Ploteczki

22 kwietnia

Uwaga! Ten wpis ma ponad 2 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Wiosna idzie. Ptaszki ćwierkają. Podobno już w tym roku doczekamy się m.in. polskiego oddziału Apple, a w efekcie także, iTunes Music Store dla krajów byłej Europy Wschodniej. O ile to pierwsze jest jeszcze dosyć pradwopodobne, to w to drugie nie uwierzę póki nie zobaczę. W przyszłym tygodniu ma też pojawić się wreszcie długo wyczekiwany następca iBooka czyli Asus W6L w makowej obudowie i nowy, 17-calowy model MacBooka Pro. Do tego, jak niesie już bardziej oficjalna wieść, już na początku sierpnia, na konferencji Apple Worldwide Developers Conference, która odbędzie się w San Francisco, zobaczymy po raz pierwszy prezentację Leoparda

Calendar7Cy

A wszystko to w coraz cieplejszej, wiosennej i “moralnie podejrzanej” atmosferze miłosnego trójkąta. Ciekawą hipotezę w tym temacie wysunął jeden z czytelników w komentarzach do tekstu Kto zjadł moje jabłko? przywołując za analogię do obecnej sytuacji odejście iPodów od własnego, wychuchanego i “super fajnego” FireWire na rzecz mniej wydajnego lecz bardziej rozpowszechnionego USB. Jeżeli traktować tamto posunięcie Jobsa jako szachową zagrywkę (poświęcenie figury w zamian za wygranie całej partii) to faktycznie łatwo można dostrzec pewne podobieństwa - czyżby więc za jakiś czas miało się okazać, że poświęcono maki (proszę obejrzeć tą reklamę do końca!), zamieniając je de facto w pecety, w zamian za przyszłe zwycięstwo OS X na polu systemów operacyjnych? Hmmm. Jedno jest wszakże pewne - bilety na występy Jobsa są droższe niż na koncerty Madonny.

657

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*