Uwaga! Ten wpis ma ponad 5 miesięcy. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Jeśli oglądacie czasem telewizję być może widzieliście reklamę - moim zdaniem świetną a na pewno bardzo sugestywną! - firmy kurierskiej TNT Express. Tak się składa, że potrzebowałem takiej usługi - a znając problemy jakie drążą ten segment rynku czyli tzw. “syndrom brązowych drzwi” - zajrzałem na ich stronę i przypadkowo znalazłem tam punkt 13.1 regulaminu, który ze złośliwą przyjemnością zacytuję: Nie ponosimy odpowiedzialności za żadne straty dochodu, utratę korzyści, utratę rynku zbytu, utratę reputacji, utratę klientów, utratę użytkowania, utratę sposobności, czy też jakąkolwiek inną stratę pośrednią, uboczną, szczególną, czy wynikową powstałą z tytułu, między innymi, zagubienia, uszkodzenia, opóźnienia, nieprawidłowego doręczenia lub niedostarczenia Państwa przesyłki, nawet w przypadku gdybyśmy posiadali wiedzę o możliwości powstania takich szkód czy strat. O ile pamiętam nigdy nie korzystałem jeszcze z usług TNT więc nic do nich nie mam - chciałem tylko zwrócić waszą uwagę na przepaść jaka dzieli rzeczywistość od naszych na jej temat wyobrażeń… Owszem, to żadna sensacja - ale przecież nieustannie o tym zapominamy! Tymczasem warto raz na zawsze zapamiętać, że żyjemy w świecie w którym pełno jest tego typu “niedomówień” - nie tylko w marketingu - i to one a nie prawda kształtują nasz obraz świata. W latach osiemdziesiątych Smoleń mówił do Laskowika - nie oglądaj telewizji, bo będziesz miał w głowie glisty. Poza kontekstem nic się w tej kwestii nie zmieniło…
Na stronach apple.com pojawiła się przetłumaczona na polski podstrona dotycząca App Store. Czyżby było to pierwsze potwierdzenie domysłów, że sklep z oprogramowaniem dla iPhone i iPoda touch trafi także do kraju nad Wisłą? A [...]
Jeśli lubicie minimalistyczny wygląd Safari ale na co dzień wolicie używać Firefoxa - nic straconego! Wystarczy zajrzeć na strone GrApple. Instalacja skórki jest banalna - wystarczy tylko wejść na stronę za pomocą nowego [...]
Najśmieszniejsze jest to, ze ta reklama pojawiła się w momencie gdy wyciekła informacja że TNT zgubiło dysk z danymi podatników w UK, który mieli prawo do zasiłku na dziecko (czy jakoś tak).
Skoro jestesmy przy skojarzeniach szatniowych to mam wrazenie ze tu pasuje idealnie: “Ja tu jestem kierownikiem szatni. Nie mamy panskiego plaszcza. I CO NAM PAN ZROBI??!!”
Porównując sprawę do sytuacji z polskiej szatni, do zagadnienia podchodzicie ze szczyptą lokalnego “czarnego” folkloru. Ale w świecie biznesu (który w Polsce jest odbiciem w krzywym zwierciadle jeszcze) kapitał i powodzenie buduje się na zaufaniu. Jeśli jesteś przedsiębiorcą, nie istniejesz na bezludnej wyspie. Dlatego takie owarowania prawne jak cytowany powyżej są normalne. One istnieją po to także, żeby nikt nie puścił firmy z torbami - co nie jest w interesie klientów, spójrzcie na to w ten sposób, bez czarnowidztwa.
W rzeczywistości np. kurier musi być solidny jeśli chce zbudować swoją reputację i klientelę. Marketing, nawet dobry, nie wystarcza (oczywiście bardzo pomaga!). Dla przykładu weźmy (teoretycznie) Apple w Polsce - co z tego, że będą mieli ładną stronkę, ładne sklepy, jeśli np. za tym stoją np. cenowe rozróby, albo beznadziejne usługi (choćby obsługa klienta) i fatalny serwis. Niestety w Polsce problemem jest brak normalnych, zdrowych zasad konkurencji, by np. takie elementy wyeliminować z rynku.
Oprócz konkurencji, biznes opiera się na zaufaniu. Oczywiście zdarzają się wpadki, pomyłki, oszustwa, papierowy marketing - i wtedy daje o sobie znać “drobny druczek”. Ale - moi drodzy - po to istnieją prawnicy i ubezpieczyciele.
Widzicie sami, że po wpadce TNT co robi? Przygotowuje kampanię reklamową, żeby odbudować zaufanie. Naturalnie w tle walczą prawnicy, a ubezpieczalnie szykują pieniążki. Profesjonalnie.
Skomentuj
Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.
komentarzy: 5
link
Słowem szatnia nie ponosi odpowiedzialności za rzeczy w niej zostawione…
link
A podobno niezależnie od takiej karteczki w szatni i tak mają obowiązek odpowiadać. Kiedyś tłumaczył mi to pewien prawnik, ale ja inna branża jestem
link
Najśmieszniejsze jest to, ze ta reklama pojawiła się w momencie gdy wyciekła informacja że TNT zgubiło dysk z danymi podatników w UK, który mieli prawo do zasiłku na dziecko (czy jakoś tak).
link
Skoro jestesmy przy skojarzeniach szatniowych to mam wrazenie ze tu pasuje idealnie: “Ja tu jestem kierownikiem szatni. Nie mamy panskiego plaszcza. I CO NAM PAN ZROBI??!!”
link
Porównując sprawę do sytuacji z polskiej szatni, do zagadnienia podchodzicie ze szczyptą lokalnego “czarnego” folkloru. Ale w świecie biznesu (który w Polsce jest odbiciem w krzywym zwierciadle jeszcze) kapitał i powodzenie buduje się na zaufaniu. Jeśli jesteś przedsiębiorcą, nie istniejesz na bezludnej wyspie. Dlatego takie owarowania prawne jak cytowany powyżej są normalne. One istnieją po to także, żeby nikt nie puścił firmy z torbami - co nie jest w interesie klientów, spójrzcie na to w ten sposób, bez czarnowidztwa.
W rzeczywistości np. kurier musi być solidny jeśli chce zbudować swoją reputację i klientelę. Marketing, nawet dobry, nie wystarcza (oczywiście bardzo pomaga!). Dla przykładu weźmy (teoretycznie) Apple w Polsce - co z tego, że będą mieli ładną stronkę, ładne sklepy, jeśli np. za tym stoją np. cenowe rozróby, albo beznadziejne usługi (choćby obsługa klienta) i fatalny serwis. Niestety w Polsce problemem jest brak normalnych, zdrowych zasad konkurencji, by np. takie elementy wyeliminować z rynku.
Oprócz konkurencji, biznes opiera się na zaufaniu. Oczywiście zdarzają się wpadki, pomyłki, oszustwa, papierowy marketing - i wtedy daje o sobie znać “drobny druczek”. Ale - moi drodzy - po to istnieją prawnicy i ubezpieczyciele.
Widzicie sami, że po wpadce TNT co robi? Przygotowuje kampanię reklamową, żeby odbudować zaufanie. Naturalnie w tle walczą prawnicy, a ubezpieczalnie szykują pieniążki. Profesjonalnie.