Uwaga! Ten wpis ma ponad 3 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

“Na początku zarejestrowałem się w US iTunes Music Store - mam to szczęście, że przyjaciel mieszka od lat w USA i mogłem podać prawdziwy adres tworząc apple ID. Te czynności wykonałem dzięki twoim informacjom na blogu.
Ponieważ czasami lubię eksperymentować, to pokusiłem się o zalogowanie do US Apple Store i próbę wykonania transakcji zakupu.
1. Wpisałem swoje hasło i login ze sklepu iTunes, a następnie dane poniższe:
2. Wstawiłem swoje imię i nazwisko oraz dane z mojej polskiej karty kredytowej, a także prawdziwy adres z Chicago - jako mój billing address (teoretycznie powinienem wpisać swój adres pod, którym we wniosku ubiegałem się o wydanie karty), jako shipping address podałem ten sam amerykański adres oraz poprawny numer amerykańskiego telefonu - w obu polach ten sam
2. Zostałem zalogowany w sklepie - huraaaa! To jeszcze nie oznaczało pewności zrobienia zakupów czy też zapłacenia za nie.
3. Następnie zaciekawiłem się opcją “one click ordering” - wchodząc do właściwości swojego konta ustawiłem dane takie jak: sposób dostarczenia przesyłki, kod walidacyjny z karty i nacisnąłem opcję uruchom “one click ordering”
4. Otrzymałem komunikat o potrzebie walidacji mojej karty - tu przeżyłem kilka 2-3 sekund grozy - i nagle komunikat: walidacja się się udała, zamawianie/ kupowanie poprzez jedno kliknięcie na moim eMacu zostało uruchomione.
5. Teraz jak się zaloguję do sklepu - świeci się ziolona dioda informująca mnie o możliwości dokonania takiej transakcji.
6. No więc co dalej? Poszukałem najtańszej potrzebnej mi obecnie rzeczy (choć można się bez niej obejść no ale ktoś musiał się poświęcić) i spróbowałem kupić. Wybrałem sobie kartę Airport. Zamawianie jednym kliknięciem daje możliwość odwołania zamowienia w ciągu 90 minut, po upływie tego czasu powinienem dostać komunikat, ze transakcja się udała
7. Dopiero taki komunikat ostatecznie utwierdził mnie, że dokonałem zakupów w US Apple Store. Na dowód obrazek w załączeniu. Dlaczego byłem pełen obaw… dlatego, że próba zakupu utworu w US iTunes Music Store zakończyła się komunikatem o karcie nie z tego kraju :(( . Mimo, że dane w Apple zostały w zasadzie automatycznie przeniesione po zalogowaniu się wybranym loginem, który założyłem w w ITMS.
Widać, że sklep ten nie weryfikuje karty a jedynie adres zamieszkania. Pewien mit chyba obaliłem - połowicznie z uwagi na zachowanie ITMS. Być może komuś ta informacja się przyda.
8. Ostatecznie o udanej transakcji przekonał mnie mój bank, którego zespół kartowy zadzwonił do mnie i zweryfikował czy na pewno to ja wykonałem transakcję w Stanach. Oczywiście potwierdziłem! Teraz przesyłka dotrze do przyjaciela, a później do mnie.”




2005-2009 by 


komentarze
link
Hej!
Ciekawy artykulik, jednak mam problem z powtórzeniem tego wyczynu. Otóż nie mogę się nigdzie dopatrzeć tej opcji one click ordering. Czy mógłbym prosić o podpowiedź? Może w tym tkwi kruczek, bo podanie “normalnie” w danych billingowych polskiej karty niestety nie powiodło się - wykrył niezgodność danych karty z podanym adresem (amerykańskim).
Pozdro!