Problemy wynikające z rosnącego wpływu blogów…

24 czerwca

Uwaga! Ten wpis ma ponad półtora roku. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Ciekawe, macie z tym jakieś problemy? Bo europarlamentarzyści najwyraźniej. Podobnie jak niektóre rządy, urzędnicy i dziennikarze. Żeby nie było całkiem offtopic - na zdjęciu ilustrującym tekst widać MacBooka! Informacje te - jak to w tradycyjnych mainstreamowych polskich mediach zwykle bywa - pewnie są nieco przesadzone i podkolorowane niemniej kierunek jest wyraźny a “gardłująca w internecie hołota” od dawna spędza spokojny sen z powiek różnych zatroskanych i biurokratów. Bo przecież nie może tak być że każdy kto umie pisać coś sobie napisze a każdy kto umie czytać to sobie przeczyta! I jeszcze pomyśli co chce - prawda? W związku z tym postanowiłem się dobrowolnie oznakować a was gorąco zachęcam do lektury Małego konspiratora. Może się jeszcze przydać. Uwaga - zlinkowany pedeef ma 5MB a serwer do najszybszych nie należy. Już chyba czas stawiać mirrory

Malykonspirator4

2,037

komentarzy: 5

  1. 1 25 czerwiec 2008 o 1:21
    link
       

    Tak dokładniej Bartku to na zdjęciu jest iBook G4 :-) Przepraszam, że nie główny na temat.

  2. 2 25 czerwiec 2008 o 1:35
    link
       

    Powinno być “nie na główny temat”.
    A na “główny temat mam kilka słów do powiedzenia. Blogi są oczywiście zjawiskiem pozytywnym, ale bardzo nieuporządkowanym. I być może braku uporządkowania i kontroli obawiają się co poniektórzy. Z drugiej strony trzeba przyznać, że potrzebne są regulacje prawne, które przyznają blogerom status dziennikarzy. To pozwala egzekwować w jakimś stopniu odpowiedzialność za treść. Dla mnie jest rzeczą oczywistą, że bloger powinien brać odpowiedzialność za to co pisze.
    Jeszcze inną rzecz warta uwagi - w blogosferze działają (a przynajmniej powinny) prawa selekcji naturalnej. Czyli krócej mówiąc, najsilniejszą pozycję zdobywają ci, którzy nie piszą tylko dlatego, bo ich w szkole nauczono, ale ci, którzy mają coś do powiedzenia.
    Cóż, politykom selekcja naturalna nie wystarczy, dlatego długo będą jeszcze marudzić. Sytuacja się pewnie ustabilizuje gdy pisanie w internecie będzie równoznaczne z paraniem się dziennikarstwem, wraz z wszystkimi obowiązkami i przywilejami tegoż.

  3. 3 25 czerwiec 2008 o 10:28
    link
       

    http://protazy.lo3...~d04/symek/mk.pdf

    Wrzucił bym i na drugi serwer, ale milczy ;)

    Też się martwię, co będzie z tego całego zamieszania… Ale cóż, zobaczymy.

  4. 4
    Radek
    25 czerwiec 2008 o 11:09
    link
       

    Pisanie w internecie - dziennikarstwem? Proszę, nigdy - już teraz osoby piszące w internecie maja problemy prawne bo nie zarejestrowali dziennika lub czasopisma. Jak dodatkowo uregulujemy możliwość publikowania treści w internecie to będziemy mieli cenzurę-bis. Ta wolność jaką daje nieskrępowana wymiana myśli i wiedzy będzie zaprzepaszczona.

  5. 5
    wrgwer
    26 czerwiec 2008 o 12:51
    link
       

    Nie jest to przesadzone.
    przeczytaj http://www.mswia.g...p?s=1&id=4589

    najlepiej tez jakies przyklady.

Napisali

  1. [...] Problemy wynikające z rosnącego wpływu blogów… Możesz śledzić rozwój dyskusji subskrybując kanał RSS 2.0. Możesz też zostawić odpowiedź lub trackback z własnej strony. [...]

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez