Opluwanie Macworlda
Uwaga! Ten wpis ma ponad 2 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.
Przy okazji dyskusji o akcji
WeWantApplePoland przeczytałem, że głównym problemem jesteśmy my - obecni i przyszli użytkownicy makówek. Czepiamy się, oczekujemy niemożliwego etc. etc. Pisałem o tym więcej
wczoraj. Jako przykład naszego narodowego zdeprawowania pojawił się między innymi argument o “opluwaniu” jedynego polskiego pisma o makach czyli Macworlda. Jak rozumiem sam też trochę “naplułem”
opisując działanie szpiegującej wtyczki FleOpen i publicznie krytykując ten pomysł. Z cała
sympatią, ale jak mamy się cieszyć z czegoś czego mimo chęci nie możemy przeczytać? Jaki jest sens w wydawaniu darmowego pisma o makach, którego na maku, bez dodatkowych narzędzi w stylu Adobe Readera i oficjalnego spyware, nie da przeczytać choć mamy przecież w systemie zgrabną i funkcjonalną przeglądarkę pedeefów? Na marginesie - i na szczęście! - Macworld nie jest wcale taki jedyny jak mogłoby się wydawać. W polskojęzycznej części sieci funkcjonuje kilka kompetentnych, regularnie aktualizowanych serwisów, a teksty
Pawła Nowaka,
Maćka Galasa czy
Pawła Dworniaka i innych autorów są niejednokrotnie znacznie ciekawsze niż ogrzewane tłumaczenia wypełniające polskie wydania Macworlda. I co ciekawe, sieciowych blogów jakoś nikt nie opluwa. Ale do tematu… Kontrowersje w sprawie polskiego Macworlda budzi przecież nie samo pismo a dziwaczny i utrudniający wszystkim życie sposób jego dystrybucji. Nie widzę więc niczego dziwnego w publicznych protestach, zwłaszcza że anonse o kolejnych numerach pojawiały się na e-mailowej liście dyskusyjnej - podkreślam dyskusyjnej. W końcu i miejsce było ku temu właściwe i powód racjonalny. Przeciwnie więc - odbieram je jako objaw zdrowego rozsądku. Oczekiwanie, że pismo o makach będzie sie otwierać na maku bez żadnych dodatkowych aplikacji i pluginów to przecież żadne “opluwanie”, czyż nie? Może więc zamiast dyskutować z własnymi uprzedzeniami warto by
posłuchać argumentów samych czytelników?
Zobacz inne
Opisując swoje wrażenia z pierwszego publicznego pokazu Leoparda prorokowałem, że wkrótce będziemy wiedzieć więcej. I tak też się dzieje. Deweloperska beta systemu już przeciekła do sieci, i można ją znaleźć na kilku torenttowniach, pojawiają się [...]
I kolejna porcja - tym razem fotografii! - Leoparda. Jak widać instalacja miała miejsce na maszynie PPC.