Po co mi .Mac?

30 grudnia

Uwaga! Ten wpis ma ponad 2 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Ja sobie nie żartuje. To nie jest prowokacja. Po prostu jestem zwyczajnie ciekaw po co mi .Mac? Mam już własny serwer, domenę, konta pocztowe, filtry antyspamowe itd. i mogę z nimi zrobić co zechcę. Do tego administruje tym wszystkim nadzwyczaj miły i kompetentny człowiek. Wszystko też działa bezawaryjnie i pewnie. Pytanie więc po co miałbym kupować .Maca za 100$ rocznie jest więc całkiem zasadne. Oczywiście wiem, że .Mac jest pomyślany jako kompletny system dla laików brzydzących się HTML-em i resztą tych wszystkich niezrozumiałych akronimów. Trzeba cos komuś pokazać w internecie? Klik. Klik. Już widać. Trzeba zrobić backup dokumentów? Klik. Klik. Już jest. I tym podobne. Klik. Klik.

Guide Dot-Mac

I na pewno wygodne. Pytam jednak o to czy używając “dotmaka” zyskam coś czego już nie mam, lub czego nie mógłbym zrobić po swojemu? Szablony www? Backup? Synchronizacja z iSync i iCal? Wygodę użytkowania? Integracja z systemem to jedno, szpanerski adres w domenie @mac.com to drugie ale czy ten “szpan”, integracja z OS X i cała reszta jest warta tych 100$/rok? Mam spore wątpliwości. Mam też i prośbę - jeżeli używacie .Maka napiszcie kilka słów o zaletach tego rozwiązania. Nie mówię o domowej www - w końcu dotmak potrafi dużo więcej. Przydaje się ta cała reszta choć trochę? I w jakich sytuacjach? Wiem, wiem - miałem szansę sam sprawdzić, ale te trzy miesiące mignęły jak z bicza trzasnął… Słowem, jestem po prostu ciekawy czy .Mac zaproponuje mi coś za co warto będzie dodatkowo (i słono) zapłacić. Pomożecie?

913

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie widoczny. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

*
*