Uwaga! Ten wpis ma ponad 3 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Mogliby sprzedać jeszcze miliony lampek gdyby tylko włożyli do nich G5 lub procesory Intela - jak z mety podsumował stytuacje po premierze nowych maków mój stary druh z partyzantki - ale na rynku obowiązuje totalitaryzm nowości. Trzeba się zmieniać, zmieniać za wszelką cenę - nawet jeżeli to ma być zmiana na gorsze… Ostateczny osąd musi oczywiście poczekać, trudno wyrokować tylko na podstawie obrazków ale nawet jeżeli w rzeczywistości nowe iMaki będą wyglądały korzystniej niż na ekranie to i tak daleko im do poziomu applowskich konstrukcji z przed kilku lat. I jeszcze jedna sprawa - mimo wcześniejszych obaw napisałem kiedyś że błyszczący ekran w MacBooku jest koniec końców do zniesienia - w iMaku pewnie też będzie - ale sądze też że przemeblowanie mieszkania z tak trywialnego powodu że kupiliśmy nowy komputer i musimy go postawić plecami do okna to spora przesada.

Nowa klawiatura wygląda milutko - przynajmniej na obrazku. Mnie zastanawia jednak dlaczego nie dostaliśmy nowej myszki? Nie chodzi oczywiście o wygląd ale o tą nieszczęsną kulkę… Naprawdę liczyłem na to że Mighty Mouse doczeka się drugiej, a przy tym odpornej na zabrudzenia wersji a tu zamiast nowej myszy nowa klawiatura. Stara była przecież całkiem dobra. Tylko biała - może projektanci uznali że wraz ze zmianą kolorów obudowy iMaka koniecznie trzeba przekolorować także klawiaturę… Ciekawe tylko jakie będą wrażenia z użytkowania? Bo wygląda na to że trochę sie pozmieniało - z opisu na stronach Apple wynika np. że Expose mamy pod F3 (F9, F10 i F11 pod jednym klawiszem?!) a daszborda pod F4…

W zamian za to zyskujemy klawisze do sterownia multimediami - play, stop, next, previous. Trochę kiepska zamiana, nie sądzicie? Od lat wyuczone nawyki za takie… nic? Bo trudno powiedzieć że play/stop to coś istotnego? Zwłaszcza że wszystki nowe maki są sprzedawane z pilotem. Dziwne żeby nie powiedzieć dziwaczne. A może to tylko jakiś nietypowy układ i do sklepów trafią normalne klawiatury? - zapytacie. Boję się że to jednak próżne nadzieje - to raczej ordynarna urawniłowka - czyli dostosowanie dużej pełnowymiarowej klawiatury do małej, bezprzewodowej. I tak właśnie normą stało się 78 klawiszy zamiast standardowych stu kilku. Kto wie, może wkrótce ź i ż też zamienią się miejscami?


Kolejna rzecz - iWork ‘08. Wreszcie z arkuszem kalkulacyjnym! Niestety podobnie jak Paweł nie bardzo potrafię coś sensownego o nim napisać. Nie używam - na szczęście nie muszę. Może Zakrześ podejmie temat? Nowe Pages robi dobre wrażenie. Program nieco wydoroślał i trochę przypomina teraz - przynajmniej na pierwszy rzut oka - mikrosoftowego Worda. Trochę mi szkoda tej prostoty z wersji 1.0 ale w końcu tego właśnie wszyscy się od samego początku spodziewaliśmy. iWork to miała być przecież konkurencja dla Office! Niestety na szerszy opis pakietu nie możecie teraz liczyć - jestem ostatnio mocno zawalony pracą i zwyczajnie trudno mi znaleźć czas - ale przecież Apple udostępniło wersję trial tak więc zawsze możecie pobawić się sami!


Także nowe iLife przynosi sporo zmian. Nie czuję się dostatecznie kompetentny aby obszernie pisać o iMovie, iDVD czy GarageBand a na prawdziwy opis nowych wersji iPhoto czy iWeba nie bardzo mam w tej chwili czas dlatego też temat potraktuję raczej pobieżnie. Przepraszam ale to jedyny sposób, żebym w ogóle mógł cokolwiek napisać. Wracając do tematu. W iLife ‘08 nie ma jednak żadnej rewolucji - no może za wyjątkiem nowego iMovie, który budzi nieco kontrowersji inie instaluje się na starszych makach (G4 i być może pierwsze G5) - to raczej konsekwentne i niespieszne przystosowywanie do obowiązujących trendów. Wizualnie zmienia się trochę interfejs, wyraźnie więcej jest połprzezroczystych okienek ala QuickLook, dodano też kilka przydatnych, znanych z Aperture czy innych nieco bardziej zaawansowanych programów narzędzi. Np. dodano suwaki shadows/higlights czy import tylko wybranych fotografii. Poza tym raczej bez niespodzianek.

iWeb podobnie jak iWork zyskał sporo nowych szablonów. Generalnie wydaje się, że wszystkie te drobne i mniej drobne zmiany to zmiany na lepsze. Nie ma tu jednak takiego jakościowego skoku jak przy aktualizacji z ‘05 na ‘06. Mimo to pierwszy kontakt z nowymi aplikacjami może nieco irytować np. iPhoto 7 jest domyślnie skonfigurowane “po nowemu” - po kliknięciu zdjęcia zamiast przechodzić w tryb edycji tak jak wersja poprzednia tylko je powiększa eksponując mechanizm Events (czyli taki “nadkatalog” z fotografiami) - ale na szczęście można to szybko i łatwo przestawić w preferencjach. Lub oczywiście, czego nie wykluczam, polubić. Całość działa nadspodziewanie żywo - nawet na procesorach G4. A na intelach śmiga jak marzenie. Kolejną dobrą informacją jest wbudowanie w pakiet iLife polskiej lokalizacji. Milutko, prawda?

Niestety - tyle na dziś. O ile czas mi pozwoli może uda mi się wrócić do tematu i rozwinąć przynajmniej niektóre kwestie. Ale boje się że zanim ja napiszę na ten temat obszerny tekst, wy już będziecie w najlepsze używali nowych aplikacji - iWorka już znacie, trial działa 30 dni, a kwestią dni lub nawet godzin jest pojawienie się na polskim rynku nowego iLife (czy to w oficjalnym kanale dystrybucji czy też z prywatnego importu - samolot to wspaniały wynalazek! - nie mówiąc już o sieciach p2p). Tak czy siak, pewnie spróbuję… Choć oczywiście trudno dotrzymać tempa rozpędzonej maszynie appleblog.pl. ![]()




2005-2009 by 


Inni napisali
[...] w kontakcie na żywo zapewne tylko zyskają… Jednak mimo wszystko - podobnie jak w przypadku aluminiowo-czarnych imaków - uważam że nowy wygląd to spory krok wstecz. Stary był właściwie ponadczasowy. Co zresztą [...]
[...] znakomicie - i przy okazji bardzo żwawo. Choć jest trochę kanciasty… Wygląda na to, że iPhoto doczekało się groźnego konkurenta. Ale kto wie - może jutro wszystko się [...]
[...] ułatwić nam proste, codzienne czynności a nie wymuszać pogoń za radykalnymi pomysłami… Premiera iMovie ‘08 i poźniejsze reakcje zawiedzionych użytkowników pokazały to chyba dosyć dobitnie, [...]
[...] dwa lata temu wprowadzono na rynek aluminiową klawiaturę - ujednolicając ją z laptopową a potem obcinając na dobre blok numeryczny - zmieniono m.in. [...]