Hack inside!

18 lutego

Uwaga! Ten wpis ma ponad 4 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Pamiętacie stronę www.osx86project.org poświęconą instalacji Mac OS X na komputerach PC? Dziś, po interwencji prawników Apple, zamknięto tamtejsze forum dyskusyjne, na którym wymieniano się doświadczeniami w wiadomej sprawie. Cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz próbuje się usuwać niewygodne informacje z sieci. W tym wypadku łatwo zrozumieć motywacje Apple - złamanie zabezpieczeń “makosa” może niebezpiecznie uderzyć firmę po kieszeni. Po co bowiem ludzie mieliby kupować drogiego intel-maka skoro mogliby go sobie poskładać samemu i to za znacznie mniejsze pieniądze? Niby tak - jednak bądźmy szczerzy, nie jest to rozwiązanie masowe, wymaga wyrzeczeń, użerania się z niespodziewanymi problemami a przede wszystkim pozbawione jest legalności - żadna firma ani nawet zwykły użytkownik nie skorzysta ze złamanego sytemu… Za to zamykanie stron i ludzi za to, że dyskutują na niewygodny dla kogoś temat lub za to, że coś wiedzą kojarzy mi się z rokiem 1984 - i dosłownie i w przenośni.

Hinside

Kiedyś gdzieś w usenecie przeczytałem zgrabny, choć dosadny aforyzm - usuwanie informacji z internetu to jak usuwanie sików z basenu. Zamknięcie jednego forum spowoduje tylko otwarcie drugiego a w ostateczności przeniesienie dyskutantów i ich wiedzy na jakąś półprywatną listę mejlową czy do usenetu - co więc w ten sposób można uzyskać? Ograniczy się co najwyżej trochę dostęp do informacji dla nowych użytkowników - ale jak ktoś chce, i wie czego i jak szukać, to i tak znajdzie. Rozumiem, że następuje tutaj oczywisty konflikt interesów - Apple chce zablokować nielegalne instalacje swojego systemu na pecetach, a hakerzy chcą te zabezpieczenia złamać. Wojna stara jak świat. Każda ze stron ma swoje racje i nie ma tutaj miejsca na kompromis - to oczywiste. Każda ze stron ma też prawo zrobić wszystko, żeby utrudnić życie przeciwnikowi. To jasne. Szkoda tylko, że programiści Apple zamiast zająć się swoją robotą i zabezpieczyć system porządnie zasłaniają się prawnikami i kuriozalnym DMCA. Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie ale czuję, że wszystko to, pomimo pozorów legalizmu, jest jednak jakoś niezbyt uczciwe…

1,213

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*
Śledź blogowe dyskusje przez