Uwaga! Ten wpis ma ponad 3 lata. Jeżeli interesuje cie dany temat użyj blogowej wyszukiwarki lub zajrzyj do spisu treści istnieje bowiem spora szansa, że od tego czasu napisałem na ten temat coś jeszcze.

Otóż mój imak po podłączeniu Video Adaptera wyświetlił na obu ekranach ten sam obraz (mirror) o oszałamiającej rozdzielczości 640×480 pikseli, i za żadne skarby świata nie chciał zauważyć, że ekran monitora i telewizora to dwie inne bajki. Dzieje się tak bowiem Apple uznało że w domowych komputerach i iBookach drugi niezależny ekran to rzecz całkowicie użytkownikom zbędna. Nie wiem skąd ten pomysł, ani po co komu taki tryb mirror, więc od razu postanowiłem się od niego uwolnić. Pomógł mi w tym zacny darmowy programik Screen Spanning Doctor. Uważajcie jednak - program ingeruje w firmware komputera, proces instalacji obciążony jest więc pewnym ryzykiem, także zanim zdecydujecie się na sprawdźcie czy wasz sprzęt będzie bezpieczny. Po zabiegu wszystko zyskało wreszcie sens - monitor pracuje w swojej normalnej rozdzielczości, a telewizor w swojej. Co więcej oba ekrany są od siebie całkiem niezależne dzięki czemu bez trudu można pracować na komputerze i np. wyświetlać jednocześnie na telewizorze film - PYMPlayer radzi sobie z tym znakomicie. Ufff! Jednak te 80zł nie poszło w błoto. Mam nadzieję, że te kilka słów prawdy o “drugiej twarzy” Apple pomoże wam jeżeli znajdziecie się w podobnej sytuacji, lub też uchroni was przed bezsensownym wydatkiem, jeżeli wasz komputer nie współpracuje ze Spanning Doctorem. I życzę wszystkim dużo jabłek od Mikołaja.




2005-2008 by Bartosz Skowronek / 