Apple (TV) pod strzechy?
Uwaga! Ten wpis ma ponad 3 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Miałem okazję zerknąć dziś z bliska na
telejabłko, a raczej - by wyrazić się precyzyjnie - na jego oprogramowanie. Wpadł mi bowiem w ręce nieco podkręcony Tygrys, który zamiast zwykłego
Front Row miał zainstalowany soft z AppleTV. Całość ruszyła bez najmniejszych problemów na moim
MacBooku. Miałem wcześniej sporo
obiekcji ale musze przyznać że używa się tego bardzo przyjemnie choć laptop nie bardzo mieści się pod telewizorem…

Wprawdzie nadal uważam, że główną rolą telejabłka jest powtórzyć sukces iPoda na rynku wideo i bez dostępu do zasobów iTunes Store oraz dodatkowego hackowania używanie go nie ma wielkiego sensu niemniej po kilku chwilach z pilotem w ręku przyznam że to bardzo funkcjonalne i eleganckie rozwiązanie. Zwłaszcza w oryginale gdy oczy cieszy jeszcze minimalistyczna obudowa. Co więcej skoro można bezproblemowo uruchomić soft z telejabłka na normalnym maku to da się też postąpić odwrotnie. Co oznacza nie tylko że można już kupić maczka za niecałe 300 dolarów ale też, że prędzej czy później funkcjonalność tego urządzenia znacznie urośnie. Poniżej kilka skrinszotów.




Zobacz inne
Wraz z wiadomością o przesunięciu terminu sprzedaży Leoparda światło dzienne ujrzała nowa beta systemu - build 9a410. Zmian jest sporo ale chyba najważniejszą jest nowy, zunifikowany wygląd okienek. Całkowicie zniknął brushed metal i cały [...]
Jeżeli używacie swojego MacBooka w pracy a “korporacyjny ład” wymaga od was białego kołnierzyka wraz z krawatem koniecznie musicie kupić odpowiedni pokrowiec.
Napisali
[...] Multidotyk? Aklcelerometr? Ekskluzywne materiały na wyłączność? Mówcie co chcecie ale brzmi to jak telejabłko tylko jeszcze gorzej. Czym jeszcze mógłby być applowski tablet? Większym iPhonem? Zgoda - [...]