chodzi bo to ciężka i słabo napisana bestia (Lightroom kopie mu wydajnościowo tyłek i basta :)) ale w pracy do zupełnie inna historia. Fajny kurczę ten iMaczek
link
Yyy… A drag’n drop z aperture na ikonke edytora w docku przypadkiem nie wysyła pliku oryginalnego???
link
przypadkiem nie
link
To baaardzo dziwne bo u mnie wysyła oryginalny plik. Właśnie sprawdziłem.
link
Nie wiem czy o to wam chodzi ale tu dałem filmik jak ja eksportuje na pulpit jotpega. http://pl.youtube....tch?v=ZLWqqannlsM (bedzie za pare minut jak sie przetworzy na YT).
link
Lightroom jest faktycznie troszkę szybszy, zwłaszcza przy pracy na mniejszych plikach, bo już na plikach z przystawek średnioformatowych potrafi się mocno przyciąć. Aperture go za to bije na głowę w kwestii zarządzania kolekcją zdjęć. No i otwiera rawy z przystawek do hasselblada, czego Lightroom nie potrafi niestety. Moim zdaniem jedyna poważna wada Aperture to brak normalnego zooma!!! Nie mogę przy obróbce foty ustawić sobie dowolnego powiększenia, jest albo 100%, albo fota wypełnia w całości ekran…
link
grzegor - w ten sposob wysylasz preview. to zadziala ale tylko jesli prewki wygenerujesz w 1:1. rozmawialem na ten temat na ichacie z nevtoncrs ktory ma wlasnie taki patent - z tym ze domyslnie ma prewki wylaczone i generuje je recznie dla drag’n'drop.