Safari 3.0

13 czerwca

Uwaga! Ten wpis ma ponad 3 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Czas przyjrzeć się z bliska nowemu Safari. Wersja dla Windows to chyba największa z niespodzianek wczorajszej prezentacji ale przecież nie jedyna. Obok wersji dla Windows budzącej - co zrozumiałe - największe zainteresowanie dostaliśmy też publiczną betę dla OS X. To wspaniała okazja do bliższego zapoznania się z kilkoma nowościami znanymi już z deweloperskich wersji Leoparda. Wprawdzie mało tu oszałamiających zmysły i rozum fajerwerków ale kilka smacznych drobiazgów znajdziemy.

Safari30Apples


Co zabawne - windowsowa wersja instaluje się szybko i bez bólu a instalator makowy wymusi na nas restart… Dzieje się tak dlatego, że nowe Safari podmienia te komponenty systemu, które odpowiadają za renderowanie stron HTML (WebKit.framework). Prawdopodobnie dlatego po aktualizacji zauważycie lekkie przyśpieszenie - lub problemy - także w innych aplikacjach. Na przykład w Mailu. Poza tym instalacja przebiega standardowo. Aby uniknąć dodatkowych problemów warto też na czas testu zrezygnować ze wszystkich wtyczek rozszerzających możliwości Safari - znajdziecie je w katalogach /Library/InputManagers/ oraz ~/Library/InputManagers/ - wystarczy je przed pierwszym uruchomieniem Safari 3.0 tymczasowo przenieść na pulpit a po zdeinstalowaniu bety wrzucić z powrotem do katalogów. Jak głosi plotka, nowe Safari źle znosi też polski na pierwszym miejscu… Warto będzie więc chwilowo przesunąć w System Preferences/ International/Language angielski na samą górę. Po tych zabiegach przeglądarka nie powinna już sprawiać poważniejszych kłopotów. Można zaczynać zabawę!

Safariapplebeta342S

Używam Safari na co dzień - przeglądarka ma wprawdzie kilka dosyć głośno dyskutowanych wad ale mimo to ją lubię - używam jej bowiem do przeglądania stron www a nie do oglądania okna przeglądarki. Ponadto jest prosta, szybka i dobrze wygląda. Do tego łatwo wzbogacić jej funkcjonalność za pomocą wtyczek i jest także doskonale zintegrowana z systemem. Zapamiętuje moje hasła, wypełnia formularze itd. Nie jestem znawcą ani nawet praktykiem webowych technologii i nie pasjonują mnie żadne kwaśne testy a sztukę dopasowywania kodu do kaprysów różnych przeglądarek uważam za wyrafinowaną piekielną karę dla ludzi którzy w poprzednich wcieleniach popełnili jakieś ponure zbrodnie. Słowem, chcę po prostu wygodnie przeglądać internet - wy mam nadzieję też…

Safariwin3424

Safari dla Windows i Safari 2.0 działające równolegle pod Parallels Desktop

Tak więc w ramach mojego prywatnego testu odwiedziłem kilka stron na które zwykle zaglądam, w tym versiontrackera, Mac Update, dziennik.pl, onet, allegro oraz kilka ulubionych stron makowych: appleblog.pl, tuaw, m@kowca i oczywiście apple.pl, na którym ze zdumieniem zauważyłem wielki banner reklamujący Leoparda - i to w zaledwie dzień po wczorajszej prezentacji! - oraz całkiem obszerny tekst na temat zaprezentowanych na WWDC 2007 nowości. Czyżby jednak pojawienie się Apple Polska coś w naszej szarej makcodzienności zmieniło? Ciekawostka! Nowe Safari działa wyraźnie szybciej nie zauważyłem też żadnych poważniejszych wpadek. Właściwie to żadnych wpadek. Wszystko wyglądało jak zwykle - za wyjątkiem reklam, które normalnie wycina PithHelmet. Poza tym żadnych problemów. Ok. Wiem, że to beta i że w sieci pełno doniesień o tym gdzie, kiedy i na czym się wykłada. Ale - daję słowo! - u mnie podczas kilkudziesięciu minut zabawy w wypatrywanie jakichś ewidentnych skaz nic się nie wyłożyło. Ze znanych pluginów - z nowym Safari doskonale działa Inquisitor, nie działa niestety ani Saft ani blokujący reklamy PithHelmet.

Appledssafa4Beta

Mamy tu znane z pierwszej bety Leoparda wyszukiwanie tekstu na stronie (+F) oraz wbudowany ostrzegacz zapobiegający odruchowemu zamknięciu okienka z wieloma otwartymi zakładkami - wcześniej trzeba było zainstalować Safta, dziś mamy to w standardzie. Miłe, nieprawdaż? Prawdziwą nowością jest za to możliwość dowolnej zmiany rozmiaru okienek w które wpisujemy tekst. Można je teraz powiększyć lub pomniejszyć, w zależności od potrzeby. Kolejny wygodny drobiazg. Tak wygląda to w praniu:

Safariapplekoment2S

Różnych drobnych zmian jest oczywiście sporo więcej - niektóre zobaczycie gołym okiem, jak na przykład przeciąganie zakładki i otwieranie z niej nowego okienka, innych trzeba będzie szukać godzinami lub grzebać w bardziej zaawansowanych ustawieniach (czyli na przykład w menu Debug) ale nie znajdziecie tu nic co wymagałoby dokładnego opisu czy choćby nawet drobnej wzmianki. Po prostu nawet szkoda szukać. To oczywiście dobra a nie zła informacja - mamy nowy dobry silnik, stary sprawdzony interfejs i kilka nowiutkich, wygodnych drobiazgów. Windowsowa wersja Safari to oczywiście zupełnie inna bajka. Tu wszystko jest nowe i zaskakujące. Na pierwszy rzut oka przeglądarka wygląda prawie jak makowa siostra - choć oczywiście różnice są spore i łatwo dostrzegalne. U mnie działa szybko i sprawnie choć sporo się już pisze o kłopotach jakie masowo generuje użytkownikom prawdziwych Windows - ja używałem jej krótko na angielskim XP działającym pod Parallels Desktop i w związku z tym niewiele wam mogę o tym powiedzieć. Chyba tylko, że być może to dlatego, że na maku nawet Windows działa lepiej…

Safariwin387D
Safari dla Windows

Ok. Dosyć złośliwości. Windowsowe Safari to dla mnie spora niewiadoma. Trudno mi je oceniać całkiem na poważnie. Jednak zarówno pod Windows jak i pod OS X nie odnotowałem żadnego z raportowanych na różnych stronach problemów. Bez zmian działa mi iChat, działa Spotlight, strony wyświetlają się poprawnie, filmy z You Tube też. Cóż, widać mam szczęście. Tylko reklam trochę zbyt dużo. Strasznie ten internet bez PithHelmeta jest kolorowy, migający i irytujący. Może znacie jakiś skuteczny adbloker który zadziała z Safari 3.0? Coś się ostatnio nowego pojawiło o ile dobrze pamiętam - gdzieś o tym czytałem? Nie potrafię sobie przypomnieć. Tak czy siak, czekam na jakieś propozycje z waszej strony. Chętnie potestuje sobie wersję 3.0 dłużej, a z reklamami chyba nie dam rady. Wracając do tematu - wiadomo, że nowe Safari to beta. Ma prawo działać kulawo. Szkoda, że kuleje aż tak bardzo. Wydaje się jednak, że poważniejsze problemy wstępują głównie pod polskim Windows (czytaj nie-angielskim) i pod spolonizowanym Tygrysem a angielskie wersje są od nich w większości wolne. Ale to oczywiście choroby wieku dziecięcego i zapewne szybko miną. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że teraz blog będzie się wyświetlał tak samo zarówno użytkownikom Windows jak i makówek. Wprawdzie to tylko kilka zaokrągleń ale zawsze. Ach, byłbym zapomniał - aby odinstalować nowe Safari wystarczy tylko uruchomić deinstalator lub powtórnie uruchomić instalator windowsowy. Nie ma się czego bać!

1,980

Napisali

  1. [...] nie korzystać. Sama przeglądarka działa za to bardzo szybko - i jest dosyć wyraźnie szybsza od poprzedniej wersji! - co oczywiście zasługuje na same komplementy. Bardzo rozczarował mnie tylko ten mały [...]

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez