Nie czyli tak
Uwaga! Ten wpis ma ponad 4 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Obiecywałem wam opisać losy reklamacji
napompowanego przez iPhona rachunku telefonicznego - oto więc dalszy ciąg tej historii… Dostałem wczoraj odpowiedź odmowną, pełną takich i podobnych sformułowań - “połączenia nie budzą żadnych wątpliwości pod względem technicznym”, “wykluczono wszelkie nieprawidłowości związane z użytkowaniem sieci komórkowej” oraz “opłaty zostały naliczone poprawnie” i “nie znajdujemy podstaw do pozytywnego rozpatrzenia reklamacji”. Jednocześnie zapewniono mnie że “zaawansowane systemu kodująco-zabezpieczające uniemożliwiają podłączenie się pod mój numer osób trzecich” oraz że najwyraźniej wszystko to zapewne wina niefrasobliwej konfiguracji klienta pocztowego w telefonie, który co pewien czas sam sprawdza pocztę. I bla-bla-bla w tym samym tonie.

Tego się właśnie - szczerze mówiąc - spodziewałem od samego początku więc w prawdziwe osłupienie wprowadził mnie kolejny akapit, cytuję - mając jednak na uwadze naszą dalszą pomyślną współpracę oraz w drodze indywidualnego podejścia do spraw naszych klientów informujemy iż do faktury numer-kreska-łamane przez zostanie wystawiona faktura korygująca anulująca opłaty za kwestionowane połączenia. Słowem reklamacji mi nie uznali ale uznali. Nie wiem czy to tylko zasłona dymna - w stylu u nas zawsze wszystko się zgadza i nigdy nic się nie psuje - czy może gest miłosierdzia skierowany w stronę roztargnionych lub zagubionych posiadaczy nowoczesnych telefonów - żem nacisnął i samo się zrobiło - lub też zwyczajne korporacyjne ju-jitsu - firmie bardziej opłaca się za pierwszym razem ustąpić i przekonfigurować klientowi aparat niż zmusić kogoś do płacenia za nieświadome używanie usług? Nie wiem. Tak czy siak, miły gest. Szkoda tylko że sieć najwyraźniej kiepsko nadaje się dla jailbreakowanych iPhonów…
Zobacz inne
O ile potrafiłem zrozumieć ekscytację która towarzyszyła ubiegłorocznej premierze iPhona - w końcu można było po raz pierwszy dotknąć zdumiewającego, przełomowego, i znanego tylko z obrazka urządzenia - o tyle kompletnie nie rozumiem amoku jaki [...]
Wróble ćwierkają, że w każdej chwili ma się pojawić iTunes w wersji 7.7 lub wyższej - a w piątek, jak wszystkim wiadomo, druga wersja oprogramowania dla iPhone - i dlatego właśnie chcę przestrzec wszystkich [...]
komentarzy: 10
link
hej, ja mam dokaldnie te same problemy, zostawilem edge wlaczony we francji na nartach, kosztowalo to tylko 300 pln
a zamiesc jeszcze tresc pisma - reklamacji.
ciekawa rzecz, ja nie reklamowalem swojego rachunku bo dobrze wiedzialem skad ten prblem. edge wlaczony w iphonie laczy sie z siecia zawsze
P.
link
szczegoly laczenia sie iphona z sieci sa pod pierwszym tekstem na ten temat - owszem wyglada na to ze iphone laczy sie ale po pierwsze nie zawsze a po drugie ze era i orange zliczaja te polaczenia jako 0kb a plus jako 2×100kb. co do tekstu reklamacji wlasciwie nie napislem nic ponad opis sytuacji:
“Dotyczy faktury nr XXXXXXXX za okres XXXXXX-XXXXXX. Nr
klienta XXXXXXXXX. Nr telefonu XXXXXXXXXX.
Dostałem od państwa fakturę opiewającą na kwotę 154zł 06 groszy.
Billing to w 16 stron połączeń (wychodzących i przychodzących) z APN http://www.plusg
sm.pl. Mój telefon istotnie miał w tym czasie aktywny moduł EDGE ale
z internetu korzystałem sporadycznie. Prawdopodobnie wasz system
zaklasyfikował transmisje jaka odbywa się regularnie pomiędzy
telefonem a stacją SGSN jako wysyłane i odbierane przeze mnie dane.
Każda taka transmisja została zaokrąglona do 100KB (x2) i wyceniona
na 12 groszy (x2) mimo iż w istocie wynosi ona 0KB (w obie strony).
Sytuacja ta powtarzała się kilkanaście-kilkadziesiąt razy dziennie
przez 30 dni w miesiącu. W sumie kwota za transmisje danych wyniosła
44zł za wysłane (44000KB) plus 44,60zł za odebrane dane (44600KB)
co daje razem 93,49zł. Oceniam że co najmniej 80% tej sumy naliczono
bezpodstawnie. Proszę o staranne wyjaśnienie sytuacji. imie i nazwisko adres”
adres jest niezbedny. wszystko poszlo mejlem.
link
Takie rozwiązanie sytuacji, o którym tu mowa (korekta prawidłowego z perspektywy systemu bilingowego rachunku) jest popularnym zabiegiem stosowanym przez sieci komórkowe i nie tylko. Ukuto dla niego nawet nazwę - “Good Will Gesture”. W większości sytuacji bardziej opłacalne jest udobruchanie klienta, niż 100 PLNów w kasie. Tak więc reklamacji Ci nie uznano, za to wykorzystano Good Will Gesture
link
Heh, a ja zaplacilem za cos takiego prawie 450 PLN, na Ukrainie
Nie uznali.
link
jak zwal tak zwal - ja mowie “nie chce za to placic” oni mowia “dobrze”. reszta to korporacyjna dialektyka. a rzeczy jak nauczal konfucjusz trzeba nazywac po imieniu.
link
W iplusie też ‘przychylili się do mojej prośby’.
A era olała. I co ciekawe to plus miał więcej powodów na odrzucenie - w erze faktycznie były połączenia 0 danych, a w plusie ileśtam kilo było. I tym sposobem 19 września nie przedłużam umowy z era i czekam na iPhona w orange.
link
Era tez olewala moje pisama..kiedys bedac zagranica w Grecji dzwonilem do Polski z komorki (roaming), po powrocie czekal na mnie rachunek a w nim polaczenie z Australia - 17zl - 1min, razem wydzwonilem tam 9min. Nie uznali chamy…
link
wprawdzie nie mam iPhona i praktycznie nie korzystam z internetu przez komórkę, ale też niedawno zgłaszałem reklamację do rachunku w plusie. i oczywiście została odrzucona - regulamin, warunki promocji, bla, bla bla… na pocieszenie jednak (i to jakie!) zostałem “indywidualnie” potraktowany fakturą korygującą i zwrócono mi więcej niż się domagałem. jakkolwiek się taką praktykę nazywa mój plan przejścia do innej sieci został niniejszym porzucony…
link
heh… zaiste w ciekawy sposob to rozwiazali

to moze idz za ciosem i popros ich grzecznie ze moze by ten problem
jakos u siebie rozwiazali bo o ile Ci wiadomo u konkurencji ten problem
nie wystepuje
link
Powiem Wam szczerzy że czytając te problemu z rachunkami to odechciało mi sie kupować Iphona
Pozdrawiam 