3G - głupstwo, głupstwo, głupstwo

09 lipca

Uwaga! Ten wpis ma ponad 5 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

O ile potrafiłem zrozumieć ekscytację która towarzyszyła ubiegłorocznej premierze iPhona - w końcu można było po raz pierwszy dotknąć zdumiewającego, przełomowego, i znanego tylko z obrazka urządzenia - o tyle kompletnie nie rozumiem amoku jaki towarzyszy nadchodzącej wielkimi krokami odsłonie wersji 3G. Na całym świecie pod flagowymi salonami Apple już kilka dni temu zaczęły formować się pierwsze kolejki a tymczasem w najbliższy piątek nie zobaczymy przecież właściwie niczego nowego. Najważniejsze zmiany są w gruncie rzeczy niewidoczne dla oka i polegają głównie na otwarciu platformy na dodatkowe oprogramowanie - słowem zmienia się rola jaką ma pełnić iPhone a nie samo urządzenie. Owszem dostajemy nowy telefon ale wbudowany GPS i obsługa 3G to tylko drugorzędne detale - nawet jeśli korzystnie wpływające na postrzeganie iPhona przez rynek - to wciąż tylko dwie z kilkunastu dostępnych funkcji. Co więcej - ani nie najważniejsze, ani właściwie nawet nowe a tylko podrasowane - bo i lokalizacja i komórkowy internet są przecież w iPhonie właściwie od samego początku. A poza tym co? Nowa tylna ścianka obudowy? Trochę inny kształt? Nowe pudełko? Czy naprawdę warto za tym stać trzy dni w kolejce?

Rbc-080630-1

Zrozumcie mnie dobrze - fajnie że mamy nową wersję ale przecież tego typu aktualizacje nie rozpalają wyobraźni ani nie porywają tłumów! Nie obserwujemy kolejek pod sklepami przy okazji premiery nowych szybszych o kilkaset megaherców imaków czy laptopów, prawda? Zmienia się też cena - jasne, to ważne! - ale przecież cena także nie jest wystarczającym powodem do ustawiania się w ogonku na pięć dni przed otwarciem sklepu… To nie promocja “kto pierwszy ten lepszy” w supermarkecie - jutro czy za tydzień nadal będzie tak samo niska - nie ma więc powodu do pośpiechu. Ba! Nawet zakładając że premiera wersji 3G jest jednocześnie oficjalnym wprowadzeniem iPhona na nasz rynek, i że jesteśmy na nowego iPhona napaleni i od dawna obiecywaliśmy sobie że kupimy go właśnie 11 lipca - to powód do wizyty w sklepie z samego rana - zgoda - ale czy do ustawiania się z namiotem w kolejce? Naprawdę tego nie rozumiem.

Hero2008R0609

Co więcej - logika podpowiada że pod sklepami koczują maniacy a przecież jeśli ktoś jest tak wielkim miłośnikiem nowinek i Apple że gotów jest spędzić 72 godziny na chodniku z termosem w ręku tylko po to żeby jak najszybciej kupić nowego iPhona to pewnie od dawna ma starą wersje w kieszeni… A więc właściwie ma już to za czym teraz stoi! Zwłaszcza że soft 2.0 będzie dostępny dla posiadaczy pierwszej wersji jako darmowa aktualizacja w iTunes - po cholerę więc ten pośpiech? Skąd ta gorączka? Po co ta kolejka? A może to jest po prostu fajne? Kilkadziesiąt godzin na ulicy w tłumie doskonale rozumiejących się wariatów? A może przez ostatni miesiąc pozbawiony świeżych dostaw rynek tak się właśnie wypościł? A może to tylko perfidny, nowoczesny marketing? Podstawieni, wynajęci i opłacani stacze plus kilku przypadkowych, nie mających lepszego zajęcia naiwniaków? Taki uliczny teatrzyk. Ciekaw jestem - co myślicie?

1,140

komentarzy: 17

  1. 1
    aa
    9 lipiec 2008 o 15:51
    link
       

    90% użytkowników produktów Apple to albo snoby albo fanatycy. Tyle na ten temat.

  2. 2
    ajatollah sharnik
    9 lipiec 2008 o 15:57
    link
       

    A 87% statystyk jest z dupy (palca) wziętych. Tyle na temat powyższej wypowiedzi.

  3. 3 9 lipiec 2008 o 16:26
    link
       

    a moze tylko w bylych demoludach kolejki tak sie zle kojarzą?

  4. 4
    aa
    9 lipiec 2008 o 16:32
    link
       

    @ ajatollah sharnik

    Wybrałeś iWay proszę bardzo, to że korzystam z jakiś rozwiązań Apple nie znaczy że muszę się tym onanizować, dostawać orgazmów na widok boskiego Stiva itd. Kompletnie nie rozumiem iCommunity, ale to nie mój problem…

  5. 5
    Oli
    9 lipiec 2008 o 16:54
    link
       

    dla meni to dziwne. jak wpsomniales, pierwsza generacja moze byla i wydarzeniem ale teraz to jakies chore szalenstwo, rozumiem gdyby bylo ze peirwszych sto osob dostaje za free lub za polowe ceny a tak…. sszkoda komentowac. sam narazie zaczalem od produyktu apple jakim jest ipod, przymierzam sie do macbbooka lub imaca, zeby sprawdzic, bo fajnie sie z tego korzysta - o cenie nei wspomne bo dalej ten szczegol jest dziwny - to funboizm mnie zadziwia strasznie :D:D

  6. 6 9 lipiec 2008 o 17:21
    link
       

    A niech stoją/śpią/wiszą/skaczą w tych kolejkach skoro lubią. Ich sprawa. Można co najwyżej brwi wysoko w zdziwieniu podnieść i ramionami wzruszyć. Japońce mogą się ustawiać w kilometrowe kolejki za grami to czemu reszta świata nie może się ustawiać za czymkolwiek? Z nudów ludzie już nie takie rzeczy robili.

    @aa: A to gdzieś jest nakazane, że trzeba się onanizować itd? Idioci są wszędzie. Nie kumam fanbojów jabłka tak samo jak fanbojów Windowsa, Gentoo (o, ci są popieprzeni ostro), Ubuntu, flaków na maśle itd. Przegięcie będzie przegięciem, niezależnie znaczek jakiego “community” się sobie przylepi.

  7. 7 9 lipiec 2008 o 17:22
    link
       

    ja będę zmieniał iP’ka na 2.0 przede wszystkim dla szybszego transferu danych właśnie, bo surfowanie po EDGE’u to droga przez mękę …

  8. 8 9 lipiec 2008 o 20:12
    link
       

    Moim zdaniem iP3G to nic ciekawego. Poprostu ludzie zrobili szum że brakuje mu mmsów, hspda, wolny transfer. Ale według mnie nic nowego nie wnosi. Moze i ma gps ale co z tego. Nokie produkują takie telefony od ponad roku. Myśle że iPhone przyjmie się bardziejw Europie i krajach gdzie 3G dopiero wchodzi. W polsce jest 2.5G co czyni go moze i nowoczesnym ale czy praktycznym skoro nie zawsze mozemy wykorzystywac 100% jego możliwości?

  9. 9
    aa
    9 lipiec 2008 o 20:29
    link
       

    @ CoSTa

    Racja, ale w społeczności Apple widać to nadzwyczaj dobrze. Ciekawe zjawisko z punktu widzenia biznesu, na frajerach można zarabiać :-)

  10. 10 9 lipiec 2008 o 20:56
    link
       

    @aa:
    Nieeee, fanboje jabłka do pięt nie dorastają fanbojom Gentoo. Uwierz, organoleptycznie nie chciałbyś sprawdzać :) (swego czasu na jakimś zlocie linuksiarzy o mało po ryju nie dostałem od zagorzałych wielbicieli Gentoo na drobną sugestię, że tego się używać nie da). A to “ciekawe zjawisko z punktu widzenia biznesu, na frajerach można zarabiać” nazywa się “kapitalizm” i generalnie dotyczy większości dóbr, które kupujemy. A to, że kilkuset maniaków ustawia się w kolejkach? Pfff… Kilkadziesiąt tysięcy zarejestrowanych fanów Elvisa wierzy, że On Żyje :)

    BTW - swego czasu bawiąc się Linuksem miałem Misję Mesjanistyczną i Wieściłem Prawdę na forach windowsowych (ok, dorosłem i mam kompletnie gdzieś kto czego używa :)). Fanatyzm, z jakim się tam spotkałem, można porównać chyba tylko do inkwizycji. Przy tym iluśtam matołków w kolejce wywołuje tylko uśmiech politowania podczas gdy kilka wątków na owych forach mnie autentycznie przeraziło.

  11. 11 9 lipiec 2008 o 21:18
    link
       

    Zszokowany jestem opiniami, które tu czytam; Bartku Twoją również. Niby sajt o Apple, dobrze pisany i profesjonalny blog, a brak tu zrozumienia mechanizmów, które od zawsze stosowane są w Apple. Tu nie chodzi o to, czy kilku ‘demonstrantów’ politycznych (tak, tak - te kolejki to manifestacje poityczne) ubija swój mały interes na popularności gadżetu Apple, chodzi o to, że tak jest budowana potęga Apple. Wy, niby naśmiewając się z takiego marketingu, pompujecie balon (z resztą ja też odpowiadając Wam; ale mnie to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie), który zręcznie buduje Jobs i jego siły marketingowe.

    Cieszmy się my wszyscy miłośnicy Apple i jej produktów, że o naszych ulubionych urządzeniach się pisze i mówi dużo. Nie walmy w klawiaturę tylko po to, aby wyrazić swój udawany sprzeciw. W końcu o tym, czy iPhone 3G czy 150G będzie sukcesem i za kilka lat rozpatrywany będzie w kategoriach ‘jak zmieniano świat na początku 21 wieku’, zadecydują ci, którzy zajrzą głęboko do swojego portfela i kupią go. To oni zadecydują. Dajcie im więc zadecydować zanim będziecie oskarżać innych o fanboyism i głupotę.

  12. 12
    kL
    9 lipiec 2008 o 22:49
    link
       

    Po prostu interesuje się nim teraz dużo dużo więcej osób. Poprzednio:

    • był za drogi ($600, teraz $200 – po roku może drożej, ale szare masy na to nie patrzą, liczy się cena na pudełku)
    • nie miał 3G (nie żeby przeciętnemu wysyłaczowi SMSów to robiło różnicę, ale gazety miały za co opieprzać)
    • nie miał supportu Exchange (j.w. + teraz w firmach na prawdę ma szanse)
    • był nowością i ludzie podchodzili sceptycznie

    Teraz po prostu przekroczył magiczną granicę i może stać się na prawdę masowy jak iPod.

  13. 13
    aa
    10 lipiec 2008 o 0:12
    link
       

    @ CoSTa

    Być może, nie znam tego środowiska, znam za to środowisko Apple i widzę co się dzieje na appleblog, myapple itp.

  14. 14
    mwod
    10 lipiec 2008 o 13:24
    link
       

    “macfags” to i tak stosunkowo spokojne środowisko w porównaniu z fanbojami Jezusa i Allacha ;)

  15. 15 10 lipiec 2008 o 17:12
    link
       

    @przemekspider - nie bardzo rozumiem? chodzi o to ze apple potrafi wykorzystac na swoja korzysc mechanizm “niewazne co byle gadali”? potrafi. ale przeciez to nie zmienia kompletnie sytuacji - ja naprawde nie wiem czym ci ludzie sie ekscytuja tak bardzo zeby ustawic sie w kolejce na kilka dni przed rozpoczeciem sprzedaży. ja niczego nie udaje - doskonale rozumiem ze ktos poleci do sklepu na 30 minut przed otwarciem ale wiecej juz na prawde nie jestem w stanie. wersja 3G to taki sam iphone jak poprzedni wiec czym sie tu ekscytowac? a to ze apple chce i umie to wykorzystac to juz zupelnie inna bajka.

  16. 16
    rtyrty
    10 lipiec 2008 o 21:12
    link
       

    dla mnie GPS to bardzo wazny dodatek. I jesli poprawia baterie, dodadza druga kamerke do rozmow, podrasuja soft i bedzie host usb (klawiatura, aparat by mo wyslac np. zdjecie do redakcji) to chetnie kupie iphona.

    na razie ladowac trzeba to cudo raz dziennie ;) lub nawet dwa razy dziennie. i tak dobrze ze jest sdk. Ale niedlugo QT nokii i jakies wynalazki typu nuvi garmina z linuxem czy inne dziwolagi moga ostro namieszac.

  17. 17
    marcinzk
    11 lipiec 2008 o 9:25
    link
       

    ci ludzie robia to dla kasy - to guerilla marketing

Napisali

  1. [...] 3G - głupstwo, głupstwo, głupstwo [...]

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*